To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pracujący renciści i emeryci, czyli największa bzdura świata
#61
Śmierć Szczurów napisał(a):I dlatego ona powstaje... Znowu zaklinasz rzeczywistość.
Przez to, że jej nie ma, to ona powstaje? Może to przedsiębiorcy dążą do wolnej konkurencji? Duży uśmiech

Dodatkowo, dlaczego używasz pozamerytorycznego sformułowania "Znowu zaklinasz rzeczywistość"? Przecież mogę Ci dokładnie to samo powiedzieć.

Cytat:Nie ma - państwo ma stołki do obsadzenia.
Ma. Stołki ma również do obsadzenia.

Cytat:Nawet nie może mieć, co wynika już z samego charakteru przedsiębiorstwa i państwa - nie mówiąc już o przymusie ich posiadania.
Jeżeli ktoś zaklina rzeczywistość, to właśnie Ty. Przecież na całym świecie państwa prowadzą przedsiębiorstwa (w tym z udziałem skarbu państw), a Ty twierdzisz, że nawet nie może mieć.

Cytat:Wygląda na to, że nie, bo w ciągu kilku minut stwierdziłeś, że biurokraci stworzą wolną konkurencję (wbrew faktom, bo bez problemu można stwierdzić, że wszystko co biurokraci robią, to ograniczanie konkurencji - nic innego nie potrafią), a chwilę potem napisałeś, że można do niej tylko dążyć.
Jacy biurokraci. W jaki sposób stworzą wolną konkurencję, gdzie to stwierdzam? Uważam, że regulacje państwa mogą sprzyjać powstawaniu warunków dla konkurencji (czyli dążenia do stanu idealnego). Ale państwo musi posiadać udziały w niektórych sektorach gospodarki (tzw. strategiczne), ze względu na to, że np: prąd powinien być dostarczony do wszystkich obywateli. A dla wolnego rynku, byłoby to nieopłacalne.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
#62
nonkonformista napisał(a):Witajcie,
któż to wymyślił system, w którym osoba otrzymująca rentę /niezdolność do pracy/ może pracować?
Macie jakieś pomysły? Zapraszam do dyskusji.
[/b]
\

Zdechła!???
Rencista dostaje np 630 złotych.
Etos pracy będzie. Tylko pracy nie będzie. Pracodawcy chętniej zatrudniają osoby niepełnosprawne- składki.
Odpowiedz
#63
teresa124 napisał(a):\

Zdechła!???
Rencista dostaje np 630 złotych.
Etos pracy będzie. Tylko pracy nie będzie. Pracodawcy chętniej zatrudniają osoby niepełnosprawne- składki.
A rencista dostaje 630 zł, bo jeszcze niedawno byli 'renciści paluszkowi'. Pewnie z 50% rent jeszcze do niedawna było kombinowanych.
Gdyby odsiać oszustów, renty byłyby wyższe.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
#64
nonkonformista napisał(a):Gdyby odsiać oszustów, renty byłyby wyższe.

Dlaczego?
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
#65
Grim napisał(a):Dlaczego?
Dla mnie to logiczne.
Załóżmy, że rentę pobierają trzy miliony, a my przeznaczyliśmy też trzy milony. Wtedy każdy dostanie po złotówce.
Gdy jednak renty pobiera tylko milion, to każdy dostanie trzy razy więcej.
Prosty rachunek.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
#66
nonkonformista napisał(a):Dla mnie to logiczne.
Załóżmy, że rentę pobierają trzy miliony, a my przeznaczyliśmy też trzy milony. Wtedy każdy dostanie po złotówce.
Gdy jednak renty pobiera tylko milion, to każdy dostanie trzy razy więcej.
Prosty rachunek.

