16.10.2025, 06:49
(15.10.2025, 21:01)DziadBorowy napisał(a): Z drugiej strony część mężczyzn miała kiedyś żony po to aby nie chodzić w obsranych spodniach i nie umrzeć z głodu I teraz mamy błędne koło, bo taki niezaradny życiowo w sprawach codziennych facet jest jeszcze mniej atrakcyjną partią na rynku matrymonialnym. Nieprzypadkowo w tym co dociera do mnie z całej tej manosfery często widzę tęsknotę za starymi dobrymi czasami, gdzie kobiety "były kobiece" co w praktyce oznacza, że po powrocie faceta z pracy podawały mu przed nos ciepły obiad i zimne piwo.
U mnie jest taki podział, że żona pracuje w domu - zajmuje się dziećmi, praniem, gotowaniem, sprzątaniem etc. Mam po pracy ciepły obiad pod nos podstawiony, przed pracą śniadanie, a do pracy kanapki. A ja zapierdalam w pracy, a po pracy i w weekendy, jeśli tylko mogę, to bawię się z dzieciokami.
Czyli można żyć jak za starych, dobrych czasów

Tylko trza brać dziołche ze wsi, a nie księżniczkę z miasta, bo te wyzwolone miejskie to rzeczywiście nie nadają się do zakładania rodziny. Robię czasem u takich par remonty i widzę piękne drogie kuchnie z meblami na wymiar, które są sterylnie czyste bo praktycznie nie używane; kobita niby zajmuje się dzieckiem ale głównie siedzeniem w telefonie, a chłop po pracy żre tylko jakieś KFC. Smutne to.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.
Nietzsche
Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Polska trwa i trwa mać

