To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[oddzielony] Pogarda elit dla ludu
Ale to akurat był klasizm czystej wody, przynajmniej w wykonaniu pani Waloch. Sprowadzenie pani Nawrockiej do "dziewczynki z gdańskiego blokowiska", której pani Waloch dobrotliwie, żeby była sobą, określenie "za wysokie progi". Do tego stwierdzenie, że Nawrocka znalazła się tam, gdzie znalazła przez "zbieg okoliczności". Ten zbieg okoliczności to akurat głosy chyba 10 milionów Polaków. I tego właśnie mnóstwo ludzi ma coraz bardziej dosyć. Sprowadzania cudzych wyborów do zbiegu okoliczności, pomyłki, zaczadzenia, bo przecież niemożliwe, żeby ludzie naprawdę myśleli inaczej niż nakazują samozwańcze elity. W dodatku w sytuacji, gdy owe samozwańcze elity za prezydenta wszechczasów uważają często pijusa, który zataczał się i bełkotał na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie, a w kampanii kłamał, że ma wyższe wykształcenie. To było dopiero udawanie kogoś, kim się nie jest.
Co do Wałęsy, to pamiętam, że kiedyś tzw. "salon" był nim wiecznie zażenowany, nawet cieszono się, że odwołali mu jakiś wykład w USA z powodu durnych wypowiedzi o gejach. Teraz lubią go, bo jedzie po Kaczyńskim i PiS. Nawiasem mówiąc, Wałęsa to straszny buc przekonany, że w pojedynkę obalił komunę. I rzeczywiście nie udaje nikogo innego.
Nie wiem Dziadzie, czy czytałeś to, co stworzyła niejaka Gretkowska i czy uważasz, że tak wygląda "uzasadniona krytyka".
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Ale przecież to nie zasługa pani Nawrockiej, że jest tam gdzie jest. Nikt na nią nie głosował. 10 milionów Polaków głosowało na jej męża z czego pewnie sporo tak na prawdę nie "na" a przeciw temu drugiemu. A to, że kiedyś się wzięli ślub - można to widzieć w kategorii zbiegu okoliczności. Co do wpisu Gretkowskiej to faktycznie mogła darować sobie te wycieczki o włosach Nawrockiej to było słabe, nawet bardzo. Tak samo jak wpis o "prawdziwej parze prezydenckiej" mocno żenujący. Ale ogólnie choć użyłbym nieco innego języka (to ma znaczenie) to zasadniczo w wielu sprawach się z nią zgadzam. Oprócz tego reprezentowania narodu - nigdzie w konstytucji ani ustawach nie jest zapisane, że małżonek osoby sprawującej urząd prezydenta ten naród reprezentuje. Ja przynajmniej ani trochę przez panią Nawrocką nie czuję się reprezentowany.

Ogólnie klasizm jak dla mnie to wykluczanie kogoś tylko, ze względu na pochodzenia a nie cechy które posiada konkretna osoba, tak jak rasizm to uprzedzenia ze względu na rasę a nie potępienie czarnoskórego który babci ukradł torebkę.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
W tym sensie, o którym piszesz, w zasadzie żona każdego prezydenta znalazła sie przypadkiem w tym właśnie miejscu. Natomiast Gretkowska, pisząc, że Nawroccy powinni się porozumiewać ze swoim elektoratem pierdzeniem i stepowaniem, pokazała, jaki ma stosunek do owych 10 milionów Polaków. Tego typu osoby usilnie pracują na drugą kadencję Nawrockiego, chociaż nie są w stanie tego dostrzec.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Tak, żona każdego prezydenta (nie mieliśmy kobiet na tym stanowisku) znalazła się przypadkiem właśnie na tym miejscu. Dlatego jestem sceptyczny wobec instytucji tzw pierwszej damy.

Fragment o pierdzeniu - faktycznie też słaby, ale wciąż nie jest to klasizm a zwyczajna wojenka polsko-polska w wydaniu chamy i prostaki vs zdrajcy reprezentujący interes Niemiec. I nie przesadzajmy z tym pracowaniem na drugą kadencję. Systemowa szambiarka pompująca ścieki na elektorat będący po drugiej stronie jakoś nie zapewniła wygranej Trzaskowskiemu a co najwyżej to, że temu elektoratowi nieco szybciej może się ulać, stąd różne niezbyt dyplomatyczne posty i opinie.

Natomiast ja mam dalej zgryz, bo prezydentem został cżłowiek którego niebezsadanie niektórzy nazywają dresydentem. Jego małżonkę można by zostawić w spokoju, ale tutaj akurat sama pcha się na ekran. A ja nie wiem jak i czy w ogóle mogę wyrazić swoją dezaprobatę tak aby te 10 mln biednych wyborców nie pomyślało sobie, że skoro mam bardzo złe zdanie o tej dwójce to mam też bardzo złe zdanie o tych 10 milionach.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Swoje zdanie można wyrazić na milion różnych sposobów.
Co do pchania się na afisz - Agata Duda się nie pchała i też było žle.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Mi to absolutnie nie przeszkadzało, że się na afisz nie pchała. Natomiast wiem, że zdanie można wyrazić na milion różnych sposobów, tylko czy jest choć jeden sposób skrytykowania ogólnej ogłady osób takich jak obecna para prezydencka tak aby zaraz ktoś o klasizmie nie krzyczał.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Akurat Tobie z reguły się to udaje.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(20.02.2026, 18:30)Iselin napisał(a): Natomiast Gretkowska, pisząc, że Nawroccy powinni się porozumiewać ze swoim elektoratem pierdzeniem i stepowaniem, pokazała, jaki ma stosunek do owych 10 milionów Polaków. Tego typu osoby usilnie pracują na drugą kadencję Nawrockiego, chociaż nie są w stanie tego dostrzec.

Gretkowska już tyle głupot w swoim życiu wypowiedziała, że każda kolejna przechodzi coraz mniej zauważona, a ona sama jest już osobą gdzieś tam z trzeciej ligi komentatorów bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.
Na szczęście nie wiem co napisała i z tego co tutaj czytam nie warto sięgać do źródła i tracić minuty swojego życia. Myślę, że efekt, o którym piszesz może zajść wtedy gdy ją ktoś celowo zacznie na wierzch wyciągać - właśnie po to aby taki był skutek.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Już wyciągnęli. Przecież jej nie śledzę. To już hula po mediach i mediach społecznościowych. Gdyby takie osoby nie istniały, sztab PiS na pewno by je wymyślił.
(20.02.2026, 19:14)DziadBorowy napisał(a): Mi to absolutnie nie przeszkadzało, że się na afisz nie pchała.
Mnie też nie przeszkadzało, ale wielu ludziom tak. Ostatnio w rankingu popularności Nawrocka przeskoczyła większość dotychczasowych prezydentowych i jest teraz na drugim miejscu.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zaskakuj...az/3hr8g5t Dudowa za to bliżej końca.

https://wiadomosci.wp.pl/sondaz-po-glosn...957619136a
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
(20.02.2026, 09:04)DziadBorowy napisał(a): Ja się zastanawiam zatem gdzie kończy się ta uzasadniona krytyka a gdzie klasizm zaczyna.
I na takie rozkminy, gdzie się jedno „kończy”, a drugie się „zaczyna” jesteś skazany jeśli nie dotrze do Ciebie, iż krytyka wszelkich „izmów” nie może się odbywać w oderwaniu od krytyki porządku społecznego.

Nie da się być klasistowskim wobec pary prezydenckiej. No bo jeśli oni nie są klasą rządzącą, to kto jest? Nie możemy dać się zwariować i pozwolić na to, że teraz ktoś nam zagra „kartę reverse z uno” i powie, że jakim prawem my klasiści krytykujemy klasy uprzywilejowane? Przecież świętym prawem pani Nawrockiej jest przyjść nieprzygotowaną na wywiad dla hołoty. I dyskryminacją klasy politycznej jest ją za to krytykować.

Musimy przestać udawać, że pierdolenie o „rasizmie wobec białych”, „heterofobii” czy „klasizmie wobec miliarderów” ma jakąkolwiek wartość w dyskusji.

Inną sprawą jest oczywiście używanie obrazu „hołoty” do krytykowania elektoratu PiS. To jest klasizm czystej wody, ale to już jest sposób w jaki nasze zjebane liberalne elity strzelają sobie w kolano.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości