To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie w USA 2024
Nawet poparcie dla polityki imigracyjnej Trumpa siadło. Jednak bez tych wszystkich Latynosów nie makomu robić w wielu branżach.
Z Trumpem jest jeszcze jeden problem. USA ma historyczne napięcia między różnymi subpopulacjami zamieszkującymi ten kraj. Te wszystkie łołki to była próba odpowiedzi na te problemy ( nie istotne w tym momencie czy skuteczna czy nie). Trump tu mocno zaszkodził.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Te problemy nie zostały przez nikogo rozwiązane. Zatem nadal istnieją i nie znikną wraz z Trumpem. Politycy, którzy przekonają społeczeństwo, że potrafią je rozwiązać (bez względu na to, czy faktycznie potrafią czy nie), lub, którzy skupią narastające w z ich powodu niezadowolenie społeczne w pożądanym przez siebie kierunku, będą zyskiwali. Innymi słowy, jest paliwo do robienia polityki zarówno w stylu Temistoklesa jak i Alcybiadesa.
Odpowiedz
(01.05.2026, 00:34)kmat napisał(a): Trump tu mocno zaszkodził.
Bezpośrednio oczywiście zaszkodził. Pośrednio jednak jego wypieprzenie się na sprawach rasowych pokazuje kilka rzeczy:

1. Że te problemy się same nie rozwiążą, jak przestaniemy patrzeć, jak chcą tego liberałowie.
2. Że rozwiązywanie ich po Trumpowemu nie wychodzi.
3. Że Amerykanie mają jednak jakieś granice i punkt 2 nie znajduje wśród społeczeństwa takiego poparcia jak chce skrajna prawica.

To może prowadzić do jakiejś sensownej dyskusji i być może kolejnej iteracji cyklu, w którym po „nadirze relacji rasowych” przychodzi „era praw obywatelskich”.
Odpowiedz
(02.05.2026, 13:17)Slup napisał(a): Te problemy nie zostały przez nikogo rozwiązane. Zatem nadal istnieją i nie znikną wraz z Trumpem.

Te wszystkie problemy za trumpa nie dość że nie rozwiązane to zostały jeszcze pogłębione. Serio to jest chyba najgorszy prezydent w historii USA. Wielka szkoda, że akurat rządzi za naszych czasów. Szkoda, że go ten ostatni zamachowiec nie załatwił trump miał szansę zrobić chociaż jedną rzecz nie tylko dla Amerykanów, ale i dla ogółu ludzkości - mógł odwalić kitę. Debil, pedofil, gwałciciel, zboczeniec, pachołek rosji i izraela no i do tego wszystkiego jest jeszcze głównym hamulcowym w kwestii akt Epsteina. Ma na sumieniu życie ponad stu uczennic jakiejś szkoły w Iranie. Może nie ma na sumieniu aż tyle co putin ale ma na tyle dużo, że nienawidzę go praktycznie tak samo jak putina.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
https://natemat.pl/652021,tusk-mowil-o-n...ija-szpile

Mam nadzieję, że Tusk i Nawrocki są tutaj dogadani. I Tuskowe mówienie o "solidarności i lojalności" wobec Europy to takie pieprzenie. A gramy na dwie nóżki.

Niemcy też mieli w dupie solidarność europejską jak budowali Nord Stream.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(05.05.2026, 12:21)Kontestator napisał(a): https://natemat.pl/652021,tusk-mowil-o-n...ija-szpile

Mam nadzieję, że Tusk i Nawrocki są tutaj dogadani. I Tuskowe mówienie o "solidarności i lojalności" wobec Europy to takie pieprzenie. A gramy na dwie nóżki.

Niemcy też mieli w dupie solidarność europejską jak budowali Nord Stream.

Ale co oni zmienią? Że niby co - ci którzy są teraz nie dają żadnych gwarancji bezpieczeństwa a gdy weźmiemy tych z Niemiec to nagle będziemy bezpieczniejsi?
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(06.05.2026, 21:36)lumberjack napisał(a): Ale co oni zmienią? Że niby co - ci którzy są teraz nie dają żadnych gwarancji bezpieczeństwa a gdy weźmiemy tych z Niemiec to nagle będziemy bezpieczniejsi?

Byłby to pewien sygnał polityczny, że USA traktują nas na serio i podtrzymują gwarancje sojusznicze wobec Polski. Bo militarnie faktycznie te 5000 żołnierzy nie ma większego znaczenia. Natomiast gdyby to miało być tak, że my bierzemy te 5000 a USA wycofują z Europy kilkadziesiąt tysięcy to jednak nasze bezpieczeństwo zmaleje. Bo przecież te wojska w Europie teoretycznie to jest odwód, który ma być przerzucony do nas w razie zaostrzenia sytuacji.

Więc w tej sytuacji zarówno Tusk jak i Kaczyński się mylą. Tusk w tym, że mimo iż sprawa faktycznie jest delikatna to nie powinniśmy "podbierać" tych żołnierzy, bo można podbierać, ale na naszych, korzystnych dla nas warunkach. I np próbować przekształcić obecność rotacyjną w obecność stałą z gwarancją utrzymania tych wojsk u nas np przez kolejne 25 lat. Kaczyński myli się opowiadając bajki, że ich przerzucenie "diametralnie zwiększyło by nasze bezpieczeństwo" Bo samo przerzucenie militarnie nie zmieni nic.

Powyższe oczywiście pomijając dyskusję, czy za Trumpa ci amerykańscy żołnierze kiwnęli by przeciw Putinowi palcem, czy też tak jak w przypadku ruskich dronów nad Polską w razie wojny Pomarańczowy by się zastanawiał, czy te ruskie czołgi pod Białymstokiem nie wjechały tam czasem przez przypadek.

Z ciekawostek - Cejrowski od lat intensywnie promujący Trumpa przeprosił za to gdyż jak twierdzi dał mu się oszukać. Gość chyba czuje skąd wiatr wieje i widzi, że czerwona czapeczka MAGA jest coraz większym obiciążeniem. Cóż za zaskoczenie - Trump jednak wcale nie okazał się być ekscentryczny tylko zwyczajnie jebnięty. Duży uśmiech
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Biedny WC. Tak się dać oszukać. No kto by się spodziewał, że to się tak rozwinie.
Ale fakt, mechaniczny pomarańcz to dziś karta bita. Tym bardziej dziwi, że na Nowogrodzkiej nie zauważyli skąd wiatr wieje. Oj starzeje się prezes, starzeje.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Przecież WC odcina się od Trump bo ten jest za mało radykalny a nie dlatego, że jest radykalny. W tym samym video chwali Kennedy'ego za walkę z szczepionkami i snuje teorie spiskowe o zamachach.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
No popatrzcie. Ktoś się odcina od Trumpa, bo ten jest nie dość jebnięty. Można i tak.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(06.05.2026, 21:52)DziadBorowy napisał(a):
(06.05.2026, 21:36)lumberjack napisał(a): Ale co oni zmienią? Że niby co - ci którzy są teraz nie dają żadnych gwarancji bezpieczeństwa a gdy weźmiemy tych z Niemiec to nagle będziemy bezpieczniejsi?

Byłby to pewien sygnał polityczny, że USA traktują nas na serio i podtrzymują gwarancje sojusznicze wobec Polski. Bo militarnie faktycznie te 5000 żołnierzy nie ma większego znaczenia. Natomiast gdyby to miało być tak, że my bierzemy te 5000 a USA wycofują z Europy kilkadziesiąt tysięcy to jednak nasze bezpieczeństwo zmaleje. Bo przecież te wojska w Europie teoretycznie to jest odwód, który ma być przerzucony do nas w razie zaostrzenia sytuacji.

Więc w tej sytuacji zarówno Tusk jak i Kaczyński się mylą. Tusk w tym, że mimo iż sprawa faktycznie jest delikatna to nie powinniśmy "podbierać" tych żołnierzy, bo można podbierać, ale na naszych, korzystnych dla nas warunkach. I np próbować przekształcić obecność rotacyjną w obecność stałą z gwarancją utrzymania tych wojsk u nas np przez kolejne 25 lat. Kaczyński myli się opowiadając bajki, że ich przerzucenie "diametralnie zwiększyło by nasze bezpieczeństwo" Bo samo przerzucenie militarnie nie zmieni nic.

My tu gadu gadu o podbieraniu amerykańskich żołnierzy innym krajom a tu się okazuje, że chuj nam w dupę:

https://x.com/p_zuchowski/status/2055334...62401?s=20
https://x.com/BohuslavskaKate/status/205...29997?s=20

Nawet nam nie powiedieli, że chuj nam w dupę. Tak ważni dla nich jesteśmy.

No ale o czym tu gadać. Skoro Trump w trakcie wizyty w Chinach był jak pizda (bo jest pizdą wobec silniejszych od siebie) i nie bronił Tajwanu (co więcej - nie wiem na ile to prawda - ponoć zgodził się na zaniechanie sprzedaży Tajwanowi broni za 13 mld dolarów), który jest kluczowy dla amerykańskiego sektora komputerowego, to tym bardziej nie będzie bronił Polski.

Przepraszam za słownictwo jestem naprawdę mocno wkurwiony zachowaniem i decyzjami tego zdebilałego pedoTrumpa.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Cóż, można na to spojrzeć w ten sposób, że Trump pomaga się uniezależnić Europie od USA. Dobry moment na to, bo póki co, jesteśmy względnie bezpieczni.
Odpowiedz
(16.05.2026, 22:00)lumberjack napisał(a): który jest kluczowy dla amerykańskiego sektora komputerowego, to tym bardziej nie będzie bronił Polski.

W zasadzie główny powód dla którego USA miałyby bronić Polski jest wiarygodność NATO. Tymczasem Trump ma NATO serdecznie w dupie. Zaślepienie środowisk politycznych, które jeszcze niedawno biegały po polskim Sejmie w czapeczkach MAGA jest niesamowite. Co z tego, że USA mają potencjał, choć jak pokazała awantura w Iranie wcale nie aż tak duży jak się wydawało, jak to, że będą chcieli go użyć jest mocno wątpliwe. Przecież tu nie chodzi o to aby zrywać stosunki z USA tylko oprzeć nasze bezpieczeństwo w większym stopniu na rozwiązaniach krajowych i europejskich. Tymczasem cała Polska prawica na wszystko co ma plakietkę made in EU reaguje histerią. Wystarczy przypomnieć sobie jakie bzdury oni wygadywali na temat SAFE.
Jeżeli faktycznie dojdzie do zmniejszenia liczebności wojsk amerykańskich w Polsce - co wcale nie jest jeszcze przesądzone - to jedyna refleksja jaka im przyjdzie pewnie do głowy, to, że jest to wina Tuska. Obłęd.


Czemu nie możemy mieć takiej prawicy jak chociażby teraz we Włoszech tylko te wszystkie PISy, Konfederacje i Korony specjalnej troski.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
https://x.com/BulwarkOnline/status/20554...77527?s=20

Dobre. Padłem na cyce
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
(17.05.2026, 00:21)DziadBorowy napisał(a): W zasadzie główny powód dla którego USA miałyby bronić Polski jest wiarygodność NATO. Tymczasem Trump ma NATO serdecznie w dupie.

ale przed czym miałoby nas bronić USA Trumpa?
Odpowiedz
(17.05.2026, 02:28)Hans Żydenstein napisał(a): ale przed czym miałoby nas bronić USA Trumpa?


A pamiętasz jak niektórzy śmieszkowali w 2021 z ostrzeżeń, że Rosja planuje pełnoskalową wojnę na Ukrainie? Wywiady różnych państw twierdzą, że Rosja jednak szykuje się do konfliktu z NATO. Jeżeli coś takiego mówi wywiad pacyfistycznych Niemiec to jednak moim zdaniem należy brać to na poważnie.

Na naszą korzyść działa w tym momencie to, że wydaje się, że Rosja nie będzie w stanie dokonać pełnoskalowego ataku na nas przed końcem kadencji pomarańczowego jełopa. Z drugiej strony ocena tego co Rosja zrobi a czego nie zrobi z punktu widzenia naszej logiki może okazać się błędem. Mówimy o państwie i społeczeństwie na którym większego wrażenia nie zrobił ponad milion zabitych i rannych na Ukrainie.

Niezależnie od tego w krótszym terminie wciąż są możliwe inne scenariusze jak to, że Rosja dokonuje na nas jakiejś innej formy agresji niż inwazja (ataki rakietowe, naloty dronów) lub decyduje się na próbę zajęcia któregoś z Państw Bałtyckich. Oba scenariusze to katastrofalne konsekwencje dla Polski więc lepiej byłoby, aby Rosja była przekonana, że taka próba to realne ryzyko konfliktu również ze Stanami Zjednoczonymi.

Do momentu gdy szlag całkiem nie trafi ich gospodarki i to dziadostwo się zwyczajnie nie rozleci zagrożenie ze strony Rosji należy brać na poważnie.

Zwracam też uwagę, że obecnie Ukrainie idzie nieco lepiej więc ponownie sinusoida doniesień medialnych poszła w stronę "Rosja zaraz przegra tą wojnę". Już tak kilka razy było i się niestety nie sprawdziło.


A tu ciekawa analiza:
https://portalobronny.se.pl/polityka-obr...-E21Q.html

I skutki najmniej niekorzystnego z rozważanych scenariuszy w którym nie dochodzi nawet do lądowego ataku Rosji na Polskę:

Cytat:Pierwszy scenariusz, zakładający precyzyjne uderzenia w kluczową infrastrukturę, taką jak Naftoport i Rafineria Gdańska, przewiduje spadek realnego PKB o 11,2 proc. Inflacja mogłaby osiągnąć poziom 80 proc., a dług publiczny wzrósłby do 85 proc. PKB. Kluczowym problemem w tym wariancie jest tzw. „War risk”, który zwiększa koszty transportu o 30 proc. i wstrzymuje inwestycje. Zniszczenie terminali w Małaszewiczach wyeliminowałoby Polskę z lądowego „Jedwabnego Szlaku”. Scenariusz ten zakłada zawieszenie broni po dwóch miesiącach, z Rosją utrzymującą kontrolę nad państwami bałtyckimi i narzucającą Polsce ograniczenia w obecności wojsk sojuszniczych.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(17.05.2026, 00:21)DziadBorowy napisał(a): Jeżeli faktycznie dojdzie do zmniejszenia liczebności wojsk amerykańskich w Polsce - co wcale nie jest jeszcze przesądzone - to jedyna refleksja jaka im przyjdzie pewnie do głowy, to, że jest to wina Tuska. Obłęd.

Nawet nie trzeba było czekać aż USA faktycznie zmniejszą tą obecność.

https://x.com/OficjalnyJK/status/2055588...5jxMEQy%2F
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(16.05.2026, 22:27)Hans Żydenstein napisał(a): Cóż, można na to spojrzeć w ten sposób, że Trump pomaga się uniezależnić Europie od USA.
No można. Ale to nie oznacza, że Trump jest dobrym politykiem i że należy go popierać.
Odpowiedz
Z Trumpem jest ta kwestia, że to jest człowiek o zerowej wiarygodności. Po temu nie ma sensu wchodzić z nim w żadne układy. To co PiS proponuje to prostytucja na kredyt, może klient będzie miał dobry nastrój i zapłaci. A realnie to trzeba mechanicznego pomarańcza po prostu przeczekać.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
(17.05.2026, 12:51)fciu napisał(a):
(16.05.2026, 22:27)Hans Żydenstein napisał(a): Cóż, można na to spojrzeć w ten sposób, że Trump pomaga się uniezależnić Europie od USA.
No można. Ale to nie oznacza, że Trump jest dobrym politykiem i że należy go popierać.

Trump to w ogóle wszystkim pomaga pomaga się uniezależnić od USA. Teraz po wizycie w Chinach uniezależnił od USA Tajwan. Ciekawe kogo jeszcze zdradzi.

(18.05.2026, 21:34)kmat napisał(a): Z Trumpem jest ta kwestia, że to jest człowiek o zerowej wiarygodności. Po temu nie ma sensu wchodzić z nim w żadne układy. To co PiS proponuje to prostytucja na kredyt, może klient będzie miał dobry nastrój i zapłaci. A realnie to trzeba mechanicznego pomarańcza po prostu przeczekać.

A nastęny prezio będzie lepszy? JD Vance też będzie chujowy. Tyle, że młodszy więc bez demencji.

Nie no, jak dla mnie, to USA są spalone i nie możemy na nich polegać pod żadnym względem. Trzeba samemu być silnym i bardziej zewrzeć szyki z krajami UE.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości