(11.09.2019, 21:54)kmat napisał(a): Bo to jest coś w stylu "dziewczątko".
No tak, ale "Magd" wyszło z użycia jako "dziewczę", oznaczało zaś coś w rodzaju wiejskiej dziewki, służącej, "parobki". Najczęściej niezamężnej, choć niekoniecznie. Ale już się nie używa.
Zeby było śmieszniej, pokrewny wyraz "Maid" w niemieckim oznaczał szlachetnie urodzoną pannę (na długo przed Fräulein). Przy przenosinach na angielski to widocznie się pomerdało, gdyż tam "maid" oznacza znowu służącą, pokojówkę i tak dalej.
(11.09.2019, 16:08)bert04 napisał(a): A gdzie jeszcze masz takie konstrukcje poza germańskimi?W łacinie jest pojedynczo. W językach romańskich dodaje się "No / non" na początku, ale podobnie robi się w germańskich ("No, I don't know"), tyle że opcjonalnie. Francuzi jak zwykle mają jeszcze inaczej, w języku pisanym jest "Non, je ne sais pas", a w mówionym "Je sais pas". To tyle z tych paru mi znanych języków.
Aha, w japońskim jest pojedynczo, dodaje się "-ka" na końcu i po sprawie.
EDIT: Pomerdało mi się zaprzeczenie z zapytaniem, to pierwsze jest nieco bardziej skomplikowane (najczęściej końcówka -sen), ale też zasadniczo pojedyncze.
Cytat:Syntetyczność języka ma jedną zaletę. Pozwala na dużą swobodę, jeśli chodzi o szyk zdania, co samo może nieść pewne informacje. Nie bez powodu języki analityczne są praktycznie zawsze pozycyjne.
Swoją drogą, to że w słowiańskich czasownik potrafi nieść informację o rodzaju gramatycznym jest światowym ewenementem. Chyba tylko kilka języków indiańskich to przebija, gdzie czasownik jakby odmienia się przez przypadki.
Zefciu kiedyś mądrzył się, ile informacji może zawierać jedno słowo po gruzińsku. O ile wiem, liczbę, rodzaj podmiotu i rodzaj obiektu, ale może sam lepiej przypomni. We Francuskim przymiotniki też mają dosyć sporą pojemność, "jego" to może być "son / sa / ses"
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Koh 3:1-8 (edycje własne)
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!

