To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie w USA 2024
(29.03.2026, 08:40)DziadBorowy napisał(a): Obstawiam, że w Polsce wciąż mielibyśmy pewnie ponad 80% udziału drogiego polskiego węgla w miksie energetycznym, a za 20 lat obudzilibyśmy się w jeszcze większej dupie niż obecnie.

Gdybyś mówił o węglu kamiennym, to by się w większości zgadzało. Z poprawką, że w Lubelskim Zagłębiu Węglowym mamy kaloryczne pokłady tego węgla, które wciąż warto wykorzystać.

Natomiast węgiel brunatny leży płytko pod ziemią i jego wydobycie jest bardzo tanie, o ile wyłączymy koszty emisji wynikające z ETS. Mamy w Polsce bardzo duże zasoby tego węgla. Dodatkowo posiadamy odpowiednią technologię do budowy elektrowni na to paliwo. Moglibyśmy oprzeć naszą energetykę (przynajmniej w najbliższych kilku dekadach) również na tym źródle energii i w ten sposób w bardzo znacznym stopniu wspomóc naszą transformację energetyczną (w międzyczasie budując elektrownie atomową i zwiększając udział OZE). Chiny dokładnie to robią. Jednak w Polsce nie będzie to możliwe, bo system ETS sprawia, że elektrownie na to paliwo są już teraz mało opłacalne.
Odpowiedz
Nawet pomijając kwestie CO2 to spalanie węgla brunatnego emituje dużą ilość syfu i rakotwórczych pyłów. Do tego niższy koszt wydobycia częściowo jest niwelowany przez niższą kaloryczność w stosunku do węgla kamiennego. Pewnie ogólnie wyszło by trochę taniej niż spalać nasz drogi węgiel kamienny ale nie byłaby to jakiś gamechanger. A jeżeli okazałoby się, że zwiększenie wydobycia wymaga dalszych nakładów inwestycyjnych czy budowy nowych elektrowni to już totalnie bez sensu.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(30.03.2026, 11:31)DziadBorowy napisał(a): Nawet pomijając kwestie CO2 to spalanie węgla brunatnego emituje dużą ilość syfu i rakotwórczych pyłów.

Filtry większość niwelują. To już nie te czasy. W zasadzie zostaje CO2 i dziura w ziemi, którą możesz potem obsiać lasem i zrobić zalew oraz park krajobrazowy.

(30.03.2026, 11:31)DziadBorowy napisał(a): Do tego niższy koszt wydobycia  częściowo jest niwelowany przez niższą kaloryczność w stosunku do węgla kamiennego. Pewnie ogólnie wyszło by trochę  taniej niż spalać nasz drogi węgiel kamienny ale nie byłaby to jakiś gamechanger. 

2 lub 3 razy mniejsza kaloryczność, ale złoża są bezpośrednio pod ziemią. Weźmy Bełchatów.

Cytat:Koszt produkcji 1 MWh wynosi około 530 złotych, z czego około 320 złotych kosztują certyfikaty ETS.

Tutaj link

(30.03.2026, 11:31)DziadBorowy napisał(a): A jeżeli okazałoby się, że zwiększenie wydobycia wymaga dalszych nakładów inwestycyjnych czy budowy nowych elektrowni  to już totalnie bez sensu.

W Polsce trzeba będzie zbudować nowe elektrownie. Kwestia dotyczy raczej tego, jakie to będą elektrownie. Wyłączając ETS węgiel brunatny jest w warunkach polskich bardzo tani. Mamy jedne z największych złóż na świecie. Jednak duża elektrownia tego typu daje tyle mocy, co analogiczna elektrownia atomowa i też działa przez kilkadziesiąt lat. W dodatku jest znacznie tańsza. W międzyczasie możesz sobie zainstalować OZE i zbudować dodatkowe elektrownie jądrowe. No ale to wszystko nierealne, bo przy ETS nawet nie ma sensu wykonywać rachunków, bo z góry wiadomo, że to się nie opłaci.

Jest jeszcze jeden aspekt, który polega na tym, że nasza sieć energetyczna jest przystosowana do dużych elektrowni tzn. do bardziej scentralizowanego systemu. W związku z jej decentralizacją (instalowanie OZE) trzeba będzie ponieść bardzo duże nakłady na przemodelowanie sieci energetycznej.
Odpowiedz
(30.03.2026, 13:02)Slup napisał(a): Koszt produkcji 1 MWh wynosi około 530 złotych, z czego około 320 złotych kosztują certyfikaty ETS.

Tutaj link



Ok. Czyli w przeciwieństwie do węgla kamiennego mogłoby się to opłacać. Z tym, że po pierwsze rozważania o likwidacji ETS są jałowe, bo szans większych na to nie ma, po drugie nawet jeżeli zdarzyłby się cud i ETS by zniknął należałoby się zastanowić czy jest sens ładować pieniądze w nowe elektrownie na bazie węgla brunatnego skoro miałyby to być elektrownie przejściowe. Czas i koszty budowy wypadają tu korzystniej niż w przypadku elektrowni atomowej, ale jednak być może bardziej opłacalne byłoby budowanie już od razu docelowych źródeł energii.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(30.03.2026, 14:53)DziadBorowy napisał(a): Ok. Czyli w przeciwieństwie do węgla kamiennego  mogłoby się to opłacać. Z tym, że po pierwsze rozważania o likwidacji ETS są jałowe, bo szans większych na to nie ma, po drugie nawet jeżeli zdarzyłby się cud i ETS by zniknął  należałoby się zastanowić czy jest sens ładować pieniądze w nowe elektrownie na bazie węgla brunatnego  skoro miałyby to być elektrownie przejściowe. Czas i koszty budowy wypadają tu korzystniej niż w przypadku elektrowni atomowej, ale jednak być może bardziej opłacalne byłoby budowanie już od razu docelowych źródeł energii.

Oczywiście. Na tę chwilę to jest dyskusja czysto teoretyczna.

W każdym razie brak ETS otwierałby nowe możliwości. Każdą trzeba byłoby ocenić. Można byłoby na przykład zbudować jedną elektrownie atomową już teraz (tak jak to jest robione) i dodatkowo zainstalować drugie tyle w węglu brunatnym. W obecnej sytuacji będziemy niedługo musieli zaczynać budowę drugiej elektrowni jądrowej – szczególnie, że na początku lat 30-tych skończą się właśnie złoża węgla brunatnego w Bełchatowie (eksploatowane od początku lat 70-tych), a tamtejsza elektrownia to 10-15% całej polskiej mocy.

W każdym razie prąd w Polsce będzie bardzo drogi.
Odpowiedz
(30.03.2026, 15:13)Slup napisał(a): W każdym razie prąd w Polsce będzie bardzo drogi.

Z drugiej strony prąd ciągle drożeje a mimo to w relacji zarówno do pensji minimalnej jak i przeciętnego wynagrodzenia jest coraz tańszy. Gdzieś widziałem obliczenia, że za minimalne wynagrodzenie NETTO obecnie można "kupić" ponad dwa razy więcej prądu niż 20 lat temu.

Zatem problem może być dla przemysłu, ale tu można by pomyśleć o jakiś rozwiązaniach osłonowych, być może też SMRy częściowo rozwiążą sprawę. Tylko na ile politycy chcą rozwiązać ten problem a na ile wiecznie go rozwiązywać. Bo cały czas mam wrażenie, że chodzi właśnie o to drugie. Bajeczki w stylu "tylko mnie wybierzcie a rozwiążę ostatecznie problem ETS" wciąć nieźle się sprzedają.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
No i jak tam Kontestatorze - umiałbyś teraz sensownie obronić/wytłumaczyć politykę Trumpa? Dla mnie to jedna wielka katastrofa.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Co dokładnie?

Bo jeśli chodzi o krytykę NATO i wycofanie wojsk z krajów które nie chciały Amerykanom pozwolić na wykorzystanie baz to pełna tutaj zgoda z USA. I Europa dała ciała na całej linii.

Amerykanie jako kraj (nie ma znaczenia, że Trump robi mniej) pomogli Europie w kwestii Ukrainy. Najwięcej wkładają do sojuszu, bez nich sojusz nie ma sensu. A jak potrzebują wykorzystać swoje bazy to Europa robi z tym problemy. Jestem pewien, że Demokraci też to widzą i to negatywnie będzie odbierane w USA przez wszystkich.

Polska może jednak na tym zyskać. Można się teraz starać aby wojska z Hiszpanii czy Niemiec relokowano do nas.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(09.04.2026, 09:23)Kontestator napisał(a): A jak potrzebują wykorzystać swoje bazy to Europa robi z tym problemy.
A skąd wniosek, że Amerykanie potrzebowali wykorzystać te bazy? Jaki interes mieli Amerykanie we wspieraniu agresji Izraela na Iran?

Cytat:Jestem pewien, że Demokraci też to widzą
Nie mam zbyt dobrego mniemania o tej partii, ale chyba nie jest aż tak źle jak mówisz. Jeśli demokraci nie stoją na stanowisku, iż agresja ta była nielegalna i należy ją zakończyć ze wszelką cenę, a nie pomagać w niej — to w zasadzie po cholerę ta partia istnieje. Można ją zwinąć wraz z całym ustrojem i przejść na oświecony absolutyzm dynastii Trumpów.
Odpowiedz
U demokratów są różne skrzydła. Skrzydło proizraelskie popiera atak na Iran.

https://time.com/7382846/democrats-who-v...ict-trump/

Jednakże tylko 4 demokratów twardo poparło ten konflikt.

Ale na pewno są tacy, co też popierają "po cichu"
Odpowiedz
(09.04.2026, 09:23)Kontestator napisał(a): Co dokładnie?

Bo jeśli chodzi o krytykę NATO i wycofanie wojsk z krajów które nie chciały Amerykanom pozwolić na wykorzystanie baz to pełna tutaj zgoda z USA. I Europa dała ciała na całej linii.

Może gdyby Trump dosłownie dwa miesiące wcześniej nie straszył inwazją na Grenlandię to żadnej odmowy by nie było. Albo chociaż gdyby przed rozpętaniem wraz z Izraelem awantury w Iranie skonsultował to ze swoimi sojusznikami z NATO. Odmowa to nie przyczyna problemów EU-USA - to ich skutek.



Cytat:Polska może jednak na tym zyskać. Można się teraz starać aby wojska z Hiszpanii czy Niemiec relokowano do nas.


Nie będę się tutaj produkował skoro Wolski napisał lepiej to co sam o tym myślę.

Cytat:Cały problem polega na tym że Trump i jego otoczenie uważają że mogą "zjeść ciastko i mieć ciastko".
A tym ciastkiem jesteśmy my i inne kraje wschodniej flanki NATO które miałby się stać ekspozyturą USA na Europę i wyrazicielami interesu Waszyngtonu w EU i NATO. Czyli w zamian za "specjalne relacje" czyli obecność SZ USA w tych krajach oraz formę prawdopodobnie mało sformalizowanego sojuszu (sic!) państwa takie jak Polska mają być dawcą bezpieczeństwa oraz realizować interesu USA w postaci rozbijania UE oraz budowania nawet nie NATO a luźnej koalicji wasali USA. Do tego firmy z USA mają mieć specjalne relacje gospodarcze (czyli robić co chcą i jak chcą) zaś uzbrojenie miałoby być kupowane głownie z USA i na zasadach USA. Nie muszę dodawać co to oznacza dla niezależności SZ RP.
Cóż, o ile w nowej Strategi Bezpieczeństwa USA mamy faktycznie zapisy o wspieraniu przez USA ruchów politycznych oraz rządów odśrodkowych i antyfederacyjnych w UE o tyle nie było mowy o zmniejszaniu roli NATO lub budowani innej formy sojuszu na rzecz...wiszenia na aktualnym humorze Donalda Trumpa.

Dziś zwerbalizowany pomysł na "ukaranie" takich krajów jak Hiszpania czy Niemcy poprzez przeniesienie stacjonujących tam sił amerykańskich do Polski może się wydawać komuś atrakcyjny ale:
- przeniesienie takich baz jak Rota to mrzonka a takich jak Ramstein to wyzwanie na dekady które wykracza poza kadencję Trumpa a nawet jego następcy
- przeniesienie sił do Polski w momencie który to my płacimy 100% za obecność SZ USA w PL zajedzie nas finansowo
- cieszenie się z osłabiania niektórych krajów NATO jak Hiszpania, Niemcy czy Włochy z obecności USA to cieszenie się że sąsiadowi ładnie się dach pali bez refleksji że ten "pożar" błyskawicznie może dotrzeć do nas
Generalnie z osłabiania NATO cieszyć się mogą tylko Rosjanie.



Dodatkowo należałoby tu się mocno zastanowić, czy USA są dla nas wciąż wiarygodnym sojusznikiem przeciw Rosji. Tak w zakresie możliwości jak i chęci. Myślę, że kluczową kwestią jest ile ta ewentalna obecność miałaby nas kosztować.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(09.04.2026, 10:20)Hans Żydenstein napisał(a): U demokratów są różne skrzydła. Skrzydło proizraelskie popiera atak na Iran.

https://time.com/7382846/democrats-who-v...ict-trump/

Jednakże tylko 4 demokratów twardo poparło ten konflikt.

Ale na pewno są tacy, co też popierają "po cichu"
No to są akurat akcje, których można się spodziewać. Coś w rodzaju tego, co się odwaliło przy okazji wyborów na burmistrza NY. Ale raczej nie wierzę w scenariusz, w którym wszyscy demokraci solidarnie obrazili się na Europę za brak służalczości i to się odbije na relacjach nawet po upadku MAGA.
Odpowiedz
(09.04.2026, 10:21)DziadBorowy napisał(a): Może gdyby Trump dosłownie dwa miesiące wcześniej nie straszył inwazją na Grenlandię to żadnej odmowy by nie było. Albo chociaż gdyby przed rozpętaniem wraz z Izraelem awantury w Iranie skonsultował to ze swoimi sojusznikami z NATO. Odmowa to nie przyczyna problemów EU-USA - to ich skutek.

To jaki zysk mają Amerykanie w byciu w NATO? Jeśli nie mogą korzystać z swoich baz w krajach europejskich? Oni nie potrzebują odstraszacza w postaci Europy aby nikt ich nie zaatakował.

Masz rację, że Europa zachowuje się jak dziecko bo nie lubi Trumpa. I to jest jedyna przyczyna. Ale to nie jest poważne podejście.

(09.04.2026, 09:32)fciu napisał(a): Jaki interes mieli Amerykanie we wspieraniu agresji Izraela na Iran?

A jakie to ma znaczenie w kwestii udostępnienia Amerykanom ich baz? Interesem Amerykanów jest chociażby osłabienie reżimu w Iranie. Czy Ty się z tym zgadzasz czy nie, ma zerowe znaczenie. Bo nikt Europy nie prosił aby zaatakowała Iran.

Europa może w końcu niech się zajmie tymi 90mld które miały trafić na Ukrainę? Bo na ten moment nawet tego nie potrafi zrealizować.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
(09.04.2026, 12:34)Kontestator napisał(a): To jaki zysk mają Amerykanie w byciu w NATO? Jeśli nie mogą korzystać z swoich baz w krajach europejskich?

Oni nie potrzebują odstraszacza w postaci Europy aby nikt ich nie zaatakował.

Jakiś zysk mają skoro domagali się pomocy w Irańskiej awanturze. I gdyby to było inaczej rozegrane to tą pomoc podobnie jak w przypadku Afganistanu czy Iraku prawdopodobnie by otrzymali. Rzekomy geniusz Trumpa polega na tym, że potrafi iść w gości, nasrać na dywan a potem stwierdzić, że "sorry taki mam styl negocjacji " A gdy nagle okazuje się, ze ten styl nie jest zbyt skuteczny to winni wszyscy tylko nie Trump.

A z baz korzystać nadal mogą. Nie udostępniono jedynie przestrzeni powietrznej niektórych państw do działań skierowanych przeciw Iranowi.

Cytat:Masz rację, że Europa zachowuje się jak dziecko bo nie lubi Trumpa. I to jest jedyna przyczyna. Ale to nie jest poważne podejście.

Jest na odwrót. To Trump nie lubi Europy i wielokrotnie ta motywacja kierowała jego działaniami. To co się stało to po prostu konsekwencje tego, że za bardzo nie zostawił Europie możliwości działać inaczej.


Cytat:Europa może w końcu niech się zajmie tymi 90mld które miały trafić na Ukrainę? Bo na ten moment nawet tego nie potrafi zrealizować.

Jakbyś nie zauważył środki te blokuje Orban. Aktualnie mocno wspierany zarówno przez Trumpa jak i Putina. (i Nawrockiego ale tego ostatniego ciężko brać na poważnie)
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Klasyka.

Jak Europa się nie zbroiła, jak opierała się tylko na przekonaniu, że w razie czego wspomoże nas USA, jak pokornie się na wszystko, co płynęło z USA, godziła - to było złe, bo była niesamodzielna i dupowata.

Jak Europa zaczęła inwestować we własne zbrojenia, jak zaczęła sobie uświadamiać, że samo zanurzanie w dobrobycie nie wystarczy, jak odwinęła się Trumpowi za to, że traktuje ją jak starszą, upośledzoną kuzynkę - to też źle.

Dokładnie takie podejście ma do Europy ruch MAGA - wszystko co robi Europa jest po prostu złe i zasługuje na krytykę. Przypomnę tylko, że druga literka to od słowa "America", co jest jak najbardziej zrozumiałe gdy głoszą to mieszkańcy kontynentu amerykańskiego, a co najmniej niepokojące, gdy oczy błyszczą do tego Europejczykowi.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
(10.04.2026, 08:33)Sebrian napisał(a): Jak Europa się nie zbroiła, jak opierała się tylko na przekonaniu, że w razie czego wspomoże nas USA, jak pokornie się na wszystko, co płynęło z USA, godziła - to było złe, bo była niesamodzielna i dupowata.

No to niech się odwinie sensownie. Niech np. nie zgadza się na cła i umowę handlową z USA. Jestem jak najbardziej za.

Co to za odwinięcie w przeszkadzaniu USA w walce z reżimem, który wspomaga m.in. Rosję w wojnie przeciwko tejże Europie?

Zresztą do Europie powinno też zależeć aby USA jak najszybciej pokonało Iran bo Europa na tej wojnie traci a USA zarabia. USA właśnie pobiło rekord eksportu ropy gdzie miesiąc do miesiąca wzrósł on o 33%.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
I na tym zarabianiu na ropie przez USA skorzysta amerykańska gospodarka i amerykańscy obywatele? Tak? Polityka poprzedników Trumpa a także twierdzenia samego Trumpa jeszcze sprzed kilku miesięcy, bazujące na założeniu, że drogie surowce są dla gospodarki czynnikiem ograniczającym a nie stymulującym były błędne? Tak? Zwróciło im się z tych zarobków chociaż to co wydali, bez większych na ten moment efektów, na Irańską awanturę?


Natomiast co do wsparcia Rosji przez Iran to od dłuższego czasu to wsparcie było bardzo ograniczone. I Rosja dużo bardziej zyskała na wzroście cen surowców, niż straciła na tym, że Trump rozwalił trochę sprzętu i fabryk Irańczykom. Dla przykładu słynne Szahedy z Iranu miały znacznie jakieś dwa lata temu. Obecnie niestety Rosja sama je sobie produkuje i dostawy z Iranu nie są dla niej w ogóle istotne w tym momencie.

https://businessinsider.com.pl/gospodark...ly/hzwg6rj


USA nie są w stanie pokonać Iranu bo już to by zrobiły. Wiać wyraźnie, że coś tam w założeniach dotyczących tej wojny im ewidentnie nie siadło. W interesie Europy jest zatem jak najszybsze zakończenie tego konfliktu a nie jego eskalacja. I wówczas po zakończeniu konfliktu może rozważyć wysłanie tam floty do tej cieśniny i sprzątanie bałaganu jakiego narobił Trump z Izraelem.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
(10.04.2026, 09:58)DziadBorowy napisał(a): I na tym zarabianiu na ropie przez USA skorzysta amerykańska gospodarka i amerykańscy obywatele? Tak? Polityka poprzedników Trumpa a także twierdzenia samego Trumpa jeszcze sprzed kilku miesięcy, bazujące na założeniu, że drogie surowce są dla gospodarki czynnikiem ograniczającym a nie stymulującym były błędne? Tak? Zwróciło im się z tych zarobków chociaż to co wydali, bez większych na ten moment efektów, na Irańską awanturę?

Mamy wzrost cen o 50% oraz wzrost eksportu 33% miesiąc do miesiąca. Także sporą cześć owszem sobie zrekompensują. Na ile wyceniasz likwidację marynarki wojennej Iranu, ich zdolności rakietowych czy blokowanie powstania nuklearnego Iranu?

Czy wojna się zakończyła? Jak będzie trwać do czerwca/lipca to mogę przyjąć, że to był błąd. Jeśli zakończy się teraz to będzie to zwycięstwo okupione jakim kosztem? Dwóch miesięcy droższej ropy?

"a także twierdzenia samego Trumpa jeszcze sprzed kilku miesięcy, bazujące na założeniu, że drogie surowce są dla gospodarki czynnikiem ograniczającym"

Nie ma znaczenia co mówi Trump. Trump potrafi zmienić zdanie trzy razy w ciągu jednego dnia.

(10.04.2026, 09:58)DziadBorowy napisał(a): I Rosja dużo bardziej zyskała na wzroście cen surowców, niż straciła na tym, że Trump rozwalił trochę sprzętu i fabryk Irańczykom.

Rosja akurat nie za bardzo zyskała dzięki skutecznym atakom ukraińskim na infrastrukturę eksportową.

(10.04.2026, 09:58)DziadBorowy napisał(a): USA nie są w stanie pokonać Iranu bo już to by zrobiły. Wiać wyraźnie, że coś tam w założeniach dotyczących tej wojny im ewidentnie nie siadło.

Co to znaczy pokonać Iran według Ciebie? Bo jak dla mnie to Iran już został pokonany. Inflacja 40% miesiąc do miesiąca, utrata całego kierownictwa, utrata chociażby całej floty czy obrony przeciwlotniczej to faktycznie takie wygrywanie, że szkoda gadać.

(10.04.2026, 09:58)DziadBorowy napisał(a): W interesie Europy jest zatem jak najszybsze zakończenie tego konfliktu a nie jego eskalacja. I wówczas po zakończeniu konfliktu może rozważyć wysłanie tam floty do tej cieśniny i sprzątanie bałaganu jakiego narobił Trump z Izraelem.

Haha uśmiałem się. Europa wysyłająca flotę do cieśniny xD xD

Jeśli Amerykanie nie odblokują cieśniny to nikt jej nie odblokuje.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
O tym jak zapadła decyzja piszą tutaj:
https://wydarzenia.interia.pl/interia-bl...d,23324731

Jeśli wierzyć opisowi, Trumpa zawiodła intucja. Opłaty za pilotowanie za rogiem, a skorzysta też "najbiedniejszy" krewny tamtego rejonu Oman. Wszyscy stracą, zyska jeszcze Izrael bo osłabi Iran, przeszkodę w budowie Wielkiego Izraela, potęgi tamtejszego rejonu. Czystki, wypędzenie i wymordowanie ludności cywilnej w Libanie da kilkadziesiąt kilometrów pasa, a kto wie? Możliwe, że za 15-20 lat jak się uspokoi osiedlą się tam osadnicy żydowscy.
Odpowiedz
(10.04.2026, 11:07)Kontestator napisał(a): Mamy wzrost cen o 50% oraz wzrost eksportu 33% miesiąc do miesiąca. Także sporą cześć owszem sobie zrekompensują. Na ile wyceniasz likwidację marynarki wojennej Iranu, ich zdolności rakietowych czy blokowanie powstania nuklearnego Iranu?

Z punktu widzenia Izreala - bezcenne. Za całą resztę zapłacisz z budżetu Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych

Z tym, że zapomniałeś napisać "częściowa likwidacja" bo nawet wg amerykańskich źródeł Iran zachował sprawne więcej niż połowę wyrzutni i jest w stanie odbudowywać swoje możliwości rakietowe (problemem dla niego w tym momencie jest raczej to, że wystrzelał zapasy rakiet - ale ten sam problem mają USA). Natomiast te możliwości niewątpliwie Iran wciąż ma o czym świadczy, że Trump jednak wycofał się ze swojego ultimatum po konkretnych groźbach Iranu dotyczących jego odpowiedzi na ataki na infrastrukturę cywilną jakie planował Trump.

A program jądrowy został przecież już "kompletnie zniszczony" przy poprzednich atakach. Obstawiam, że ponowne jego "całkowite zniszczenie" niewiele tu zmieni i jeżeli Iran sam nie zdecyduje się go porzucić to USA więcej tutaj nie zdziałają. Nie wszystko da się zniszczyć atakami z powietrza.



Cytat:Czy wojna się zakończyła? Jak będzie trwać do czerwca/lipca to mogę przyjąć, że to był błąd. Jeśli zakończy się teraz to będzie to zwycięstwo okupione jakim kosztem? Dwóch miesięcy droższej ropy?


To Iran zaatakował USA, tak, że samo zakończenie wojny będzie sukcesem tych drugich? Coś przeoczyłem?

Cytat:Nie ma znaczenia co mówi Trump. Trump potrafi zmienić zdanie trzy razy w ciągu jednego dnia.

Dlatego oceniajmy go po tym co robi i jakie są tego rezultaty.


Cytat:Rosja akurat nie za bardzo zyskała dzięki skutecznym atakom ukraińskim na infrastrukturę eksportową.

Co nie zmienia tego, że sam atak USA na Iran był dla niej korzystny. Chociaż nie. Bo to co wygaduje też ma znaczenie. A ostatnio wygaduje rzeczy, które poważnie skłaniają się do zastanowienia nad jego kondycją intelektualno-psychiczną bo jednak wykracza poza standardy do których sam przyzwyczaił.


Cytat:Co to znaczy pokonać Iran według Ciebie? Bo jak dla mnie to Iran już został pokonany. Inflacja 40% miesiąc do miesiąca, utrata całego kierownictwa, utrata chociażby całej floty czy obrony przeciwlotniczej to faktycznie takie wygrywanie, że szkoda gadać.


Zniszczenie sprzętu to nie jest żadne zwycięstwo. Dla mnie aby mówić o jakimś sukcesie należy osiągnąć jakieś cele polityczne. Uznam, że to było zwycięstwo jeżeli Trumpowi uda się zawrzeć porozumienie które daje mu więcej, niż to które bez żadnej wojny zawarł w 2014 roku Obama.

Jedynym wygranym na chwilę obecną jest Izrael.




Cytat:Haha uśmiałem się. Europa wysyłająca flotę do cieśniny xD xD

A co w tym takiego śmiesznego? Francja już ma zespół lotniskowcowy w tym regionie.


Cytat:Jeśli Amerykanie nie odblokują cieśniny to nikt jej nie odblokuje.

Poprawka. Jeżeli Iran nie odblokuje cieśniny to nikt jej nie odblokuje. Amerykanie nie są w stanie tego zrobić, na co najlepszym dowodem jest to, że tego nie zrobili. Natomiast w razie podpisania jakiegoś zawieszenia broni to mocniejsze karty ma tutaj Europa - nie wykluczam, że uda im się jakoś z Iranem dogadać w tej kwestii z pomocą Chin. Może się skończyć i tak, że cieśnina będzie zablokowana po prostu dla statków USA i Izraela.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości