06.01.2020, 13:32
Zawsze mnie zastanawiało, po co w polszczyźnie tyle formantów zdrabniających (-ek, -ka, - eczka, -eczek, -eszek, -uniek, -unieczek, -uszek, -cio, -cinka, -usia, -cicipici… etc.)?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.

