To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polskiej lewicy przygody zwykłe i niezwykłe
(17.11.2025, 19:01)DziadBorowy napisał(a): Dochód podstawowy 500 złotych dla na każdego obywatela, bon 40 tysięcy na pierwsze i 100 tysięcy na trzecie dziecko oraz coroczna waloryzacja 800plus. I to wszystko finansowane realną podwyżką podatków dla osób pracujących. No i jeszcze darmowe obiady w szkołach.

To faktycznie brzmi jak komunizm lub conajmniej marksizm. Smutny

Źródło dla tych, co nie wiedzą:
https://mycompanypolska.pl/artykul/walor...hatgpt.com
Odpowiedz
(17.11.2025, 14:11)DziadBorowy napisał(a): A tak przy okazji co sądzisz o tym spojrzeniu na imigrację:
https://x.com/PatriociRAZEM/status/1990040783483719829

Jeszcze wracając do tego linka. Co to jest za profil? Kim są ci patrioci Razem? To jakaś frakcja czy oficjalny przekaz?
Gdyby to był oficjalny przekaz to znaczy, że nawet pod takie strzechy dociera myśl, która jest przecież bliska prawicy:

Cytat: Preferować migrantów z państw naszego regionu - bliższych nam językowo i kulturowo, którzy łatwiej integrują się z polskim społeczeństwem.

To byłaby duża zmiana. Podejście do imigracji nie jednostkowe lecz w większej skali - z podziałem na państwa czy całe grupy ludnościowe. To jednocześnie przyznanie, że jakieś grupy integrują się łatwiej, a jakieś trudniej. Dotychczas takie myśli były tam kontrowane. Szczerze mówiąc wątpię aby na dzień dzisiejszy takie podejście mogło znaleźć w środowisku Razem jakieś szersze uznanie. Trochę mi na jakiś ichniejszych moczarowców wyglądają. Tak czy owak - jeśli oni rzeczywiście nie są aż tak hermetyczni to być może jest tu jakiś potencjał do łowienia i przenoszenia w inne obszary tych co bardziej rokujących.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(17.11.2025, 20:07)Baptiste napisał(a): Jeszcze wracając do tego linka. Co to jest za profil? Kim są ci patrioci Razem? To jakaś frakcja czy oficjalny przekaz?
Gdyby to był oficjalny przekaz to znaczy, że nawet pod takie strzechy dociera myśl, która jest przecież bliska prawicy:
Jest napisane. To profil prowadzony przez sympatyków.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(17.11.2025, 20:07)Baptiste napisał(a): Jeszcze wracając do tego linka. Co to jest za profil? Kim są ci patrioci Razem? To jakaś frakcja czy oficjalny przekaz?

To jest profil sympatyków. Ale w zasadzie jest tam powtórzone dosłownie to co na temat migracji mówił Zandberg podczas kampanii prezydenckiej.

Cytat:Tak czy owak - jeśli oni rzeczywiście nie są aż tak hermetyczni to być może jest tu jakiś potencjał do łowienia i przenoszenia w inne obszary tych co bardziej rokujących.

Znaczy, że marksiści z PIS mogliby się dogadać z markistami z Razem w kwestii proponowanego przez PIS dochodu podstawowego? Możliwe. Razem ekonomicznie dużo bliżej do PIS niż do KO.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(16.11.2025, 11:26)DziadBorowy napisał(a): Zwłaszcza, że tłumaczenie tego kroku było tu zupełnie dziwne.
Było. W ogóle nie wiem, co oni tu chcieli osiągnąć. Cóż, Korwin nie ma wyłączności na protokół 1%.
(16.11.2025, 11:26)DziadBorowy napisał(a): A ewentualna koalicja Razem z PIS wcale nie jest aż tak bardzo egzotyczna.
Cała ta altleftowa chujnia z grzybnią by się posikała ze szczęścia. A ludzi z takim mindsetem trochę w samym Razem jest.

