21.07.2020, 21:29
Ogólnie po wojnie, w ramach ówczesnego wstawania z kolan była akcja spolszczania nazwisk niemieckich.
Cytat:Po zakończeniu II wojny światowej po 1945 roku spolszczano imiona i nazwiska przymusowo, przy okazji wydawania aktów urodzenia czy ślubu. Podstawą zmian był wydany 10 listopada 1945, dekret o zmianie i ustalaniu nazwisk. Dekret w tej sprawie opublikowano w "Dzienniku Ustaw RP" 16 grudnia 1945 r.Stąd mamy tych wszystkich Szulców, Milerów, Fogli, Jachimowskich etc.
W okólniku wydanym 2 IX 1947 r. Aleksander Zawadzki zarządził, że:
"postępowanie w sprawach spolszczenia niemieckich nazwisk i imion włącznie z dostosowaniem zniekształcanej (niemieckiej) pisowni nazwisk polskich do zasad pisowni polskiej, musi odbyć się w trybie przyspieszonym".
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.