Renty, o ile się nie mylę, ustalane są odgórnie, więc niezależnie od tego ile mamy w kabzie, ludzie będą dostawali tyle ile jest ustalone, nie mniej, nie więcej, choćby w kabzie były tryliardy złotych, to renty będą na poziomie, powiedzmy 800zł.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
#67
Grim napisał(a):Renty, o ile się nie mylę, ustalane są odgórnie, więc niezależnie od tego ile mamy w kabzie, ludzie będą dostawali tyle ile jest ustalone, nie mniej, nie więcej, choćby w kabzie były tryliardy złotych, to renty będą na poziomie, powiedzmy 800zł.
To bez sensu w takim razie.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
#68
Tak, wysokość renty jest zależna jedynie od czynników osobistych typu zarobki, liczba lat składkowych itp.

A rencista może dostać nawet ok. 70% swojej pensji
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#69
warbarbye napisał(a):Nie wiem dlaczego z nim nadal rozmawiacie, przecież to gorsze od karmienia trolla. Konformiście widocznie znudziło się udawanie polonisty (pewnie zbrzydło mu spisywanie informacji ze słowników albo coraz trudniej było mu je parafrazować) i chce teraz na siłę pokazać, że jego głowa nie jest wcale próżnią, ale… jest pełna prawno-ekonomicznych przemyśleń.
Notabene, dość zabawnie wygląda, gdy osoba nazywająca się liberałem gospodarczym i nawołująca do walki z sowiecką mentalnością Paljaków nie może pojąć, że praca na emeryturze nie jest żadną kradzieżą Duży uśmiech
Nie jest. Pisałem o jakiejś kradzieży? Po co ktoś przechodzi na emeryturę? By dalej pracować? Nie widzisz, że to bezsens? A ty piszesz o jakiejś próżni.
Przecież emerytura i praca się wzajemnie wykluczają. To i tylko chcę tutaj zasygnalizować. Reszty nie skomentuję, bo po prostu nie babram się w gównie.
"Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie". L. Staff
Odpowiedz
#70
A Ty po prostu nie zwracasz uwagę na rzeczywistą sytuację tych ludzi. Ubzdurałeś sobie coś i nijak nic do Ciebie nie trafia.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#71
Gadał dziad do Nonka, a Nonk.....
Jeszcze raz podsumuję.
Primo - mylisz rentę inwalidzką, która jest równoznaczna z orzeczeniem do niezdolności do pracy, z emeryturą, która jest rodzajem lokaty odbieranej w ratach po umówionym okresie składowym i nic poza tym.
Secundo - emerytura to możliwość a nie konieczność niepracowania. Mała różnica.
Tertio - wysokość średnich polskich emerytur jest tak niebotyczna, że dorabianie jest po prostu koniecznością.
Quatro- marnowanie umiejętności doświadczonych ludzi, to głupota.
Quinto - nie pracujesz/gnijesz
Więcej łaciny nie pamiętam
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#72
Sofeicz napisał(a):Gadał dziad do Nonka, a Nonk.....
Jeszcze raz podsumuję.
Primo - mylisz rentę inwalidzką, która jest równoznaczna z orzeczeniem do niezdolności do pracy, z emeryturą, która jest rodzajem lokaty odbieranej w ratach po umówionym okresie składowym i nic poza tym.
Secundo - emerytura to możliwość a nie konieczność niepracowania. Mała różnica.
Tertio - wysokość średnich polskich emerytur jest tak niebotyczna, że dorabianie jest po prostu koniecznością.
Quatro- marnowanie umiejętności doświadczonych ludzi, to głupota.
Quinto - nie pracujesz/gnijesz
Więcej łaciny nie pamiętam
Nic więcej nie mógłbym do tego dodać. Uśmiech

Może ad 4. - strata doświadczonego pracownika jest podwójnie bolesna dla pracodawcy, bo na jego miejsce musi mianować kogoś mniej kompetentnego (zazwyczaj) i dać mu taką samą pensję (prawdopodobnie). Nie mówiąc już o spadku jakości usług firmy.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#73
(04.06.2013, 13:45)Nonkonformista napisał(a): Witajcie,
któż to wymyślił system, w którym osoba otrzymująca rentę /niezdolność do pracy/ może pracować?

Dlaczego w naszym kraju było jeszcze nie tak dawno najwięcej rencistów w Europie w porównaniu do liczby mieszkańców? Przecież żadnej wojny nie było. W 1998 roku rentę otrzymywały prawie 3 mln ludzi. Tyle mieliśmy kalek itd. Dziś jest już tych rent mniej /na szczęście/. Pewnie część tych 'rencistów' zdechła, a część pewnie została cudownie uzdrowiona /w końcu w kraju, gdzie Sokółka i wielki posąg Jezusa bez cudów się nie obejdzie, prawda?/

Fakt jednak pozostaje faktem. Nie mamy etosu pracy. Nie wykształciliśmy w sobie jako naród szacunku dla niej. 50 lat 'czy się stoi, czy się leży' przyniosło swoje zepsute owoce.
Z drugiej strony pobłażanie dla złodziejstwa /tym są kombinowane renty na paluszek - nazywajmy sprawy po imieniu/. Ilu z tych rencistów musiało renty oddać albo odpracować?

Jak wyjść z tego zaklętego kręgu niemożności i wzajemnej podejrzliwości.

Jak uczynić społeczeństwo polskie obywatelskim?
Jak zlikwidować podobny idiotyzm pracujący rencista /pracujący emeryt/?

Macie jakieś pomysły? Zapraszam do dyskusji.


--------------
Jestem rencistką drugiej grupy. Mam zły stan zdrowia, w tej chwili nadaję się tylko do pracy umysłowej w domu, np. na komputerze. Wcześniej na rencie pracowałam tylko w bylejakich małych firmach bo nikt inny nie chciał mi dać pracy, miałam trochę lepsze zdrowie jeździłam do pracy.
Rencista, który nie ma lewej renty tylko ma naprawdę spory problem ze zdrowiem ma różne ograniczenia w zdolności do podjęcia pracy na różnych stanowiskach na których mógł pracować gdy był zdrowy. Bo jak ktoś jest zdrowy to może przekwalifikować się do innej pracy jak nie może znaleźć pracy w swoim zawodzie.
Osobie chorej na rencie wiele możliwości różnych stanowisk pracy odpada.


Nie wszyscy są chorzy na rencie na to samo i mają takie same ograniczenia że względu na stan zdrowia, są renciści którzy jeżdżą autobusami jako kierowcy. 
Jednak renciści nawet ci którzy mają siłę pracować lekko lub średnio ciężko fizycznie mają mniej energii, szybciej się męczą, nie są tak wytrzymali w pracy zarówno fizycznej jak umysłowej.
Nie są tak w stanie intensywnie skakać z energią koło możliwości zarobienia dużych pieniążków.
Ale na przykład Churchill był kaleką na wózku inwalidzkim chociaż miał chyba 2 całe nogi.
No i nie było wtedy forum ateista.pl, żeby Nonkonformista kazał mu liczyć muchy na suficie, żyć z renty i czekać na śmierć.

Tak, renciści jako pracownicy mają mniej energii i nie pracują tak wydajnie w skali wykonanej pracy w okresie miesiąca jak wtedy gdy byli zdrowi nawet na tych stanowiskach na których dają sobie radę ze względu na usterki ze stanem zdrowia.
Dlatego są dofinansowania z PFRON do stanowisk  pracy osóbc chorych na rencie, żeby pracodawcy nie seplenili że osoby chore są mało wydajne i ich okradają a ktoś ich zmusza do zatrudnienia jednej czy dwóch osób chorych w całej firmie. Niestety dofinansowania do wynagrodzeń osób chorych z PFRON są tylko w małych firmach do 25 osób lub w Zakładach Pracy Chronionej czyli firmach zatrudniających prawie samych chorych rencistów i niepełnosprawnych.
Odpowiedz
#74
(31.12.2019, 05:54)gąska9999 napisał(a):
(04.06.2013, 13:45)Nonkonformista napisał(a): Witajcie,
któż to wymyślił system, w którym osoba otrzymująca rentę /niezdolność do pracy/ może pracować?

Dlaczego w naszym kraju było jeszcze nie tak dawno najwięcej rencistów w Europie w porównaniu do liczby mieszkańców? Przecież żadnej wojny nie było. W 1998 roku rentę otrzymywały prawie 3 mln ludzi. Tyle mieliśmy kalek itd. Dziś jest już tych rent mniej /na szczęście/. Pewnie część tych 'rencistów' zdechła, a część pewnie została cudownie uzdrowiona /w końcu w kraju, gdzie Sokółka i wielki posąg Jezusa bez cudów się nie obejdzie, prawda?/

Fakt jednak pozostaje faktem. Nie mamy etosu pracy. Nie wykształciliśmy w sobie jako naród szacunku dla niej. 50 lat 'czy się stoi, czy się leży' przyniosło swoje zepsute owoce.
Z drugiej strony pobłażanie dla złodziejstwa /tym są kombinowane renty na paluszek - nazywajmy sprawy po imieniu/. Ilu z tych rencistów musiało renty oddać albo odpracować?

Jak wyjść z tego zaklętego kręgu niemożności i wzajemnej podejrzliwości.

Jak uczynić społeczeństwo polskie obywatelskim?
Jak zlikwidować podobny idiotyzm pracujący rencista /pracujący emeryt/?

Macie jakieś pomysły? Zapraszam do dyskusji.


--------------
Jestem rencistką drugiej grupy. Mam zły stan zdrowia, w tej chwili nadaję się tylko do pracy umysłowej w domu, np. na komputerze. Wcześniej na rencie pracowałam tylko w bylejakich małych firmach bo nikt inny nie chciał mi dać pracy, miałam trochę lepsze zdrowie jeździłam do pracy.
Rencista, który nie ma lewej renty tylko ma naprawdę spory problem ze zdrowiem ma różne ograniczenia w zdolności do podjęcia pracy na różnych stanowiskach na których mógł pracować gdy był zdrowy. Bo jak ktoś jest zdrowy to może przekwalifikować się do innej pracy jak nie może znaleźć pracy w swoim zawodzie.
Osobie chorej na rencie wiele możliwości różnych stanowisk pracy odpada.


Nie wszyscy są chorzy na rencie na to samo i mają takie same ograniczenia że względu na stan zdrowia, są renciści którzy jeżdżą autobusami jako kierowcy. 
Jednak renciści nawet ci którzy mają siłę pracować lekko lub średnio ciężko fizycznie mają mniej energii, szybciej się męczą, nie są tak wytrzymali w pracy zarówno fizycznej jak umysłowej.
Nie są tak w stanie intensywnie skakać z energią koło możliwości zarobienia dużych pieniążków.
Ale na przykład Churchill był kaleką na wózku inwalidzkim chociaż miał chyba 2 całe nogi.
No i nie było wtedy forum ateista.pl, żeby Nonkonformista kazał mu liczyć muchy na suficie, żyć z renty i czekać na śmierć.

Tak, renciści jako pracownicy mają mniej energii i nie pracują tak wydajnie w skali wykonanej pracy w okresie miesiąca jak wtedy gdy byli zdrowi nawet na tych stanowiskach na których dają sobie radę ze względu na usterki ze stanem zdrowia.
Dlatego są dofinansowania z PFRON do stanowisk  pracy osóbc chorych na rencie, żeby pracodawcy nie seplenili że osoby chore są mało wydajne i ich okradają a ktoś ich zmusza do zatrudnienia jednej czy dwóch osób chorych w całej firmie. Niestety dofinansowania do wynagrodzeń osób chorych z PFRON są tylko w małych firmach do 25 osób lub w Zakładach Pracy Chronionej czyli firmach zatrudniających prawie samych chorych rencistów i niepełnosprawnych.
Kaleką na wózku inwalidzkim i rencistą był Roosevelt a nie
 Churchill, pomyliło mi się. Jednak w USA nie zabroniono renciście Rooseveltowi pracy na stanowisku prezydenta, a forumowy Nonkonformista chętnie by kopnął wszystkich rencistów w śmietnik.
Odpowiedz
#75
usunęłam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości