Liczba postów: 19
Liczba wątków: 6
Dołączył: 04.2013
Reputacja:
-2
Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu? pytam na przykładzie znajomej, próbowałem jej przedstawić:
- problem nieistnienia Boga
- problem fałszywej moralności
- zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu
- zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania..
- obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania
po tej rozmowie osoba po 3 kierunkach nazwała mnie heretykiem, kłamcą, człowiekiem od prania mózgu..
dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?
Liczba postów: 16,443
Liczba wątków: 93
Dołączył: 10.2005
Reputacja:
39
Płeć: nie wybrano
Zacząłeś pierdzielić bzdury i się dziwisz, że nie dostałeś "należnego" (bo przecież jesteś taki mądry, inteligentny i postępowy) posłuchu...
To musiało być straszne przeżycie skoro nam tu fundujesz beksanie publiczne z tego powodu.
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 6
Dołączył: 04.2013
Reputacja:
-2
12.09.2015, 13:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2015, 13:56 przez grizzly.)
Ale to ty pierdzielisz bez pokrycia.
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu? W ogóle się nie da. Cytat:pytam na przykładzie znajomej
Nikt tu nie zna Twojej znajomej, więc jaki to przykład?
Cytat:- zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
A to już nie forumowiczów, ani Twojej znajomej wina, że jesteście straszeni.
Cytat:- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania
A skąd taka teza?
Cytat:- obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania
Obalenie pojęcia grzechu nie rozwiązuje problemów moralnych. Cytat:ślepo wierzą we wszystko?
No przecież powyżej jojczysz, że znajoma jednak ślepo nie uwierzyła w Twoje rewelacje. Więc jednak we wszystko nie wierzą.
Liczba postów: 23,632
Liczba wątków: 242
Dołączył: 08.2005
Reputacja:
1,377
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Schabizm-kaszankizm
12.09.2015, 17:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2015, 17:17 przez lumberjack.)
Cytat:Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu?
Lepiej daj sobie spokój. Nie każdy się nadaje do dyskusji.
Cytat:dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?
A ty weryfikujesz zawsze wszystko? Bo ja nie. Paczę sobie np. w necie na raport z GUSu, z którego wynika, że w budżetówce pracuje ok. 3 mln ludzi. Czy sprawdzam ten raport? Czy jeżdżę od urzędu do urzędu i podliczam ilość pierdzistołków? Nie miałbym na to pieniędzy ani czasu. Dane przyjmuję na ślepą wiarę - przy czym zakładam, że ludzie z GUSu nie chcą mnie jakoś specjalnie oszukać.
Niektórzy ludzie w podobny sposób zachowują się odnośnie Boga czy moralności - wierzą w dane podane przez rodzinę i związek wyznaniowy.
Co twoim zdaniem jest trudniejsze - na własną rękę zweryfikować liczbę urzędników czy istnienie Boga? Moim zdaniem to drugie  Oczywiście zawsze to fajniej trafić na kogoś kto chce i umie dyskutować o kwestiach przez ciebie wymienionych ale potrafię zrozumieć ślepo wierzących - takim ludziom czasami może być w życiu łatwiej.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Liczba postów: 564
Liczba wątków: 11
Dołączył: 05.2012
Reputacja:
19
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: czczący wyklętych
12.09.2015, 17:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2015, 17:29 przez łowca.)
Szczerze mówiąc nie dziwię się, że twoja znajoma tak zareagowała. Zobacz sam z iloma pojęciami połączyłeś kwestię istnienia Boga. Z odrzuceniem moralności, patriotyzmu, małżeństwa i pojęcia grzechu, a zamiast tego zachwalanie kosmopolityzmu oraz hedonizmu. Nic dziwnego, że twoja znajoma z pewnością wyznająca tradycyjne wartości, tak zareagowała na twoje argumenty.
Powinieneś w rozmowie poruszać co najwyżej jeden problem na raz, zamiast dowodzić jak to wspaniale jest niewierzyć w Boga bo można odrzucić wszelką moralność.
Liczba postów: 16,443
Liczba wątków: 93
Dołączył: 10.2005
Reputacja:
39
Płeć: nie wybrano
" Z odrzuceniem moralności, patriotyzmu, małżeństwa i pojęcia grzechu, a zamiast tego zachwalanie kosmopolityzmu oraz hedonizmu."
Jednym zdaniem - "Odrzuć wszystko to co jest dla Ciebie ważne i bądź skrajną egotyczką i egoistką (czego zapewne i gryzli nie praktykuje) a wtedy świat będzie dla Ciebie wspaniały."
Jeśli już czegokolwiek nie należy przyjmować na wiarę to takich pierdół.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Na usprawiedliwienie Grizzly'ego powiem, że nie raz proponowałem (swego czasu) totalny hedonizm co ładniejszym znajomym.
Polecam.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 16,443
Liczba wątków: 93
Dołączył: 10.2005
Reputacja:
39
Płeć: nie wybrano
Też myślałeś, że przez "intelekt" do majtek?
To tak nie działa.
Musi być intelekt.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
13.09.2015, 10:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2015, 10:16 przez Sofeicz.)
A co ma hedonizm do intelektu?
Na hedonizm nieuświadomiony stać każdego durnia (patrz współczesna gimbusiarnia).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 16,443
Liczba wątków: 93
Dołączył: 10.2005
Reputacja:
39
Płeć: nie wybrano
Nic.
To co piszesz doskonale obrazuje moją powyższą tezę.
Żeby taki manewr się udał, trzeba mieć coś w głowie, a nie jedynie markować.
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 2
Dołączył: 09.2015
Reputacja:
4
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - problem nieistnienia Boga Właśnie na takiej płaszczyźnie nigdy nie porozumiesz się z osobą wierzącą. Tak stawiając problem mógłbyś równie dobrze rozpoczynać konwersację po chińsku: efekty były by takie same.
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - problem fałszywej moralności "Fałszywa moralność" czyli .... ? Co dokładnie rozumiesz pod tym terminem?
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu Są różne rodzaje patriotyzmu: odrzucanie tego zjawiska "od ręki" jako wyrazu zacofania jest zwykłym prostactwem umysłowym i trąci mi pewną dobrze się mającą ideologią.
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom Nie lękam się hedonizmu, lecz uważam go za domenę ludzi zbyt słabych, by przyjąć naturalność bólu i potrzeby jego istnienia, by doznać coś co zwiemy szczęściem i spełnieniem.
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania.. Równie dobrze tak możesz mówić o miłości jako takiej, ale chyba nie negujesz potrzeby jej istnienia....
Poza tym życie też jest źródłem wielu problemów, a także rozczarowań, ale chyba to nie znaczy byśmy wszyscy mieli z tego zrezygnować i stać się samobójcami?
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): - obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania Możesz obalić grzech, lecz nie równa się to z likwidacją tzw. "wyrzutów sumienia". Mimo, że logiczne wnioskowanie może podpowiadać Ci co innego.
(12.09.2015, 13:49)grizzly napisał(a): dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko? Niestety taka jest ludzka natura, lecz ty bacz byś nie stał się hipokrytą, zwalczającym to, co tak naprawdę w dużej części może determinować Twoje poczynania.
"Chrześcijanie twierdzą, że wiemy, że Bóg jest, ateiści – że wiemy, że Boga nie ma, natomiast agnostycy  przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."
-Bertrand Russell- broszura "Kto to jest agnostyk"
"Że wiara czasem uszczęśliwia, że szczęśliwość z pewnej idee fixe nie czyni jeszcze prawdziwej idei, że wiara gór nie przenosi, lecz owszem góry osadza tam, gdzie żadnych nie ma: o tym poucza nas przelotne przejście się przez dom wariatów."
- Friedrich Nietzsche "Antychryst"
Liczba postów: 48
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2015
Reputacja:
6
Płeć: kobieta
13.09.2015, 17:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2015, 18:40 przez Nigbau.)
Cytat:Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu?
Nie rozmawiać, odwrócić się i odejść. Nikogo się bez jego woli nie zmieni.
Ewentualnie - skuteczna bardzo jest propaganda działaniem. Niech czyny świadczą za ciebie, nie słowa.
Nie lubię:
> światozbawów i jedynej słuszności
> płytkiego moralizowania
> wicie rozumicie
> uproszczonego myślenia bez krytycyzmu
Kurde, Sofeicz dzięki za uświadomienie mi, o co tak naprawdę w tym poście chodziło. Bo ja naiwny myślałem, że grizzli rzeczywiście wdał się w jakąś dyskusję filozoficzną. A tutaj sprawa oczywista - chciał nasz misio zaruchać i mu się nie udało. Więc płacze w Internecie, że przez wstrętne chrześcijaństwo nie mógł zamoczyć. Żałosne trochę...
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 2
Dołączył: 09.2015
Reputacja:
4
Jeśli jest tak jak piszecie, to kolega grizzly zabiera się do tego od d** strony
"Chrześcijanie twierdzą, że wiemy, że Bóg jest, ateiści – że wiemy, że Boga nie ma, natomiast agnostycy  przyjmują, że nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć."
-Bertrand Russell- broszura "Kto to jest agnostyk"
"Że wiara czasem uszczęśliwia, że szczęśliwość z pewnej idee fixe nie czyni jeszcze prawdziwej idei, że wiara gór nie przenosi, lecz owszem góry osadza tam, gdzie żadnych nie ma: o tym poucza nas przelotne przejście się przez dom wariatów."
- Friedrich Nietzsche "Antychryst"
Liczba postów: 16,443
Liczba wątków: 93
Dołączył: 10.2005
Reputacja:
39
Płeć: nie wybrano
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 6
Dołączył: 04.2013
Reputacja:
-2
zefciu napisał(a):Kurde, Sofeicz dzięki za uświadomienie mi, o co tak naprawdę w tym poście chodziło. Bo ja naiwny myślałem, że grizzli rzeczywiście wdał się w jakąś dyskusję filozoficzną. A tutaj sprawa oczywista - chciał nasz misio zaruchać i mu się nie udało. Więc płacze w Internecie, że przez wstrętne chrześcijaństwo nie mógł zamoczyć. Żałosne trochę...
Żałosny to ty jesteś .Reprezentujesz poziom zula spod budki z piwem. Inni wcale nie lepsi .Ateiści bez otwartego umysłu i bez merytoryki.
Prymitywizm.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Wypraszam sobie. Przecież broniłem cię w swoim, jakże przenikliwym, empatycznym i merytorycznym poście.
Niewdzięcznik!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
(19.09.2015, 12:56)grizzly napisał(a): Chyba Ty! Bardzo dziękuję za potwierdzenie, że Sofeicz miał rację  Wcześniej były jeszcze jakieś wątpliwości.
Liczba postów: 1,854
Liczba wątków: 16
Dołączył: 04.2012
Reputacja:
86
Płeć: mężczyzna
Przy lekturze pierwszego postu przypomniał mi się pewien dobrze zarabiający znajomy, który usłyszał od narzeczonej (dzieci nie mają), że powinien wyjechać do pracy na zachód, a ona zostanie w Polsce i będzie "zajmować się domem"
Drogi autorze wątku, na takie poglądy, to będzie ciężko wyrwać jakiekolwiek inne laski, niż te najgłupsze.
A jeśli naprawdę nie wiesz, o co chodzi, to wyjaśniam, że poglądy typu "odrzućmy moralność, instytucję małżeństwa i przyjmijmy hedonizm" brzmią dokładnie jak "oddajmy się perwersyjnej kopulacji bez zahamowań".
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
|