To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O empatii i kwestiach pokrewnych [oddzielony] Netykieta i dobre praktyki dyskusyjne
#21
(03.12.2024, 13:42)Arrogance napisał(a): W szczególności miednica, która u kobiet jest szersza, co przekłada się na większy wysiłek fizyczny, żeby ją rozbujać podczas biegu. Dlatego osoby z męską budową ciała zawsze będą miały przewagę nad osobami z budową kobiecą.

No nie będziemy się bawić w mierzenie miednic doktorze Mengele.

Mam inny pomysł. Każdy startuje w jakiej kategorii chce. Finalnie i tak mężczyźni pójdą do kategorii męskiej. A reszta niech sobie walczy w kisielu.

(03.12.2024, 13:42)Arrogance napisał(a):
Hans napisał(a):Taki biały murzyn.
Luke Fitzgerald to jest biały murzyn (chociaż trochę też żółty). Taki vlogger z Tuby. On jeździ po świecie i najlepiej czuje się w Polsce i w Indonezji.

Bardziej taki Czarny białas.

A tu z kolei klasyczna murzynka, co poszła na marsz niepodległości i była w szoku, że rasiści jej nie zaatakowali : https://www.youtube.com/watch?v=ceVnWKEIHmQ

Albo co gorsza kłamie, dla wyświetleń?
Odpowiedz
#22
Murzyni nie kłamią. Nie równaj ich z białasami! Murzyni, a i to nie wszyscy, najwyżej odrzucają koncepję prawdy. Język
Odpowiedz
#23
(03.12.2024, 13:56)Hans Żydenstein napisał(a): A tu z kolei klasyczna murzynka, co poszła na marsz niepodległości i była w szoku, że rasiści jej nie zaatakowali : https://www.youtube.com/watch?v=ceVnWKEIHmQ

Albo co gorsza kłamie, dla wyświetleń?
Jacek Hugo-Bader kiedyś się tak samo zdziwił.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#24
Chyba nie tak samo Duży uśmiech 


[Obrazek: e0d0ec65f7b97062cf38f0263dbe.webp]
Odpowiedz
#25
(03.12.2024, 14:56)Hans Żydenstein napisał(a): Chyba nie tak samo  
To jednak ktoś go zaczepiał?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#26
(03.12.2024, 15:10)Iselin napisał(a):
(03.12.2024, 14:56)Hans Żydenstein napisał(a): Chyba nie tak samo 
To jednak ktoś go zaczepiał?

https://dorzeczy.pl/kraj/65558/autor-pro...brone.html

"Matko, czarnuch przyszedł”. Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to. To był jeden z najmniej przyjemnych dni w moim życiu – relacjonował wtedy
Odpowiedz
#27
(02.12.2024, 23:11)Roan Shiran napisał(a):
(02.12.2024, 23:10)Iselin napisał(a):
(02.12.2024, 23:09)Roan Shiran napisał(a): Jeżeli wczuwasz się w emocje wszystkich, zawsze i tak samo intensywnie, to myślę, że masz zadatki na świętego co najmniej kilku dużych religii.
Raczej na zniszczenie swojej psychiki.
O tym już nawet nie wspominam, to się rozumie samo przez się.
Było takie powiedzenie koń ma większa głowę, niech się martwi. Znaczy, możliwści są nieograniczone (tu empatii), tylko ludzkie możliwości są ograniczone.

Dlatego istniał, a dla niektórych istnieje nadal ordo misericordia, czyli porządek rzeczy. Przykładowo według niego miłosierdzie (empatia) jest nam najbliższe dla swoich dzieci, potem rodziny, sąsiadów i świata.. Mniej więcej w takiej kolejności. Nie da się ogarnąć wszystkiego, stąd rozważania i zagłębianie się w tym kierunku to droga w ślepy zaułek. Jasno stawia się zakres empatii głównej, reszta to rzeczy oboczne. Inaczej to droga do ruiny psychiki, koniec kropka.
Odpowiedz
#28
(05.12.2024, 00:44)Gladiator napisał(a): Dlatego istniał, a dla niektórych istnieje nadal ordo misericordia, czyli porządek rzeczy.
Dla wszystkich istnieje, tylko nie wszyscy są tego świadomi. Nie ma chyba osoby, która przejmuje się tak samo losem ośmiu miliardów ludzi na Ziemi.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#29
(05.12.2024, 01:17)Iselin napisał(a): Dla wszystkich istnieje, tylko nie wszyscy są tego świadomi. Nie ma chyba osoby, która przejmuje się tak samo losem ośmiu miliardów ludzi na Ziemi.
I znowu — jest to rzecz oczywista, tylko że nie usprawiedliwia ona bezsensownego krzywdzenia ludzi stojących w tym ordine gdzieś tam niżej w imię zaniedbywalnych korzyści dla stojących wyżej. Przypomina się dowcip „tato, zrób aby słoniki biegały”. Wiadomo, synek pana dowódcy stał w ordine misericordiae wyżej niż żołnierze, ale to przecież nie usprawiedliwia tej zabawy tak jakby chciały Gladiatory.
Odpowiedz
#30
Fascynująca jest ta empatia dla wybranych grup społecznych, gdzie cała reszta na nią nie zasługuje. Myślenie rodem wzięte z korpo podręcznika DEI.

Tymczasem Walmart wycofuje się z polityki "inkluzywności" i różnorodności (DEI) : https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/walm...l?mp=promo
Odpowiedz
#31
(03.12.2024, 12:46)zefciu napisał(a):
(03.12.2024, 11:45)bert04 napisał(a): Warto jest się wczuć w tok myślenia wroga, tak na poziomie racjonalnym, jak i emocjonalnym.
Mam wrażenie że posiadam jakiś tam koncept tego, co ludzie zaglądający innym w gacie myślą i co czują. Jednak nie jestem w stosunku do tego wyrozumiały.

Smiem wątpić, że twój koncept jest słuszny. Jako pierwsze porzuć wizję "obcego plemienia" rodem z komiksów, w których vilainowie robią złe rzeczy, bo są źli i lubią być źli dla samego zła. Poza jakąś garstką psychopatów większość ludzi jest święcie przeświadczona o tym, że ich ideolo, czyny i motywacje są dobre, słuszne i zbawienne. "Ludzie zaglądający innym do gaci" mogą to czynić z różnych, subiektywnie słusznych, powodów. Może być jak u Hansa, który myśli, że w przedszkolach będą dzieci mentalnie (jeżeli nie dosłownie) gwałcić, uczyć ich masturbacji lub, co gorsza, kochania inaczej. I potem z takich dżenderowo zwichrowanych przedszkoli jego (edit: faktyczne lub ewentualne) dzieci przyjdą okaleczone psychicznie (jeżeli nie fizycznie). Strach jest potężnym motywatorem, a strach o "nasze dzieci" należy do 101 polityczno - ideologicznej propagandy.

To nie wyczerpuje listy motywacji, to tylko punkt zaczepienia.

Cytat:
Cytat:Za bardzo uległeś logice plemiennej, frontowej. W tej logice są jacyś "my" i jacyś "oni"
No bo czasami tak jest. Ja naprawdę nie mam ochoty prowadzić rozważań, czy ludzie który wymyślili sobie „orientację super-straight” czują się dyskryminowani. Bo wiem, że nie. Wiem, że to jest tania zagrywka.

Pamiętasz Newtona? Każdej akcji towarzyszy reakcja. "Orientacja super-straight" sama w sobie jest reakcją na rozmywanie kwestii płci i orientacji przez frakcję progresywną. Podważanie i podkopywanie binarnej wizji świata, w której chłop to chłop, baba to baba, a małżeństwo to tylko jeden chłop i jeden baba, jak to w biblii i konstytucji stoi. Progresywiści zaczęli o jakichś spektrach płci i orientacji, w których niczym na wykresach politycznych kompasów można przesuwać swoją pozycję, na osi X jest tożsamość płciowa, na osi Y tożsamość orientacyjna. Przypomnę też, że jedną z ulubionych zagrywek progresywizmu jest poddawaniw w wątpliwość binarnej tożsamości konserwatystów. Zagrywka Ayli z Bosakiem to mnie wcale nie zdziwiła. Tekst, że najwięksi homofobi są utajonymi homoseksualistami czytało się często, nie tylko przy okazji różnych teorii o "lawendowych mafiach".

Cytat:
Cytat:i jeżeli tematy jak powyżej (Karen) przesuwają się z anty-rasizmu i anty-klasyzmu do mizoginizmu i fatshame-ingu, to widocznie jacyś "oni" hijackowali fora. Tymczasem ludzie są bardziej kompleksowi, noszą w sobie różne memy, prawackie, lewackie, srackie.
Tak czy siak jestem w stanie ocenić różne formy użycia tego memu. Nawet jeśli stosowane są przez tę samą osobę.

Mam ci przypomnieć, że ten sam chwyt retoryczny stosowany przeze mnie zaakceptowałeś a u Hansa widziałeś już okazję do opeera? Tam jeszcze imputowałeś koledze mordercze zamiary. Ale czy osoba czytająca takie odzywki posiada twoją zdolność telepatii? Czy dla niej nie jest obojętne jednak, czy ironizowanie sobie z tej kwestii było spisane przez berta czy przez Hansa?

Cytat:
Cytat:Jest domniemanie, że pozwolenie wyśmiewania się z "białości" to precedens, który będzie wykorzystywany w obie strony i doproswadzi długofalowo do erozji koncepcji ochrony przed rasizmem.
Czyli w skrócie: „czy to nie byłoby straszne, gdyby oni zaczęli nam robić to co my robimy im?”. To jest właśnie główny strach zamordysty. Taki z którym nie mam ochoty sympatyzować.

Tu akurat nawet sympatii nie trzeba. Wystarczy rozumowe stwierdzenie, że erozja ochrony przed rasizmem na końcu dnia rykoszetem się odbije. Rezygnując z zasad na rzecz celowości stajesz tam, gdzie wczoraj stała PO rozwalając Trybunał Konstytucyjny po raz pierwszy.

I nie, tu nie działa "paradoks tolerancji". Ten dotyczy tylko przypadku poglądów nie-tolerancyjnych. Nie dotyczy natomiast przypadku, kiedy jakaś grupa ludzi, niech nawet będzie, że pierwotnie uprzywilejowana, ma jakieś, niech będzie że malutkie, akty dyskryminacji z powodu płci, tożsamości, rasy. Owszem, emancypacja "underprivileged" zawsze będzie się odbywała jakimś kosztem. Ale właśnie dlatego należy tę emancypację wstawić pod jakieś nadrzędne zasady, które będą obowiązywały wspólnie wszystkich. Także "arystokrację".

Cytat:
Cytat:Ja uważam, że zasady ochronne powinny być dla wszystkich równe. Jeżeli będą chronić "białasów" i "ciemniasów", to na końcu dnia i tak "ciemniasi" zyskają bardziej.
Niekoniecznie. Bo Ty zakładasz, że zasady będą efektywnie bronić wszystkich tak samo. A my mówimy o sytuacji, gdzie zasady w teorii bronią wszystkich tak samo. A istnieją grupy, który mogą pokazać światu, że „ich ból jest większy”.

Musiałeś się wczoraj obudzić, jeżeli bulwersuje cię ta olimpiada cierpiętnictwa. Nie byłeś w tematach pro-ukraińskich atakowanych przez obrońców Palestyny. Albo w tematach historycznych krzywd, Polsca jako "męczennik narodów" na przekór innym mającym jeszcze gorzej. Tego typu wyścigi o koronę cierniową za największe cierpienie czy największe ofiary to normalka. Co nie jest normalne, to to, że odmawiasz jednej grupie prawa do ich cierpienia. Nie, że ich cierpienie jest mniejsze, ale to, że w ogóle do tego cierpienia nie mają prawa.

Cytat:
Cytat:w kontekście akcji afirmacyjnych, które przy najlepszych intencjach zwalczały jeden rasizm innym rasizmem
Nie rasizmem, tylko środkami, które miały coś tam wyrównywać.

Jak mawiają w Rosji, nadgorliwość karmiąc zęby wybija. Srodki zaniżające oceny pewnej grupie ludzi ze względu na ich pochodzenie są tym, czym są. Całe pokolenia Chińczyków i innych Azjatów przodowały w tym, żeby przeskoczyć barierę awansu społecznego na skróty, czyli posyłali dzieci na najbardziej prestiżowe uniwersytety, głównie na medycynę. Cała kultura intelektualnego zapierdolu się na tej bazie wytworzyła. W tym samym czasie pokolenia potomków dawnych niewolników nadal walczyły z rasizmem, tak systemowym jak i "internalizowanym". To też wytworzyło antyspołeczną kulturę gettową. Poprawiając oceny jednym i pogarszając drugim rozgrywa się dwie mniejszości przeciw sobie, naprzeciw ich kulturalnym bazom, w płochej nadziei, że przynajmniej ogól na tym skorzysta. A białasi patrzą wcinając popcorn.

(03.12.2024, 13:04)Arrogance napisał(a): Cała koncepcja transseksualizmu zasadza się na żądaniu: "zajrzyjcie mi w gacie i zróbcie tam porządek, bo mam tam bałagan i jest mi z nim źle".

Rozumiem to inaczej. Cała koncepcja polegać ma na tym "Jestem taką płcią, jaką sobie wybiorę". W różnych wariantach w zależności od tego, czy uwzględniamy genitalia czy nie. Przy czym pewna ekstremalna frakcja (chyba wspierana przez zefciu) uważa, że ewentualne dopasowywania genitaliów mają być opłacane przez kasę chorych.

Koncepcja bigoterii zaś polega, mniej więcej, na tym "Jesteś taką płcią, jaką ci doktór w metryce wpisał". W różnych wariantach w zależności od tego, czy są jakieś biologiczne odstępstwa od binarności. Przy czym pewna ekstremalna frakcja (obecnie promowana przez Trumpa) zakazuje ewentualnego dopasowywania genitaliów, niezależnie od finansowania, a przynajmniej dla pewnej grupy wiekowej. Przy czym wiadomo, że po przekroczeniu pewnego wieku zmiany są już nieodwracalne i żadne dawki estrogenu nie zlikwidują następstw testosteronu produkowanego przez organizm.

Cytat:Robienie z czegoś takiego polityki - tak jak m.in. ty to robisz - uważam za wstrętne i zasługujące na zwalczanie po całości. To jest kwestia stricte medyczna i tak należy do niej podchodzić.

No to medyk ci powie, że jak przed wiekiem dojrzewania nie zaczniesz pewnych medycznych akcji, to tranzycja nigdy nie będzie pełna. Głos się zmienia, jabłko adama wyskoczy, całe umięśnienie pod wpływem testosteronu "mężnieje".


Cytat:
żabciu napisał(a):Bo wiem, że nie.
Ty byłeś łaskaw zasugerować, że za twoimi czynami i wyczynami stoi strach, że jacyś (bliżej niesprecyzowani) oni przyjdą w końcu po ciebie, bo się odróżniasz. W istocie, odróżniasz się. Równocześnie robisz wszystko, żeby sprowokować ataki na siebie, co w tej sytuacji jest nielogiczne. Summa summarum, obawiam się, że masz cludge w głowie i w związku z tym roisz sobie, że wiesz - naprawdę zaś nie wiesz nic...

Zawsze grupa najbardziej wyróżniająca się ściąga największy "gniew społeczny". Przed transami to byli gejowie, przed gejami to były kobiety, przed kobietami to byli mężczyźni odbiegający od standardów heteronormatywnych choć na jotę. No bo jak płacze, to albo baba, albo gej. A może nawet jakiś dżender. "Gniew społeczny" zawsze znajdzie jakiś upust. Musisz bardzo negować rzeczywistość, żeby nie zdawać sobie sprawy z jego istnienia.

Cytat:
żabciu napisał(a):Czyli w skrócie: „czy to nie byłoby straszne, gdyby oni zaczęli nam robić to co my robimy im?”. To jest właśnie główny strach zamordysty. Taki z którym nie mam ochoty sympatyzować.
...i w dodatku nie czujesz sympatii do samego siebie. Cludge? No cludge. I to dosyć toksyczny.

"Jak bardzo musisz nienawidzić samego siebie, żeby czuć empatię do osób od ciebie różnych?" Tak to trochę odebrałem, możesz poprawić.

(03.12.2024, 13:35)Hans Żydenstein napisał(a): Kategoria mężczyzn jest dla mężczyn, a kategoria kobiet dla całej reszty. Proste rozwiązanie chyba? Oczko

Pijesz do tego, co opisywałem pod hałsem "toalety FLINTA"? Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że takie przegięcie tolerancji do nietolerancji będzie wykorzystywane przez konserwę przeciw progresistom. Szkoda, że spora część progresu tego nie widzi.

Cytat:Taki biały murzyn. To taki typ osoby co klęka na część narkomana i przestępcy George'a Floyda, tylko dlatego bo był czarny.

Mogę być dziwakiem, ale nie uważam, że narkomana i przestępcę można od tak zadusić na ulicy. Jak w Inowrocławiu zakatowano narkomana na śmierć paralizatorem, to też nie uważałem, sobie zasłużył na to.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#32
(05.12.2024, 16:32)bert04 napisał(a): PO rozwalając Trybunał Konstytucyjny po raz pierwszy.

Tak na marginesie - PO nie rozwaliła TK, podobnie jak wujek Staszek nie dopuścił się pierwszego aktu agresji nie polewając wujkowi Erykowi, który potem z kolegami wpierdolił mu na przystanku.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#33
(05.12.2024, 17:17)Socjopapa napisał(a):
(05.12.2024, 16:32)bert04 napisał(a): PO rozwalając Trybunał Konstytucyjny po raz pierwszy.

Tak na marginesie - PO nie rozwaliła TK, podobnie jak wujek Staszek nie dopuścił się pierwszego aktu agresji nie polewając wujkowi Erykowi, który potem z kolegami wpierdolił mu na przystanku.

Głębia tej metafory jakoś mi umyka. Budka poniewczasie lał rzęsiste łzy nad tym, że to PO postanowiła wyważyć system jako pierwsza. W imię, nadrzędnych iczywiście, celów. Mogę nie wierzyć w szczerość tych łez, ale w szczerość żalu poniewczasie wierzę.

Ale to dygresja. Być może PiS rozwaliłoby TK i bez tego. Być może Trump prowadiłby swoją politykę, gdyby Demokraci nie stracili wsparcia wśród "underprivileged". Być może zefciu nadal byłby modem, gdyby, no właśnie. Może jednak jest teraz czas na jakieś refleksje. Jeżeli Budkę było na to stać, to co ma być waszą wymówką?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#34
(05.12.2024, 16:32)bert04 napisał(a): Smiem wątpić, że twój koncept jest słuszny.
Po czym dokładnie przedstawiasz to co jest moim konceptem. I ja sobie doskonale zdaję sprawę, że to ze strachu właśnie. A także z podporządkowania autorytetom. Ale nadal nie uważam, żeby ludzie krzywdzący innych ze strachu zasługiwali na wyrozumiałość większą niż ich ofiary.

Cytat:na osi X jest tożsamość płciowa, na osi Y tożsamość orientacyjna.
Na Z jest jeszcze ekspresja, na Ź — cechy biologiczne, a na Ż orientacja, ale emocjonalna. No i? Mamy być wyrozumiałymi wobec ludzi, którzy tak są posrani z powodu różnorodności innych ludzi, że będą urządzać nagonki?

Cytat:Przypomnę też, że jedną z ulubionych zagrywek progresywizmu jest poddawaniw w wątpliwość binarnej tożsamości konserwatystów.
Zgadzam się, że to głupie jest, ale oni się czasami aż proszą. Jak widzę tych superheterosamców, co to rozprawiają, jak to kobiety są głupie, brzydkie i śmierdzą, to naprawdę zaczynam się zastanawiać „czy to gejowskie lubić kobiety”.

Cytat:Musiałeś się wczoraj obudzić, jeżeli bulwersuje cię ta olimpiada cierpiętnictwa.
Ale ona mnie nie bulwersuje. Ja jestem nią zmęczony po prostu.

Arrogance napisał(a):Cała koncepcja transseksualizmu zasadza się na żądaniu: "zajrzyjcie mi w gacie i zróbcie tam porządek, bo mam tam bałagan i jest mi z nim źle".
No i widzisz bert problem? Ci ludzie nawet nie wiedzą, co to jest transpłciowość. Tymczasem tranpłciowość to jest z definicji tylko i wyłącznie „ktoś się jebnął przy wypisywaniu mi aktu urodzenia”. Ta koncepcja nic, a nic nie implikuje w kwestii tego, co się ma w gaciach.
Odpowiedz
#35
(05.12.2024, 17:48)zefciu napisał(a): Po czym dokładnie przedstawiasz to co jest moim konceptem. I ja sobie doskonale zdaję sprawę, że to ze strachu właśnie. A także z podporządkowania autorytetom. Ale nadal nie uważam, żeby ludzie krzywdzący innych ze strachu zasługiwali na wyrozumiałość większą niż ich ofiary.

Twój "brak wyrozumiałości" tego strachu ani jego efektów nie zmniejszy. Tylko samozadowolenie ci poprawi.

Cytat:
Cytat:na osi X jest tożsamość płciowa, na osi Y tożsamość orientacyjna.
Na Z jest jeszcze ekspresja, na Ź — cechy biologiczne, a na Ż orientacja, ale emocjonalna. No i? Mamy być wyrozumiałymi wobec ludzi, którzy tak są posrani z powodu różnorodności innych ludzi, że będą urządzać nagonki?

Było o tym, że jakaś część ludzi nie odnajduje się na tych osiach, dla nich ich płeć i orientacja są jak "mówienie prozą". Reakcja na zalew poezji właśnie. A to, co ignorujesz, to fakt, że tylko część z tych ludzi startuje od zamordyzmu. Jakaś część idzie na ten właśnie lep, mówienia prozą. A jak załapią, to potem wsiąka jad różnych Tate-ów cze Peterson-ów. I tak, obserwuję ludzi w moim kręgu znajomych i rodzinnych, gdzie właśnie taka kolejność jest, najpierw reakcja na "poezję". Niektórych da się odratować, ale nie wszystkich.

Cytat:
Cytat:Przypomnę też, że jedną z ulubionych zagrywek progresywizmu jest poddawaniw w wątpliwość binarnej tożsamości konserwatystów.
Zgadzam się, że to głupie jest, ale oni się czasami aż proszą. Jak widzę tych superheterosamców, co to rozprawiają, jak to kobiety są głupie, brzydkie i śmierdzą, to naprawdę zaczynam się zastanawiać „czy to gejowskie lubić kobiety”.

Manosfera prześciga się w licytacji o to, co jest bardziej gejowskie. Jak ostatnio sprawdzałem, prawdziwy alfasamiec ogląca tylko porno z kobietami, bo oglądanie męskich fiutów, niezależnie od kontekstu i użycia, jest gejowskie. Lesbijki są natomiast nie-gejowskie. Wiem, dziwne.

Cytat:
Cytat:Musiałeś się wczoraj obudzić, jeżeli bulwersuje cię ta olimpiada cierpiętnictwa.
Ale ona mnie nie bulwersuje. Ja jestem nią zmęczony po prostu.

No dobra, ale nie usprawiedliwiaj tym "zmęczeniem" tego, że jakiejś grupie odmawiasz prawa do ich cierpienia. Bo potem lądujesz na jednej ławce z tymi lewakami, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do ich cierpienia, bo oni są biali.

Cytat:
Arrogance napisał(a):Cała koncepcja transseksualizmu zasadza się na żądaniu: "zajrzyjcie mi w gacie i zróbcie tam porządek, bo mam tam bałagan i jest mi z nim źle".
No i widzisz bert problem? Ci ludzie nawet nie wiedzą, co to jest transpłciowość. Tymczasem tranpłciowość to jest z definicji tylko i wyłącznie „ktoś się jebnął przy wypisywaniu mi aktu urodzenia”. Ta koncepcja nic, a nic nie implikuje w kwestii tego, co się ma w gaciach.

Nie zapominaj, że ten "ktoś" to najczęściej osoba z dosyć solidnym naukowym wykształceniem. Ostatnio widziałem film, w którym deGrasse Tyson rozmawiał właśnie w kwestiach, czy dżender jest naukowy, jeżeli nie ma pokrycia w biologii. Nie wiem, czy teraz odnajdę, ale jego odpowiedź była ufundowana i oparta na faktach, bez odlatywania w jakieś celowości czy plemienności.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#36
(05.12.2024, 18:19)bert04 napisał(a): Twój "brak wyrozumiałości" tego strachu ani jego efektów nie zmniejszy. Tylko samozadowolenie ci poprawi.
Wyrozumiałość też niczego nie poprawi. Więc wolę już samopoczucie.

Cytat:Było o tym, że jakaś część ludzi nie odnajduje się na tych osiach, dla nich ich płeć i orientacja są jak "mówienie prozą".
Czyli się odnajdują. Po prostu odnajdują się na pozycjach dość „tradycyjnych”. Ja też jestem na tych osiach dość nudny. Ale nie neguję ich istnienia z tego powodu.

Cytat:A to, co ignorujesz, to fakt, że tylko część z tych ludzi startuje od zamordyzmu. Jakaś część idzie na ten właśnie lep, mówienia prozą. A jak załapią, to potem wsiąka jad różnych Tate-ów cze Peterson-ów.
Ja tego nie neguję. Po prostu nie uważam, żeby unikanie „poezji” było dobrym środkiem zapobiegania tej radykalizacji.

Cytat:Manosfera prześciga się w licytacji o to, co jest bardziej gejowskie. Jak ostatnio sprawdzałem, prawdziwy alfasamiec ogląca tylko porno z kobietami, bo oglądanie męskich fiutów, niezależnie od kontekstu i użycia, jest gejowskie. Lesbijki są natomiast nie-gejowskie. Wiem, dziwne.
To akurat ma sens. Większy problem jest w tym, że dla części manosfery gejowskie jest lubienie kobiet. W sensie — jeśli uważam, że kobieta może mi dać cokolwiek poza zaspokojeniem seksualnym (ewentualnie bycia ślepo posłuszną pomocą domową), to już jest coś ze mną nie tak. No i niestety — ja kobiety za bardzo lubię, by należeć do manosfery.

Cytat:No dobra, ale nie usprawiedliwiaj tym "zmęczeniem" tego, że jakiejś grupie odmawiasz prawa do ich cierpienia.
Ja nikomu nie odmawiam prawa do cierpienia. Po prostu stwierdzam nierealność pewnych jego form

Cytat:Bo potem lądujesz na jednej ławce z tymi lewakami, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do ich cierpienia, bo oni są biali.
Tylko znowu — jeśli jakiś Ukrainiec zacznie pierdolić, że cierpi bo jest biały, to tak — będę mu „odmawiał prawa”.

Cytat:Nie zapominaj, że ten "ktoś" to najczęściej osoba z dosyć solidnym naukowym wykształceniem.
No i co z tego? Czy to czyni nasze procedury określania płci przy urodzeniu jakimiś bardziej zaawansowanymi od patrzenia dziecku między nogi?
Odpowiedz
#37
żabciu napisał(a):Ci ludzie nawet nie wiedzą, co to jest transpłciowość. Tymczasem tranpłciowość to jest z definicji tylko i wyłącznie „ktoś się jebnął przy wypisywaniu mi aktu urodzenia”. Ta koncepcja nic, a nic nie implikuje w kwestii tego, co się ma w gaciach.
W gaciach ma się płeć. Takie jest pierwotne znaczenie tego słowa.

W ogóle, ta wypowiedź jest tak nabuzowana złością i przez to niekonkretna, że jedyny sens, jaki z niej umiem wyłuskać, brzmi: transpłciowość jest to fanaberia Musków i wytrych dla Margotów, a o ludziach serio cierpiących nie ma sensu wspominać. Prawdopodobnie dlatego, że Musk podsypie kasą, Margot coś załatwi, a o cierpiącego musiałbym się zatroszczyć - poświęcić coś z siebie dla niego. Ot, polityka.
Odpowiedz
#38
(02.12.2024, 15:27)bert04 napisał(a): Wywołanie empatii jest do pewnego stopnia regulowane przez hormon oksytocyny, nazwano go nawet hormonem empatii. Albo, hormonem miłości, to pokrewne stany. Wiadomo też, że w organizmie hormon ten konkuruje z testosteronem. Znaczy się, osoby o wysokim poziomie testosteronu może mieć, hormonalnie, zmniejszony odruch empatii.
Wydzielanie oksytacyny, podobnie jak wielu innych hormonów, jest odpowiedzią na podjęcie się pewnych zachowań, w tym przypadku empatycznych (np. bliskość cielesna, przytulanie itp.) oraz na ich odczuwalne przejawy, a nie odwrotnie. Jej wydzielanie powoduje uczucie przyjemności, które zapada w pamięć jako wyraźne i pozytywne skojarzenie konkretnych działań i zdarzeń z ową przyjemnością. Ta pamięć jest podstawą tego, że gdy pojawia się negatywny stan emocjonalny, to z grubsza bez względu na takie, czy inne hormony, pojawia się chęć odczucia przyjemności, pamięć przywołuje zdarzenia z nią związane i zaczyna się dążenie do wywołania, podjęcia się i w ogóle jakiegoś fizycznego przeżycia tych zdarzeń, aby przyjemności zaznać. Choć tak naprawdę już samo przypomnienie sobie takich zdarzeń będzie przyjemne, bo da już odpowiedź hormonalną, która tą przyjemność podtrzyma.

Gdyby pozbawić człowieka pamięci do tego typu wspomnień i skojarzeń, to taki człowiek będzie przejawiał sporą dysfunkcję w relacjach społecznych. Swoiste odcięcie takiej pamięci występuje np. w stanach depresyjnych, kiedy to niemal zapomina się tego, co wywoływało przyjemność, ewentualnie nawet świadomość i pamięć nie wystarczają do tego, by się tych dających przyjemność działań podjąć, wspomnienia tych działań mogą dawać mizerną przyjemność lub nie dawać żadnej, a nawet mogą  pogarszać stan depresyjny, bo przykładowo przyjemność sprawiało to, czego fizycznie nie można wykonać z jakichś obiektywnych i realnych przyczyn albo z przyczyn zmyślonych, generowanych sztucznie wskutek patologicznego lęku.
Odpowiedz
#39
(05.12.2024, 19:35)Arrogance napisał(a): W gaciach ma się płeć. Takie jest pierwotne znaczenie tego słowa.
Tak. A bielizna nie może być czarna, natomiast gimnastykę trzeba uprawiać nago. Jeśli masz zamiar stosować aż tak gówniane triki, jak powoływanie się na etymologię, to może sobie w ogóle odpuść.

Cytat:a o ludziach serio cierpiących nie ma sensu wspominać
Ludzie, którym odmawia się prawa do funkcjonowana w społeczeństwie, bo im pan doktór coś tam w dzieciństwie w papierach wpisał cierpią realnie. To że tego nie rozumiesz to już jest Twój problem.

Cytat:Musk podsypie kasą
Co Ty masz z tym Muskiem? Przecież Musk wyklął własną córkę, bo mu się nie podobają tej córki genitalia.
Odpowiedz
#40
(05.12.2024, 18:36)zefciu napisał(a):
(05.12.2024, 18:19)bert04 napisał(a): Twój "brak wyrozumiałości" tego strachu ani jego efektów nie zmniejszy. Tylko samozadowolenie ci poprawi.
Wyrozumiałość też niczego nie poprawi. Więc wolę już samopoczucie.

"Wyrozumienie" i "empatia" mają różne znaczenia, pisałem wyżej. To będzie ważne później.

Cytat:
Cytat:Było o tym, że jakaś część ludzi nie odnajduje się na tych osiach, dla nich ich płeć i orientacja są jak "mówienie prozą".
Czyli się odnajdują. Po prostu odnajdują się na pozycjach dość „tradycyjnych”. Ja też jestem na tych osiach dość nudny. Ale nie neguję ich istnienia z tego powodu.

Ale nie chodzi o to, jaki ty jesteś mądry i wspaniały w twoim "odnajdywaniu" i "nie-negowaniu". Chodzi o sytuację ludzi, którzy myśleli, że ziemia jest centrum wszechświata. Ten, człowiek koroną stworzenia. Ten, facet to po prostu facet, a nie jakieś skrzyżowanie genów, hormonów i identyfikacji. Negowanie nauk, które spychają ludzi z centrum na brzeg jest stare jak te nauki.

Cytat:
Cytat:A to, co ignorujesz, to fakt, że tylko część z tych ludzi startuje od zamordyzmu. Jakaś część idzie na ten właśnie lep, mówienia prozą. A jak załapią, to potem wsiąka jad różnych Tate-ów cze Peterson-ów.
Ja tego nie neguję. Po prostu nie uważam, żeby unikanie „poezji” było dobrym środkiem zapobiegania tej radykalizacji.

Ale chyba ze szkoły pamiętasz, że zmuszanie do czytania poezji jeszcze żadnego poety nie stworzyło. W kwestiach omawianych tutaj zastosuj czasem spojrzenie pedagoga, nie belfra. Gdzieś między unikaniem a wciskaniem leży jakieś optymum, w którym ludzie nie znający poezji nie skończą w nienawiści do niej.

Cytat:
Cytat:Manosfera prześciga się w licytacji o to, co jest bardziej gejowskie. Jak ostatnio sprawdzałem, prawdziwy alfasamiec ogląca tylko porno z kobietami, bo oglądanie męskich fiutów, niezależnie od kontekstu i użycia, jest gejowskie. Lesbijki są natomiast nie-gejowskie. Wiem, dziwne.
To akurat ma sens. Większy problem jest w tym, że dla części manosfery gejowskie jest lubienie kobiet. W sensie — jeśli uważam, że kobieta może mi dać cokolwiek poza zaspokojeniem seksualnym (ewentualnie bycia ślepo posłuszną pomocą domową), to już jest coś ze mną nie tak. No i niestety — ja kobiety za bardzo lubię, by należeć do manosfery.

Co różni klienta KFC i wegetarianina? Nominalnie oboje lubią kurczaki. Jest jednak jedna lub dwie różnice, przemyśl to chwilę.

Cytat:
Cytat:No dobra, ale nie usprawiedliwiaj tym "zmęczeniem" tego, że jakiejś grupie odmawiasz prawa do ich cierpienia.
Ja nikomu nie odmawiam prawa do cierpienia. Po prostu stwierdzam nierealność pewnych jego form

Cytat:Bo potem lądujesz na jednej ławce z tymi lewakami, którzy odmawiają Ukraińcom prawa do ich cierpienia, bo oni są biali.
Tylko znowu — jeśli jakiś Ukrainiec zacznie pierdolić, że cierpi bo jest biały, to tak — będę mu „odmawiał prawa”.

Ukraińcy pierdolą, że ich kraj był kolonizowany. Przez sąsiadów (liczba mnoga). Z czego w jednym z nich mieszkasz. Wszyscy wiedzą, że tylko nie-białe kraje były kolonizowane, a pula cierpień jest tu ściśle limitowana, wnosząc swoje pretensje Ukraińcy krzywdzą każde afrykańskie i afroamerykańskie dziecko.

Ukraińcy pierdolą też, że najlepszy system świata ich zniewalał. Wymyślili sobie jakieś Chochołomory. Wszyscy wiedzą, że oni sami sobie truli krowy i palili zboże, ta niewielka liczba która pomarła, to na własne życzenie. Różne rzeczy tam Ukraińcy pieprzą, jak im się nudno robi od tych ich wszystkich przywilejów*, ale wśród nich to przywłaszczanie kolonizmu jest najbardziej anty-lewackie.

(*edit: tak, znam z moich pro-ukraińskich źródeł, że są konfrontowani z zarzutem white privilege. Na polskim podwórku też czasem rozgrywa się przez lewicę, że ukraińcy mają lepiej niż syryjczycy w białoruskich lasach, bo są biali)

Cytat:
Cytat:Nie zapominaj, że ten "ktoś" to najczęściej osoba z dosyć solidnym naukowym wykształceniem.
No i co z tego? Czy to czyni nasze procedury określania płci przy urodzeniu jakimiś bardziej zaawansowanymi od patrzenia dziecku między nogi?

Nie jestem medykiem, żeby oceniać sens czy bezsens. Jeżeli bardziej sensowne jest mierzenie chromosomów i hormonów, to może czas te procedury dostosować. Ale na końcu dnia AFAIK osoba z pełnym męskim zestawem jednego i drugiego bez żadnych sprawdzalnych wariacji i zaburzeń może czuć się kobietą, na przekór biologii. To ma być jednym z powodów, dlaczego przeszło się na stosowanie idemtyfikacji jako kryterium. Być może słusznie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości