To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Państwo [czy i do czego jest nam potrzebne?]
#41
Avx napisał(a):Jak sobie Czarna wyobraża funkcjonowanie służb porządkowych (jakochkolwiek, powiedzmy że ochotniczych) w takim anarchiźmie ? A funkcjonowanie fabryk, naprawę dróg itp. ? Prędzej czy później ,,policja ochotnicza" stałaby się zaczątkiem państwa.
Przede wszystkim państwa nie byłoby tylko wtedy gdyby społeczność danego obszaru, (bo nie można by mówić o państwie Oczko) go nie chciała. Wówczas nie pozwoliłaby na to, by powstało ono z ochotniczej policji. Przecież tą ochotniczą policję stanowiliby członkowie tej społeczności, więc społeczność ta mogłaby w pewien sposób ich ograniczyć, hamować pewne ich zapędy, które w nią by godziły itd.
Anarchizmu nie da się wprowadzić za pomocą dyktatury – on musi być poparty wolą większości społeczeństwa. Oprze się tylko trwale na dobrowolności, a nie ma wojskowych, czy policyjnych karabinach. Wiem, że w najbliższym czasie zaistnienie anarchizmu z woli społeczeństwa jest mało realne, ale w czasach panowania monarchii nikt nie wyobrażał sobie życia w demokracji, czy demokratycznego państwa w ogóle. Ludzkość po prostu musiała w pewien sposób dojrzeć do demokracji i tak samo musiałaby – przynajmniej moim zdaniem – dojrzeć do życia w anarchizmie. Obecnie to nierealne, ale kiedyś? Kto wie… Uśmiech
Avx napisał(a):Podobnie dzisiejsze mafie itp. Gdyby państwo, wraz z armią i innymi tego typu strukturami przestało istnieć, za kilka tygodni każda dzielnica miasta miałaby swojego dyktatora (bossa lokalnego gangu, dawnego przedsiębiorcę itp, itp.).
Sądzę, że społeczność takiej dzielnicy skutecznie hamowałaby zapędy takich jednostek. Dlaczego? Ponieważ one godziłyby w nią samą.
Avx napisał(a):Gdyby pozbawić ją dochodów poprzez rozwiązanie państwa, znalazłaby sobie nowy dochód.
Uważasz, że mafia czerpie dochody z istnienia państwa?
Cytat:Co byś proponowała w takiej sytuacji ? Na dobrą sprawę, aby mieć kontrolę nad daną społecznością wystarczy kontrola pewnych punktów kluczowych (produkcja energii, wodociągi, itp).
Gdyby dana społeczność rzeczywiście chciała żyć w anarchizmie to zadbałaby o to, by nic nie doprowadziło do restauracji państwa. Tak samo nie doprowadziłaby do przejęcia kontroli nad punktami kluczowymi z tego względu, że mogłaby skutecznie hamować dyktatorskie zapędy innych członków tej społeczności. Z jednym zastrzeżeniem: społeczność rzeczywiście musiałaby chcieć żyć bez tego przymusu, którym jest państwo. Bez woli społeczeństwa anarchizmu utrzymać się nie da.
Odpowiedz
#42
Anarchizm to utopia. Zaprzecza sam sobie. Dlaczego? Przypuśćmy, że w nasyzm kraju JEST ten cały anarchizm. Nabrałem nagle ochoty na zabicie sąsiada i jego rodziny. Idę i robię to. Jestem bezkarny bo przeciez nie ma żadnych praw, wszytsko wolno.
Teraz "anarchysty" powiedzą zapewne - "nieprawda, bo isntiałyby te społeczne oddziały policyjne, lokalne WŁADZE wybierane w sposób jak najbardziej demokratyczny itp.". Ale przecież takowe to już jest APARAT PRZYMUSU!! Czyli zaprzeczenie anarchii.
Przypuśćmy, że owe "oddziały" pojmają mnie i osądzą - jest to już FORMA DYKTATU! Czyli zaprzeczenie anarchii.
Idźmy dalej.
Brak tożsamości narodowej, brak armii, policji, służby cywilnej itp. Ktoś na nas napada - co robimy? G**** bo jesteśmy nieprzygotowani. Inne kraje też nam nie pomoga bo nie podpisaliśmy z nimi żadnych umów, bo NIE MA WŁADZ które mogłyby to zrobić, a każdy zajmuje się "własnym ogródkiem" i ma innych w dupsku.
Handel z innymi krajami - jako taki nie istniałby oficjalnie. Funkcjonowałby niekontrolowany wwóz i wywóz różnych towarów - co stwarzałoby grunt pod rozwój róznych mafii działających na międzynarodową skalę - przecież wszystko byłoby dozwolone - nawet pornografia dziecięca, bo przecież jej zakazanie to FORMA PRZYMUSU!
A w ogóle jak niby przedostalibyśmy się przez granicę? Do tego potrzebny byłby paszport, a KTO miałby niby go wydac skoro nie byłoby władz jako takich?
W ogóle nie mogłyby funkcjonować więzienia bo to FORMA PRZYMUSU i w dodatku zniewolenie!
Et caetera, et caetera
Odpowiedz
#43
Czarna 87 napisał(a):Przecież tą ochotniczą policję stanowiliby członkowie tej społeczności, więc społeczność ta mogłaby w pewien sposób ich ograniczyć, hamować pewne ich zapędy, które w nią by godziły itd.


Czarna 87 napisał(a):Avx napisał:
Podobnie dzisiejsze mafie itp. Gdyby państwo, wraz z armią i innymi tego typu strukturami przestało istnieć, za kilka tygodni każda dzielnica miasta miałaby swojego dyktatora (bossa lokalnego gangu, dawnego przedsiębiorcę itp, itp.).

Sądzę, że społeczność takiej dzielnicy skutecznie hamowałaby zapędy takich jednostek

w jaki sposób?


Czarna 87 napisał(a):Wiem, że w najbliższym czasie zaistnienie anarchizmu z woli społeczeństwa jest mało realne,

gratuluje trzeźwego osądu!
Odpowiedz
#44
Czarna 87 napisał(a):w czasach panowania monarchii nikt nie wyobrażał sobie życia w demokracji, czy demokratycznego państwa w ogóle.

Intelektualiści pewnie sobie wyobrażali, vide starożytne demokratyczne Ateny (demokracja bezpośrednia), Republika Rzymska (wprawdzie arystokratyczna, niemniej jednak republika) itd, itp.

Władza w republice rzymskiej była podzielona między lud, senat i urzędników:

* najwyższą władzę prawodawczą i sądowniczą sprawował lud i wykonywał ją poprzez skomplikowany system zgromadzeń ludowych – zebrań całego ludu. Te różnego rodzaju zgromadzenia to komicja trybusowe, komicja centurialne, komicja kurialne i concilium plebis.
* najwyższą władzę polityczną i administracyjną sprawował złożony z patrycjuszy senat.
* władzę wykonawczą, w tym realizację uchwał senatu i ludu, sprawowali urzędnicy (magistratus) o ograniczonych kompetencjach i kadencji.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Republika_Rzymska

Swoją drogą, demokracja niewiele dobrego ze sobą niesie... Jeśli już mówić o dobrych cechach demokracji, to jest jej częste połączenie z ideami np. praw człowieka, nie zaś jej sama istota czyli demokratyczne wybory. Ale to temat na inny wątek.

Czarna 87 napisał(a):Ludzkość po prostu musiała w pewien sposób dojrzeć do demokracji

Ośmielę się stwerdzić, że ludzkość nie dojrzała do niej nigdy.

Czarna 87 napisał(a):Uważasz, że mafia czerpie dochody z istnienia państwa?

Owszem, ale to zło konieczne. Wynika to z dostarczania przez mafię artykułów formalnie zabronionych obywatelom (zawsze coś takiego się znajdzie, jak zezwoli się na handel narkotykami to przerzucą się na broń itd, itp.)

Czarna 87 napisał(a):Gdyby dana społeczność rzeczywiście chciała żyć w anarchizmie to zadbałaby o to, by nic nie doprowadziło do restauracji państwa.

Nie mogę się wypowiadać, bo zakładasz zupełnie różną od obecnej naturę ludzką :] Być może gdyby przyjąć takie założenia (odpowiednia natura ludzka), anarchizm by działał. Ale... To czyste ,,gdybanie" Język

Demokracja też by o wiele lepiej działała, gdyby... Język Język
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).
-----------------------------------
2025r- Prywatnie tworzę postapo grę, jeśli lubisz czarny humor to polecam.
DARMOWE Demo-  Because The World Died by liberty90
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#45
Helmutt napisał(a):Anarchizm to utopia. Zaprzecza sam sobie. Dlaczego? Przypuśćmy, że w nasyzm kraju JEST ten cały anarchizm. Nabrałem nagle ochoty na zabicie sąsiada i jego rodziny. Idę i robię to. Jestem bezkarny bo przeciez nie ma żadnych praw, wszytsko wolno.
Teraz "anarchysty" powiedzą zapewne - "nieprawda, bo isntiałyby te społeczne oddziały policyjne, lokalne WŁADZE wybierane w sposób jak najbardziej demokratyczny itp.". Ale przecież takowe to już jest APARAT PRZYMUSU!! Czyli zaprzeczenie anarchii.
Przypuśćmy, że owe "oddziały" pojmają mnie i osądzą - jest to już FORMA DYKTATU! Czyli zaprzeczenie anarchii.
Anarchizm może być ogólnie rozumiany jako idea wyrażająca zaprzeczenie wszelkiej władzy, zwierzchności oraz dominacji. To jest ruch raczej skierowany przeciwko hierarchii niż czysto antyrządowy, czy antypaństwowy, (bo jak widzę terminy „antyrządowy” i „antypaństwowy” są rozumiane jako synonimy i używane zamiennie). To właśnie hierarchia stanowi strukturę organizacyjną będącą ucieleśnieniem władzy. To prawda, że anarchiści są z definicji antypaństwowi (z tego względu, że państwo to najwyższa forma hierarchii), ale antypaństwowość w żadnym wypadku :!: nie stanowi wyczerpującej, czy nawet wystarczającej definicji anarchizmu. Anarchia nie oznacza chaosu (jak sobie to wielu zapewne wyobraża), ale chęć stworzenia społeczeństwa opartego na wolności osobistej i dobrowolnej współpracy międzyludzkiej. Z tego względu zaistnienie anarchii musi być dobrowolne i nie może zostać zaprowadzone za pomocą siły, czy przymusu.
Nie można też powiedzieć, że nie istnieje żadne prawo. Dlaczego? Ponieważ już samo życie w danej społeczności narzuca nam formy zachowań w danej społeczności obowiązujących i aby tak było nie jest absolutnie potrzebne istnienie państwa. Twoja wolność osobista jest ograniczona wolnością osobistą drugiego człowieka – tak jest, było i zawsze będzie. Czy uważasz, że to ogranicza Twoją wolność? Nie, to jej nie ogranicza – to ją zabezpiecza. Z tego względu, że ktoś równie dobrze mógłby chciał uczynić coś, co ograniczy Twoją wolność. Jeśli natomiast przyjmiemy, że „wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa”, to nie tylko nikt nie ograniczałby Twojej wolności osobistej, ale również Ty musiałbyś przyjąć do wiadomości, że nie możesz ograniczać wolności czyjejś. :]
Obowiązującą zasadą byłoby, więc korzystanie z własnej wolności tak by jednocześnie nie krzywdzić innych osób. Wbrew pozorom wszyscy odnoszą korzyści z przyjęcia i stosowania się do tej zasady, ponieważ to właśnie tworzy podwaliny pod budowę społeczeństwa opartego na wolności osobistej ograniczonej jedynie wolnością osobistą drugiego człowieka. Społeczeństwo jest takim luźnym związkiem egoistów, którzy współpracują ze sobą dla korzyści. Wydaje mi się, że odrobina dobrej woli wystarczy, by człowiek nie był człowiekowi wilkiem. Uśmiech Wydaje mi się, że korzyść byłaby odczuwalna dla wszystkich. Choć jestem egoistką, to nie widzę jakiejś własnej korzyści w krzywdzie innych, chyba, że oni wcześniej skrzywdzą mnie (i wtedy dojdzie do uzasadnionej zemsty z mojej strony).
Helmutt napisał(a):Brak tożsamości narodowej […]
Czy z tożsamości narodowej wynika coś absolutnie dobrego, nam niezbędnego? Tożsamością narodową można oddychać jak powietrzem, ale można się też nią udusić. Oczko
To jest coś, co zostaje nam wpojone, co jest szumnym hasłem, ale czego nie można właściwie precyzyjnie zdefiniować. Pytanie:, po co tożsamość narodowa?
Helmutt napisał(a):[…]brak armii, policji, służby cywilnej itp. Ktoś na nas napada - co robimy?[…]
Kto powiedział, że w anarchizmie miałoby nie istnieć policja i wojsko? Oczywiście, że by istniały (a wojsko to już na pewno by istniało). Dlaczego? Z tego względu, że jest społecznie użyteczne i w interesie społeczeństwa jest istnienie takiej instytucji, która mogłaby go bronić przed napaścią z zewnątrz. Poza tym patrzę w trochę szerszej perspektywie niż panowanie anarchizmu w jednym kraju. Oczko Wiem, że to może się wydawać nieprawdopodobne, ale brak niewolnictwa, powszechne prawa wyborcze (również dla kobiet) itp. też kiedyś (w czasach dawniejszych) było, co najwyżej mrzonką niewielkiej części ludzi. Nigdzie nie jest powiedziane, że demokracja jest ostatnim etapem rozwoju ludzkości, tak jak nie można powiedzieć, by była najdoskonalsza (jest jedynie najdoskonalsza spośród systemów, które znamy, i które funkcjonują obecnie Oczko).

Avx napisał(a):Ośmielę się stwerdzić, że ludzkość nie dojrzała do niej nigdy.
Śmiem twierdzić, że dojrzała do demokracji. Swój pogląd opieram na tym, że w krajach Europy (a Europy Zachodniej to już na pewno) demokracja z powodzeniem utrzymuje się u władzy i nie występuje tam zagrożenie rządami dyktatorskimi, czyli jednym słowem demokracja w tamtym rejonie jest stabilna, co świadczy o tym, że społeczeństwa Europy Zachodniej do demokracji dojrzały.
Avx napisał(a):Owszem, ale to zło konieczne. Wynika to z dostarczania przez mafię artykułów formalnie zabronionych obywatelom (zawsze coś takiego się znajdzie, jak zezwoli się na handel narkotykami to przerzucą się na broń itd, itp.)
Gdyby społeczeństwa wykazały się odpowiednią dojrzałością, to można by i zaryzykować powszechny dostęp do broni a także do innych obecnie zabronionych rzeczy. Ale tu chyba znów mówię o „innym” społeczeństwie. :] Z drugiej strony, – co wielokrotnie już pisałam – nie rozumiem państwa, które niczym przedszkolanka pilnuje dorosłych obywateli, (więc można założyć, że odpowiedzialnych) by ci nie zrobili sobie „kuku”. Duży uśmiech
Odpowiedz
#46
Cytat:Kto powiedział, że w anarchizmie miałoby nie istnieć policja i wojsko? Oczywiście, że by istniały (a wojsko to już na pewno by istniało). Dlaczego? Z tego względu, że jest społecznie użyteczne i w interesie społeczeństwa jest istnienie takiej instytucji, która mogłaby go bronić przed napaścią z zewnątrz.

A skąd w takim razie wziąć pieniądze na utrzymanie armii i policji? Wątpię, aby udało się z samych dobrowolnych ofiar.
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#47
KBr napisał(a):
Cytat:Kto powiedział, że w anarchizmie miałoby nie istnieć policja i wojsko? Oczywiście, że by istniały (a wojsko to już na pewno by istniało). Dlaczego? Z tego względu, że jest społecznie użyteczne i w interesie społeczeństwa jest istnienie takiej instytucji, która mogłaby go bronić przed napaścią z zewnątrz.

A skąd w takim razie wziąć pieniądze na utrzymanie armii i policji? Wątpię, aby udało się z samych dobrowolnych ofiar.
Wydaje mi się, że dałoby się utrzymać armię z dobrowolnych datków, ponieważ jest ona użyteczna społecznie – w interesie społeczeństwa jest istnienie armii, która mogłaby go bronić, i która najlepiej, aby była ochotnicza i nie interweniowała w innej sytuacji niż zagrożenie jakiejś społeczności napaścią.
Odpowiedz
#48
Cytat:Wydaje mi się, że dałoby się utrzymać te służby z dobrowolnych datków, ponieważ te służby są użyteczne społecznie – w interesie społeczeństwa jest istnienie armii, która mogłaby go bronić, i która najlepiej, aby była ochotnicza i nie interweniowała w innej sytuacji niż zagrożenie jakiejś społeczności napaścią.

Taka armia byłaby bardzo biedna. Większość ludzi zapewne uważałaby, że nie musi płacić, bo zrobią to inni.

No, chyba że trafiłby się jakiś Owsiak, który co roku organizowałby Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy na Rzecz Armii (WOŚPnRA - co za dumna nazwa Duży uśmiech ). "Moi drodzy, dzięki Wam zebraliśmy 15 mln złotych, za co w najbliższym czasie kupimy dwa transportery opancerzone typu Rosomak, kilka moździerzy i kilkadziesiąt karabinów maszynowych AK47."
Back to the primitive
Fuck all your politics
Odpowiedz
#49
KBr napisał(a):Taka armia byłaby bardzo biedna. Większość ludzi zapewne uważałaby, że nie musi płacić, bo zrobią to inni.
Sądzę, że ludzie bardzo chętnie płacą na coś, co uważają za przydatne, czy potrzebne i za przykład można by tu podać chociażby WOŚP Jurka Owsiaka. Duży uśmiech Ludzie są w stanie zachowywać się rozsądnie (czyli w podanym przez Ciebie przypadku wpłacać na utrzymanie armii Duży uśmiech) i nie potrzebują do tego przymusu podatkowego lub groźby zastosowania przymusu.
Odpowiedz
#50
Cytat:Anarchizm może być ogólnie rozumiany jako idea wyrażająca zaprzeczenie wszelkiej władzy, zwierzchności oraz dominacji. To jest ruch raczej skierowany przeciwko hierarchii niż czysto antyrządowy, czy antypaństwowy, (bo jak widzę terminy „antyrządowy” i „antypaństwowy” są rozumiane jako synonimy i używane zamiennie).
Przeciwko hierarchii, ale nie antyrządowy. A to ciiekawe.... Dalej, dalej proszę....

Cytat:To prawda, że anarchiści są z definicji antypaństwowi (z tego względu, że państwo to najwyższa forma hierarchii), ale antypaństwowość w żadnym wypadku nie stanowi wyczerpującej, czy nawet wystarczającej definicji anarchizmu.
Podaj w takim razie dokładna definicją anarchozmu, żebyśmy się wreszcie dobrze zrozumieli.

Cytat:Czy z tożsamości narodowej wynika coś absolutnie dobrego, nam niezbędnego? Tożsamością narodową można oddychać jak powietrzem, ale można się też nią udusić.
To jest coś, co zostaje nam wpojone, co jest szumnym hasłem, ale czego nie można właściwie precyzyjnie zdefiniować. Pytanie:, po co tożsamość narodowa?
Czarna, jak niepotrzebna jest tożsamość narodowa, to po ch*** nam wojsko? Czego ono ma bronić w razie agresji sasiadów? Cysterny ze spirytusem? Musi byc poczucie tożsamości narodowej, patriotyzmu bo w inym wypadku takie "państwo anarchistyczne" będzie zupełnie bezbronne i nawet armia Monako będzie mogła bez przeszkód je podbić....

Cytat:
Cytat:A skąd w takim razie wziąć pieniądze na utrzymanie armii i policji? Wątpię, aby udało się z samych dobrowolnych ofiar.

Wydaje mi się, że dałoby się utrzymać armię z dobrowolnych datków, ponieważ jest ona użyteczna społecznie – w interesie społeczeństwa jest istnienie armii, która mogłaby go bronić, i która najlepiej, aby była ochotnicza i nie interweniowała w innej sytuacji niż zagrożenie jakiejś społeczności napaścią.

Pomijając te radosne świergoty o ochotniczej i dobrowolnie finansowanej armii, które podsmuje jednym stwierdzeniem: BUCHACHACHACHA!!!!, pytam dalej:
1. Jak sobie wyobrażasz koordynowanie działań takiej armii na wojnie?
2. Co z przemysłem w ujęciu anarchistycznym?
3. Co z komunikacją?
4. Co ze stosunkami z innymi krajami? No niestety, wątpię, żeby jakikolwiek przywódca obcego kraju zechciał pertraktować z motłochem
5. Handel zgraniczny?
6. Prawodawstwo?
7. Słuzba zdrowia?
8. Polityka gospodarcza?
9. Finansowa?

Proszę, odpowiedz na te pytania.

Tak, łatwo jest nauczyc się na pamięć steku bzdur z punkowych portali, pisanych przez podnieconych bełtem brudasów. Wszystko to ładnie-pieknie - ale anarchizm w zetknięciu ze światem realnym zareagowałby jak sód wrzucony do wody. Nawet jeśli jakiekolwiek państwo, jakims cudem stałoby się anarchistyczne - nie przetrwałoby roku... Taka jest smutna ale jakże realna rzeczywistość...
Odpowiedz
#51
Helmutt napisał(a):Czarna, jak niepotrzebna jest tożsamość narodowa, to po ch*** nam wojsko? Czego ono ma bronić w razie agresji sasiadów?

Na to akurat ja pozwolę sobie odpowiedzieć. Ideologii. W gruncie rzeczy prawie zawsze bardziej o to chodzi, niż o ,,niezawisłość" (nie licząc szczególnych przypadków). Ja osobiście czuję się patriotą Europejskim, nie polskim, aczkolwiek na atak np. jakiegoś nowego państwa faszystowskiego zareagowałbym gwałtownym sprzeciwem - nie życzę sobie totalitaryzmu, choćby Europejskiego. I brak silnego patriotyzmu lokalnego nie ma tu nic do rzeczy.

Co do armii w anarchiźmie - już lepsza byłaby powszechna, ,,ludowa" milicja. Tzn. każdy dorosły człowiek ma broń, i w przypadku zajęcia terytorium przez nieprzyjaciela sabotuje np. szlaki transportowe. Gdyby wszyscy tak zrobili, atakująca armia nie miałaby najmniejszych szans w pacyfikacji danego terytorium (chyba, żeby posunęła się do totalnego ludobójstwa i ,,czyszczenia" terenu za pomocą broni masowego rażenia) i musiałaby się wycofać.

Ale znowu - to zakłada inną niż obecna naturę ludzką. Więc anarchizm jest niewykonalny.

Helmutt napisał(a):1. Jak sobie wyobrażasz koordynowanie działań takiej armii na wojnie ?

Jak Czarna to nie wiem, ale ja w ogóle sobie nie wyobrażam. Gdyby było powszechne ,,obywatelskie nieposłuszeństwo" - to rzeczywiście wróg nie miałby w kraju co szukać i nic do tego brak lokalnej armii by nie miał - po prostu nieprzyjaciel nie byłby w stanie terytorium utrzymać. Ale to nierealne, natura ludzka do takiego modelu obrony nie pasuje.

Helmutt napisał(a):2. Co z przemysłem w ujęciu anarchistycznym?

Też jestem ciekaw, jak to widzi Czarna. W anarchiźmie najlepszy byłby chyba dobrowolny (pracuje ten kto chce), tymczasowym kierownikiem jest ten, kto według grupy potrafi wydawać najtrafniejsze polecenia itd. , itp. Ale to też nierealne, do tego byłaby potrzebna zupełnie inna mentalność.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).
-----------------------------------
2025r- Prywatnie tworzę postapo grę, jeśli lubisz czarny humor to polecam.
DARMOWE Demo-  Because The World Died by liberty90
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#52
Ludzie, nie patrzcie na taki ustroj przez pryzmat obecnego, bo to nie ma sensu. Wyobrazcie sobie, ze zabieracie swojego partnera zyciowego na bezludna wyspe. No i juz macie tam anarchie. Zadnego przemyslu, zadnego wojska, etc. Pewnie, ze w obecnym swiecie nie da sie tego wprowadzic; zadne referendum - chocby nie wiem z jakim wynikiem tego nie zmieni. Panstwo trzeba po prostu zaczac ignorowac - jezeli cos jest nie potrzebne, zniknie samo. :wink:
Z tym, ze skoro jeszcze jest - znaczy, ze ludzie nie dojrzeli do anarchii.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył.
S. Lem
Odpowiedz
#53
RedEax napisał(a):Z tym, ze skoro jeszcze jest - znaczy, ze ludzie nie dojrzeli do anarchii.
To raczej anarchia i jej założenia rozpieprzają się z hukiem przy każdym zetknięciu z REALNYM swiatem niczym Titanic z góra lodową....
Odpowiedz
#54
Helmutt napisał(a):To raczej anarchia i jej założenia rozpieprzają się z hukiem przy każdym zetknięciu z REALNYM swiatem niczym Titanic z góra lodową....

Moze Tobie prawo, policja, slużba zdrowia i inne ciekawe rzeczy takie jak gospodarka wolnorynkowa czy Kaczynscy do zycia sa potrzebne. Ja nie wiem co tu jest takiego trudnego w kwestii akceptacji anarchii. No bo naprawde, ilekroc zadaje sobie pytanie - do czego mi jest potrzebne panstwo? Odpowiedz zawsze na nie jest taka sama. Nie mam zielonego pojecia.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył.
S. Lem
Odpowiedz
#55
RedEax napisał(a):Moze Tobie prawo, policja, slużba zdrowia i inne ciekawe rzeczy takie jak gospodarka wolnorynkowa czy Kaczynscy do zycia sa potrzebne. Ja nie wiem co tu jest takiego trudnego w kwestii akceptacji anarchii. No bo naprawde, ilekroc zadaje sobie pytanie - do czego mi jest potrzebne panstwo? Odpowiedz zawsze na nie jest taka sama. Nie mam zielonego pojecia.

Szybko bys sie przekonal po co jakby tego panstwa nagle zabralo.

Anarchia owszem, chetnie - do poteoretyzowania sobie przy kawie. Ewentualnie kiedys, w dalekiej przyszlosci, ale na litosc - nie teraz, nie oddolnie. Bo jak patrze na tych polskich anarchistow i w ogole na spoleczenstwo to drze ze strachu na sama mysl o anarchii Język Oczu nie macie? Co wy nie wiecie jacy ludzie was otaczaja?

PS: Odcinek South Park - Chickenlover. Barbrady, jedyny policjant w SP, odchodzi z policji. W miescie natychmiast wybucha anarchia Uśmiech
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#56
Ja nie jestem anarchista. Jakbym byl to bym siedzial teraz w jakims squatcie. Po prostu anarchia jest jednym z kilku systemow ktore sa IMO OK.
Panstwa mialoby mi braknac? Tej policja ktora to umorzyla sledztwo w sprawie radia ktore to mi zakosili 2 tygodnie temu, te sady, ktore skazaly mojego przyszlego tescia za probe wyludzenia pieniedzy (i tez ta sama instytucje jak PZU, ktore nagle wytrzasnelo dziwnych swiadkow nie wiadomo skad, a zeznajacych takie bzdury ze glowa mala), czy moze tej sluzby zdrowia na ktora place skladki, a z ktorej nie korzystam? Czy moze bedzie mi brakowac abonamentu RTV ktory musze placic, a telewizji nie ogladam, a radia nie slucham? Nie mam naprawde zielonego pojecia czego to mi by moglo brakowac gdyby nie panstwo.
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło - w moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył.
S. Lem
Odpowiedz
#57
RedEax, to wszystko skutki braku liberalizmu, nie istnienia państwa. Wiele z wymienionych organizacji w systemie liberalnym nie miałoby prawa bytu (nie dotyczy to oczywiście policji, sądów).

Podatki w systemie nieliberalnym w praktyce są kradzieżą, bowiem idą na dopłacanie do nierentownych, niepotrzennych państwowych organizacji (vide np. ZUS).

Liberalizm to wolny rynek, niskie podatki. Siłą rzeczy, aby osiągnąć niskie podatki i nie rozwalić budżetu państwa trzeba rozwiążać spory kawałek (choć w żadnym razie nie całość !) aparatu państwowego.

Aby zapewnić prawdziwą wolność rynku muszą zniknąć skąplikowane procedury rejestracji firm itp.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).
-----------------------------------
2025r- Prywatnie tworzę postapo grę, jeśli lubisz czarny humor to polecam.
DARMOWE Demo-  Because The World Died by liberty90
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości