To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie w Polsce 2025
(24.03.2026, 14:51)DziadBorowy napisał(a): No właśnie dla mnie to nie tyle naturalne co naciągane. Same przepisy rozporządzenia mówią wyłącznie luźno o tym, że beneficjentem programu może być państwo członkowskie. Po zakończeniu tego programu kraj nie jest już beneficjentem - pozostaje wyłącznie kredyt do spłacenia. A tutaj nie ma wielkiej różnicy czy kasę EU wisi inne państwo członkowskie czy państwo, które członkiem nie jest.

Mamy federację X, która emituje obligacje po to, żeby uzyskane środki przekazać w formie preferencyjnych pożyczek jednemu ze swoich członków Y. Co powinna zrobić federacja X i jej rząd, gdy Y chce dokonać secesji? Czy X ma Y-owi nadal pozwalać spłacać tę pożyczoną kwotę, którą w dodatku uzyskano poprzez wzrost długu rządu centralnego federacji X, na tych samych (preferencyjnych) warunkach? 

Secesje zazwyczaj prowadziły do wojen. To nigdy nie odbywa się w warunkach pokojowych. Zawsze jest to jakaś forma konfliktu (niekoniecznie zbrojnego). Ty natomiast wyobrażasz sobie, że federacja będzie chciała prowincji, która chce się usamodzielnić, robić jakieś prezenty.

(24.03.2026, 14:51)DziadBorowy napisał(a): Gdyby tak było dług zaciągany przez FWSZ nie byłby droższy od długu zaciąganego bezpośrednio przez państwo. A jednak jest nieco droższy.

Rynek traktuje koszyk polskiego długu jako całość. Gdyby te dodatkowe 2% PKB było finansowane przez budżet za pomocą dodatkowych emisji przeprowadzanych przez ministerstwo finansów, to realne koszty państwa byłyby praktycznie te same. Minister finansów musiałby zrobić więcej aukcji na większą ilość obligacji i na niektórych z tych aukcji dostałby niższe oferty kupna.

(24.03.2026, 14:51)DziadBorowy napisał(a): Chłopsko-rozumowo takie prawdopodobieństwa są oczywiście szacowane. Natomiast twierdzę, że to co proponujesz czyli wrzucenie wszystkich danych do jakiejś tabelki i wyciąganie wniosków typu prawdopodobieństwo wojny wynosi X% zatem powinniśmy na zbrojenia wydawać Y% jest drogą donikąd, że względu na to, że ani nie mamy odpowiedniego modelu aby to oszacować ani odpowiednich danych które można do niego włożyć.

NBP ma kilka modeli matematycznych do przewidywania inflacji. Kiedy się tym interesowałem, główny model zawierał około 300 zmiennych powiązanych nieliniowymi zależnościami. Ten model bardzo dobrze się sprawdzał i trafnie przewidywał trajektorie spadku inflacji po 2020. Potem już nie śledziłem. Generalnie nie postuluję tego, żeby podobną metodologię zastosować w debacie publicznej, ale opieranie się na scenariuszach skrajnych lub emocjach, które przekładają się na "chłopsko-rozumowe" prawdopodobieństwo, nie jest też żadnym rozwiązaniem.

(24.03.2026, 14:51)DziadBorowy napisał(a): Coś takiego to zupełnie coś innego niż jakieś gry wojenne, które testują czy przy określonych siłach mamy szansę na wygranie wojny. Te faktycznie były robione, podejrzewam, że właśnie na ich podstawie pojawiła się koncepcja tych 6 dywizji.

No mam taką nadzieję, że to wynikało z jakichś poważnych symulacji i analiz, a nie że generałowie przy wódce i zakąsce lub nawet na trzeźwo podczas burzy mózgów wymyślili, że mam być właśnie 6 dywizji i to konkretnie uzbrojonych.
Odpowiedz
Wyjście UK z UE odbyło się w sposób w miarę cywilizowany, więc jest precedens. Natomiast funt spadł wtedy z około 7 zł na 5 zł. W przypadku polexitu byłoby podobnie. Brak jakiegoś poważnego konfliktu ale złoty poleciałby na pysk, co znacznie podniosłoby koszty zaciągniętych zagranicznych pożyczek.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(25.03.2026, 07:40)kmat napisał(a): Wyjście UK z UE odbyło się w sposób w miarę cywilizowany, więc jest precedens. Natomiast funt spadł wtedy z około 7 zł na 5 zł. W przypadku polexitu byłoby podobnie. Brak jakiegoś poważnego konfliktu ale złoty poleciałby na pysk, co znacznie podniosłoby koszty zaciągniętych zagranicznych pożyczek.

Cywilizowany owszem. Jest dużym osiągnięciem naszej cywilizacji, że takie sytuacje nie prowadzą do wojen militarnych. Niemniej jednak negocjacje były twarde i przywódcy UE mówili otwarcie, że UK musi ponieść ciężkie konsekwencje secesji. W przeciwnym razie okazałoby się, że UE to taka organizacja charytatywna, z której można czerpać korzyści, a potem wychodzić bez poniesienia poważnych konsekwencji.
Odpowiedz
Ale te konsekwencje to wynikały z samego Brexitu, nie z jakiegoś odwetu UE.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
"Odwet" nie jest chyba właściwym terminem i go nie użyłem. Wyżej już wyjaśniłem, co mam na myśli i nie chcę mi się tego powtarzać.
Odpowiedz
Czy to, że czuję zażenowanie patrząc na tą scenkę wynika z moich uprzedzeń do Nawrockiego, czy też da się to zażenowanie obiektywnie uzasadnić?
https://x.com/szefernaker/status/2037293873974641049









(24.03.2026, 20:25)Slup napisał(a): No mam taką nadzieję, że to wynikało z jakichś poważnych symulacji i analiz, a nie że generałowie przy wódce i zakąsce lub nawet na trzeźwo podczas burzy mózgów wymyślili, że mam być właśnie 6 dywizji i to konkretnie uzbrojonych.

Wiem na pewno, że gry wojenne były prowadzone. Z tego co czytałem nikt w prasie branżowej czy polskim mil-necie zasadności tych 6 dywizji nie kwestionuje. Obiekcje są natomiast takie, że bez odwieszenia poboru to my z trudem 4 skompletujemy. Widziałem, analizy, że za jakieś 2-3 lata napływ ochotników do zawodowej służby, WOT, aktywnej rezerwy przestanie wystarczać aby uzupełniać tych co odchodzą oraz rozbudowywać dalej liczebność armii. Co oznacza, że przed wyborami nikt tej kwestii nie poruszy a potem "się zobaczy".

Co do reszty - powiedzmy, że kończymy na spisaniu protokołu rozbieżności.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
No i prezydent ogłosił referendum w kwestii tego czy Polska powinna opuścić Unię Europejską

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...w,79cfc278

Szybko poszło.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(07.05.2026, 12:41)DziadBorowy napisał(a): No i prezydent ogłosił referendum w kwestii tego czy Polska powinna opuścić Unię Europejską

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...w,79cfc278

Szybko poszło.

Cytat:Czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?

Jeszcze zbyt mało nachalnie z tezą. Powinno być „czy jest pan/pani za realizacją szatańskiej i szkodliwej tfu-unijnej polityki, która niszczy Polskę i czyni z nas niewolników Niemiec”.
Odpowiedz
Na szczęście i tak przez Senat raczej to nie przejdzie. A do pytań z tezą to już przecież standard w PIS.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(07.05.2026, 14:30)DziadBorowy napisał(a): Na szczęście i tak przez Senat raczej to nie przejdzie.
O to chodzi, żeby nie przeszło. Bo to przecież obraża inteligencję obywateli. No ale celem nie jest ani wygranie tego referendum, ani nawet jego zorganizowanie. Celem jest pokazanie Polakom, jak to zdradziecki, lemingowski Senat nie pozwala im się wypowiedzieć.
Odpowiedz
Tylko co to da poza ugruntowaniem przekonań już przekonanych. Przecież nie tylko dla przeciwników Nawrockiego ale i dla osób neutralnych będzie oczywiste, że tym jak postawiono pytanie robi się z ich debili. Tym o co się pyta, również robi się zresztą z ludzi debili - ale to takie oczywiste już może nie być.


Chyba faktycznie chodzi o to aby po prostu zrobić jakieś zamieszanie bo trochę niewygodnie się wokół środowiska prezydenta zrobiło po ujawnieniu powiązań Zondacrypto z Rosją.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(07.05.2026, 14:54)DziadBorowy napisał(a): Tylko co to da poza ugruntowaniem przekonań już przekonanych.
Niewiele. Ale przecież na ugruntowywanie przekonań już przekonanych idzie w PiS ogromna energia od zawsze. Oni nie zmienią strategii. Nie będą próbowali już „sięgać po centrum”. Będą się radykalizować, aż spadną z rowerka.
Odpowiedz
Prawicowi specjaliści od robienia wody z mógzu od wczoraj lamentują, że SŁUŻBY TUSKA weszły do mieszkania Nawrockiego (tego od koszulek). Te służby to Straż Pożarna, która dostała powiadomienie, że w tym mieszkaniu jest pożar i może być tam osoba poszkodowana. Prawdopodobnie nawet nie wiedzieli, że to mieszkanie należy do Nawrockiego (tego od koszulek). Fakt sprawa jest śmierdząca i na kilometr zalatuje działaniami hybrydowymi prowadzonymi przez Rosję, ale prawica zachowuje się dokładnie tak jak oczekiwał tego ktoś kto te zgłoszenie (jak i inne podobne) wykonał.

To trochę smutne, że tak łatwo rozgrywać naszych polityków. Przecież oni, poza tymi najgłupszymi muszą zdawać sobie z tego sprawę co się naprawdę dzieje. Brawo PIS - ciągle sprawiacie, że niezależnie od tego co zrobi Tusk na wybory pójdę przeciwko Wam.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Nie wiem, kto lamentuje, bo nie śledzę bardzo aktywnie bieżących wydarzeń. Wychodzę z założenia, że za kilka miesięcy nikt już nie będzie o nich pamiętał.

Natomiast przynajmniej niektóre media "prawicowe" opisują sprawę jednak w bardzo stonowany sposób.

Do Rzeczy napisał(a):Sprawa była przedmiotem dyskusji w niedzielnym programie Polsat News.

– Nie będzie to chyba zbyt odważna teza, jeżeli powiem, że na pewno Rosja ma interes w tym, żebyśmy właśnie takie rozmowy toczyli i żeby widzowie czuli, że coś się złego dzieje w naszym kraju; jest sytuacja zagrożenia, bo wchodzą służby, a tam się nic nie dzieje, panuje chaos. To jest właśnie efekt, na którym zależy Rosji – powiedziała szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.

Co ciekawe, w podobnym tonie wypowiedział się wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. – Zupełnie nie zdziwiłbym się, gdyby prawdą okazała się tutaj sugestia pani przewodniczącej Żukowskiej, że stoją za tym jakieś zagraniczne służby. I moim zdaniem pokazały nam luki w naszym systemie bezpieczeństwa – powiedział polityk Konfederacji. – To znaczy, że nie jesteśmy w stanie jako państwo zabezpieczyć nawet mieszkania należącego do urzędującego prezydenta, tak żeby po prostu ktoś przy pomocy telefonu i fałszywego maila nie wprowadził tam szumu – dodał.
[...]
Również poseł PiS Radosław Fogiel przyznał, iż nie wyklucza, że za fałszywymi zawiadomieniami stoją obce służby, ale – jak podkreślił – stara się "zachować powściągliwość". Polityk wskazał jednocześnie, że szef MSWiA Marcin Kierwiński powinien zostać zdymisjonowany.

– Jak na razie mamy do czynienia z kompletną kompromitacją odpowiedzialnych za służby – ocenił Fogiel. – Rzeczniczka MSWiA kompromituje się, dezinformuje, jeszcze godzinę temu powtarza na Twitterze informacje, że mieszkanie nie należy do prezydenta RP – stwierdził.

– To jest żenujące i tu nie chodzi o to, czy ma siedzieć SOP pod każdym mieszkaniem, ale wydawałoby się nawet dla laika, jest rzeczą oczywistą, że mieszkania należące do najważniejszych osób w państwie, nieruchomości, są w pewien sposób oflagowane. Przecież to wszystko, jeżeli jest zgłoszenie na 112, jest system elektroniczny, jest odnotowane, gdzie są zadysponowane służby-- podkreślał poseł PiS.

Można się nie zgadzać z oceną Fogla, który oczywiście wykorzystuje okazję do krytyki przeciwników politycznych i ogłasza "kompletną kompromitację". Z różnych względów oflagowanie, o którym mówi, jest trudne w realizacji – byłoby przecież sytuacją problematyczną, żeby szeregowy dyspozytor infolinii 112 dowiadywał się, że dana lokalizacja jest z jakiegoś powodu krytyczna. Jednak przy wszystkich tych zastrzeżeniach do wypowiedzi Fogiela nie podzielam oceny, że jest to "lamentacja".

Wreszcie to wcale nie musi być działanie obcych służb. To mogła być zwykła złośliwość – wybryk gardzących "sprzedawcą koszulek" obywateli.
Odpowiedz
(24.05.2026, 13:57)Slup napisał(a): Natomiast przynajmniej niektóre media "prawicowe" opisują sprawę jednak w bardzo stonowany sposób.

To dobrze. Ja pisałem raczej o tych wszystkich twitterkowych liderach opinii nakręcających prawicowy hejt w Internecie. Czego tam nie ma - nawet teorie, że ta straż pożarna tam podsłuchy zakładała i po to cała ta afera. Przemysław Czarnek-Ozeroze coś napisał o "brutalnym ataku służb Tuska na prezydenta”. To jest ich kandydat na premiera. Więc się zastanawiam na ile te bardziej stonowane wypowiedzi są reprezentatywne dla środowiska PIS.

Kurcze - do tej pory jeszcze tylko chyba Straży Pożarnej nie udało się w tą wojenkę plemienną wciągnąć.


Cytat:Wreszcie to wcale nie musi być działanie obcych służb. To mogła być zwykła złośliwość – wybryk gardzących "sprzedawcą koszulek" obywateli.

Możliwe, jak "służby Tuska" prześladowały Cenckiewicza zamawiając mu pizzę o 2 w nocy sam tak myślałem, ale jednak nie sądzę. Za długo to trwa, za dużo tych przypadków. Gdyby to były złośliwe kawały to już dawno by sprawców złapali. Tymczasem jedyny zatrzymany mężczyzna okazał się słupem, który o niczym nie miał pojęcia bo ktoś mu poprzejmował maile i z nich wysyłał zgłoszenia. Początkowo zastanawiałem się, czy tego nie kręci sama prawica - taka TV Republika na 100% etycznie byłaby do tego zdolna, ale na nich też wydaje się to zbyt profesjonalnie zrobione. Za to idealnie pasuje do działań hybrydowych prowadzonych przez Rosję.

Natomiast Folgowi zanim będzie dymisjonował ministrów chciałbym przypomnieć, że podobne kwestie były również za rządów PIS - jak chociażby paraliż egzaminów maturalnych za pomocą fałszywch zgłoszeń. Sprawców o ile kojarze do dziś nie ustalono.


I jeszcze jedno - okazało się, że to nie było mieszkanie prezydenta tylko jego rodziny - dlatego nie podlegało pod ochronę SOP. Z mieszkaniem prezydenta pewnie procedura wyglądałaby jednak inaczej.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(24.05.2026, 17:38)DziadBorowy napisał(a): Za długo to trwa, za dużo tych przypadków. Gdyby to były złośliwe kawały to już dawno by sprawców złapali. Tymczasem jedyny zatrzymany mężczyzna okazał się słupem, który o niczym nie miał pojęcia bo ktoś mu poprzejmował maile i z nich wysyłał zgłoszenia.  Początkowo zastanawiałem się, czy tego nie kręci sama prawica - taka TV Republika na 100% etycznie byłaby do tego zdolna, ale na nich też wydaje się to zbyt profesjonalnie zrobione. Za to idealnie pasuje do działań hybrydowych prowadzonych przez Rosję.

Widzę, że jesteś całkiem niekiepski w teoretyzowaniu spiskowym. Owszem możliwe, że to Rosja. Możliwe, że TV Republika. Jednak rozszerzyłbym tę listę. Dodałbym do tego też silnych razem i innych wariatów oraz złośliwców. Służb Tuska też bym zbyt pochopnie nie wykluczał – w końcu to te służby podpaliły kiedyś budkę pod rosyjską ambasadą podczas marszu niepodległości. Szczerze mówiąc, było to dla mnie duże zaskoczenie i do dziś mam problem, żeby w to uwierzyć, ale wszystko wskazuje, że tak się jednak stało. W grę wchodzą też wewnętrzne rozgrywki w obozie PiS.

Zresztą w każdym przypadku to mógł być ktoś inny. Pizzę mógł zamówić Sakiewicz, bo może nie lubi Cenckiewicza. Giertych i jego poplecznicy mogli gnębić Sakiewicza i chcieć ujawnić, że ma kochankę. Ruscy mogli wzywać strażaków. Mogła też być inna konfiguracja. Istny teatr dla gojów, panie!
Odpowiedz
Teoretyzowanie spiskowe jest tu jak najbardziej na miejscu. Ktoś, nie wiadomo kto, dokonuje regularnie fałszywych zgłoszeń dotyczących nieruchomości prawicowych polityków i celebrytów. Wygląda to jak zorganizowana akcja. Więc jak najbardziej mamy tu do czynienia z jakąś formą spisku.

Z Twojej listy wykluczyłbym jednak służby Tuska. Nie widzę żadnego interesu i zysku dla rządu w tym aby miały to robić. Interes w przypadku budki już potrafię dostrzec. Reszta jest oczywiście możliwa, ale mi to jednak śmierdzi rosyjskimi służbami. Chociażby dlatego, że reakcja prawicy na tą akcje była łatwa do przewidzenia a ta reakcja jest dokładnie tym o co rosyjskim służbom mogło chodzić.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(24.05.2026, 22:23)DziadBorowy napisał(a): Z Twojej listy wykluczyłbym jednak służby Tuska. Nie widzę żadnego interesu i zysku dla rządu  w tym aby miały to robić.  Reszta jest oczywiście możliwa, ale mi to jednak śmierdzi rosyjskimi służbami. Chociażby dlatego, że reakcja prawicy na tą akcje była łatwa do przewidzenia a ta reakcja jest dokładnie tym o co rosyjskim służbom mogło chodzić.

Służby Tuska mogą grać na to samo, na co grały z podpaleniem osławionej budki. Chodzi o to, żeby przeciwnicy polityczni wyszli (w efekcie swojej reakcji na nękanie) na oszołomów i warchołów. Metoda, o ile rzeczywiście została zastosowana, to całkiem skuteczna (np. Ciebie jeszcze bardziej utwierdza w tym poglądzie). Natomiast Giertych i jego gwardia trolli to też w pewnym sensie służby Tuska, co zresztą nie wyklucza tego, że Giertych może też pracować dla FR.

Giertychowie to rodzina z pięknymi tradycjami. Dziadek był żydożercą. Ojciec kreacjonistą legitymizującym Jaruzelskiego. Roman Giertych jaki jest, to każdy widzi.
Odpowiedz
Ale przecież służby Tuska nie muszą nic robić aby ich przeciwnicy polityczni, zwłaszcza tacy jak Cenckiewicz czy Sakiewicz wyszli na oszołomów i warchołów. To trochę tak jakby na pustynię piasek wozić. A w tej sytuacji ryzyko, że rykoszetem oberwie rząd i to mocniej niż opozycja jest zbyt duże. Szczególnie w momencie gdy "prześladowanie przez służby Tuska" przestało mieć charakter zamawiania pizzy dla Cenckiewicza a uderzyło pośrednio w prezydenta RP. Zwracam też uwagę, że te same służby jednak nie opublikowały nagrania Sakiewicza bez spodni, mimo, że ten wyraził zgodę - co by przecież było logicznym krokiem gdyby chodziło o ośmieszenie. Nawet jeżeli kontekst tego nagrania był "niewinny" to sama liczba memów z Sakiewiczem paradującym w slipkach miałaby dużą moc ośmieszającą.

Natomiast co do Giertycha w dyskusji wokół tej sprawy "służby Tuska" oznacza resorty siłowe i mundurowe, więc nie ma sensu rozszerzać tego co rozumiemy przez to pojęcie.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(24.05.2026, 22:42)DziadBorowy napisał(a): Ale przecież służby Tuska nie muszą nic robić aby ich przeciwnicy polityczni, zwłaszcza tacy jak Cenckiewicz czy Sakiewicz  wyszli na oszołomów i warchołów. To trochę tak jakby na pustynię piasek wozić. 

Myślę, że warto jednak o tym oszołomstwie możliwie często przypominać, bo przecież elektorat mógłby o tym zapomnieć. W końcu elektorat ma pamięć złotej rybki i en masse słabo radzi sobie z interpretacją rzeczywistości, o ile nie ma pomocy w postaci partyjnego przekazu. 

(24.05.2026, 22:42)DziadBorowy napisał(a): A w tej sytuacji ryzyko, że rykoszetem oberwie rząd i to mocniej niż opozycja jest zbyt duże.  Szczególnie  w momencie gdy "prześladowanie przez służby Tuska" przestało mieć charakter zamawiania pizzy dla Cenckiewicza a uderzyło pośrednio w prezydenta RP. 

Nie przesadzaj. Uderzyło co najwyżej w jakiegoś alfonsa, ewentualnie kibola. Mowa też o pewnym sprzedawcy koszulek, złodzieju mieszkań lub Karolu, który został prezydentem.

(24.05.2026, 22:42)DziadBorowy napisał(a): Zwracam też uwagę, że te same służby jednak nie opublikowały nagrania Sakiewicza bez spodni, mimo, że ten wyraził zgodę  - co by przecież było logicznym krokiem gdyby chodziło o ośmieszenie. Nawet jeżeli kontekst tego nagrania był "niewinny" to sama liczba memów z Sakiewiczem paradującym w slipkach miałaby dużą moc ośmieszającą.

Do tego to już się nie odniosę, bo na temat Sakiewicza w slipkach na szczęście nic nie wiem. Naprawdę tego nie śledzę. Wiem tylko, że w jego mieszkaniu była jakaś młoda kobieta – podobno asystentka. Czy była to asystentka czy raczej "asystentka", tego też nie będę rozstrzygał. Z mojej ogólnej wiedzy na temat natury ludzkiej i znajomości podobnych sytuacji wynika, że ta druga opcja wydaje się bardziej prawdopodobna, ale od każdej reguły są wyjątki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości