(07.03.2026, 21:30)Osiris napisał(a): Właśnie to chciałem zasugerować: różnica między dzisiejszymi a ówczesnymi elitami amerykańskimi leży bardziej w etykiecie prowadzenia polityki i zewnętrznych pozorach natomiast efekty nie wydają się tak dramatycznie różne. Potrafię sobie na przykład wyobrazić sytuację w której alternatywny demokrata w Waszyngtonie ogranicza pomoc dla Ukrainy i dogaduje się z Putinem tylko robi to w sposób uznawany przez media zachodnie za cywilizowany.
Nie trzeba sobie wyobrażać. Dokładnie to zrobił Obama po wojnie w Gruzji w 2008 roku.

