13.01.2020, 16:44
(13.01.2020, 15:53)ZaKotem napisał(a): Czytałem w dzieciństwie, jak wszyscy piśmienni Polacy, Puchatka w tłumaczeniu Ireny Tuwim. I owszem, była to jedna z moich ulubionych książek. W dorosłym wieku przeczytałem oryginał angielski i spodobała mi się jeszcze bardziej. To jest naprawdę zupełnie inny styl. Tłumaczenie Tuwim ten styl po prostu pomija. Nie tak dawno przeczytałem "Fredzię Phi-Phi" w tłumaczeniu Moniki Adamczyk-Garbowskiej i twierdzę z fanatycznym przekonaniem, że ta wersja bije na głowę, rozjeżdża buldożerem i zrzuca napalm na wersję Ireny Tuwim.
Ja z ciekawości przeczytałem tylko wstęp, głównie szukając uzasadnienia tej Fredzi. I argumenty owszem, zgrabne i zrozumiałe, gdyby nie to... że Winnie Pooh był "facetem". Stwierdził to sam Krzyś, ten Christopher Milne.
https://ksiazki.wp.pl/tak-wygladal-orygi...7947905g/7
Cytat:Spróbuj poczytać taką Ewangelię, w której Jezusa zastąpi się Jezusickiem, a jego Ojca Tacikiem Ponbóckiem, a zrozumiesz o co chodzi.
Mniej więcej taki dysonans mam, jak porównuję teksty ewangelii pisane w koine z tym, co my posiadamy. Jezusa nie odwiedzają ani królowie, ani nawet mędrcy, ale magowie, żeby dostać się do raju trzeba się "eunuchować", a powodem odejścia od małżonka jest porno... czy jakoś tak. I nie zapominajmy, że mimo "od-wujkowienia" Tysiąclatki, nadal ślady staropolszczyzny się tam odnajdują.
Cytat:Zupełnie inaczej traktuje się Cristopher Robina, który jest lokalnym Autorytetem, a inaczej jakiegoś Krzysia w dupę kopanego.
No pewnie, Christopher to brzmi tak zagramanicznie, jak Christopher Lee, Chistoph Columbus, Chris Rea i de Burgh. Oraz Christopher Street Day, czyli nazwa parad gejowskich w niemieckojęzycznym (tak!) obszarze językowym.
A Krzyś? To jakiś Grześ, Cześ i Ryś, na pewno patologia wielodzietna i 500+ raczkujące.
Cytat:Niestety, w literaturze pierwszeństwo dominuje nad Dobrem, Prawdą i Pięknem
No fakt, w podobnym przypadku tłumaczenia literatury, nominalnie, dziecięcej, zwyciężył Bilbo Baggins z Bags End, zamiast Bilbo Bagosz z Bagoszna, czy z Bagna, sam nie wiem. I choć Łoziński ma swoich zwolenników, to Skibniewska rządzi.
Cytat:, i pewnie dlatego Fredzia nie będzie nigdy tak popularny jak również w dupę kopany Kubuś.
Lepszy hetero Kubuś z mocną dupą, niż jakaś trans-dżenderowa Fredzia ze swoim pedałowatym Christopherem, żydowskimi Iliją, ten, Iijąą, i tym niemieckim Gurkiem, choć wiadomo, że po polsku to jest Ogórek.
<Prawo Poego: To była ironia!>
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

