03.09.2019, 14:41
(03.09.2019, 01:40)kmat napisał(a):W sumie ciężko to oddać w piśmie.(03.09.2019, 00:19)Sofeicz napisał(a): Mój ojciec miał irytujący zwyczaj mówić A-ustria, A-ustralia etc.A jak jest nieirytująco?
Normalnie wymawiasz 'Ałstria, Ałstralia', a mój ojciec wymawiał tak, jak gdyby to były dwa wyrazy 'A ustria, A ustralia'
Cytat:(03.09.2019, 00:19)Sofeicz napisał(a): No i to powszechne, megawk… 'śledzikowanie'A szto eta?
Posłuchaj, jak obecnie mówią nieletnie dziewczątka 'cję, sję, miłosc, scjana".
Sam zachodzę w głowę, skąd się to bierze, bo to nie jest klasyczne białostockie śledzikowanie.
Przypomniało mi się.
-owie czy -dzy/rzy?
Trwa obecnie ciekawy moment zamieszania w sposobie oznaczania liczby mnogiej różnych zawodów i grup męskoosobowych.
Historycznie starsza jest końcówka -owie "lokatorowie, kelnerowie, oficerowie, senatorowie".
Potem coraz większą popularność zdobyły końcówki -dzy, -rzy "lokatorzy, kelnerzy, senatorzy oficerzy, biolodzy, geolodzy ..."
Ale pamiętam dokładnie, że po 1989, w Sejmie czy senacie zasiadał Edmund Osmańczyk i wygłaszał retoryczne mowy, gdzie uparcie powtarzał formę 'senatorowie'.
I zaczęło się. Obecnie trwa kompletne zamieszanie.
Często w jednym programie popularnonaukowym lektor mówi 'biolodzy, za chwilę 'biologowie', a za następną chwilę znowu 'biolodzy'.
Jak to się skończy?
'Grand Prix'
Co roku, kiedy zaczyna się sezon skoków narciarskich czy Formuły 1 komentatorzy dostają szamotania pępka - raz mówią 'ta Grand Prix' (co jest ogólnie zgodne ze źródłosłowem - Wielka Nagroda), a za chwilę 'to Grand Prix'.
W tym roku zwycięża zdecydowanie 'to'.
PS. Nie wspomnę o powszechnym 'misiowaniu' (nawet na tak szacownym forum, jak a.pl)
Ale chyba tak już zostanie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.

