10.06.2020, 07:53
Problem z x jest taki, że jakbyśmy czasami pisali x, a czasami ks, to byśmy mieli kolejną trudność ortograficzną. Za trudnościami, które obecnie mamy stoją jakieś historyczne uwarunkowania. Teoretycznie moglibyśmy pisać x tam gdzie mamy zapożyczenia obcych słów zawierających x, czy ξ. Czyli pisalibyśmy „ksiądz”, „książka”, ale „Max”, „xenofobia”, „mixer”. Tylko że taki podział też nie ma jakiegoś historycznego precedensu. Ruskie pozbyli się ѯ i ѱ jeszcze za Piotra Wielkiego. Żaden z narodów posługujących się cyrylicą już tych liter nie ma (pozostały w cerkiewnosłowiańskim w greckich zapożyczeniach). Jakoś traktowanie tych zbitków jako pojedynczych fonemów nie pasuje do języków słowiańskich.
