10.06.2020, 13:18
(10.06.2020, 11:52)zefciu napisał(a): Ale to jest właśnie fajne w języku polskim, że nie mamy oboczności ortograficznych. I dzięki temu wygodnie się teksty polskie czyta.
No niby tak, a jednak nikt nie zmuszał Zamoyskich do zmiany nazwiska, chociaż nie odpowiada pisowni Zamojszczyzny. Xawerych też trochę mamy. Akurat przy imionach i nazwiskach stosowanie sztywnej ortografii jak do "książek" czy "ksylofonów" - mnie osobiście - razi. Pomyśl tylko, gdyby taka RJP istniała od zawsze, ile mniej imion byśmy mieli. Choćby te wszystkie formy Miriam, ten, Maryja, chciałem powiedzieć, Maria.
A już całkiem śmieszne jest zakazanie formy Maks (jako zdrobnienia od Maksymiliana) i wspieranie tego... Aleksem. No śmiech na sali, tylko nikt nie słyszał.
Zresztą, całe to zakazywanie nadawania imion to dla mnie jakaś post-chrześcijańska naleciałość w świeckich urzędach, bo przecież przy chrztach księża też opierają się przed jakimiś anty-chrześcijańskimi imionami. Tutaj widocznie Max vel Maks jest za mało narodowo-polski. I nic to, że po 18-tce taki chłopak może sobie zmienić nazwisko na "Vega", jak pewien znany reżyser. Nic to, że coraz więcej imigrantów dostaje polski dowód. A dzieci polskie urodzone za granicą mają pisownię zagraniczną w polskich dokumentach. Tu jest kuffa Sparta, i nie będzie Maxio pluł nam w twarz. X jest tylko w matematyce, a poza tym basta.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

