To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ludzie zamknieci
#1
Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu? pytam na przykładzie znajomej, próbowałem jej przedstawić:
- problem nieistnienia Boga
- problem fałszywej moralności
- zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu
- zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania..
- obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania

po tej rozmowie osoba po 3 kierunkach nazwała mnie heretykiem, kłamcą, człowiekiem od prania mózgu..

dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?
Odpowiedz
#2
Zacząłeś pierdzielić bzdury i się dziwisz, że nie dostałeś "należnego" (bo przecież jesteś taki mądry, inteligentny i postępowy) posłuchu...
To musiało być straszne przeżycie skoro nam tu fundujesz beksanie publiczne z tego powodu.

Odpowiedz
#3
Ale to ty pierdzielisz bez pokrycia.
Odpowiedz
#4
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu?
W ogóle się nie da.
Cytat:pytam na przykładzie znajomej
Nikt tu nie zna Twojej znajomej, więc jaki to przykład?
Cytat:- zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
A to już nie forumowiczów, ani Twojej znajomej wina, że jesteście straszeni.
Cytat:- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania
A skąd taka teza?
Cytat:- obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania
Obalenie pojęcia grzechu nie rozwiązuje problemów moralnych.
Cytat:ślepo wierzą we wszystko?
No przecież powyżej jojczysz, że znajoma jednak ślepo nie uwierzyła w Twoje rewelacje. Więc jednak we wszystko nie wierzą.
Odpowiedz
#5
Cytat:Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu?

Lepiej daj sobie spokój. Nie każdy się nadaje do dyskusji.
Cytat:dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?

A ty weryfikujesz zawsze wszystko? Bo ja nie. Paczę sobie np. w necie na raport z GUSu, z którego wynika, że w budżetówce pracuje ok. 3 mln ludzi. Czy sprawdzam ten raport? Czy jeżdżę od urzędu do urzędu i podliczam ilość pierdzistołków? Nie miałbym na to pieniędzy ani czasu. Dane przyjmuję na ślepą wiarę - przy czym zakładam, że ludzie z GUSu nie chcą mnie jakoś specjalnie oszukać.

Niektórzy ludzie w podobny sposób zachowują się odnośnie Boga czy moralności - wierzą w dane podane przez rodzinę i związek wyznaniowy. 

Co twoim zdaniem jest trudniejsze - na własną rękę zweryfikować liczbę urzędników czy istnienie Boga? Moim zdaniem to drugie Oczko Oczywiście zawsze to fajniej trafić na kogoś kto chce i umie dyskutować o kwestiach przez ciebie wymienionych ale potrafię zrozumieć ślepo wierzących - takim ludziom czasami może być w życiu łatwiej.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
#6
Szczerze mówiąc nie dziwię się, że twoja znajoma tak zareagowała. Zobacz sam z iloma pojęciami połączyłeś kwestię istnienia Boga. Z odrzuceniem moralności, patriotyzmu, małżeństwa i pojęcia grzechu, a zamiast tego zachwalanie kosmopolityzmu oraz hedonizmu. Nic dziwnego, że twoja znajoma z pewnością wyznająca tradycyjne wartości, tak zareagowała na twoje argumenty.

Powinieneś w rozmowie poruszać co najwyżej jeden problem na raz, zamiast dowodzić jak to wspaniale jest niewierzyć w Boga bo można odrzucić wszelką moralność.
Odpowiedz
#7
" Z odrzuceniem moralności, patriotyzmu, małżeństwa i pojęcia grzechu, a zamiast tego zachwalanie kosmopolityzmu oraz hedonizmu."

Jednym zdaniem - "Odrzuć wszystko to co jest dla Ciebie ważne i bądź skrajną egotyczką i egoistką (czego zapewne i gryzli nie praktykuje) a wtedy świat będzie dla Ciebie wspaniały."

Jeśli już czegokolwiek nie należy przyjmować na wiarę to takich pierdół.

Odpowiedz
#8
Na usprawiedliwienie Grizzly'ego powiem, że nie raz proponowałem (swego czasu) totalny hedonizm co ładniejszym znajomym.
Polecam.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
Też myślałeś, że przez "intelekt" do majtek?
To tak nie działa.
Musi być intelekt.

Odpowiedz
#10
A co ma hedonizm do intelektu?
Na hedonizm nieuświadomiony stać każdego durnia (patrz współczesna gimbusiarnia).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Nic.
To co piszesz doskonale obrazuje moją powyższą tezę.
Żeby taki manewr się udał, trzeba mieć coś w głowie, a nie jedynie markować.

Odpowiedz
#12
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - problem nieistnienia Boga
Właśnie na takiej płaszczyźnie nigdy nie porozumiesz się z osobą wierzącą. Tak stawiając problem mógłbyś równie dobrze rozpoczynać konwersację po chińsku: efekty były by takie same.

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - problem fałszywej moralności
"Fałszywa moralność" czyli .... ? Co dokładnie rozumiesz pod tym terminem?

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu
Są różne rodzaje patriotyzmu: odrzucanie tego zjawiska "od ręki" jako wyrazu zacofania jest zwykłym prostactwem umysłowym i trąci mi pewną dobrze się mającą ideologią.

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
Nie lękam się hedonizmu, lecz uważam go za domenę ludzi zbyt słabych, by przyjąć naturalność bólu i potrzeby jego istnienia, by doznać coś co zwiemy szczęściem i spełnieniem.

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania..
Równie dobrze tak możesz mówić o miłości jako takiej, ale chyba nie negujesz potrzeby jej istnienia....
Poza tym życie też jest źródłem wielu problemów, a także rozczarowań, ale chyba to nie znaczy byśmy wszyscy mieli z tego zrezygnować i stać się samobójcami?

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania
Możesz obalić grzech, lecz nie równa się to z likwidacją tzw. "wyrzutów sumienia". Mimo, że logiczne wnioskowanie może podpowiadać Ci co innego.

(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?
Niestety taka jest ludzka natura, lecz ty bacz byś nie stał się hipokrytą, zwalczającym to, co tak naprawdę w dużej części może determinować Twoje poczynania.
"Chrześcijanie twierdzą, że wiemy, że Bóg jest, ateiści – że wiemy, że Boga nie ma, natomiast agnostycy  Cwaniak  przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."
-Bertrand Russell- broszura "Kto to jest agnostyk"

"Że wiara czasem uszczęśliwia, że szczęśliwość z pewnej idee fixe nie czyni jeszcze prawdziwej idei, że wiara gór nie przenosi, lecz owszem góry osadza tam, gdzie żadnych nie ma: o tym poucza nas przelotne przejście się przez dom wariatów."
- Friedrich Nietzsche "Antychryst"  Diabeł

Odpowiedz
#13
Cytat:Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu?
Nie rozmawiać, odwrócić się i odejść. Nikogo się bez jego woli nie zmieni.

Ewentualnie - skuteczna bardzo jest propaganda działaniem. Niech czyny świadczą za ciebie, nie słowa.
Nie lubię:
> światozbawów i jedynej słuszności
> płytkiego moralizowania
> wicie rozumicie
> uproszczonego myślenia bez krytycyzmu
Odpowiedz
#14
Kurde, Sofeicz dzięki za uświadomienie mi, o co tak naprawdę w tym poście chodziło. Bo ja naiwny myślałem, że grizzli rzeczywiście wdał się w jakąś dyskusję filozoficzną. A tutaj sprawa oczywista - chciał nasz misio zaruchać i mu się nie udało. Więc płacze w Internecie, że przez wstrętne chrześcijaństwo nie mógł zamoczyć. Żałosne trochę...
Odpowiedz
#15
Jeśli jest tak jak piszecie, to kolega grizzly zabiera się do tego od d** strony Oczko
"Chrześcijanie twierdzą, że wiemy, że Bóg jest, ateiści – że wiemy, że Boga nie ma, natomiast agnostycy  Cwaniak  przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."
-Bertrand Russell- broszura "Kto to jest agnostyk"

"Że wiara czasem uszczęśliwia, że szczęśliwość z pewnej idee fixe nie czyni jeszcze prawdziwej idei, że wiara gór nie przenosi, lecz owszem góry osadza tam, gdzie żadnych nie ma: o tym poucza nas przelotne przejście się przez dom wariatów."
- Friedrich Nietzsche "Antychryst"  Diabeł

Odpowiedz
#16
Od głowy strony...

Była taka piosenka pankowa stara...
Zara znajde...


Odpowiedz
#17
zefciu napisał(a):Kurde, Sofeicz dzięki za uświadomienie mi, o co tak naprawdę w tym poście chodziło. Bo ja naiwny myślałem, że grizzli rzeczywiście wdał się w jakąś dyskusję filozoficzną. A tutaj sprawa oczywista - chciał nasz misio zaruchać i mu się nie udało. Więc płacze w Internecie, że przez wstrętne chrześcijaństwo nie mógł zamoczyć. Żałosne trochę...


 Żałosny to ty jesteś .Reprezentujesz poziom zula spod budki z piwem. Inni wcale nie lepsi .Ateiści bez otwartego umysłu i bez merytoryki.
 Prymitywizm.
Odpowiedz
#18
Wypraszam sobie. Przecież broniłem cię w swoim, jakże przenikliwym, empatycznym i merytorycznym poście.
Niewdzięcznik!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
(19.09.2015, 12:56)grizzly napisał(a): Chyba Ty!
Bardzo dziękuję za potwierdzenie, że Sofeicz miał rację Uśmiech Wcześniej były jeszcze jakieś wątpliwości.
Odpowiedz
#20
Przy lekturze pierwszego postu przypomniał mi się pewien dobrze zarabiający znajomy, który usłyszał od narzeczonej (dzieci nie mają), że powinien wyjechać do pracy na zachód, a ona zostanie w Polsce i będzie "zajmować się domem" Uśmiech

Drogi autorze wątku, na takie poglądy, to będzie ciężko wyrwać jakiekolwiek inne laski, niż te najgłupsze.

A jeśli naprawdę nie wiesz, o co chodzi, to wyjaśniam, że poglądy typu "odrzućmy moralność, instytucję małżeństwa i przyjmijmy hedonizm" brzmią dokładnie jak "oddajmy się perwersyjnej kopulacji bez zahamowań".
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości