(13.09.2019, 07:59)zefciu napisał(a):(12.09.2019, 21:13)Gawain napisał(a): Mnie ostatnio zastanowiło jak to się stało, że w czasach przeddżenderowych odkryto w że nie dość, że pszczoła to nazwa "samicza" to jeszcze, że są tam robotnice a nie robotnicy. Kto do cholery im do majtek zaglądał?Pszczela seksualność została odkryta w XVIII-XIX wieku. Pytanie, czy określenia „robotnica” używano już wcześniej.
No nie, pszeczelarstwo to starożytna dyscyplina i od zawsze pszczelarze wiedzieli, że królową (czyli osobnikiem znoszącym jajeczka, ergo samicą) zostają 'robotnice/cy' specjalnie karmione.
Czyli można było domniemywać drogą dedukcji, że zachowują swoją płeć.
A co powiecie na takie dictum? Facet umyślił sobie, że nie jest 'ukąszony' płciowo i zaleca zwracanie się do siebie 'oni'.
Zagwozdka dla anglicystów.
https://kultura.onet.pl/muzyka/wiadomosc..._popularne
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.

