Liczba postów: 12,442
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
872
Płeć: mężczyzna
Za moich to się ostały niedobitki metalowców, hiphopowców, coś tam w gimbie było emo, ale to raczej stylistyka była i rzut mody na Tokio Hotel. Subkultur prawie nie było jako sposobu na życie,takich pseudosekt jak to się prezentuje na pokazywaniu subkultur kibicowskich np. nie pamiętam wcale, ale byłem odludkiem. I moim zdaniem może teraz wajchę wychylić w drugą stronę. Silny lider, atrakcyjne hasła i kryzys. Jak ktoś trafi w punkt to kult jednostki gotowy i jakaś niewinna z pozoru subkultura może stać się dominującym prądem.
Sebastian Flak
Ayla Mustafa
Unregistered
Ej.
Wyszło mi, że prognozy wzrostu PKB na 2027 rok to ok. 1,4% dla Niemiec, ok. 1,6% dla Holandii, a dla Polski ok. 2,75%.
Czyli... od 2027 roku różnica (luka bezwzględna, a nie relatywna) w PKB per capita między Polską a Niemcami/Holandią zacznie się zwiększać na niekorzyść Polski?
https://chatgpt.com/share/695e533f-6784-...55bb7ed191
Chyba wyczerpujemy wzrost na tańszej sile roboczej...
Czegoś nie dostrzegam?
Ajajaj. Źle to wygląda...
Liczba postów: 1,212
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2019
Reputacja:
171
Prognozy to prognozy, poczekajmy na rzeczywistosc.
Powazna zmiana moze byc zintensyfikowany program zbrojen pasntw Zachodniej Europy, jesli powaznie zostanie potraktowany to wszyscy mieszkancy na tym skorzystaja.
Liczba postów: 11,474
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,151
Płeć: nie wybrano
12.07.2026, 12:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.07.2026, 12:39 przez DziadBorowy.)
A mi tak teraz przyszło do głowy, że w kontekście pojawiających się informacji o zarobkach lekarzy oraz coraz częstszych opiniach niektórych lekarzy którzy twierdzą, że 40 000 złotych na miesiąc (za etat 8 godzin) to są pieniądze uwłaczające ich godności pomysł prywatyzacji służby zdrowia jest pomysłem nawet bardziej zabawnym niż się wydawało. Przecież jak oni do oczekiwanych pensji wolnorynkowo dorzucą sobie amortyzację sprzętu, który obecnie przecież opłaca państwo to faktycznie będzie jak w USA, że ludzie z zawałem będą bali się karetkę wezwać.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Liczba postów: 12,572
Liczba wątków: 81
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
422
Płeć: nie wybrano
12.07.2026, 22:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.07.2026, 22:07 przez Baptiste.)
Amortyzację sprzętu wrzuciliby sobie w koszty właściciele placówek. Lekarz natomiast jest w takim układzie podobnym kosztem co sprzęt. W chwili obecnej rozpisywanie sobie dużej ilości nieistniejących godzin sprawia, że beneficjentami są lekarze. Korzystają również na tym, że szpital publiczny musi zapewnić określone specjalności i usługi. Nawet za cenę absurdalnych wynagrodzeń i zadłużania się. Prywatna placówka najprawdopodobniej przestałaby takie usługi świadczyć (albo wprowadziła absurdalne cenniki). To są zupełnie inne mechanizmy.
Sądzę, że w takim systemie lekarze nie mieliby takiego eldorado jak teraz. Beneficjentami zostaliby właściciele placówek czy akcjonariusze spółek. A pacjent no to wiadomo. Ostatnie ogniwo w łańcuchu.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Liczba postów: 11,474
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,151
Płeć: nie wybrano
Z punktu widzenia pacjenta nie ma znaczenia czy amortyzację sprzętu wrzuci sobie lekarz czy właściciel placówki. Natomiast skoro publiczne szpitale w pogoni za pacjentem który generuje dla szpitala przychody zgadzają się płacić lekarzom deficytowych specjalności absurdalne kwoty to tak samo byłoby zapewne z placówkami prywatnymi. Tak czy siak prywatyzacja służby zdrowia pogorszyła by sytuację pacjenta i znaczące ograniczenie dostępu do niektórych usług. Natomiast możliwe, że lekarze też by stracili.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Liczba postów: 23,693
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,380
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
13.07.2026, 01:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2026, 01:22 przez lumberjack.)
(12.07.2026, 22:36)DziadBorowy napisał(a): Z punktu widzenia pacjenta nie ma znaczenia czy amortyzację sprzętu wrzuci sobie lekarz czy właściciel placówki. Natomiast skoro publiczne szpitale w pogoni za pacjentem który generuje dla szpitala przychody zgadzają się płacić lekarzom deficytowych specjalności absurdalne kwoty to tak samo byłoby zapewne z placówkami prywatnymi. Tak czy siak prywatyzacja służby zdrowia pogorszyła by sytuację pacjenta i znaczące ograniczenie dostępu do niektórych usług. Natomiast możliwe, że lekarze też by stracili.
Z googla:
Cytat:Naczelna Izba Lekarska ogranicza liczbę lekarzy. Oskarża się ją o utrudnianie dostępu do zawodu i specjalizacji w celu utrzymania wysokich zarobków oraz ochrony pozycji zawodowej. Według tej opinii mniejsza liczba lekarzy naturalnie wymusza wyższe stawki za ich pracę.
Lobby lekarskie, reprezentowane m.in. przez samorząd lekarski, bezpośrednio nie blokuje wakatów w szpitalach. Krytycy wskazują jednak, że samorządy utrudniają wejście do zawodu nowym lekarzom, np. poprzez sprzeciw wobec uproszczonego zatrudniania medyków spoza UE czy krytykę masowego otwierania nowych kierunków lekarskich.
Cytat: Według Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) po 2030 roku w Polsce może dojść do nadmiaru lekarzy. Samorząd argumentuje, że miejsc na uczelniach jest już za dużo, a prawdziwym problemem są braki organizacyjne i biurokracja
Jeśli będzie wchuj lekarzy, to wolnorynkowo zrobi się taniej.
Teraz mamy monopolistę (NIL) który szantażuje państwo i ludzi biorąc pacjentów jako zakładników.
(12.07.2026, 12:38)DziadBorowy napisał(a): A mi tak teraz przyszło do głowy, że w kontekście pojawiających się informacji o zarobkach lekarzy oraz coraz częstszych opiniach niektórych lekarzy którzy twierdzą, że 40 000 złotych na miesiąc (za etat 8 godzin) to są pieniądze uwłaczające ich godności pomysł prywatyzacji służby zdrowia jest pomysłem nawet bardziej zabawnym niż się wydawało. Przecież jak oni do oczekiwanych pensji wolnorynkowo dorzucą sobie amortyzację sprzętu, który obecnie przecież opłaca państwo to faktycznie będzie jak w USA, że ludzie z zawałem będą bali się karetkę wezwać.
1) Oni już sobie liczą swoje pensje tak jakby to z nich musieli osobiście amortyzować sprzęt.
2) Niech wolnorynkowo wezmą sobie kredyt studencki na ukończenie studiów medycznych.
3) Trzeba wprowadzić zmiany ułatwiające możliwość zostania lekarzem o danej specjalizacji tak aby samo środowisko lekarskie nie miało możłiwości celowego ograniczania dostępu do takiej czy srakiej specjalizacji.
I wtedy to możemy zacząć o wolnorynkowych pensjach, bo teraz to co mamy to swiadome, celowe, cyniczne dojenie państwowego cyca, któego nichuja nie można nazwać praktyką wolnorynkową.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 11,474
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,151
Płeć: nie wybrano
13.07.2026, 07:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2026, 08:57 przez DziadBorowy.)
Co do rojenia w wolnorynkowości w służbie zdrowia to generalnie zgadzam się z tym poniżej
Cytat:Wolny rynek nie działa w ochronie zdrowia z jednego bardzo prostego powodu.
Sprawdza się on wtedy kiedy popyt i podaż mogą na siebie wpływać. Rosną ceny? Spada popyt. Spada popyt? Spadają ceny.
Jeśli nie stać mnie na Ferrari, to go po prostu nie kupię - wybiorę tańszą markę, auto używane, rower lub po prostu pojadę autobusem. Mam alternatywy, które zmniejszają mój popyt na konkrety produkt lub usługę.
Pacjent nie jest natomiast zwykłym klientem - często nie może odłożyć „zakupu”, porównać ofert ani zrezygnować z leczenia. Ma mniej wiedzy niż lekarz, a stawką jest życie, jego lub najbliższych.
Dlatego "popyt" jest nieograniczony, co sprawia, że strona podażowa może to bezceremonialnie wykorzystywać.
Rynek ma też tendencję do kierowania zasobów tam, gdzie można najwięcej zarobić, a nie tam, gdzie potrzeby zdrowotne są największe. Bardziej opłacalne są proste, częste i dobrze płatne procedury niż profilaktyka, opieka nad przewlekle chorymi, medycyna ratunkowa czy leczenie ludzi ubogich i starszych.
Ubezpieczyciele z kolei mają naturalną motywację, by unikać pacjentów drogich, ograniczać zakres świadczeń i podnosić składki osobom chorym. Z punktu widzenia firmy to racjonalne. Z punktu widzenia społeczeństwa oznacza to jednak, że osoby najbardziej potrzebujące pomocy mogą mieć do niej najtrudniejszy dostęp.
Dlatego wolny rynek nie normalizuje opieki medycznej, tylko ją wypacza - co widać na przykładzie USA.
"Racjonalnie" to wielu osób się po prostu "nie opłaca" leczyć. I dlatego właśnie racjonalizm w opiece zdrowotnej cywilizowanych krajów się nie sprawdza.
Natomiast co do limitów lekarzy pełna zgoda. Tylko, że to musi być poprzedzone zwiększeniem mocy przerobowych ich kształcenia na przyzwoitym poziomie.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Liczba postów: 10,539
Liczba wątków: 103
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
577
Płeć: nie wybrano
To prawda, że ubezpieczyciele unikają drogich pacjentów. Zobaczcie sobie sieciówki typu Luxmed. Mają abonamenty dla pacjentów tylko do pewnego wieku. Już widzę, jak prywatni ubezpieczyciele przygotowują oferty dla osób niepelnosprawnych lub cierpiących na schorzenia wielonarządowe.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Liczba postów: 11,474
Liczba wątków: 45
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1,151
Płeć: nie wybrano
13.07.2026, 08:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2026, 08:55 przez DziadBorowy.)
Ogólnie prywatne ubezpieczenia zdrowotne są fajne tak długo jak jesteś zdrowy i to czego oczekujesz to szybka wizyta u specjalisty z jakimś błahym problemem
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Liczba postów: 2,037
Liczba wątków: 3
Dołączył: 11.2013
Reputacja:
222
Wczoraj, 15:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 15:17 przez Kontestator.)
Chciałbym odnotować dla potomnych kolejny cios jako doznał dzisiaj wolnorynkizm gdy Elon Musk postanowił odciąć Ukrainę od Starlinka. Zapewne inwestować w AI też nie powinniśmy bo są przecież firmy amerykańskie i chińskie.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
― Ignacy Daszyński
Liczba postów: 23,693
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,380
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
(Wczoraj, 15:17)Kontestator napisał(a): Chciałbym odnotować dla potomnych kolejny cios jako doznał dzisiaj wolnorynkizm gdy Elon Musk postanowił odciąć Ukrainę od Starlinka. Zapewne inwestować w AI też nie powinniśmy bo są przecież firmy amerykańskie i chińskie.
Ja to bym w ogóle zrezygnował z Abramsów i amerykańskiego sprzętu.
Załóżmy, że atakuje nas rosja, a trump chce się podlizać putlerowi i wyłącza nam możliwość użycia Abramsó, amerykańskich myśłiwców etc.
Trzeba było brać z Korei Południowej, a najlepiej całe uzbrojenie produkować u siebie, sobie samemu. Mam nadzieję, że tarcza Freyja (stworzenie systemu obrony w oparciu o produkcję europejskiego odpowiednika Patriotów) wypali.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
|