07.01.2020, 02:34
(06.01.2020, 12:06)ZaKotem napisał(a): Ba, przy pewnym wysiłku można nawet czytać i pisać w języku niemającym z chińskim nic wspólnego - jak w notacji japońskiej kanbun.Znajomy Chińczyk mówił, że rozumie raptem 30% japońskich tekstów. Brakowało mu "kontekstu", cokolwiek to znaczy.
Ale i chyba nie może być inaczej. Języki chińskie mogły mocno rozjechać się fonetycznie, ale wciąż operują tą samą gramatyką. Japoński nie.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

