10.06.2020, 11:35
(10.06.2020, 10:37)zefciu napisał(a): Zwróćmy uwagę, że nawet w słowach, które mają x, przerabiamy go na ks, gdy pojawia się palatalizacja: kupiłem okno w Druteksie.
No tak, ale skoro jest metoda, to dlaczego jej nie używać konsekwentnie? Jak na tej stronie można:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Marx
"2 grudnia 1881 zmarła żona Marksa, zaś w 1883 on sam. Oboje zostali pochowani na Highgate Cemetery w Londynie[35]. W chwili śmierci Marx był bezpaństwowcem[36]."
To dlaczego nie może być "Max, Maksa, Maksem"? Wiem, można sobie dworować z "pójścia na Maksa", ale jak ktoś się chce wyśmiewać, to i "Maksymilian" nie pomoże.
Poza tym problem jest tylko w końcówkach. A co z początkami? Xavery Dunikowski się w grobie przewraca. Jeszcze w 70-tych latach to imię nadawano (Mielcarek, Żuławski), ale widocznie potem jakieś rady języka polskiego postanowiły "ulepszyć". Albo ktoś postanowił, że pisać należy zawsze tak, jak się słyszy i już.
____________________
Cytat:Teoretycznie moglibyśmy pisać x tam gdzie mamy zapożyczenia obcych słów zawierających x, czy ξ. Czyli pisalibyśmy „ksiądz”, „książka”, ale „Max”, „xenofobia”, „mixer”. Tylko że taki podział też nie ma jakiegoś historycznego precedensu.
Po pierwsze primo pisownia "xiądz" była używana w XIX wieku jeszcze powszechnie, literą X skracano tak księdza jak i księcia. Była też uprzywilejowana w imionach, oprócz wspomnianego Xawerego. W imionach i nazwiskach spotykało się też "alternatywne" użycie "y", jak u Zamoyskich.
Po drugie primo, zajrzałem z ciekawości do pierwszego wydania Pana Tadeusza, są tam obie pisownie (przynajmniej na wikisource).
https://pl.wikisource.org/wiki/Pan_Tadeu...ga_czwarta
"Dziś miejsce Gerwazego najdalsze od progu,
Między dwiema ławami, w samym karczmy rogu,
Zwane pokuciem, kwestarz ksiądz Robak zajmował;"
"Z dalszéj strony niż myśli Skołuba Dobrodziéj;
Pochodzi z Jasnéj Góry; Xiężą Paulinowie
Tabakę taką robią w mieście Częstochowie,
Kędy jest obraz tylu cudami wsławiony,
Bogarodzicy Panny, Królowéj korony
Polskiéj; zowią ją dotąd i Księżną Litewską!"
Przykładów używania x jest tam więcej, przykładowo w "exekucji". Wygląda więc na to, że "x" (w odróżnieniu od "q") tułał się po polszczyźnie do całkiem niedawna, a całkowicie wypleniono go za Jaruzelskiego dopiero.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

