03.09.2019, 09:50
(03.09.2019, 08:25)ZaKotem napisał(a): To takie godonie pogórolsku, z akcyntem na poczontku.A, o to idzie.
(03.09.2019, 08:49)zefciu napisał(a): Jak się dowiedziałem, jak się czyta ten sos ze zgniłej ryby „Worcester”, to zbladłem.Łuster
Ale to tylko te nazwy z -cester, których na szczęście są tylko trzy.(03.09.2019, 08:49)zefciu napisał(a): A śledzikowanie to takie zmiękczanie głosek tylko trochę. Nie wiedzieć czemu ostatnio w poznańskiej telewizji regionalnej zatrudnili do działu pogody panią, co tak mówi. Chociaż nie powiedziałbym, że to powszechne. Przynajmniej nie w Wielkopolsce.A to nie jest jakieś mazowieckie? Oni tam mają manierę wymawiania 'li' jako 'ly', może też inne zmiękczenia zanikają.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.