(16.11.2025, 15:27)fciu napisał(a): Czytając, jak to według przedstawicieli jednej strony duopolu Razem to jakaś wraża „purystyczna” siła, która chce w Polsce urządzić neobolszewię (
Najwyżej mniejszościowa frakcja. Większość to błazny i pojeby w stylu Kukiza.
(16.11.2025, 15:27)fciu napisał(a): czego dowodem jest to, że wywalili posłankę będącą już jedną nogą w PiS
Ile lat ona była tą jedną nogą w PiS?
(16.11.2025, 15:27)fciu napisał(a): czego dowodem jest to, że nie wzięli udziału w głosowaniu, które bardzo ich interesuje, które wyborcy Razem mają w odbycie
Po temu od tej całej kurwilewicy trzymam się jak najdalej.
Zresztą to błąd, elektorat Razem socjologicznie to coś jak elektorat PO tylko do kwadratu. Antypis jest tam istotną emocją. Jak stracą tych ludzi to kto zostanie? Pojeby od walki z libkami.? To jest to samo co kiedyć kuce, młodzi, którzy chcą się pobrendzlować własną awangardowością.
(16.11.2025, 15:27)fciu napisał(a): człowiek coraz bardziej się utwierdza w przekonaniu, iż Razem jest rzeczywiście tym, za co się podaje. Czyli po prostu próbą odbudowania w Polsce lewicy.
Razem pozycjonując się pomiędzy centrową PO a prawicowym PiSem funkcjonalnie jest jakąś biedacentroprawicą. Zupełnie jak wspomniany Kukiz Uśmiech
(16.11.2025, 15:27)fciu napisał(a): Czy ta próba się uda, to jeszcze zobaczymy.
Oczywiście, że się nie uda. Zandberg to współczesny Korwin, człowiek którego obchodzi tylko żeby się dorwać do mikrofonu i głosić. Może jak przujdzie ichni odpowiednik Mentzena to wtedy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(17.11.2025, 20:58)kmat napisał(a): Większość to błazny i pojeby w stylu Kukiza.
(17.11.2025, 20:58)kmat napisał(a): od tej całej kurwilewicy trzymam się jak najdalej.

Uprzejmie odradzam wyzywanie części forumowiczów od "błaznów", "pojebów" i "kurwilewicy".

A tak ogółem to przypominam, że największym zagrożeniem dla Polski jest reżim moskiewski (i słudzy Moskwy), a nie marksizm lub partia Razem. Może komuś to umknęło, ale dziś wyszło info, że dywersanci od rosji próbowali zabić setki Polaków, wysadzając tory.
https://x.com/Polityka_wSieci/status/199...0514690307
Odpowiedz
(17.11.2025, 20:24)DziadBorowy napisał(a): To jest profil sympatyków. Ale w zasadzie jest tam powtórzone dosłownie to co na temat migracji mówił Zandberg podczas kampanii prezydenckiej.
No właśnie nie. Zandberg to co mówił dosłownie to było to:
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C15...fobia.html

To jest sprzeczne z zacytowanym poglądem pochodzącym z profilu sympatyków.

Cytat:Znaczy, że marksiści z PIS mogliby się dogadać z markistami z Razem w kwestii proponowanego przez PIS dochodu podstawowego?
Jest to możliwe ale raczej w kontekście wywołania samej dyskusji na temat dochodu podstawowego, bo obecnie jest to tylko luźna wrzutka z mało przekonywującym uzasadnieniem.
Cytat:Możliwe. Razem ekonomicznie dużo bliżej do PIS niż do KO.
Ano bliżej, choć i tak lepiej z obecnym KO niż dawniejszym. Dlatego też w jakimś niewielkim stopniu postrzegam ich nie tylko jako kosmitów ale też jako pewną konkurencję dla solidaryzmu genpatycznego. Stąd podkreślam lepszość tego drugiego, bo może dowieść podobne pomysły w lepszej (bez marksistowskich uprzedzeń) formie.

Jeśli jednak cały program będzie wprost usiany wydatkami maści wszelakiej to nie ma takiego magika, który to udźwignie. Niezależnie od rodowodu i zdolności.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(17.11.2025, 18:48)Baptiste napisał(a): No to jesteś bardzo rygorystyczny w przyjmowaniu do klubu lewicy. W powszechnej świadomości są to jednak politycy lewicowi, a nie liberałowie.
Ale ja nie piszę nic ani o „powszechnej świadomości”, ani o moich prywatnych rygorach. Przytoczyłem konkretne postulaty polityczne (podatek liniowy Millera) i konkretne wypowiedzi (Belka strofujący Zandberga jak uczniaka za to, że nie wie iż trzeba się kłaniać Tuskowi), żeby zilustrować to zjawisko po stronie liberalnej.

Cytat:Tak, w PRL był komunizm
Wychodzi w tym rewizjonizmie, że robotnicy w PRL strzelali sami do siebie.

Cytat:(na szczęście większości rolnikom oszczędzono niewolnictwa)
No to komunizm, czy niewolnictwo? Bo opisanie PRL jako jakiejś formy kolonializmu jeszcze jakiś sens będzie miało.

Cytat:A Razem to partia, w której marksistowskie ciągotki są najsilniejsze spośród wszystkich partii politycznych, które startują w wyborach i mają jakiekolwiek zauważalne poparcie.
Aha. Czyli gdyby nie było Razem, to należałoby odstrzelić kogoś innego, kto akurat ma ciągotki.

Cytat:A czym twoim zdaniem? Posiadanym genotypem?
Strachem przed wszystkim co na lewo od skrajnego konserwatyzmu.

Cytat:A po co snuć jakieś wizje fantasy?
Dlatego, że przeciwstawiłeś koncepcję „zbrojeń” koncepcji „wydatków publicznych”. Takie przeciwstawienie implikuje, że zbrojenia to ma być jakiś wydatek prywatny.

Cytat:Nasz budżet nie jest w najlepszym stanie.
No nie jest. WIele budżetów świata jest w kiepskim stanie od lat mimo stosowania austerity. Rządy brytyjskie np. głodzą swoich obywateli od lat 80 i cały czas ich budżety są w kiepskim stanie, co uzasadnia dalsze głodzenie. Więc może austerity jednak nie działa?

Cytat:bez zadłużania Polaków na niespotykaną dotąd skalę
No i właśnie to jest ilustracja tego o czym pisałem. Chcesz uderzyć psa, to kij się znajdzie. Nawet jeśli tym kijem będzie neoliberalny mem, który bez żadnego uzasadnienia utożsamia wydatki budżetu z indywidualnym zadłużaniem Polaków.

Cytat:i bardzo daleko posuniętym fiskalizmem od samego dołu do góry.
Biorąc pod uwagę zaś, że dół jest już całkiem nieźle opodatkowany…

(17.11.2025, 20:58)kmat napisał(a): Było. W ogóle nie wiem, co oni tu chcieli osiągnąć. Cóż, Korwin nie ma wyłączności na protokół 1%.
No to zobaczymy, czy ta „wielka inba” będzie miała jakiekolwiek konsekwencje sondażowe.

Cytat:Najwyżej mniejszościowa frakcja. Większość to błazny i pojeby w stylu Kukiza.
Spoko Uśmiech Ale tu akurat referowałem linię Baptiste, a nie Twoją, więc nie musisz się tłumaczyć.

Cytat:Ile lat ona była tą jedną nogą w PiS?
Nie wydaje mi się, że były to lata. Inba z Horałą to była jesień ubiegłego roku.

Cytat:Po temu od tej całej kurwilewicy trzymam się jak najdalej.
Ale ja nie przeczę. Dla Ciebie jest ważne jedno; dla wyborców Razem jest ważne coś innego. Ty oczekujesz od lewicy, że będzie „liberalizmem bardziej”; a oni oczekują od lewicy, że będzie lewicą. Nawet tego nie ukrywasz i spoko. Śmiesznie się zaczyna robić dopiero, gdy sięgając lewą ręką przez prawe ucho próbujesz tworzyć jakieś uzasadnienia, które miałyby przekonać lewicowców, że nie chcą lewicy.

Cytat:To jest to samo co kiedyć kuce, młodzi, którzy chcą się pobrendzlować własną awangardowością.
Biorąc zaś pod uwagę, iż jest niewykluczone, że po następnych wyborach kuce będą decydować, kto będzie rządził Polską…

Cytat:Razem pozycjonując się pomiędzy centrową PO a prawicowym PiSem funkcjonalnie jest jakąś biedacentroprawicą.
Pozycjonując się zaś w odniesieniu do PO stałaby się partią ultraliberalną.

Cytat:Oczywiście, że się nie uda. Zandberg to współczesny Korwin, człowiek którego obchodzi tylko żeby się dorwać do mikrofonu i głosić. Może jak przujdzie ichni odpowiednik Mentzena to wtedy.
„oczywiście że się nie uda, chyba że”. Albo byndzie pogoda albo dysc.
Odpowiedz
(17.11.2025, 23:09)Baptiste napisał(a): No właśnie nie. Zandberg to co mówił dosłownie to było to:
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C15...fobia.html


To jest sprzeczne z zacytowanym poglądem pochodzącym z profilu sympatyków.

W jaki sposób jest sprzeczne? To, że ktoś nie daje przyzwolenia na bezmyślne szczucie na każdego migranta nie oznacza, że chce przyjmować wszystkich jak leci. Nawet w tej wypowiedzi on zwraca słusznie uwagę, że są różne państwa muzłmańskie (takiemu Uzbekowi mentalnie pewnie bliżej do Ukraińca niż do muzułmanina z Somalii). W pozostałej części on po prostu trafnie opisuje to co się dzieje. PIS wówczas sprowadzał migrantów i nikogo nie obchodziło co oni robią, co się z nimi dzieje, nie podejmowano żadnych działań aby oni się skutecznie integrowali. Co prawda PIS miał dobry pomysł z tymi centrami integracji, ale oczywiście jak następcy kontynuowali ten projekt to goście, którzy za PIS robili sobie fotki jak takie Centrum otwierają zaczęli atakować tych którzy otwierali te same centra za PO. Ot taki polski psychiatryk.

Dodatkowo Zandberg słusznie moim zdaniem oddziela politykę migracyjną (migranci ekonomiczni) od polityki azylowej.

Poza tym ja mówiłem o jego wypowiedziach z kampanii prezydenckiej gdzie zdecydowanie opowiada się za kontrolą migracji z uwzględnieniem takich kwestii jak pojemność polskiego systemu usług publicznych, pojemność polskiej gospodarki a także kwestię tego aby migranci nie byli traktowani przez polskie firmy jako nieuczciwa konkurencja na rynku pracy dla polskich pracowników.

Pozostaje tu kwestia programu Razem z 2021 - jest on faktycznie dość naiwny. Od tego czasu jednak jak się wydaje przeszli pewną ewolucję, obecnie pracują nad nowym programem - zobaczymy jak to tam będzie przedstawione.


Cytat: Stąd podkreślam lepszość tego drugiego, bo może dowieść podobne pomysły w lepszej (bez marksistowskich uprzedzeń) formie.

A mi się ten PISowski mniej podoba. Bo tak na prawdę mamy tutaj po prostu zwyczajne transfery pieniężne z jednoczesnym wycofaniem państwa ze swojej roli. Czyli rozrzucimy ludziom kasę z helikoptera i niech sobie jakoś radzą.
Dużo bardziej przemawiają do mnie rozwiązania systemowe jakie proponuje Razem takie jak realne zwiększenie nakładów na służbę zdrowia wraz z jego uszczelnieniem czy też te 2% PKB na badania i rozwój, inwestycje w budownictwo społeczne itp. Chociaż zdaję sobie sprawę, że sytuacja budżetowa jest jaka jest, więc obecnie to jesteśmy na etapie "co szkodzi obiecać".
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(18.11.2025, 11:00)DziadBorowy napisał(a): Dużo bardziej przemawiają do mnie rozwiązania systemowe jakie proponuje Razem takie jak realne zwiększenie nakładów na służbę zdrowia

To ja już wolę te pincet plus niż dokładanie do tego wora bez dna. W Kaliszu 4 lekarzy zarabia 10 mln zł rocznie, a zwykli ludzie I tak i tak od zawsze muszą ze wszystkim prywatnie chodzić i załatwiać. I dorzucisz jeszcze więcej w tą służbę zdrowia i lekarze w Kaliszu zaczną zarabiać 20 mln rocznie, a my dalej będziemy słyszeć tylko o wydłużających się kolejkach i o tym, że na nic nie ma.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(18.11.2025, 13:32)lumberjack napisał(a): To ja już wolę te pincet plus niż dokładanie do tego wora bez dna.
Obstawiasz, że kręgosłup jednak jakoś wytrzyma, czy wierzysz, że będzie Cię stać na leczenie prywatne?

Cytat:I dorzucisz jeszcze więcej w tą służbę zdrowia i lekarze w Kaliszu zaczną zarabiać 20 mln rocznie, a my dalej będziemy słyszeć tylko o wydłużających się kolejkach i o tym, że na nic nie ma.
Ale zdajesz sobie sprawę, że rzeczywistość innych krajów tego nie potwierdza? Że w krajach, gdzie SZ jest dobrze finansowana działa ona lepiej. A w takich Stanach leczenie jest droższe niż w krajach bardziej opiekuńczych, a ludzie boją się karetkę wezwać?

A może zdajesz sobie sprawę, że Służba Zdrowia to nie są tylko lekarze?
Odpowiedz
(18.11.2025, 13:32)lumberjack napisał(a): Ja już wolę te pincet plus niż dokładanie do tego wora bez dna. W Kaliszu 4 lekarzy zarabia 10 mln zł rocznie, a zwykli ludzie I tak i tak od zawsze muszą ze wszystkim prywatnie chodzić i załatwiać. I dorzucisz jeszcze więcej w tą służbę zdrowia i lekarze w Kaliszu zaczną zarabiać 20 mln rocznie, a my dalej będziemy słyszeć tylko o wydłużających się kolejkach i o tym, że na nic nie ma.

Rozmawialiśmy o tym jakieś 500 razy. W służbie zdrowia pieniędzy jest po prostu za mało. To, że system jest dziurawy pogłębia ten problem, ale nie jest jego główną przyczyną.

A te 500 złotych które dostajesz to nawet na prywatnego dentystę nie wystarczy, nie mówiąc już o tym jeżeli przydarzy się jakaś bardziej poważna sprawa. Serio aż tak Ci tęskno do USA gdzie ludzie boją się wezwać pogotowie aby nie popaść w ogromne długi?

No i jeszcze jedno - skoro niektórzy lekarze zarabiają po 2,5 mln rocznie w systemie który do końca nie jest rynkowy to ile będą zarabiać w systemie w pełni rynkowym skoro wiadomo, że popyt będzie znacząco przewyższał podaż? I czy będzie Cię w ogóle na jakiekolwiek leczenie stać?


Cytat: a zwykli ludzie I tak i tak od zawsze muszą ze wszystkim prywatnie chodzić i załatwiać.

Jestem zwykłym człowiekiem, zarówno mi jak i żonie zdarza się chorować, korzystamy też z lekarzy specjalistów i w ciągu ostatnich 5 lat zaledwie raz musieliśmy chodzić i prywatnie załatwiać bo terminy na NFZ były nieakcpetowalne. Nawet dentystę robię regularnie na NFZ. Za każdym razem też jak jestem w szpitalu lub przychodni to poczekalnie pełne. Tak na oko również zwykłych ludzi - więc jednak to nie jest tak jak piszesz, że na NFZ nic się nie da.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(18.11.2025, 13:45)fciu napisał(a): Obstawiasz, że kręgosłup jednak jakoś wytrzyma, czy wierzysz, że będzie Cię stać na leczenie prywatne?

Obstawiam, że kiedyś pewnie nie wytrzyma i że nie będzie mnie stać na leczenie prywatne, a na państwowe będę czekał wchuj czasu niezależnie od tego ile się wsadzi pieniędzy w tą służbę zdrowia.

(18.11.2025, 13:45)fciu napisał(a): Ale zdajesz sobie sprawę, że rzeczywistość innych krajów tego nie potwierdza? Że w krajach, gdzie SZ jest dobrze finansowana działa ona lepiej.

Ale to nie wystarczy sypnąć więcej kasy tylko ważne gdzie, komu i na co się dołoży. Bo ja to od razu oczyma wyobraźni widzę jak se jacyś lekarze zarobią jeszcze więcej, urzędnicy z NFZ sami sobie poprzyznawają nagrody za zasługi, a nawet głupiej srajtaśmy w szpitalu dalej jak nie było tak nie będzie.

(18.11.2025, 13:48)DziadBorowy napisał(a): A te 500 złotych które dostajesz to nawet na prywatnego dentystę nie wystarczy, nie mówiąc już o tym jeżeli przydarzy się jakaś bardziej poważna sprawa. Serio aż tak Ci tęskno do USA gdzie ludzie boją się wezwać pogotowie aby nie popaść w ogromne długi?

Nigdzie mi nie tęskno. Jestem po prostu, że tak to ujmę, rozczarowany światem i państwem i mam wobec nich maksymalnie minimalne wymagania. Wyskakuje mi też od dawien dawna strona "się pomaga" i widzę w jakich sytuacjach są ludzie i nie wiem kurde no jak z jednej strony widzę lekarzy co zarabiają miliony rocznie, a z drugiej jakichś niepełnosprawnych, którzy chuja tam pomocy dostają ze strony państwa, to jakoś nie pałam wielkim entuzjazmem wobec pomysłu dosypania kasy do służby zdrowia. Chyba że sobie znajdziecie sposób na opodatkowanie multipierdyliarderów tak żeby nie uciekli z kraju, to se dosypujta tej kasy. Bo jak ma się znowu zusy i inne podatki zwykłym ludziom podnosić to ja mówię pas.

(18.11.2025, 13:48)DziadBorowy napisał(a): No i jeszcze jedno - skoro niektórzy lekarze zarabiają po 2,5 mln rocznie w systemie który do końca nie jest rynkowy to ile będą zarabiać w systemie w pełni rynkowym skoro wiadomo, że popyt będzie znacząco przewyższał podaż?

Nie wiem może właśnie dlatego, że system nie jest rynkowy to oni tyle zarabiają?

Śrubka na rynku kosztuje x groszy, ale jak polskie koleje taką kupują to już kosztuje parę złotych za sztukę.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(18.11.2025, 16:47)lumberjack napisał(a): Chyba że sobie znajdziecie sposób na opodatkowanie multipierdyliarderów tak żeby nie uciekli z kraju, to se dosypujta tej kasy. Bo jak ma się znowu zusy i inne podatki zwykłym ludziom podnosić to ja mówię pas.
Wśród państw z najlepiej ocenianą służbą zdrowia (choć i tak na służbę zdrowia narzeka się literalnie wszędzie) dominują państwa z większymi niż w Polsce nakładami. Oczywiście finalny wynik to jakaś wynikowa nakładów + efektywności systemu.

