Liczba postów: 6,626
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
157
Płeć: nie wybrano
22.09.2026, 19:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2026, 19:33 przez Hans Żydenstein.)
(22.09.2026, 17:37)fciu napisał(a): (22.09.2026, 17:08)Hans Żydenstein napisał(a): Można by zrobić opowieść o XXI wiecznym self-made milionerze, który jest wzgardzony przez córkę byłego ministra, wychowanej w środowisku warszawskiej elity polityczno-biznesowej. Temat przedstawiciela klasy średniej aspirującego do wyższej jest już bardziej uniwersalny. Albo w ogóle szerszy temat jakiegoś Berena i Luthien — trop walki o rękę księżniczki. Ale to dalej nie jest ta dynamika, jaką widzimy na linii Wokulski-Łęcka. Bo Wokulski ma nad Łęcką przewagę. A milioner z Twojej propozycji — jaka przewaga to miałaby być?
Na przykład Steve Wokulski jest założycielem znanego medium społecznościowego, a Julka Łęcka jest początkującą influencerką, więc będzie chciała wykorzystać jego platformę do promocji własnej osoby / marki.
(22.09.2026, 17:43)DziadBorowy napisał(a): (22.09.2026, 17:08)Hans Żydenstein napisał(a): Ale to nie jest adaptacja, tylko coś "na motywach powieści Prusa". Twórcy podkreślają, że jest to "reinterpretacja".
Ale w takiej sytuacji czepianie się, że nie jest to zgodne z tym co jest w książce lub pojawiają się jakieś tam ahistoryzmy nie ma najmniejszego sensu.
Ja się nie czepiam, że jest inaczej niż w książce, ale logiki świata przedstawionego, motywacji bohaterów, łopatologii, tanich zabiegów, podkręcanie wszystkiego do granic absurdu.
To, że nazwiesz coś reinterpretacją, to nie znaczy, że widz przyjmie każdą głupotę.
Liczba postów: 1,994
Liczba wątków: 13
Dołączył: 10.2006
Płeć: nie wybrano
22.09.2026, 20:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2026, 20:29 przez Gladiator.)
Hmm, a ja na to ha, ha i ha, cytat z klasycznego programu dla dzieci w epoce błędów i wypaczeń.
Rzecz w tym, że wykorzystano klasyczną powieść do stworzenia innej opowieści w typowy dla naszych czasów sposób, odwracając rzeczywistość. Jeśli kto chce nakręcić taki film, to niech kręci, nazwie sobie go jak chce. Niesmak budzi tu tylko manipulacja dziełem.
Wyobraźmy sobie sytuacje w której powstaje film o Marii Skłodowskiej - Curie na bazie jedenj z powieści o niej. Przedstawiona tam jest nie jako kobieta - naukowiec, a jako chytra baba, która wykorzystuje miłość męża do niej i korzysta z jego osiągnięć naukowych i badań. Przywłaszcza sobie to i dostaje nagrodę Nobla żerując na jego wiedzy i umiejętnościach. Ciekawym, czy wszyscy piszący w przypadku zmian w "Lalce" o "reinterpretacji", "uniwersaliźmie" jakimś nowym spojrzeniu, pisali by podobnie o takim filmie? Przecież taka historia była całkiem możliwa, nieprawdaż...?
Liczba postów: 12,572
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
422
Płeć: nie wybrano
22.09.2026, 21:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2026, 21:25 przez Baptiste.)
No i to byłoby dopiero coś buntowniczego, przemodelowującego i obrazobójczego. A nie seks i garść przekleństw. Tego i tak jest mnóstwo wszędzie wokół w internecie. Choć paradoksalnie tej nagości to jest dzisiaj mniej niż w dawnym kinie. Zarówno polskim jak i zagranicznym. Seks jest na czasie ale już nagość to raczej rzadkość. W ubraniach się dupczą.
Btw. Największe peany nad serialem Lalka wygłaszają różni spece od marketingu. Pełno teraz tych pochwał na Linkedin, gdzie przesiadują. W ich mniemaniu sukces to kontrowersja i krytyka w myśl zasady „nie ważne jak mówią oby mówili”. I nie ważne czy to jakaś kolejna durna reklama alkoholu w stylu choinki z butelek po browarze czy film. Wszystko jest już towarem, który trzeba sprzedać, a sprzedaż to sukces Netflixa. Tylko gdzie w tym miejsce na sztukę?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 23,693
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,380
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
23.09.2026, 07:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2026, 07:51 przez lumberjack.)
Dla mnie dwa super seriale, które ostatnio oglądałem to Fallout i Niezwyciężony.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 686
Liczba wątków: 2
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
78
(22.09.2026, 21:20)Baptiste napisał(a): Seks jest na czasie ale już nagość to raczej rzadkość. W ubraniach się dupczą.
Prawda  .
Liczba postów: 10,539
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
577
Płeć: nie wybrano
Jednak nie byłam konsekwentna i obejrzałam. Myślę, że twórcy serialu nas wkręcają, bo to jest ewidentny wygłup. Taki pastisz, który z "Lalką" ma niewiele wspólnego. Problem w tym, że jest za długi, za bardzo się ciągnie i niektóre postacie nie do końca dobrze poprowadzone. Dopiero na ostatnim odcinku dobrze się bawiłam, wrócił w pewnym stopniu klimat z "Kosa".
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 686
Liczba wątków: 2
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
78
No dobra, ale jest ta scena z Rzeckim?
Liczba postów: 10,539
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
577
Płeć: nie wybrano
25.09.2026, 11:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2026, 11:56 przez Iselin.)
Jest, ale to również nie jest Rzecki z książki.
No i nie należy się z tego uczyć o ówczesnych realiach. Bo jednak nie do pomyślenia było, żeby panienka na wydaniu wywrzaskiwała na ulicy wulgaryzmy, a kobiety w zaawansowanej ciąży siedziały w domu, a nie chodziły na bale.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 686
Liczba wątków: 2
Dołączył: 09.2024
Reputacja:
78
(25.09.2026, 11:43)Iselin napisał(a): Jest, ale to również nie jest Rzecki z książki.
Skoro jest taka scena, to nie może nim być.
Liczba postów: 23,693
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,380
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
Fajny jest serial The Boys. O skorumpowanych superbohaterach.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 10,539
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
577
Płeć: nie wybrano
(25.09.2026, 17:07)Slup napisał(a): Skoro jest taka scena, to nie może nim być. Tam w ogóle są inne postacie, inna fabuła, wszystko inne. Imiona i nazwiska mają takie same.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 6,626
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
157
Płeć: nie wybrano
(26.09.2026, 11:19)Iselin napisał(a): (25.09.2026, 17:07)Slup napisał(a): Skoro jest taka scena, to nie może nim być. Tam w ogóle są inne postacie, inna fabuła, wszystko inne. Imiona i nazwiska mają takie same.
I jest WOKEulski
Liczba postów: 2,938
Liczba wątków: 13
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
252
Czytam niektóre krytyczne komentarze krytyczne na temat "Lalki" Netfixa i śmiać mi się chce. Fabuła inna, postacie inne, wszystko inne - no tak gdyż takie było zamierzenie twórców. A tutaj ciągle biadolenie, że Rzecki nie z książki itd. To samo dotyczy wulgaryzmów i generalnego unowocześnienia języka, przecież to nie jest żadna ekranizacja czy nawet adaptacja. Realizmu brak gdyż panienka z dobrego domu nie przeklina - po pierwsze, realizmu brak w samej powieści gdyż tamtejsza Warszawa całkiem jest wyzbyta śladów carskiej obecności z oczywistych powodów. Nie jest to jakiś nieistotny szczegół w rodzaju: "kobiety w zaawansowanej ciąży siedziały w domu" a fundamentalne zafałszowanie obrazu ówczesnych stosunków społecznych i politycznych.
Trzeba też przypomnieć, że sam Prus spotkał się zdruzgocącą krytyką a zarzucano mu wiele rzeczy które o ironio, mają odbicie w tym, co słyszymy teraz na temat serialu. I tak na przykład, dzisiaj oczekuje się wiernych adaptacji klasyki polskiej literatury, tak wtedy oburzano się za brak jasnego pozytywistycznego przekazu ku pokrzepieniu serc i odejście od uznawanych wtedy ram literackich. Wytykano niespójność psychologiczną Wokulskiego (twardy kapitalista zachowujący się jak nastolatek wobec kobiety) a w serialu wychodzi rzekomo na zbyt progresywnego czy wręcz woke. Ludzie mają problem z wulgaryzmami i serialowym rynsztokowym językiem a tymczasem wtedy twierdzono, że to nie przystoi wielkiej literaturze narodowej aby pisać o prostytutkach czy opisywać nędzę. W obu przypadkach profanacja.
Najbardziej rozbawiły mnie dwa wpisy. Gladiator wymyślił sobie durne porównanie do potencjalnego filmu na temat Marii Skłodowskiej- Curie. No tak tylko, że polska nobliska to prawdziwa osoba i wymyślanie fałszywej narracji i przeinaczenia faktów na jej temat spotkałoby się z krytyką dosłownie każdego. Tymczasem sztuka ma to do siebie, że można ją sobie w różny sposób interpretować i zmieniać w pewnych granicach. Krótko mówiąc, porównanie do dupy.
Baptiste z kolei twierdzi, że serial "Lalka" to nie sztuka gdyż został stworzony po to aby się sprzedać przez wywołanie kontrowersji. Po pierwsze, nawet gdyby tak było, to jedno nie wyklucza drugiego, tzn dzieło może być jednocześnie komercyjne, kontrowersyjne i posiadać elementy artystycznego kunsztu. Po drugie, od kiedy to Baptiste jest nieomylnym, obiektywnym krytykiem sztuki za jakiego się uważa?
Liczba postów: 12,572
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
422
Płeć: nie wybrano
27.09.2026, 10:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.09.2026, 11:11 przez Baptiste.)
(27.09.2026, 10:44)Osiris napisał(a): Po drugie, od kiedy to Baptiste jest nieomylnym, obiektywnym krytykiem sztuki za jakiego się uważa?
Od wtedy kiedy zorientowałem się, że nie trzeba do tego żadnego certyfikatu.
Ktoś taki jak obiektywny krytyk sztuki nie istnieje, więc niespecjalnie przeszkadza mi to, że nie należę do kręgu nieistniejących podmiotów.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 10,539
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
577
Płeć: nie wybrano
Na szczęście jeszcze nie ma żadnego odgórnego przepisu nakazującego, żeby się wszystkim podobało to samo.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 6,626
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
157
Płeć: nie wybrano
To, że padnie hasełko reinterpretacja nie znaczy że będę się zachwycał netflixowymi wysrywami. Brakowało tylko, żeby pojawił się w tym serialu Geralt z Rivii i przyleciały smoki
Liczba postów: 6,626
Liczba wątków: 40
Dołączył: 06.2012
Reputacja:
157
Płeć: nie wybrano
Cytat: realizmu brak w samej powieści gdyż tamtejsza Warszawa całkiem jest wyzbyta śladów carskiej obecności z oczywistych powodów. Nie jest to jakiś nieistotny szczegół w rodzaju: "kobiety w zaawansowanej ciąży siedziały w domu" a fundamentalne zafałszowanie obrazu ówczesnych stosunków społecznych i politycznych.
Jest powstanie styczniowe, jest zesłanie, jest bonapartyzm.
, wystarczy połączyć kropki.
|