Mi zawsze to kojarzy się z salonami fryzjerskimi czy gabinetami kosmetyczek. Bardziej niż wyziewy sprayów, freonów i perfumów mdli tam od tych wszystkich złociutkich skarbeńków, którym jeszcze kremik na rączuńki i troszeńkę kolorku pod oczętka...
Ale to są przykłady przesady. A normą jest, że zdrobnienia są powszechne w polszczyźnie, podczas gdy w angielszczyźnie ich praktycznie nie ma. Nie wiem, czy A. A. Milne mówił do synka Christopher, bo go tak bardzo szanował. Czy wynikało to z angielskiego wychowania, w którym nie okazuje się paniczowi nadmiernej czułości i traktuje surowo, jak następcę rodu.
Jakby nie było, polski ojciec mówiący do własnego syna "Krzysztofie" to nawet za sanacji byłoby dziwactwo. Za mojego dzieciństwa także. A już na pewno ojciec mówiący do syna "Krzysztofie Remigiuszu". Być może dziś to się zmieniło? Nie wiem.
Ale to są przykłady przesady. A normą jest, że zdrobnienia są powszechne w polszczyźnie, podczas gdy w angielszczyźnie ich praktycznie nie ma. Nie wiem, czy A. A. Milne mówił do synka Christopher, bo go tak bardzo szanował. Czy wynikało to z angielskiego wychowania, w którym nie okazuje się paniczowi nadmiernej czułości i traktuje surowo, jak następcę rodu.
Jakby nie było, polski ojciec mówiący do własnego syna "Krzysztofie" to nawet za sanacji byłoby dziwactwo. Za mojego dzieciństwa także. A już na pewno ojciec mówiący do syna "Krzysztofie Remigiuszu". Być może dziś to się zmieniło? Nie wiem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