W większości przypadków pośród tych najlepiej ocenianych systemów dominują systemy publiczne lub publiczne z mniejszościowym udziałem sektora prywatnego. Prywatne do rzadkość i tam gdzie to dobrze działa to pod srogim regulowaniem państwowym - Szwajcaria.

Zwiększenie nakładów powinno pomóc. I może wystarczy do tego wyduszanie podatków od milionerów, a raczej podmiotów prawnych - korporacji. Może po różnych fikołkach i optymalizacjach podatkowych, które zwykle stosują ostanie się jakiś profit.
Ale z pewnością twoje obawy dotyczące ucisku fiskalnego nie są pozbawione sensu jeśli równolegle z takim postulatem dojdzie do tego: wielki program budowy bloków pod tani wynajem, dotowanie budowy i remontów samorządowych komunałek z budżetu centralnego, wielki program budowy kolei,wielki program godnych podwyżek dla całej budżetówki, zwiększanie nakładów na kulturę, zwiększanie nakładów na oświatę, badania naukowe, rozszerzanie socjalu (typu zasiłki dla absolwentów), darmowa antykoncepcja, wysokojakościowe żarcie w szkołach, darmowy psycholog, dentysta w każdej szkole, darmowy prawnik w każdej gminie, przyspieszenie z transformacją energetyczną, itd.

Alternatywą dla „niedasizmu” nie może być koncert życzeń. Chyba, że ktoś od samego początku da do zrozumienia, że to tylko taka luźna koncepcja, wizja na następne 20, 30 czy może 50 lat. O ile wyrozumiali wyborcy dacie nam tyle czasu.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(17.11.2025, 19:01)DziadBorowy napisał(a): Dochód podstawowy 500 złotych dla na każdego obywatela, bon 40 tysięcy na pierwsze i 100 tysięcy na trzecie dziecko oraz coroczna waloryzacja 800plus. I to wszystko finansowane realną podwyżką podatków dla osób pracujących. No i jeszcze darmowe obiady w szkołach.

Based. Popieram.

A swoją drogą to 500złotych dla każdego miałoby być w zamian za likwidację kwoty wolnej od podatku. Tak gwoli ścisłości.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(18.11.2025, 16:47)lumberjack napisał(a): Nigdzie mi nie tęskno. Jestem po prostu, że tak to ujmę, rozczarowany światem i państwem i mam wobec nich maksymalnie minimalne wymagania. Wyskakuje mi też od dawien dawna strona "się pomaga" i widzę w jakich sytuacjach są ludzie i nie wiem kurde no jak z jednej strony widzę lekarzy co zarabiają miliony rocznie, a z drugiej jakichś niepełnosprawnych, którzy chuja tam pomocy dostają ze strony państwa, to jakoś nie pałam wielkim entuzjazmem wobec pomysłu dosypania kasy do służby zdrowia. Chyba że sobie znajdziecie sposób na opodatkowanie multipierdyliarderów tak żeby nie uciekli z kraju, to se dosypujta tej kasy. Bo jak ma się znowu zusy i inne podatki zwykłym ludziom podnosić to ja mówię pas.

Nie chce mi się Ci tego po raz setny tłumaczyć tylko po to abyś za chwilę po raz 101 zapomniał co tłumaczyłem. Uśmiech

Cytat:Nie wiem może właśnie dlatego, że system nie jest rynkowy to oni tyle zarabiają?

https://ateista.pl/showthread.php?tid=15...#pid797268

Cytat:Śrubka na rynku kosztuje x groszy, ale jak polskie koleje taką kupują to już kosztuje parę złotych za sztukę.

To ile na rynku kosztują te wszystkie terapie na które zbierają ludzie na zrzutka.pl aby kupić je sobie na tym rynku i czemu tak drogo?

(18.11.2025, 17:25)Kontestator napisał(a): Based. Popieram.

A swoją drogą to 500złotych dla każdego miałoby być w zamian za likwidację kwoty wolnej od podatku. Tak gwoli ścisłości.

Czyli dalszy ciąg polityki: rzucimy ludziom kasę do ręki i niech sobie radzą a nie zawracają dupę aby ogarnąć systemowo usługi publiczne. A jak przy okazji na tym bonie mieszkaniowym zyskają głównie deweloperzy to tym lepiej. W kolejnych wyborach obieca się 200 tysięcy.

(18.11.2025, 17:17)Baptiste napisał(a): Ale z pewnością twoje obawy dotyczące ucisku fiskalnego nie są pozbawione sensu jeśli równolegle z takim postulatem dojdzie do tego: wielki program budowy bloków pod tani wynajem, dotowanie budowy i remontów samorządowych komunałek z budżetu centralnego, wielki program budowy kolei,wielki program godnych podwyżek dla całej budżetówki, zwiększanie nakładów na kulturę, zwiększanie nakładów na oświatę, badania naukowe, rozszerzanie socjalu (typu zasiłki dla absolwentów), darmowa antykoncepcja, wysokojakościowe żarcie w szkołach, darmowy psycholog, dentysta w każdej szkole, darmowy prawnik w każdej gminie, przyspieszenie z transformacją energetyczną, itd.

A mógłbyś jednak wyjaśnić dlaczego jak coś takiego robi lub obiecuje PIS to jest to ok bo na ich programy tak realizowane jak i obiecywane o ile pamiętam nie marudziłeś a staje się to złe gdy postuluje to ktoś inny? Bo ja nie rozumiem zupełnie czemu budowa kolei postulowana przez PIS to rozwój i przyszłość a budowa kolei postulowana przez Razem to komunizm.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(18.11.2025, 18:15)DziadBorowy napisał(a): A mógłbyś jednak wyjaśnić dlaczego jak coś takiego robi lub obiecuje PIS to jest to ok bo na ich programy tak realizowane jak i obiecywane o ile pamiętam nie marudziłeś a staje się to złe gdy postuluje to ktoś inny? Bo ja nie rozumiem zupełnie czemu budowa kolei postulowana przez PIS to rozwój i przyszłość a budowa kolei postulowana przez Razem to komunizm.

PiS jest w trakcie opracowywania nowego programu. Zobaczymy co pokaże. Nie chodzi o pomysły Razem rozpatrywane pojedynczo tylko o skumulowane w ramach całego programu. Ten program można sprowadzić do „dolejemy wszędzie, kompleksowo w dużej ilości”.
A co do komuszego smrodu to już ci kiedyś tłumaczyłem, że to u nich wyłazi w tym, że nie ograniczają się do stwierdzenia, że wybudują mieszkania na wynajem. To jest neutralne. Nie jest neutralne to, że gada się o bankstersko-deweloperskiej hydrze i bezmyślnie aby w nią uderzyć rzuca się pomysłami, za które zapłaci nabywca w cenie mieszkania. I to nie takiego jakiego by sobie życzył, czyli ogrodzonego, bo przecież za komuny było lepiej i w takim to co najwyżej Zandberg może sobie mieszkać.

To takie myślenie w stylu pójścia na zwarcie z wrogami jest na tyle bezmyślne, że prowadzi ich nawet do budowania jakiejś alternatywnej rzeczywistości:

Cytat: Zlikwidujemy monopole prywatnych sieci ciepłowniczych. Zarządzanie i rozbudowa sieci ciepłowniczych nie może kierować się wyłącznie zyskiem.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
(18.11.2025, 19:15)Baptiste napisał(a): Nie chodzi o pomysły Razem rozpatrywane pojedynczo tylko o skumulowane w ramach całego programu. Ten program można sprowadzić do „dolejemy wszędzie, kompleksowo w dużej ilości”.

No to tak samo jak wszystkie poprzednie programy PIS a i częściowo również PO. Już dawno pisałem tutaj, że efektem rozdawnictwa z pierwszej kadencji PIS będzie licytacja kto da więcej. I to właśnie obserwujemy. Jak porównuję jednak na co chce rozdawać PIS to widzę głównie "helicopter money" a Razem proponuje jednak jakieś tam rozwiązania systemowe. Chociaż zdaje sobie sprawę, że ich realizacja będzie bardzo problematyczna przy obecnym stanie finansów publicznych to jednak wolę aby kasę przeznaczyć na badania i rozwój niż na bony mieszkaniowe dla deweloperów.


Cytat:Nie jest neutralne to, że gada się o bankstersko-deweloperskiej hydrze i bezmyślnie aby w nią uderzyć rzuca się pomysłami, za które zapłaci nabywca w cenie mieszkania. I to nie takiego jakiego by sobie życzył, czyli ogrodzonego, bo przecież za komuny było lepiej i w takim to co najwyżej Zandberg może sobie mieszkać.

Ale to nie Razem proponowali kredyt 2% czy kredyt 0%. Tylko PIS oraz PO. Więc o jakich konkretnie pomysłach piszesz?


Natomiast co do grodzenia osiedli to ja się tu jak najbardziej z Razem zgadzam. Jak sobie jako klient wymarzę aby w moim mieszkaniu mieć duży taras a na anim składowisko gnoju - bo wolnoć Tomku w swoim domku - to nikt się na to nie zgodzi. I słusznie. A osiedla za komuny faktycznie projektowali lepiej niż obecnie.

Cytat: Zlikwidujemy monopole prywatnych sieci ciepłowniczych. Zarządzanie i rozbudowa sieci ciepłowniczych nie może kierować się wyłącznie zyskiem.


U mnie w mieście siecią ciepłowniczą zarządza jeden operator który jest monopolistą. Co prawda to miejska spółka akcyjna, więc zbytnio kieszeni nie drenuje ale z tego co właśnie czytam są miasta gdzie są to prywatni operatorzy, kierujący się głównie zyskiem. Mowa o takich firmach jak Veolia Poland. Nie wiem jaka jest skala tego problemu na poziomie całego kraju, ale monopol zazwyczaj nie jest korzystny dla konsumenta. Więc w zasadzie to kwestia tego co Razem chce z tym zrobić.
"To, że ktoś nie umie mówić w miarę poprawnie po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu."
Odpowiedz
(18.11.2025, 19:38)DziadBorowy napisał(a): Natomiast co do grodzenia osiedli to ja się tu jak najbardziej z Razem zgadzam. Jak sobie jako klient wymarzę aby w moim mieszkaniu mieć duży taras a na anim składowisko gnoju - bo wolnoć Tomku w swoim domku - to nikt się na to nie zgodzi. I słusznie. A osiedla za komuny faktycznie projektowali lepiej niż obecnie.
Moje osiedle jest zaprojektowane za komuny i jest super. Bloki stoją tak, że nie zagląda się sąsiadom do okien, poza tym kilka osiedli to już minimiasteczko, gdzie jest wszystko.
A osiedla grodzone to zło. Nie mam na myśli bloku z bramą zamykającą dziedziniec, tylko osiedle grodzone zajmujące połać miasta - długo się to omija.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(18.11.2025, 13:48)DziadBorowy napisał(a): Jestem zwykłym człowiekiem, zarówno mi jak i żonie zdarza się chorować, korzystamy też z lekarzy specjalistów i w ciągu ostatnich 5 lat zaledwie raz musieliśmy chodzić i prywatnie załatwiać bo terminy na NFZ były nieakcpetowalne. Nawet dentystę robię regularnie na NFZ. Za każdym razem też jak jestem w szpitalu lub przychodni to poczekalnie pełne. Tak na oko również zwykłych ludzi - więc jednak to nie jest tak jak piszesz, że na NFZ nic się nie da.
Niepopularna opinia no 1: gdyby wielu Polaków zaczęło zdrowiej się odżywiać (i to nie na podstawie "porad" braci Rodzeń czy prof. Cichosz), dbać o aktywność fizyczną i pamiętać o profilaktyce, to sporo obciążeń służby zdrowia samo by odpadło. Nie rozwiązałoby to wielu problemów, ale na pewno odciążyło - przykładowo leczenie nowotworu wykrytego na wczesnym etapie jest nie tylko tańsze, ale i pacjent ma znacznie większe szanse by jeszcze pożyć i dołożyć się do systemu ochrony zdrowia. Niechby 30% nowotworów udało się w ten sposób okiełznąć - to są miliony złotych, które można spożytkować na inne cele.

(18.11.2025, 16:47)lumberjack napisał(a): Wyskakuje mi też od dawien dawna strona "się pomaga" i widzę w jakich sytuacjach są ludzie i nie wiem kurde no jak z jednej strony widzę lekarzy co zarabiają miliony rocznie, a z drugiej jakichś niepełnosprawnych, którzy chuja tam pomocy dostają ze strony państwa, to jakoś nie pałam wielkim entuzjazmem wobec pomysłu dosypania kasy do służby zdrowia.
Niepopularna opinia no 2: służba zdrowia to system i musi ona "patrzeć" na społeczeństwo jako na całość, a nie na jednostki. Naprawdę współczuję tym ludziom, ale nie oczekuj, że państwo będzie finansować terapię jakieś jedynej w swoim rodzaju, szalonej choroby, która to terapia pochłonie kilka milionów złotych, a rokowania na poprawę są minimalne, kiedy za tę samą kwotę można np. sfinansować ileśdziesiąt czy ileśset zabiegów ratujących życie.

(18.11.2025, 19:38)DziadBorowy napisał(a): Jak sobie jako klient wymarzę aby w moim mieszkaniu mieć duży taras a na anim składowisko gnoju - bo wolnoć Tomku w swoim domku - to nikt się na to nie zgodzi.
Kilkanaście lat temu uczyli mnie tego na studiach. Zwało się to: zasady współżycia społecznego. Naprawdę ludziom do tego stopnia zlasowały się mózgi, że takie sytuacje w ogóle wymagają komentarza i tłumaczenia?
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości