No jeżeli wysyłali tych 13 czy 15 żołnierzy na 2 dni to może faktycznie dobrze, że się w to nie mieszaliśmy. Jak dla mnie absurdalne działanie.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
18.01.2026, 20:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.01.2026, 20:57 przez DziadBorowy.)
To zależy. Jeżeli to faktycznie miało mieć na celu sprawdzenie czego potrzeba do relokacji większej ilości wojska to się broni. Jeżeli natomiast to wszystko no to faktycznie słabo.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Wiecie, jak faktycznie konflikt z Europą się rozeskaluje, to logicznym krokiem będzie współpraca Waszyngtonu z Moskwą. Czyli danie Putinowi takich koncesji na wschód od Łaby, jakie ten chce, a może i wsparcie materiałowe.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
W życiu bym nie przypuszczał, że kiedyś będę czytał takie pojebane scenariusze i że będzie się je traktować na serio, jako prawdopodobne. Szok i niedowierzanie.
(18.01.2026, 23:01)lumberjack napisał(a): W życiu bym nie przypuszczał, że kiedyś będę czytał takie pojebane scenariusze i że będzie się je traktować na serio, jako prawdopodobne. Szok i niedowierzanie.
Kazik kiedyś śpiewał "Efekt rozmów był podpisan sympatycznym tuszem
Polskę dzielą między siebie Putin z Dablju Buszem". I rzeczywiście nie na serio.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Jak slusznie zauwazyl Dziad Borowy to byla misja rozpoznawcza i 2 dniowa. Oczywiscie polskie srodowiska prawicowe odsadzaja juz Niemcow i Unie od czci i wiary, przypominaja Moske i Stalingrad itd.
W Kongresie zlozono projekt ustawy ( bipartizan ) czyli wspolnie z kilkoma Republikanami o zablokowaniu finansowania jakiejkolwiek awantury wojskowej przeciwko krajom NATO, a wykonanie rozkazow do rozpoczecia takiego ataku zagrozone jest wiezieniem. Zobaczymy czy uda sie to przepchac, bo podobnego projektu w Senacie sie przepchac nie udalo. Zapowiedz nowych taryf na kraje Unii sprzeciwiajace sie aneksji Grenlandii rowniez nie spotkala sie w Kongresie z pozytywnym przyjeciem. Chyba jutro ma byc ocena Sadu Najwyzszego czy cala operacja nakladania taryf na inne kraje przez administracje jest legalna czy nie.
Z kolei Trump teraz mowi znowu o "zakupie Grnlandii", a nie akcji wojskowej.
Teraz kilka slow wyjasnienia o trumpowskich powodach aneksji Grenlandii bo widze ze b. duza czesc polskiej publiki bierze je na serio.
Obecnosc wojskowa Amerykanow jest tam caly czas i w czasie Zimnej Wojny siegnela 5 baz i 10 tys zolnierzy. Teraz zostala jedna baza i 200 zolnierzy, bo sami Amerykanie wycofali sie stamtad. Chodzi o to ze arktyczne drogi morskie omijaja Grenlandie i sa blizej Norwegii a glowny choke point to okolice Alaski gdzie Stany maja dosc potezna obecnosc militarna. https://arcticportal.org/shipping-portle...ing-routes
Co do wydobycia bogactw naturalnych Grenlandii to wiele firm juz probowalo i wszystkie zrezygnowaly, jako ze koszty przebicia sie przez 1.5 km lodowej pokrywy uniemozliwialy jakiekolwiek zyski. Juz klopoty firm kanadyjskich w wydobyciu czegokolwiek na polnocy Kanady powinny dac ludziom cos do myslenia. Ale Dania w obu przypadkach, zarowno w zakresie powiekszenia baz amerykanskich, jak inwestycji w wydobycie bogactw naturalnych na Grenlandii daje Amerykanom wolna reke. Jedno i drugie bedzie tylko z korzyscia dla mieszkancow wyspy. Poza tym tak jak z wenezuelska ropa te inwestycje moga dac jakikolwiek zysk kilka lat po uplywie kadencji Trumpa. Do tego nie ma zadnych szans zeby Rosja i Chiny mogly nawet probowac zajac wyspe nie majac prawdziwej "Blue See" floty.
Tak ze w mojej skromnej opinii jedynym rzeczywistym powodem checi zajecia / zakupu Grenlandii jest tylko ego Trumpa, ktory wymyslil sobie ze takie powiekszenie amerykanskiego terytorium bedzie ladnie wygladalo na mapie. Podobnie jak z przemianowaniem Zatoki Meksykanskiej na Amerykanska.
Jest to ( rowniez IMHO ) skurwysynstwo czystej wody biorac pod uwage ze to Dania wyslala kontyngent zolnierzy do Afganistanu z ktorych 43 zginelo ( najwyzszy odsetek na glowe mieszkanca ) i to Dania byla jednym z zalozycieli NATO. Moze nie tak wielkie jak zabicie tej kobiety w Minneapolis, ale blisko.
Mniej więcej dał do zrozumienia, że gardzi co prawda lewicą i liberałami ale również gardzi nacjonalistami z małych państw. Czyli kimś takim jak PiS i Konfederacja. Dla niego prawdziwy prawicowiec powinien chcieć tworzyć imperium i należeć do imperium a nie do małego, nic nie znaczącego kraju.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
19.01.2026, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.01.2026, 20:05 przez DziadBorowy.)
Akurat Konfederacja nie jest jakoś specjalnie proamerykańska. W zasadzie oni nie lubią każdego po równo i roją sobie Polskę jako jakąś drugą Szwajcarię. Więc tak się zastanawiam im bardziej Trump będzie szalał tym bardziej Konfa może zyskiwać kosztem PIS. Polska sekcja MAGA oczywiście zdania nie zmieni nawet jak Trump zażąda ekterytorialnej autostrady z Rammstein do Redzikowa ale należy pamiętać, że MAGA to jest tylko podzbiór PIS.
Cytat:Dla niego prawdziwy prawicowiec powinien chcieć tworzyć imperium i należeć do imperium a nie do małego, nic nie znaczącego kraju.
Ależ to rosyjskością zajechało.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
YouGov przeprowadził sondaż, w którym Amerykanie mogli odpowiedzieć, co sądzą na temat planów Donalda Trumpa w kwestii przejęcie Grenlandii. Wyniki są niezwykle jednoznaczne.
Jeśli chodzi o możliwość wykorzystania państwowych pieniędzy na zakup wyspy – pomysł ten popiera zaledwie 30 proc. respondentów. Aż 70 proc. badanych jest temu przeciwnych.
Jeszcze bardziej jednoznaczne są odpowiedzi na pytanie dotyczące możliwości przejęcia Grenlandii siłą. Taką decyzję poparłoby tylko 14 proc. badanych, a 86 proc. jest temu przeciwnych.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
Wygląda na to, że wracamy do Fortu Trump. Przynajmniej to rozumiem z słów Kosiniaka-Kamysza:
"USA są gwarantem polskiego bezpieczeństwa, jesteśmy modelowym sojusznikiem, to często jest podkreślane w moich kontaktach z sekretarzem wojny Petem Heghsethem. Słyszałem to i w Warszawie i w Waszyngtonie, w Pentagonie, w Brukseli. Polska jest wymieniana na pierwszym miejscu jako modelowy sojusznik i nic w tym względzie się nie zmieni. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa dla NATO i Europy bez USA. Nie ma siły USA bez obecności w NATO. Ja o relacje polsko-amerykańskie i rozwój, bo ostatni rok to rozwój relacji polsko-amerykańskich, są plany nie tylko utrzymania wojsk amerykańskich w Polsce, ale zwiększenia tej obecności - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej.
- Budujemy Fort Trump w Bolesławcu na Dolnym Śląsku, wspólnie z USA modernizujemy na przykład lotnisko we Wrocławiu, które staje się główną bazą przeładunkową dla wojsk USA w Europie. Nasza rola NATO jako trzeciej co do wielkości armii sojuszu po USA, Turcji wzrasta, więc relacje polsko-amerykańskie są silne - mówił dalej wicepremier i szef MON."
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"
Oni o tym forcie Trump mówią już od września zawsze w kontekście rozbudowy wrocławskiego lotniska. Konkretów nie znalazłem żadnych. Więc ciężko stwierdzić o co właściwie chodzi.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Robi się ciekawie. Scenariusz optymalny staje się jeszcze bardziej pozytywny, bo Trump upadając ciągnie ze sobą nie tylko PiS, ale obie strony duopolu. Scenariusz pesymalny staje się jeszcze bardziej chujowy, bo w razie obalenia demokracji, nasza wadza wchodzi w dupę faszystowskiemu dyktatorowi bez mydła. Ogólnie — coraz mniej realne okazuje się wypracowanie jakiegoś middle ground.
A tutaj wypowiedź Richarda Murphy’ego. W skrócie — celem akcji z Grenlandią jest po prostu demonstracja tego, co USA w polityce zagranicznej może. Tworzenie precedensu do dalszego używania siłowej koercji w powiększaniu imperium amerykańskiego w myśl doktryny Munroe.
(20.01.2026, 12:35)fciu napisał(a): Robi się ciekawie. Scenariusz optymalny staje się jeszcze bardziej pozytywny, bo Trump upadając ciągnie ze sobą nie tylko PiS, ale obie strony duopolu. Scenariusz pesymalny staje się jeszcze bardziej chujowy, bo w razie obalenia demokracji, nasza wadza wchodzi w dupę faszystowskiemu dyktatorowi bez mydła. Ogólnie — coraz mniej realne okazuje się wypracowanie jakiegoś middle ground.
To co wskazujesz powyżej to przykład zafiksowania się na polityce międzynarodowej. Ten błąd szczególnie mocno boli polityków. Macron ledwo się z tego wyślizgnął, Trump już popłynął na całego. I jeden i drugi odbębnia drugą kadencję więc w sumie mogą mieć już wiele rzeczy w dupie.
Jeśli mówi się o tym, że w polityce wewnętrznej ktoś poleci to z miejsca trzeba wskazać co z jego elektoratem. Elektorat odpływa wyłącznie wtedy gdy ma jakąś sensowną alternatywę odpowiadającą jego światopoglądowi. W przeciwnym razie jakiekolwiek zawirowania nie mają większego znaczenia.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dlaniej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
(20.01.2026, 15:52)Baptiste napisał(a): Jeśli mówi się o tym, że w polityce wewnętrznej ktoś poleci to z miejsca trzeba wskazać co z jego elektoratem. Elektorat odpływa wyłącznie wtedy gdy ma jakąś sensowną alternatywę odpowiadającą jego światopoglądowi.
Ale przecież już dawno PO i PiS przestały być sensownymi „obozami politycznymi”, które się politycznie, a stały się plemionami, w stosunku do których odczuwa się lojalność. Po ich upadku ludzie odpłyną do tych partii, które będą reprezentować ich poglądy. Prawicowcy do Konfy, lewacy do Razem, liberałowie do Nowej Lewicy.
A ile jesteś skłonny postawić na akurat taki a nie inny rozkład masy upadłościowej po PiS i KO? I kiedy miałoby się to stać? Dlaczego miałoby się to wydarzyć przez Donalda Trumpa? Co on takiego znaczy w oczach polskiego wyborcy?
Jeszcze jaki poseł Szejna Ci uwierzy i zacznie marzyć o jakimś Rolex Daytona zamiast Omegi Speedmaster.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dlaniej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
(20.01.2026, 16:31)Baptiste napisał(a): A ile jesteś skłonny postawić na akurat taki a nie inny rozkład masy upadłościowej po PiS i KO?
Ale przecież żadnego konkretnego rozkładu nie zaproponowałem.
Cytat:I kiedy miałoby się to stać? Dlaczego miałoby się to wydarzyć przez Donalda Trumpa?
Dlatego, że jeśli nastąpi upadek Donalda Trumpa, to upadek ten będzie wielki. To nie będzie zwykłe, pokojowe przekazanie władzy z zachowaniem politycznej kontynuacji.
Cytat:Co on takiego znaczy w oczach polskiego wyborcy?
Widocznie coś dla niektórych znaczy. Inaczej by się polscy politycy nie prześcigali w hołdach dla niego.
(20.01.2026, 17:00)fciu napisał(a): Widocznie coś dla niektórych znaczy. Inaczej by się polscy politycy nie prześcigali w hołdach dla niego.
Cytat:Jak wynika z najnowszego sondażu CBOS, przeprowadzonego dla "Dziennika Gazety Prawnej", większość badanych nie pochwala działań amerykańskiego przywódcy.
Z badania wynika, że aż 31,4 proc. respondentów ocenia politykę Trumpa zdecydowanie negatywnie, a 26,5 proc. wyraża raczej negatywne opinie. Z kolei jedynie 7,1 proc. ankietowanych ma jednoznacznie pozytywną opinię o działaniach prezydenta USA, a 25,1 proc. postrzega je pozytywnie, choć z pewnymi zastrzeżeniami.
Więc albo politycy podlizujący się do Trumpa ponownie zupełnie nie rozumieją swojego elektoratu albo zwyczajnie liczą na to, że Trump zapewni im korzyści bezpośrednio a nie pośrednio poprzez elektorat.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
(20.01.2026, 15:52)Baptiste napisał(a): Jeśli mówi się o tym, że w polityce wewnętrznej ktoś poleci to z miejsca trzeba wskazać co z jego elektoratem. Elektorat odpływa wyłącznie wtedy gdy ma jakąś sensowną alternatywę odpowiadającą jego światopoglądowi.
Ale przecież już dawno PO i PiS przestały być sensownymi „obozami politycznymi”, które się politycznie, a stały się plemionami, w stosunku do których odczuwa się lojalność. Po ich upadku ludzie odpłyną do tych partii, które będą reprezentować ich poglądy. Prawicowcy do Konfy, lewacy do Razem, liberałowie do Nowej Lewicy.
No to z czego tu się cieszyć? To ja już wolę, żeby był sobie ten cały PiS niż Konfa. PiS przy Konfie to umiarkowana prawica. Jeśli Konfa przejmie głosy PiSu to Ukraińcy bedą mieć przejebane - tu w Polsce ale też cholera wie co z całym logistycznym zaopatrzeniem Ukrainy idącym przez polskie lotniska.
Po drugie pewnie będzie jakieś referendum odnośnie polexitu.
Nie no kurwa, dla mnie to nie jest żaden scenariusz optymalny.
(20.01.2026, 22:11)lumberjack napisał(a): No to z czego tu się cieszyć? To ja już wolę, żeby był sobie ten cały PiS niż Konfa.
No tak. Bo teraz to Konfy nie ma. Zapomniałem.
Cytat:Jeśli Konfa przejmie głosy PiSu to Ukraińcy bedą mieć przejebane
A jeśli będzie rządzić PiS do spółki z Konfą? Albo PO do spółki z Konfą? To co wtedy? Wtedy Ukraińcy nie będą mieć przejebane?
A skąd w ogóle pomysł, że Konfa przejmie wszystkie głosy Konfy? Uważasz, że ludzie, którzy zagłosowali na 500+ nagle zmienią poglądy i będą popierać społecznych darwinistów? Nie wszyscy wyborcy PiS podzielają Twoje poglądy przecież.
Cytat:Nie no kurwa, dla mnie to nie jest żaden scenariusz optymalny.
A jaki jest optymalny? Jak można optymalnie wyjść z obecnej sytuacji politycznej, jeśli nie przez rozpad dwóch bloków duopolu?
21.01.2026, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2026, 13:07 przez lumberjack.)
Konfa jest ale lepiej aby nie zwiększała swej siły kosztem PiSu.
A jeśli mieliby mieć koalicję z PiSem to PiS ich tradycyjnie powinien wsysnąć.
A co do Ukraińców to nie wiem - postawa PiSu wobec Ukraińców od początku inwazji rosji to dla mnie jedna z niewielu rzeczy za które PiS można pochwalić.
Co do scenariusza optymalnego - masz jakieś sensowne alternatywy dla owego duopolu? No bo jak mają po tym wszystkim zostać radykalne zjeby prawicowe z Konfy i radykalne zjeby lewicowe z Razem to ja już wolę zostać przy tym zgniłym duopolu.