To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakaz rejestracji pojazdów spalinowych od 2035
#61
(26.03.2026, 00:57)Baptiste napisał(a): Czyste EV to rzeczywiście duża zmiana - mniejsza ilość części (napędy się nie dublują) oraz dobra ekonomia gdy ktoś tak jak ja, mieszka w domu jednorodzinnym i ma możliwość instalacji własnej ładowarki, kombinacji z taryfami prądowymi (dynamiczne+aplikacja, np. Pstryk lub prościej g12w) czy inwestycji w PV i magazyn energii.
Prawda. Własna ładowarka dużo zmienia.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#62
(26.03.2026, 00:57)Baptiste napisał(a): Mam blisko roczne doświadczenie z eksploatacją takiego auta. I to auta najbardziej doświadczonej firmy w tym obszarze - Toyoty. Zwykła, nie plug-in, które mają bardzo niekorzystne statystyki napraw/awarii. Ogólnie ok, ale nie widzę jakiś super korzyści. Jeśli ktoś nie jest taksówkarzem i nie jeździ ciągle po mieście to w trasie zaboli zarówno spalanie jak i zwykle mniejsza pojemność baku. W moim przypadku było to ok. 35 litrów.

No i tu wychodzi, że hybryda hybrydzie nierówna. Mam Hondę Insight z 2009r. Dziś z tym spalaniem jest trochę gorzej przez moje zaniedbania, ale ja tym autem w trasie wykręcałem nawet 3,7L/100km, jednocześnie w mieście na luzie schodząd poniżej 5L (to oczywiście latem, zimą okolice 6L).

Hybrydy Hondy z tamtych lat miały kompletnie inne układy od Toyotowskich. Pracując na klasycznej CVT, miały dopięty do spalinowego mały silnik elektryczny (ok 14KM), do tego nieco mniejsza niż w Toyotach bateria. Silnik elektryczny zasadniczo tylko wspomaga spalinowy (z drobnymi wyjątkami).

Zwyciężyły jednak układy Toyoty, a Honda dziś też poszła w innym kierunku niż wówczas.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#63
(03.04.2026, 15:36)E.T. napisał(a): ale ja tym autem w trasie wykręcałem nawet 3,7L/100km,
Ja mam hybrydę Kia i schodzę do 3,5 właśnie nie w trasie, ale w mieście (jak jest ciepło, ale nie na tyle, żeby AC waliła na całą moc). Ale dla mnie „trasa” to zwykle autostrady — tam to auto spala w zasadzie jak każdy mały benzyniak.
Odpowiedz
#64
Ja bym musiał zastrzeżenie zrobić, że trasa u mnie to właśnie raczej nie autostrady. A jeśli nawet, to raczej w okolicach 100/h, niż 150.

Zresztą tych Hond Insight teraz sporo widzę na taksówkach, zdecydowanie lepiej prezentujących się niż stare, poobijane Priusy, które pewnie mają od nich o 500 tys. więcej przebiegu, bo na taryfie jeżdżą prawie od nowości... Jak kupowałem swoją, to była rzadkość.

Jak będę miał trochę hajsu i czasu na ogarnięcie co trzeba (przede wszystkim wymiana płynu w CVT) to ciekaw jestem bardzo, jak to wpłynie na spalanie.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#65
Przemija postać tego świata, więc i ta jego postać motoryzacyjna, co zrobić...Uśmiech

Wraz ze zwiększającą się ilością wtyczkowozów, zmniejszać się będzie ilość użytkowanych samochodów spalinowych, a konsekwencją tego będzie w sposób nieunikniony spadek sprzedaży paliw. Co za tym idzie spadek wpływów z podatków od sprzedanego paliwa. Państwo na 99.99% coś wymyśli w tej sprawie i wtyczkowozy nie będą jeździć za pół darmo. Najprawdopodobniej powstanie jakiś podatek od ładowania w domu i nie zdziwiłbym się gdyby sztuczna mela z każdego wtyczkowozu meldowała (przez internet rzecz jasna) do właściwego urzędu co trzeba, dla wyliczenia akcyzy od prądu dla wtyczkowozu.

Mam też małe pocieszenie dla tych, których przy wtyczkowozie ruszy nostalgia. Otóż, można kupić odpowiednią aplikacje wraz z głośnikiem. Aplikacje paruje się z wtyczkowozem, z tyłu pod podwoziem wiesza głośnik. W aplikacje jest do wyboru odgłos kilkunastu najlepiej brzmiących silników w historii motoryzacji. Można wybrać sobie odgłos np Lambo i przy naciskaniu potencjometru z głośnika dobiega ryk silnika.
Na zużycie paliwa wpływa jeszcze jeden często pomijany czynnik - opony. Kupiłem właśnie letnie opony klasy AA. Znaczy o najniższym oporze toczenia i najlepszym trzymaniu się na mokrej drodze. Nowe to cena ok 2 tysięcy, więc kupiłem w miare nowe używane o małym przebiegu za niecałe 30% tej sumy. Przy moich przebiegach starczą mi na 5 sezonów spoko, nie warto kupować nowych. Po przejściu z zimowych klasy D toczenia od razu widać i czuć o wiele dłuższą łatwość toczenia. Dokupiłem alusy na lato, co razem daje oszczędność do ok 0,3 l na 100km w porównaniu z klasą D i C letnich opon.
Sam jeżdżą Kia ze żwawym trzycylindrowym silnikiem, za to ryk (terkotanie) tego silnika jest praaaaawie jak w Fordzie Mustangu.Uśmiech
No, skoro mamy świąteczną atmosferę to coś dla smakoszy tematu, zanim nas potomkowie melexów zaleją....Smutny

Sceny pościgu z kultowego filmu "Bullitt", który zapoczątkował całą serie pościgów w kinie. Do dziś uchodzi za najlepszą ze scen w historii kina. Autor podkładu muzycznego do filmu zrezygnował z muzyki podczas scen pościgu na ulicach San Francisco, muzyka motorów była bowiem piękniejsza. Przestępcy uciekają Dodge Charger R/T, goni ich Bullitt na Fordzie Mustangu GT Fastback.

Prawdziwa jazda po ok 3:30 sekundy, kiedy cichnie muzyka...
https://www.youtube.com/watch?v=hq8YD7-Aimw

W założeniach mieli jechać od 80 km/h do 130 km/h. W rzeczywistości szybkość dochodziła do 180 km/h na drogach! Prawdziwe samochody, prawdziwe sceny, żadne efekty specjalne, czy komputerowe.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości