14.01.2020, 01:36
Przecież w amerykańskich i brytyjskich serialach i filmach mówią rodzice do dzieci nawet po nazwisku. "Ronaldzie Weasley, możesz mi powiedzieć, dlaczego ukradliście ojcu samochód?!". Itd... U nas już prędzej by przeszło jakby matka dziecko własne skurwysynem określała. To może i dziwne i niewałściwe, ale jednak się zdarza. To pierwsze natomiast... No nie wiem czy taka konstrukcja w ogóle istnieje. Tak nie mówi się nawet oficjalnie.
Sebastian Flak

