To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Akta Epsteina
#1
Cytat:Jak czytam artykuły o kolejnych aktach Epsteina i widzę, jakie nazwiska się tam przewijają, kilka myśli chodzi po głowie.

Po pierwsze, czy to już ten moment, żeby wyrzucić kolejnych artystów z playlisty na Spotifaju i kilka filmów z ulubionych na Filmwebie, czy jeszcze na coś czekamy?

Po drugie, czy Wojciech Fibak ma już na koncie więcej skandali niż zwycięstw w profesjonalnym tenisie?

Po trzecie, ile jeden człowiek jest w stanie prowadzić korespondencji mailowych równocześnie?

Po czwarte, czy ultra bogolstwo gryzie się z byciem... normalnym? Dziwnym trafem wszystkim nieprzyzwoitym bogolom w pewnym momencie odpierdala! Ot rzeczy przestają na nich działać. Poranna kawka nie cieszy, wakacje nie robią wrażenia, Ferrari "mehh, mam już siedem". Dopada ich jakaś egzystencjalna nuda w wersji premium i zaczynają szukać zwyrolskich bodźców, żeby w ogóle coś poczuć.

Wychodzi na to, że najbezpieczniej być takim nie za bogatym i utrzymywać się na powierzchni niczym Kate Winslet w finale Titanica, czyli starcza do 1 kolejnego miesiąca i teoretycznie dałoby się jeszcze drugą osobę za to utrzymać, ale można też ją zrzucić z tratwy i nadwyżkę przewalić na głupoty. Jak człowiek nie ma za dużo hajsu, to ma zajętą głowę skomplikowanymi obliczeniami, typu czy jak zapłacę rachunki, OC i wezmę 70-calowy tiwik z Neonetu na 10 mini ratek, to w wakacje starczy mi na last minute olekskzjuzmi? Resztę czasu pożytkuje się na niekrzywdzące nikogo marzenia o nowym smartfonie i PS Piątce, a później przyjdzie wiosna, wyciągnie się rower z garażu, odpali grilla ze szwagrem, porzuca psu piłkę. Czego więcej potrzeba do szczęścia?

To jest z Facebooka z bloga PigOut.pl

Najbardziej mnie zaciekawiło to pogrubione pytanie.

No bo trochę chujowo by było gdyby każdy człowiek miał w sobie uśpioną naturę pedofila-gwałciciela. Uśpioną tylko z powodu braku hiperbogactwa. A przecież istnieją też biedni pedofile - jak ktoś ma w sobie taką naturę, to go będzie ciągnęło do dzieci niezależnie od poziomu bogactwa. Ponadto gdyby bogactwo wyciągało z każdego człowieka to co w nim najgorsze lub gdyby bogactwo korumpowało/demoralizowało to każdy by taki był i nie byłoby żadnych Keanu Reevesów na tym świecie.

Moje zdanie jest takie, że ultrabogolstwo samo w sobie nie jest winne. Po prostu do tego wielkiego świata biznesu i polityki ciągnie najgorszy, najbardziej plugawy rodzaj ludzi. Najbardziej zdemoralizowane larwy, które jeszcze przed dorwaniem się do koryta były już zdolne do wszystkiego.

Marcin Matczak takie coś popełnił:

Cytat:„Skąd zło?" — to starożytne pytanie znowu musimy postawić, bo właśnie ujawniono, co działo się na wyspie Epsteina. Ujawniono połowicznie, bo — jak powiedział jeden z prokuratorów — nie pokazano zdjęć zawierających pornografię dziecięcą, obrażenia ciała i śmierć. A to oznacza, że działo się tam piekło.

Zło często bierze się ze słabości albo desperacji, z poczucia, że nie ma wyjścia. Na wyspie Epsteina było odwrotnie: brało się z potęgi. Z faktu, że można wszystko i że dostępne są wszystkie wyjścia i wejścia świata.

Nikt nie usprawiedliwiał się działaniem w imię dobra — wystarczała sadystyczna przyjemność. Zło wzięło się z przekonania, że pewnych ludzi żadne zasady nie obowiązują. Dlatego wyspa Epsteina stała się strefą eksterytorialną dla etyki.

Kiedy w Austrii Josef Fritzl przez lata więził i gwałcił własną córkę, świat mógł uznać go za anomalię: mroczny błąd w kodzie, dowód na to, że system zasadniczo działa, tylko czasem trafi się potwór. U Epsteina nie mamy jednak do czynienia z marginesem, ale z centrum.

W aktach pojawiają się nazwiska ikon naszych czasów: wizjonerów technologii, filantropów, myślicieli, przywódców. To nie odpady kultury, ale jej produkty wzorcowe — ludzie, których sukces miał być dowodem triumfu rozumu i sprawstwa.

Nie chodzi więc o indywidualną dewiację, lecz o wadę systemową kultury. Jeśli ci, których uznawano za najlepszych z nas, odnajdują wspólną przestrzeń w miejscu zbudowanym na pogardzie dla człowieczeństwa, to znaczy, że nasza kultura premiuje model człowieka moralnie martwego. Mówi mu: „bądź wielki, a miara nie będzie cię dotyczyć".

Filozofowie twierdzili, że Auschwitz i Gułag – fabryki cierpienia – były perwersyjnym końcem Oświecenia: kulminacją zimnej racjonalności i biurokracji, które mordują skuteczniej niż nienawiść.

Wyspa Epsteina — luksusowy butik cierpienia — jest perwersyjnym końcem postmodernizmu.

Obietnica wolności absolutnej: bez prawdy, bez autorytetów, bez granic, została tu dotrzymana. Wolność od norm stała się wolnością silniejszego do eksploatacji słabszego, prawo zastąpiła prywatna etyka miliarderów i geniuszy. To praktyczna realizacja hasła: „nie ma faktów, są tylko interpretacje".

W Auschwitz człowiek cierpiał jako paliwo totalitarnej maszyny. Na wyspie Epsteina cierpi jako gadżet w rękach znudzonego Übermenscha. Jeśli Auschwitz było skutkiem wiary w jedną prawdę, to wyspa Epsteina jest skutkiem wiary, że nie ma żadnej — obrazem świata, w którym jedyną wartością jest intensywność doświadczenia, a najbardziej pożądanym trunkiem - dopamina.

Trzy miliony dokumentów Epsteina ujawniono przed weekendem, w czasie którego Kościół analizuje Osiem Błogosławieństw — projekt cywilizacyjny mówiący, że wielkość człowieka polega na samoograniczeniu. Wyspa Epsteina jest jego dokładnym zaprzeczeniem. To świat ekspansji i samoubóstwienia.

„Błogosławieni cisi i ci, którzy płaczą" brzmi dziś żenująco, bo nasza kultura promuje krzyk i przymus nieustannej ekstazy. Smutek traktuje się jak chorobę, którą trzeba wyleczyć, choć przecież istnieje taki rodzaj prawdy o świecie, który wymaga smutku i uznania straty, zgody na to, że nie wszystko da się naprawić.

Wyspa Epsteina to ucieczka przed smutkiem w niekończącą się rozrywkę i obowiązkową radość nadludzi — najbardziej przerażającą formę nihilizmu.

„Błogosławieni ubodzy w duchu?" Nikt dziś nie chce taki być – „ubogi w duchu", a więc świadomy własnej nieostateczności, bez roszczenia do dominacji. Wyspa Epsteina to triumf hałaśliwej, obscenicznej woli mocy.

Przemoc staje się tam ostatnią dostępną formą rozrywki, a cudze ciało kolejnym terenem, nad którym można panować. To dokładne przeciwieństwo bycia „ubogim w duchu". Człowiek z wyspy jest w duchu przepełniony sobą do granic wytrzymałości, a zamiast sprawiedliwości łaknie bodźca granicznego.

To nie jest kazanie, lecz próba zrozumienia, jak cywilizacja, która odrzuciła pokorę jako opresyjną, dostała w zamian wyspę, na której wielcy bawią się cudzym cierpieniem z nudów.

https://x.com/wsamraz/status/2018958565575172211

Dziwny ten tekst bo jego konkluzją jest to, że odejście od religii i pokory przez nią głoszonej doprowadziło do tej Sodomy i Gomory.

A przecież ultrabogacze organizowali sobie takie różne pojebane orgie zarówno przed, w trakcie jak i po chrześcijaństwie. Sami papieże (nie wszyscy - niektórzy) byli rozpasani seksualnie, urządzali orgie etc.

Ultrabogactwo jest winne tylko tego, że często najpodlejszy typ ludzi lgnie do niego niczym ćmy do światła.

Zapewne dlatego pośród tych ultrabogaczy jest jakaś chora nadreprezentacja pojebanych zwyroli.

Nie wiem jak temu zapobiec. Czy wystarczyłoby (chociaż jest to niepasujące słowo, bo nie wiem czy to w ogóle byłoby wykonalne) wprowadzić jakieś ogólnoświatowe mechanizmy zapobiegające powstaniu ultrabogactwa.

Gdyby nie było ultrabogactwa to zwyrole by do niego nie mogli dążyć i mieliby dużo mniej kasy, a co za tym idzie mieliby mniejsze możliwości w czynieniu zła, w organizowaniu się, w tuszowaniu swoich postępków.

Bo na tę chwilę to śmiem wątpić czy komukolwiek z tych zjebów z USA spadnie choć włos z głowy.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#2
Zobaczymy. Po MeToo były jednak ofiary, parę szyszek spadło ze świecznika. Tu.. chyba za dużo szamba się wylało, żeby to tak zamieść pod dywan.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#3
(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): Po czwarte, czy ultra bogolstwo gryzie się z byciem... normalnym? Dziwnym trafem wszystkim nieprzyzwoitym bogolom w pewnym momencie odpierdala!
To oczywiście zależy od definicji normalności. Jeśli zdefiniujemy „normalność” jako to, że człowiek przynależy do pewnej, w miarę egalitarnej zbiorowości i wobec tej zbiorowości ma zobowiązania to tak — kłóci się. Jeśli mamy klasę ludzi, którzy mogą zrobić w zasadzie wszystko, bez żadnych konsekwencji, to z taką normalnością to się kłóci.

Natomiast jeśli przyjmiemy że „normalność” to jest stan ludzkiej cywilizacji od wynalezienia pługa do całkiem niedawna, no to to jest właśnie całkiem normalne. Musi istnieć jakaś klasa rządząca, żeby motłoch się nie rozłaził. I jak to zostało tutaj ogłoszone niedawno przy okazji komentarzy nt. otwarcia Igrzysk dwa lata temu — brzydko jest takim ludziom tej wyższości odmawiać.

Cytat:Wychodzi na to, że najbezpieczniej być takim nie za bogatym i utrzymywać się na powierzchni niczym Kate Winslet w finale Titanica, czyli starcza do 1 kolejnego miesiąca i teoretycznie dałoby się jeszcze drugą osobę za to utrzymać, ale można też ją zrzucić z tratwy i nadwyżkę przewalić na głupoty. Jak człowiek nie ma za dużo hajsu, to ma zajętą głowę skomplikowanymi obliczeniami, typu czy jak zapłacę rachunki, OC i wezmę 70-calowy tiwik z Neonetu na 10 mini ratek, to w wakacje starczy mi na last minute olekskzjuzmi?
Nie wiem skąd to zjawisko się bierze. Że mamy biednych i miliarderów. Przecież są ludzie, którzy ani nie muszą kombinować do pierwszego, ani nie jeżdżą do Epsteina gwałcić dzieci. Jest ich całkiem dużo. I fajnie, gdyby było więcej. No ale to by było lewactwo dążyć do tego, aby ich było więcej.

Cytat:No bo trochę chujowo by było gdyby każdy człowiek miał w sobie uśpioną naturę pedofila-gwałciciela.
W kwestii pedofilii próbowano to kiedyś badać. I jest mężczyzn zdolnych do pedofilczego pożadania całkiem dużo. Nie cała populacja, ale więcej, niż byś chciał. W kwestii gwałtów natomiast — każdy człowiek ma potrzebę dominacji. A gwałty są tejże dominacji formą. Jeśli ktoś ma poczucie, że jest inherentnie lepszy od innych, to będzie tę lepszość okazywał na różne sposoby.

Cytat:Moje zdanie jest takie, że ultrabogolstwo samo w sobie nie jest winne.
Skąd wiedziałem, że właśnie taki będzie wniosek.

Cytat:Marcin Matczak takie coś popełnił
Marcin Matczak różne rzeczy popełnia. Ale skąd wniosek, że należy torturować innych i kazać im to czytać?

Cytat:Dziwny ten tekst bo jego konkluzją jest to, że odejście od religii i pokory przez nią głoszonej doprowadziło do tej Sodomy i Gomory.
A czego innego się spodziewałeś po Matczaku? No serio — zobaczyłeś, że się wypowiedział w temacie i myślałeś, że co napisał?

Cytat:Nie wiem jak temu zapobiec.
Wiesz jak temu zapobiec. Ale nie chcesz, bo to by było „lewactwo”, „kapitan państwo”, „karanie zaradnych” i tym podobne złe mzimu. Zezwolenie na to, żeby ktoś tam czasem jebał dzieci jest środkiem zaradczym, aby tych mzimu uniknąć.

Cytat:Bo na tę chwilę to śmiem wątpić czy komukolwiek z tych zjebów z USA spadnie choć włos z głowy.
No przecież już spadł. Epstindydnkyllhymself. I jeszcze trochę spadnie. Ale to się stało dlatego, że w końcu przekroczone zostały pewne granice. A przecież o tym, co ten zwyrol robi było wiadomo już od dawna. Więc świetnie, że w końcu to szambo wybiło, ale trzeba przyznać, że stało się to bardzo późno i z wielkimi oporami.
Odpowiedz
#4
(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): Moje zdanie jest takie, że ultrabogolstwo samo w sobie nie jest winne. Po prostu do tego wielkiego świata biznesu i polityki ciągnie najgorszy, najbardziej plugawy rodzaj ludzi. Najbardziej zdemoralizowane larwy, które jeszcze przed dorwaniem się do koryta były już zdolne do wszystkiego.
Chcesz zobaczyć prawdziwą naturę człowieka, to daj mu władzę lub pieniądze (a w skali mikro - odpowiednią ilość alkoholu). Ktoś, kto ma kręgosłup i poukładane pod kopułą, dzięki temu bogactwu uczyni mnóstwo dobra. A ktoś, kto jest skurwysynem, uczyni jeszcze więcej skurwysyństwa. I jak wspomniałem wyżej - to wcale nie musi towarzyszyć bogactwu. Niejednokrotnie zwykły kiep po awansie na kierownika i podwyżce o 1000 zł brutto zacznie zachowywać się jak car. No ale władzy często towarzyszą pieniądze, a i pieniądze władzę dają, więc te kombinacje wyciągają z człowieka największe gówno. Lumber, jako zadeklarowany mizantrop, któremu bliższa jest idea Hobbes'a, nie powinieneś być tym stanem zaskoczony Duży uśmiech
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
#5
(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): odejście od religii i pokory przez nią głoszonej doprowadziło do tej Sodomy i Gomory.

Jakie odejście? Przecież ulubiony pedofil chrześcijan na okrągło ogłasza swoją wiarę, tak samo jak cała jego świta i wszyscy jego obrońcy.

(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): Ultrabogactwo jest winne tylko tego, że często najpodlejszy typ ludzi lgnie do niego niczym ćmy do światła.

Ultrabogaczy jest znacznie więcej niż uczestniczących w Trumpsteinizmie, więc to jednak raczej nie to. Wykazują natomiast inną cechę wspólną, która nie jest tak powszechna poza tym kręgiem - przekonanie, że zostali w jakiś sposób namaszczeni/wybrani przez chrześcijańskiego boga.

(05.02.2026, 09:52)fciu napisał(a): Wiesz jak temu zapobiec. Ale nie chcesz, bo to by było „lewactwo”, „kapitan państwo”, „karanie zaradnych” i tym podobne złe mzimu. Zezwolenie na to, żeby ktoś tam czasem jebał dzieci jest środkiem zaradczym, aby tych mzimu uniknąć.

Czyli będziemy udawać, że instytucjonalna bezkarność dla wybranych nie jest właśnie źródłem ultrabogactwa i nie jest wspólna dla uczestników trumpsteinizmu? A instytucjonalna bezkarność dla wybranych jest właśnie jednym z objawów zaistnienia Kapitana Państwo.

(05.02.2026, 09:52)fciu napisał(a): Bo na tę chwilę to śmiem wątpić czy komukolwiek z tych zjebów z USA spadnie choć włos z głowy.

Aktualnym "wybrańcom" nie spadnie - przecież dobrzy chrześcijanie już się rzucili ich bronić.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#6
(05.02.2026, 11:02)Socjopapa napisał(a): Czyli będziemy udawać, że instytucjonalna bezkarność dla wybranych nie jest właśnie źródłem ultrabogactwa i nie jest wspólna dla uczestników trumpsteinizmu?
A czy ja coś takiego udaję? Wręcz przeciwnie. Ale jakoś lumbery tego świata nie wyją, że „kapitan państwo” wtedy gdy ten kapitan tworzy dla „uczestników trumpsteinizmu” warunki, w których nie ma dla nich żadnego ryzyka i żadnych konsekwencji. Wycie się zaczyna, jak „kapitan państwo” próbuje jakoś zaadresować potrzeby innych ludzi.

Cytat:A instytucjonalna bezkarność dla wybranych jest właśnie jednym z objawów zaistnienia Kapitana Państwo.
A ja bym proponował, żeby nie używac takich nacechowanych pojęć, bo one znaczą to, co mówiący chce, aby znaczyło. Nie zawsze zaś coś komunikowalnego i dyskutowalnego.

Cytat:Aktualnym "wybrańcom" nie spadnie - przecież dobrzy chrześcijanie już się rzucili ich bronić.
No ale nie wszyscy głosujący na Trumpa to byli „dobrzy chrześcijanie”. Tym bardziej nie wszyscy, którzy tolerowali Trumpa to byli „dobrzy chrześcijanie”. Wiadomo, są ludzie zupełnie bez kręgosłupa. Ale są też tacy, którzy zagłosowali na Trumpa tylko dlatego, że obiecywał coś innego niż ciepła woda Demokratów.
Odpowiedz
#7
Cytat:Ale jakoś lumbery tego świata nie wyją, że „kapitan państwo” wtedy gdy ten kapitan tworzy dla „uczestników trumpsteinizmu” warunki, w których nie ma dla nich żadnego ryzyka i żadnych konsekwencji. Wycie się zaczyna, jak „kapitan państwo” próbuje jakoś zaadresować potrzeby innych ludzi.

No jak nie wyją. Jeśli chcesz to siądę w nocy i wyszukam ci moje wycie na tych, którzy będąc u koryta doją bezkarnie państwo czyli wsysają kasę z naszych podatków. Możesz też poczytać sobie co pisałem na forum o Drasiusie Kedysie, którego córeczka była wykorzystana przez siatkę pedofilską, w którą byli uwikłani litewscy sędziowie, prokuratorzy i politycy. Tam też Kapitan Państwo stworzył wysoko postawionym pedofilom warunki bezkarności, bo pomimo wielokrotnego zgłaszania w różne miejsca służby olały Kedysa. W ramach samosądu Drasius odjebał jednego pedofila. Do dziś Litwa jest podzielona na tych którzy uważają go za bohatera i na tych którzy uważają, że posunął się za daleko.

Ale zamiast napisać prawdę zawsze lepiej dosrać lumberom tego świata.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#8
Cytat:wyszukam ci moje wycie na tych, którzy będąc u koryta doją bezkarnie państwo czyli wsysają kasę z naszych podatków
Ale ja nie piszę o tym, że masz mi wyszukać wątki, gdzie narzekasz, że „ludzie u koryta” biorą Twoje podatki (bo jak wiadomo, jak płacisz podatek, to te pieniądze wkładane są do pudełka po butach i ktoś tam je wyciąga potem). Chodzi mi o krytykę całego systemu uspołeczniania kosztów i prywatyzacji zysków, który popierasz choćby powtarzając bezmyślnie propagandę antyśrodowiskową.

Cytat:Możesz też poczytać sobie co pisałem na forum o Drasiusie Kedysie
No i? Czy w przypadku Litwy też byłeś w stanie potrafiłeś zaproponować, lub wyobrazić sobie jakąś konkretną zmianę? Bo chyba już gdzieś pisałeś, że odjebywanie indywidualnych ludzi rozwiązaniem nie jest.
Odpowiedz
#9
(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): Najbardziej mnie zaciekawiło to pogrubione pytanie.

No bo trochę chujowo by było gdyby każdy człowiek miał w sobie uśpioną naturę pedofila-gwałciciela. Uśpioną tylko z powodu braku hiperbogactwa. A przecież istnieją też biedni pedofile - jak ktoś ma w sobie taką naturę, to go będzie ciągnęło do dzieci niezależnie od poziomu bogactwa. Ponadto gdyby bogactwo wyciągało z każdego człowieka to co w nim najgorsze lub gdyby bogactwo korumpowało/demoralizowało to każdy by taki był i nie byłoby żadnych Keanu Reevesów na tym świecie.

Moje zdanie jest takie, że ultrabogolstwo samo w sobie nie jest winne. Po prostu do tego wielkiego świata biznesu i polityki ciągnie najgorszy, najbardziej plugawy rodzaj ludzi. Najbardziej zdemoralizowane larwy, które jeszcze przed dorwaniem się do koryta były już zdolne do wszystkiego.

Te tzw. akta Epsteina zawierają wiele najróżniejszych wątków i wielu z tych np. sfotografowanych znanych i bogatych zapewne akurat w wątek pedofilski zaangażowanych nie było. Domyślam się, że większość to „zwyczajne” ćpanie, chlanie i seks z młodymi acz dorosłymi prostytutkami. Ot taki Dubaj świata zachodniego.
I ograniczając się do takich wątków niespecjalnie widzę podstawy do jakiegoś zdziwienia i nie łączyłbym tego z kasą.
W państwie takim jak Polska istnieje spory rynek prostytucji. Z usług prostytutek korzystają ludzie z każdego szczebelka drabiny społecznej. Z ćpaniem i chlaniem jest to samo. Bogaci mają tylko większe możliwości aby robić to tak jak sobie zażyczą i w bardziej spektakularny sposób. Tak było, jest i będzie.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#10
(05.02.2026, 18:18)Baptiste napisał(a): i wielu z tych np. sfotografowanych znanych i bogatych zapewne akurat w wątek pedofilski zaangażowanych nie było.
Zaangażowanych może nie. Ale na pewno o tym procederze wiedzieli i go tolerowali.

Cytat:Tak było, jest i będzie.
No cóż — feudalny porządek świata też miał boski mandat i miał trwać wiecznie.
Odpowiedz
#11
Cytat:Chodzi mi o krytykę całego systemu uspołeczniania kosztów i prywatyzacji zysków, który popierasz choćby powtarzając bezmyślnie propagandę antyśrodowiskową.

Chcę tylko aby było mnie stać na życie i utrzymanie rodziny. Nawet jeśli to będzie oznaczało, że będzie więcej zanieczyszczeń, spalin, plastiku i globalnego ocieplenia. Na co mi twoja prośrodowiskowość i propaganda prośrodowiskowa? To jest dla najzamożnieszych tylko zabawa, a dla mnie to jest kwestia czy utrzymam rodzinę czy popadnę w długi czy jeśli zjebie mi się mój pełnoletni samochód czy będę w stanie kupić następny. Przez wasze kary nakładane na producentów aut spalinowych sztucznie windujecie ich ceny w górę.

Nie wiem, kurde może zamiast przymuszać ludzi do ekologii coraz większymi kosztami i podatkami sprawcie, żeby ekologia była wygodna, praktyczna i opłacalna, to każdy sam się na nią przerzuci bez waszej propagandy, kontroli, zakazów i nakazów.

Wszyscy już lata temu zaczęli segregować odpady to teraz trzeba się będzie jeszcze dodatkowo pierdolić z tymi kaucyjnymi butelkami, a ceny za odbiór odpadów i tak poszły w górę w całej Polsce. Czy to jest logiczne? Przecież im bardziej wszystko posegregowane i uporządkowane tym taniej powinno być.

Ludzie porobili se piece na pellet, parę dni większych mrozów i już nigdzie pelletu nie ma a jak jest to po 3k. Taki to byznes. Teraz robiłem u ludzi z piecem pelletowym, to 6k wydają na pellet na sezon zimowy. No ale to przy cenie 1.3k za tonę. Jeśli nowe ceny się utrzymają to już ci się robi 15k na zimę.

Kiedyś rolnik z Przysuchy zapytał się Tuska - "Jak żyć panie premierze?"

Teraz można się o to pytać ekologów. A więc jak żyć, panowie ekolodzy? Co jeszcze wszyscy mają zacząć segregować aby można było jeszcze bardziej podnieść ceny wszystkiego?

Cytat:No i? Czy w przypadku Litwy też byłeś w stanie potrafiłeś zaproponować, lub wyobrazić sobie jakąś konkretną zmianę?

Nie wiem jak sprawić, żeby prawo było bardziej przestrzegane. Zwłaszcza przez tych najbogatszych, którzy mają najwięcej możliwości do korumpowania. Trójpodział władzy musi być, ale co jeszcze? Bo widać, że to za mało.

Cytat: Bo chyba już gdzieś pisałeś, że odjebywanie indywidualnych ludzi rozwiązaniem nie jest.

No niby nie ale jeśli państwo jest bezsilne wobec siatki ultrabogatych pedofilów, to chyba jednak trza brać sprawy w swoje ręce. [Punisher mode on] i tyle.

(05.02.2026, 10:43)Sebrian napisał(a): Lumber, jako zadeklarowany mizantrop, któremu bliższa jest idea Hobbes'a, nie powinieneś być tym stanem zaskoczony Duży uśmiech

A jestem. Bo zawsze wiedziałem i rozumiałem, że ludzkość to chujowy gatunek, ale nie przypuszczałem że aż tak. No i kiedyś myślałem, że Elony Muski i Bile Gejtsy tego świata mają co innego w głowach, inne priorytety, a u nich też niestety wygrywają jakieś małpie instynkty.

(05.02.2026, 18:18)Baptiste napisał(a):
(04.02.2026, 23:17)lumberjack napisał(a): Najbardziej mnie zaciekawiło to pogrubione pytanie.

No bo trochę chujowo by było gdyby każdy człowiek miał w sobie uśpioną naturę pedofila-gwałciciela. Uśpioną tylko z powodu braku hiperbogactwa. A przecież istnieją też biedni pedofile - jak ktoś ma w sobie taką naturę, to go będzie ciągnęło do dzieci niezależnie od poziomu bogactwa. Ponadto gdyby bogactwo wyciągało z każdego człowieka to co w nim najgorsze lub gdyby bogactwo korumpowało/demoralizowało to każdy by taki był i nie byłoby żadnych Keanu Reevesów na tym świecie.

Moje zdanie jest takie, że ultrabogolstwo samo w sobie nie jest winne. Po prostu do tego wielkiego świata biznesu i polityki ciągnie najgorszy, najbardziej plugawy rodzaj ludzi. Najbardziej zdemoralizowane larwy, które jeszcze przed dorwaniem się do koryta były już zdolne do wszystkiego.

Te tzw. akta Epsteina zawierają wiele najróżniejszych wątków i wielu z tych np. sfotografowanych znanych i bogatych zapewne akurat w wątek pedofilski zaangażowanych nie było. Domyślam się, że większość to „zwyczajne” ćpanie, chlanie i seks z młodymi acz dorosłymi prostytutkami. Ot taki Dubaj świata zachodniego.
I ograniczając się do takich wątków niespecjalnie widzę podstawy do jakiegoś zdziwienia i nie łączyłbym tego z kasą.
W państwie takim jak Polska istnieje spory rynek prostytucji. Z usług prostytutek korzystają ludzie z każdego szczebelka drabiny społecznej. Z ćpaniem i chlaniem jest to samo. Bogaci mają tylko większe możliwości aby robić to tak jak sobie zażyczą i w bardziej spektakularny sposób. Tak było, jest i będzie.

Ale "trochę" przesadzają.

Tak jak z tym jeżdżeniem do Sarajewa na ludzkie safari. Każdego jednego takiego myśliwego powinno się natychmiast odjebać.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#12
(06.02.2026, 10:00)lumberjack napisał(a): Kiedyś rolnik z Przysuchy zapytał się Tuska - "Jak żyć panie premierze?"

Teraz można się o to pytać ekologów. A więc jak żyć, panowie ekolodzy? Co jeszcze wszyscy mają zacząć segregować aby można było jeszcze bardziej podnieść ceny wszystkiego?

Nie każde rozwiązanie ekologiczne ma sens. To fakt. Ale mnie zastanawia jak to możliwe, że 25 lat temu gdy ceny energii opałowej jak i elektrycznej w stosunku do zarobków były wyższe niż obecnie ludzie wiedzieli jak żyć a teraz nie wiedzą jak żyć?

Ogólnie rozwiązania ekologiczne generują pewne koszty. Ale mam wrażenie, że poprzez propagandę antyśrodowiskową ludzie znacznie te koszty przeceniają. Np w przypadku aut cenę znaczniej podbijają obowiązkowe systemy bezpieczeństwa niż rozwiązania eko. Ale ekologia jest wygodnym chłopcem do bicia. "Dlaczego Ci źle? To proste - przez ekologię i migrantów. I cyk - pora na CSa"
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
#13
(05.02.2026, 11:07)fciu napisał(a): A ja bym proponował, żeby nie używac takich nacechowanych pojęć, bo one znaczą to, co mówiący chce, aby znaczyło. Nie zawsze zaś coś komunikowalnego i dyskutowalnego.

Akurat Kapitana Państwo, w tym przypadku, Ty powołałeś, a ja jedynie do niego nawiązałem. Nie sądziłem, że mamy rozbieżność co do znaczenia tego pojęcia, więc doprecyzuję, że Kapitan Państwo jest takowym zarówno gdy decyzją administracyjną z rygorem natychmiastowej wykonalności i wbrew woli zainteresowanych stron, decyduje, że coś jest umową o pracę, jak i wtedy gdy finansuje zabawy pewnego nazisty z RPA.

(05.02.2026, 11:07)fciu napisał(a): No ale nie wszyscy głosujący na Trumpa to byli „dobrzy chrześcijanie”. Tym bardziej nie wszyscy, którzy tolerowali Trumpa to byli „dobrzy chrześcijanie”. Wiadomo, są ludzie zupełnie bez kręgosłupa. Ale są też tacy, którzy zagłosowali na Trumpa tylko dlatego, że obiecywał coś innego niż ciepła woda Demokratów.

Zapewne, ale wśród broniących pomarańczowego pedofila są też tacy co piszą literalnie "obniżył mi podatki, co mnie obchodzą jakieś zabawy z nieletnimi", więc traktuję wszystkich zbiorczo tak jak komunistów - nie patrzę na to co ich deklarowana ideologia obiecuje, tylko na to co ludzie przyznający się do niej faktycznie popierają. Plot twist jest oczywiście taki, że wcale im podatków nie obniżył, co świadczy o tym, że wcale nie popierali go w związku z obniżką podatków.

(05.02.2026, 18:18)Baptiste napisał(a): Te tzw. akta Epsteina zawierają wiele najróżniejszych wątków i wielu z tych np. sfotografowanych znanych i bogatych zapewne akurat w wątek pedofilski zaangażowanych nie było.

Jasne, ale żeby się bawić z prostytutkami nie musieli korzystać z usług Epsteina ani lecieć na jego wyspę, więc jeśli się tam znajdują to jest co najmniej duże prawdopodobieństwo, że miało to związek z działaniami z którymi woleli się jednak ukrywać (bardziej niż z prostytutkami).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#14
(06.02.2026, 10:00)lumberjack napisał(a): Chcę tylko aby było mnie stać na życie i utrzymanie rodziny. Nawet jeśli to będzie oznaczało, że będzie więcej zanieczyszczeń, spalin, plastiku i globalnego ocieplenia. Na co mi twoja prośrodowiskowość i propaganda prośrodowiskowa?
No przecież napisałem na co. Na to, żebyś nie ponosił, Ty i Twoje dzieci, kosztów tego, że ktoś inny się bogaci.

Cytat:Nie wiem, kurde może zamiast przymuszać ludzi do ekologii coraz większymi kosztami i podatkami sprawcie, żeby ekologia była wygodna, praktyczna i opłacalna,
My czyli kto? Obaj mamy jeden głos w jednym kraju i jedną gębę do gadania. Mówisz tak, jakbym ja mógł coś sprawić. A mnie pozostaje jedynie nie powtarzać propagandy tych, którzy sprawiają, że Tobie jest trudno się utrzymać.

Cytat:Nie wiem jak sprawić, żeby prawo było bardziej przestrzegane. Zwłaszcza przez tych najbogatszych, którzy mają najwięcej możliwości do korumpowania.
A może gdyby tych ludzi zwyczajnie nie było? Bo to naprawdę „nie są ludzie tylko ideologia”. O ile LGBT istnieją niezależnie od systemu społeczno-gospodarczego, to miliarderzy są produktem neoliberalizmu. Mogłoby ich nie być.

(06.02.2026, 11:45)Socjopapa napisał(a): Akurat Kapitana Państwo, w tym przypadku, Ty powołałeś
Powołałem w odniesieniu do wcześniejszych wypowiedzi lumbera, który lubi takich określeń używać.

Cytat:więc doprecyzuję, że Kapitan Państwo jest takowym zarówno gdy decyzją administracyjną z rygorem natychmiastowej wykonalności i wbrew woli zainteresowanych stron, decyduje, że coś jest umową o pracę, jak i wtedy gdy finansuje zabawy pewnego nazisty z RPA.
No tak. Generalnie „kapitan państwo” jest wtedy, jak państwo robi to, co mi się nie podoba. Dlatego też postuluję, aby nie używać takich pojęć, bo one ni konkretnego, niezależnego od emocji i upodobań mówiącego, nie znaczą.

EDIT: zwłaszcza w tej drugiej części samo „niepodobanie się” może mieć różne podstawy. Jednej osobie ta sytuacja nie będzie się podobać dlatego, że państwo, jej zdaniem nie powinno wydawać publicznych pieniędzy na rozwój technologii. Druga zaś osoba będzie twierdzić, iż powinno, ale nie powinno outsource’ować tych badań do prywatnych podmiotów. Te dwie opinie, choć wyrażają tak samo negatywną opinię o samym procederze, będą się drastycznie różnić, pod względem tego, co się zamiast tego procederu postuluje.

Cytat:nie patrzę na to co ich deklarowana ideologia obiecuje, tylko na to co ludzie przyznający się do niej faktycznie popierają.
No a ja z tego samego powodu nie patrzę na to, co tam sobie deklaruje lumber. Spędziłem pół roku poza forum, bo taki lumber sobie uznał, że takiej kurwie jak ja nie należy się komunikacja ze strony nadludzi moderujących forum. Więc jak lumber pierdoli teraz coś o egalitaryzmie, to zachowuję, delikatnie mówiąc, sceptycyzm.

Cytat:Jasne, ale żeby się bawić z prostytutkami nie musieli korzystać z usług Epsteina ani lecieć na jego wyspę, więc jeśli się tam znajdują to jest co najmniej duże prawdopodobieństwo, że miało to związek z działaniami z którymi woleli się jednak ukrywać (bardziej niż z prostytutkami).
W dużej mierze miało to związek po prostu z tym, że w tym środowisku bywanie u Epsteina było oznaką statusu. Dlatego właśnie Elon tak go błagał, aby mógł tam przylecieć. Zapewne zatem Baptiste ma rację, że nie wszyscy byli tam pedofilami, co jednak nie zmienia faktu, że wszyscy pedofilię w swoim gronie nadludzi tolerowali.
Odpowiedz
#15
(06.02.2026, 09:37)fciu napisał(a): Zaangażowanych może nie. Ale na pewno o tym procederze wiedzieli i go tolerowali.
To już jest obszar spekulacji. Konia z rzędem temu, który dokładnie wskaże, którzy wiedzieli, a którzy nie wiedzieli.
Cytat:No cóż — feudalny porządek świata też miał boski mandat i miał trwać wiecznie.

Znana historia ludzkości dostarcza informacji, że prostytucja to rzeczywiście najstarszy zawód świata, a ludzie - niezależnie od systemu społeczno-gospodarczego zawsze różnili się swoim dostępem do jakiś dóbr, zasobów, usług, itd.
Popędy też są wciąż takie same.

Więc pytanie co twoim zdaniem może się zmienić. Wśród opcji, które przychodzą mi na myśl:

1) Impreza z seksem i używkami, prawem nie towarem. Każdy raz do roku powinien mieć refundowaną imprezę na grubo, tak aby nie był to tylko przywilej miliarderów.
2) Ogólnoświatowy purytanizm w wersji religijnej lub świeckiej (coś w stylu feminizmu skandynawskiego)
3) Radykalne spłaszczenie dochodów społecznych, likwidacja kasty multimiliarderów
4) Transhumanizm - ludzkość wkracza w nową erę bez dotychczasowych pragnień, popędów i tendencji do hedonizmu

Moja ocena:
1) Mało prawdopodobne aby taki pomysł znalazł zrozumienie w społeczeństwie.
2) Historia dostarcza dowodów na to, że władza i pieniądze pozwalają omijać ograniczenia, nawet te które dość skutecznie blokują ogół
3) Nawet gruba impreza z prostytutkami i używkami w egzotycznej lokalizacji to nie jest ten sam poziom co kupowanie jachtów za setki milionów dolarów. Trudno wyobrazić mi sobie społeczeństwo na tyle spłaszczone aby wciąż w tym obszarze nie można było wydzielić tych członków społeczeństwa, których stać np. tylko na "zwykle" pojedyncze spotkanie z prostytutką i wieczorną flaszkę oraz na tych, których stać na znacznie więcej. Seksturystyka kwitnie na Filipinach czy w Tajlandii dzięki znacznie mniej zamożnym osobom niż milionerzy, a imprezy pewnie nie aż tak bardzo mniej wyrafinowane.
4) Póki co fantazja

(06.02.2026, 10:58)DziadBorowy napisał(a): Nie każde rozwiązanie ekologiczne ma sens. To fakt. Ale mnie zastanawia jak to możliwe, że 25 lat temu gdy ceny energii opałowej jak i elektrycznej w stosunku do zarobków były wyższe niż obecnie ludzie wiedzieli jak żyć a teraz nie wiedzą jak żyć?
A jak to jest, że ludzie za komuny jakoś żyli a teraz narzekają skoro zarobki i dostępność dóbr znacznie wyższe?
Jak to jest, że w latach 60-tych ludzie chodzili do pracy 6 dni w tygodniu a dzisiaj nie chce im się nawet 5?
Itd, itp.
Standardy się zmieniają, pokolenia się zmieniają, punkt widzenia się zmienia. Piszesz o ludziach wiedzących jak żyć 25 lat temu z takimi a nie innymi opłatami za prąd. Czyli piszesz o osobach 50+, bo dzisiejszy narzekający 30-40 latek rachunków to 25 lat temu nie opłacał. Robili to jego rodzice. To nie jest już ich perspektywa, a u ludzi starszych ta perspektywa będzie rozmyta i zapomniana. Tak jak perspektywa migranta z Afryki, który po przyjeździe do Europy nie całuje tejże Europy po rączkach do końca swego żywota, tylko nierzadko w pewnym momencie zaczyna się czuć biednie, nędznie i na uboczu. Jego perspektywa się zmieniła i nie porównuje się już do pobratymców z Afryki tylko do sąsiadów w Europie. Nawet jeśli obiektywnie ma dostęp do większej ilości dóbr.

W zasadzie to nasze możliwości zakupowe są lepsze w odniesieniu do większości dóbr materialnych niż 25 lat temu. Nawet te nieszczęsne nieruchomości to są jakimś wyjątkiem ale tylko w odniesieniu do konkretnych lokalizacji a nie jako surowe metry kwadratowe ścian i podłóg.
A z prądem to jeszcze jest tak, że polityka UE dąży do powszechnej elektryfikacji i wycofywania innych nośników energii z większości obszarów poza przemysłem. W chwili obecnej część ludzi wciąż ma swoje rachunki porozbijane na najróżniejsze nośniki i stąd trudno o jakiegoś jednego "winowajcę". Osobno na paliwo do auta, osobno prąd, osobno gaz do kotła/kuchenki, itd. A są przecież i tacy, którzy nawet tego gazu nie widzą, bo np. cwu wchodzi do czynszu i wtedy to rosnący czynsz jako taki jest tym złym mzimu a nie jego składowe.
Są już jednak takie gospodarstwa domowe, gdzie rzeczywiście nośnik jest jeden (prąd) więc cała uwaga związana z kosztami stałymi koncentruje się na tym jednym nośniku, bo i kwotowo zaczyna on wtedy robić wrażenie.
(06.02.2026, 10:00)lumberjack napisał(a): Ale "trochę" przesadzają.

Tak jak z tym jeżdżeniem do Sarajewa na ludzkie safari. Każdego jednego takiego myśliwego powinno się natychmiast odjebać.

Póki co to ja widzę, że ludzie w internecie bardziej oburzają się zdjęciami typu "Zuckerberg bawi się w nyotaimori" niż jakimiś wątkami pedofilskimi gdzie głucho co do prawnych zarzutów. Tak jakby urodzili się dopiero wczoraj i libertyński hedonizm był dla nich jakimś zupełnie nowym zjawiskiem.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#16
(06.02.2026, 16:36)Baptiste napisał(a): To już jest obszar spekulacji. Konia z rzędem temu, który dokładnie wskaże, którzy wiedzieli, a którzy nie wiedzieli.
No tak. Nie wiedzieli, że gość już raz został skazany za czerpanie korzyści z dziecięcej prostytucji i dostał śmieszny wyrok. A potem latali na tę wyspę, brali udział w imprezach i nic nigdzie nigdy nie zuważyli.

Cytat:a ludzie - niezależnie od systemu społeczno-gospodarczego zawsze różnili się swoim dostępem do jakiś dóbr, zasobów, usług, itd.
No tak. Ale pewnym standardem, który Zachód przyjął po tym, jak się rozprawił z lepszym sortem człowieczeństwa było przekonanie, że nawet jak ktoś ma więcej, to powinien podlegać tym samym prawom, co inni. To jak ludzie reagują na sprawę Epsteina to potwierdza — przeciętny obywatel Zachodu jest w stanie zaakceptować, że ktoś ma prywatny odrzutowiec; ale już nie to, że jebie dzieci, a nie spotykają go konsekwencje. Choć oczywiście są też osoby spoza mainstreamu. Zarówno dobrzy chrześcijanie broniący prawa do jebania dzieci, jak i lewicowcy wierzący, że nie powinno być też prywatnych odrzutowców.

Cytat:1) Impreza z seksem i używkami, prawem nie towarem. Każdy raz do roku powinien mieć refundowaną imprezę na grubo, tak aby nie był to tylko przywilej miliarderów.
2) Ogólnoświatowy purytanizm w wersji religijnej lub świeckiej (coś w stylu feminizmu skandynawskiego)
Na szczęście jeszcze nie jadłem obiadu. Tobie naprawdę się czasami ulewają takie rzeczy, że ciężko jest komentować.

Cytat:3) Radykalne spłaszczenie dochodów społecznych, likwidacja kasty multimiliarderów
Gdzie wady?

Cytat:4) Transhumanizm - ludzkość wkracza w nową erę bez dotychczasowych pragnień, popędów i tendencji do hedonizmu
Uważam się za hedonistę. Nie jebię dzieci. Jak to możliwe?

Cytat:Nawet gruba impreza z prostytutkami i używkami w egzotycznej lokalizacji to nie jest ten sam poziom co kupowanie jachtów za setki milionów dolarów.
Ale tutaj nie chodzi o koszt organizacji imprezy. Chodzi o bezkarność wobec handlu ludźmi, w tym dziećmi. Ty próbujesz z tego zrobić jakiś konsensualny sex-work.
Odpowiedz
#17
(06.02.2026, 16:48)fciu napisał(a): Ale tutaj nie chodzi o koszt organizacji imprezy. Chodzi o bezkarność wobec handlu ludźmi, w tym dziećmi. Ty próbujesz z tego zrobić jakiś konsensualny sex-work.

No to zataczamy kółeczko, ponieważ ja wydzieliłem ze sprawy Epsteina inny wątek. Wątek, który jest teraz mielony w internecie bardziej niż wątek pedofilii. Krążą zdjęcia miliarderów w objęciach młodych kobiet, które nie są dowodem na pedofilię ale na jakiś libertyński hedonizm. I ludzie komentują te zdjęcia wyrażając swoje oburzenie. Oburzenie tym co widzą na zdjęciach, a nie tym co gdzieś tam działo się za kulisami i co jest robotą dla śledczych.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#18
MAGA konserwatyzm jest bardzo dziwną formą konserwatyzmu.

Ostatnio Nick Fuentes, Andrew Tate i reszta alt prawicowych konserwatystów miała imprezę:
https://www.jta.org/2026/01/20/united-st...-nightclub

Nawet nagrali teledysk do wydarzenia:
https://www.youtube.com/watch?v=TLjolNhO...LjolNhOKH8
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#19
Baptiste napisał(a):No to zataczamy kółeczko, ponieważ ja wydzieliłem ze sprawy Epsteina inny wątek. Wątek, który jest teraz mielony w internecie bardziej niż wątek pedofilii. Krążą zdjęcia miliarderów w objęciach młodych kobiet, które nie są dowodem na pedofilię ale na jakiś libertyński hedonizm. I ludzie komentują te zdjęcia wyrażając swoje oburzenie. Oburzenie tym co widzą na zdjęciach, a nie tym co gdzieś tam działo się za kulisami i co jest robotą dla śledczych.





Jeżeli chodzi CI o zdjęcia Trumpa z jakimiś młodymi kobietami w bieliźnie to być może to oburzenie wynika stąd, że jego zwolennicy zachwalają go jako tego, który miał położyć kres lewackiemu szaleństwu, całym tym wokizmom i innym lewackim poglądom niszczącym tradycyjny ład, tymczasem mamy tu zamężnego faceta obściskującego się z jakimiś dziewczynami, które wyglądają na ledwo legalne. No nie wiem ja tam mam ostatnio odchyłkę światopoglądową w lewą stronę, ale nawet jak dla mnie jakieś to takie średnio konserwatywne jest. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że z pozycji na których siedzą certyfikowani konserwatyści być może nic w tym dziwnego nie ma. Ot normalna rzecz po niedzielnym obiedzie z rodziną a przed wieczornym różańcem wyskoczyć sobie do sauny z jakimiś małolatami.

Natomiast jeżeli chodzi Ci o całą resztę balującą razem z Epsteinem na jego wyspie to tak jak toś powyżej zauważył - rzeczy takie jak korzystanie z ekskluzywnych prostytutek czy możliwość ćpania - nie była ograniczona do tej wyspy, co więcej można było te przyjemności osiągnąć znacznie łatwiej. Tymczasem w tych aktach co raz przewijają się relacje, że miliarderzy bardzo się starali aby zostać tam zaproszonym. Więc musiało to być coś więcej niż możliwość poruchania za kasę i stoły pełne kokainy. Można się zastanawiać, czy nie chodziło właśnie o tą otoczkę, że tam jednak można wszystko. I gdybać czy nawet jak ktoś nie korzystał np z możliwości seksu z dziećmi, to nie kręciło go, że gdy tylko zechce to może. Choć oczywiście na gdybaniu się skończy - jeżeli zapytasz samych zainteresowanych to oni oczywiście o niczym nie wiedzieli - będzie tak jak ze współczesnymi Niemcami - tam absolutnie każdy teraz odkrył miał dziadka w antynazistowskim ruchu oporu. A naziści to byli ci od sąsiada.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
#20
(06.02.2026, 16:53)Baptiste napisał(a): Krążą zdjęcia miliarderów w objęciach młodych kobiet, które nie są dowodem na pedofilię ale na jakiś libertyński hedonizm.
Biedni ci miliarderzy. No nie wiedzieli, że te kobiety tam nie są z własnej woli. A jak będziesz tak pisać, to się dobiorę z kilkoma libertyńskimi hedonistami i Ci za takie porównania nakładziemy po mordzie (jak już ich przekonam, że to przyjemne będzie Uśmiech )

Cytat:I ludzie komentują te zdjęcia wyrażając swoje oburzenie. Oburzenie tym co widzą na zdjęciach, a nie tym co gdzieś tam działo się za kulisami i co jest robotą dla śledczych.
Bardziej pokracznie się nie dało? Ludzie wiedzą, że Epstein handlował ludźmi (dziećmi i dorosłymi). Ludzie widzą zdjęcie miliarder z młodą osobą na wyspie Epsteina. Czy wobec tych dwóch faktów jest nieuzasadnionym wnioskowaniem jest, że ci miliarderzy byli klientami w handlu ludźmi? Nie wolno już ludziom „łączyć kropek”?

Kontestator napisał(a):MAGA konserwatyzm jest bardzo dziwną formą konserwatyzmu.
Ale co w tym jest dziwnego? I kiedy w historii ludzkości mieliśmy niedziwny konserwatyzm?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości