![]() |
|
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16) +--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759) |
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 02.03.2017 Albo do nowego działu "Co mnie smuci". Bo smutne jest to, że w naszym kraju uplęgło się takie wynaturzenie. Nie wiem skąd w obecnych czasach biorą się u nas jacyś radykalni muzułmanie, naziści, komuniści czy anarchiści. Nie wiem czym i jak bardzo życie ich pokarało, że aż tak się radykalizują. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - exeter - 02.03.2017 Do działu - "A co w tym dziwnego?". Właśnie pisałem w wątku patriarchalnym o męskiej potrzebie porozpieprzania wszystkiego od czasu, do czasu. A jeszcze tu hurysy, zarówno tu i teraz, jak i czekające w zaświatach. Czemu tu się dziwić? RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 02.03.2017 Też tak myślę. Wielu młodych mężczyzn dusi się w uporządkowanych społeczeństwach, gdzie trzeba przestrzegać tysięcznych norm. To nie jest wynalazek współczesny. Zawsze znaleźli się tacy, co uciekali do 'jądra ciemności'. I RP miała swoje Dzikie Pola, Francja mokradła Camargue, USA Dziki Zachód, Rosja Syberię etc. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 02.03.2017 (02.03.2017, 18:44)exeter napisał(a): Właśnie pisałem w wątku patriarchalnym o męskiej potrzebie porozpieprzania wszystkiego od czasu, do czasu. Można połączyć przyjemne z pożytecznym. Ja na przykład burzę ściany za pieniądze Można się i wyżyć i kasy zarobić trochę.(02.03.2017, 19:35)Sofeicz napisał(a): Też tak myślę. Wielu młodych mężczyzn dusi się w uporządkowanych społeczeństwach, gdzie trzeba przestrzegać tysięcznych norm. Jak ktoś naprawdę ma wielką potrzebę walki i wyżycia się, to może dołączyć do kibiców. Spotykają się w lasach i dają upust swoim potrzebom. Jak tak patrzę na fb, to śmierć tego gościa jest chyba najbardziej komentowaną dziś wiadomością. Wnioskując po komentarzach gościu został masowo i jednogłośnie wykluczony ze społeczeństwa polskiego. Żal mi tylko jego rodziców, że ich syn tak się pohańbił. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 02.03.2017 1000 opluje a 1 powie "super, ale miał fajne życie - przynajmniej skończył z przytupem - ja też bym tak chciał". Taka rozpierducha przyciąga jak muchy do gnoju specyficznych ludzi (podobnie jest w Donbasie). Pamiętasz Wilka z forum. Sądząc z jego niegdysiejszych postów, wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazał się jakimś al Polandi. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Socjopapa - 03.03.2017 (02.03.2017, 12:26)lumberjack napisał(a): Albo do nowego działu "Co mnie smuci". Bo smutne jest to, że w naszym kraju uplęgło się takie wynaturzenie. Nie wiem skąd w obecnych czasach biorą się u nas jacyś radykalni muzułmanie, naziści, komuniści czy anarchiści. Nie wiem czym i jak bardzo życie ich pokarało, że aż tak się radykalizują. A ja nie wiem skąd w Polsce, kraju straszliwie pokaranym komunizmem, biorą się ludzie, którzy tęsknią z PRLem. Ludzie to strasznie pokręcone istoty. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 03.03.2017 (03.03.2017, 12:40)Socjopapa napisał(a): A ja nie wiem skąd w Polsce, kraju straszliwie pokaranym komunizmem, biorą się ludzie, którzy tęsknią z PRLem. Ludzie to strasznie pokręcone istoty. PRL był idealnym ustrojem dla pewnego typu ludzi, których jest większość w populacji. Ludzi bez ambicji, ceniących sobie świnty spokój i pomidorową z mielonym na obiad. I PRL to zapewniał. Praca byle jaka i niskopłatna ale stała i na boku można coś podebrać. Deputat cebuli, wczasy, działka pracownicza, same sukcesy w telewizji. PiS to w swojej genialności zrozumiał i będzie rządził do końca świata (no chyba, że Prezio się zadławi precelkiem) RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - innowierca - 06.03.2017 A jak zabraknie na 500 plus to się podniesie bogatszym podatki, oni i tak na PiS nie głosowali. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 18.03.2017 Cytat:Zastrzelony został napastnik, który ok. 8.30 lokalnego czasu ukradł broń żołnierzowi na terenie portu lotniczego Paryż-Orly. Służby zarządziły ewakuację trzech tysiąca podróżnych. Francuskie MSW potwierdziło również inną informację według, której podczas kontroli drogowej na północ od Paryża został postrzelony policjant. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/paryz-ewakuacja-na-lotnisku-orly-napastnik-zastrzelony/f680f9s Cytat:Migracje uchodźców oznaczają wielką destabilizację dla Europy. Dziś obserwujemy przybycie ogromnej grupy ludzi z innym niż nasze doświadczeniem i wyznających inne wartości. Mogą wywrócić nam życie "do góry nogami", ale pogódźmy się z tym. Proces, który trwa, nie będzie przebiegał lekko - mówi w rozmowie z Onetem dr Łukasz Jasina, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jasina-imigranci-sa-rozczarowani-ue-i-im-i-nam-nie-bedzie-latwo-wywiad/eqkzcvr Kolejny Exeter... ![]() A w międzyczasie lewicowa partia razem organizuje wykład pt.: ![]() Cytat:Rogowska tezę o wyzwoleniu kobiet wraz z pojawieniem się islamu wygłosiła rok temu na spotkaniu Ligi Muzułmańskiej RP w Gdańsku. Wówczas spotkanie zostało zatytułowane „Muzułmanka – kobieta wyzwolona czy zniewolona?”. Rogowska specjalizuje się również w „gender studies”. https://ndie.pl/partia-razem-bedzie-promowac-islam-lodzi/ Nie wiem kogo bardziej uważać za skorpiona - muzułmanów czy lewicowców, którzy z nienawiści do chrześcijaństwa promują islam. Jaki to jest w ogóle paradoks, że lewicowcy, antyklerykałowie, którzy tak aktywnie zwalczają chrześcijaństwo, którym gardzą, potrafią być tak empatyczni i pozytywnie nastawieni wobec islamu. Straszna hipokryzja. Jak już ktoś jest antyreligijny, to niech chociaż zachowa konsekwencję wobec każdej religii. Lewactwo i islam to zarazy, które chcą zniszczyć Europę. Po zniszczeniu Europy zaraza islamska zlikwiduje zarazę lewacką. Ewentualnie zaraza lewacka i islamska zostanie zlikwidowana wcześniej przez zarazę nazistowską, ale to też będzie zgubne dla Europy. Najlepszym rozwiązaniem byłby ogólnoeuropejskie rządy centroprawicowców, którzy zapobiegliby napływowi muzułmanów - to zatamowałoby poparcie dla skrajnej, populistycznej prawicy, bo ludzie nie byliby tak niezadowoleni jak obecnie. Z kolei po wypowiedzi Erdogana: Cytat:Posyłajcie swoje dzieci do najlepszych szkół, zapewnijcie swoim rodzinom najlepsze miejsca do życia, jeździjcie najlepszymi samochodami, mieszkajcie w najlepszych domach i miejcie po pięcioro dzieci zamiast tylko trojga - mówił Recep Erdogan do uczestników wiecu w mieście Eskisehir w północno-zachodniej Turcji. Według niego to "najlepsza odpowiedź na nieuprzejmość i wrogość" z jaką spotykają się obywatele jego kraju. To kolejna wypowiedź tureckiego przywódcy od czasu wybuchu konfliktu dyplomatycznego między Turcją i UE. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21513203,erdogan-wzywa-turkow-zyjacych-w-europie-miejcie-po-piecioro.html ...można wnioskować, że w Europie istnieje nie taka znowu ukryta opcja turecka, a jej celem jest coś, co w przypadku firm nazywa się "wrogim przejęciem". Exeter agituje za przyjmowaniem muslimów, bo mają rekompensować niż demograficzny państw zachodnich. Trzeba jednak brać pod uwagę, że wymiana ludzi ze zlaicyzowanego społeczeństwa europejskiego na ludzi ze społeczeństwa muzułmańskiego oznacza powolną wymianę państwa zachodniego na państwo muzułmańskie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Baptiste - 18.03.2017 (18.03.2017, 12:37)lumberjack napisał(a): Najlepszym rozwiązaniem byłby ogólnoeuropejskie rządy centroprawicowców, którzy zapobiegliby napływowi muzułmanów - to zatamowałoby poparcie dla skrajnej, populistycznej prawicy, bo ludzie nie byliby tak niezadowoleni jak obecnie. Jedno wyklucza drugie. Nie po to jest się tzw. europejską "centroprawicą" aby skutecznie i zdecydowanie tamować napływ imigrantów czy podejmować inne tego typu nieliberalne decyzje. Tzw. centroprawica jest w Europie narzędziem wykonawczym środowisk, z których wywodzą się tacy ludzie jak Rogowska, Mieszkowski, młodszy Bartyzel czy Środa. Te środowiska są ciałem ustawodawczym, normotwórczym, następnie mamy okres vacatio legis, tzn. pozornego oporu tzw. polityków centroprawicowych po to aby po przykładowo 10 latach dzięki dużej ilości miejsc w parlamentach (jak to zazwyczaj ma miejsce przy okazji partii centrowych) stali się oni organem wykonawczym i wprowadzili w życie to co jawne, niezakamuflowane, ale już nie tak liczne w parlamentach lewactwo wymyśliło. Oczywiście dlatego, że tego wymaga, wolność, demokracja lub popularny u nich ostatnio " i tak nieunikniony proces społeczny".
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Roan Shiran - 18.03.2017 (18.03.2017, 12:55)Baptiste napisał(a):Cholera, wiedziałem, że coś ważnego mnie ominęło na ostatnim zjeździe Iluminatów.(18.03.2017, 12:37)lumberjack napisał(a): Najlepszym rozwiązaniem byłby ogólnoeuropejskie rządy centroprawicowców, którzy zapobiegliby napływowi muzułmanów - to zatamowałoby poparcie dla skrajnej, populistycznej prawicy, bo ludzie nie byliby tak niezadowoleni jak obecnie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Baptiste - 18.03.2017 O, popatrzcie no mistrzu ceremonii, nożyczki nam po stole skaczą.
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Roan Shiran - 18.03.2017 (18.03.2017, 14:00)Baptiste napisał(a): O, popatrzcie no mistrzu ceremonii, nożyczki nam po stole skaczą.Mistrzu ceremonii? Obawiam się, że Twoi informatorzy przeceniają moją pozycję w Zakonie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.03.2017 (18.03.2017, 12:55)Baptiste napisał(a): Jedno wyklucza drugie. Nie po to jest się tzw. europejską "centroprawicą" aby skutecznie i zdecydowanie tamować napływ imigrantów czy podejmować inne tego typu nieliberalne decyzje. Ale mi nie chodzi o centroprawicę w cudzysłowie tylko o taką prawdziwą (18.03.2017, 12:55)Baptiste napisał(a): Te środowiska są ciałem ustawodawczym, normotwórczym, następnie mamy okres vacatio legis, tzn. pozornego oporu tzw. polityków centroprawicowych po to aby po przykładowo 10 latach dzięki dużej ilości miejsc w parlamentach (jak to zazwyczaj ma miejsce przy okazji partii centrowych) stali się oni organem wykonawczym i wprowadzili w życie to co jawne, niezakamuflowane, ale już nie tak liczne w parlamentach lewactwo wymyśliło. Nie chodzi mi o dywersyjnych lewaków udających prawaków, tylko o prawdziwych umiarkowanych prawaków, którzy nie wprowadzą żadnego dżendera; którzy nie wpuszczą do Europy byle kogo i którzy zaczną bardziej zdroworozsądkowo dysponować budżetem przy jednoczesnym dbaniu o ułatwienia dla ludzi prowadzących małe i średnie firmy (duże firmy już mają ułatwienia praktycznie w każdym kraju). Nic więcej bym nie chciał i wydaje mi się, że tyle by wystarczyło, by nie dopuścić do rozplenienia się islamskiej, lewackiej czy nazistowskiej zarazy. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Iselin - 19.03.2017 Obawiam się, że niedługo może być problem z tym niewpuszczaniem. Erdogan obraził się na Holandię i zapowiada, że Turcja może wycofać się zatrzymywania fali uchodźców. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.03.2017 UE może się odgrodzić od nich tak jak to zrobiły Węgry. Jeśli chodzi o drogę przez morze - UE może iść w ślady Australii. I to wszystko należy połączyć z jednoczesną pomocą tym ludziom na miejscu, albo w którymś z kilkunastu krajów, które w drodze do Niemiec mijają, a w których nic im już nie zagraża. Jeśli Turcja nie zechce im pomagać, to fundusze z UE można przyznać innemu krajowi. I nie można ulec naiwnej empatii, bo refudżisłelkomowanie skończy się w ostateczności zarazą islamską lub nazistowską. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.03.2017 Ale do tego trzeba usiąść i w sposób zdecydowany zdefiniować wspólną politykę, a nie bleblać po unijnemu. Inaczej to będzie postępująca atrofia i dekompozycja. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.03.2017 (19.03.2017, 13:00)Sofeicz napisał(a): Ale do tego trzeba usiąść i w sposób zdecydowany zdefiniować wspólną politykę, a nie bleblać po unijnemu. I to powinno zostać zainicjowane przez Merkel. Póki co zaproponowała (a nawet wręcz próbowała przeforsować) tylko tyle, żeby każdy kraj wziął na swoje barki część uchodźców. To nie jest leczenie ani przyczyny ani skutków. Nie jest dalekowzroczne ani nawet nie jest rozwiązaniem na krótką metę. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.03.2017 Ano. UE powinna działać jak jedno państwo, i tu zaczynają się schody, bo każda sroczka.... a organa wykonawcze UE nie mają władztwa nad rządami. Kwadratura koła. Albo federalizm albo dupa. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Baptiste - 20.03.2017 (19.03.2017, 13:00)Sofeicz napisał(a): Ale do tego trzeba usiąść i w sposób zdecydowany zdefiniować wspólną politykę, a nie bleblać po unijnemu. (19.03.2017, 14:59)Sofeicz napisał(a): Ano. UE powinna działać jak jedno państwo, i tu zaczynają się schody, bo każda sroczka.... a organa wykonawcze UE nie mają władztwa nad rządami. Sofeiczu, jesteś w wielkim błędzie. Cofnijmy się nieco do tyłu w forumowej pisaninie. Jakiś czas temu padły z mojej strony takie słowa: (10.03.2017, 14:36)Baptiste napisał(a): UE jako wspólnota szeregu państw nie jest i nie może być domeną kilku z nich. Nie może być tak, że uczestnictwo we wspólnocie oznacza przyjmowanie z góry wytyczonego kierunku integracji. Na te słowa odpowiedziałeś w ten sposób: (10.03.2017, 15:04)Sofeicz napisał(a): Znaczy się chcesz, żeby ogon machał psem? Odpowiedziałeś można by rzec brutalnie, ale niestety twoje słowa mają sens taki, że w ten sposób działa każda federacja, unia gdzie mamy do czynienia z podmiotami ważnymi i ważniejszymi. Albo przyjmujesz kierunek ustalony przez tych ważniejszych albo jesteś hamulcowym, krnąbrnym dzieciakiem, itp. Jedyne co Ci pozostaje to siedzieć z ważnymi przy jednym stole i robić dobrą minę do złej gry, poprzez płynięcie z prądem można odnieść mylne wrażenie, że jest się rzeką i w ten sposób budować sobie ego. Jakie zatem mam uwagi do twoich słów w tym akurat wątku? Po pierwsze można sobie usiąść przy tym stole i zdefiniować wspólną politykę ale w kontekście realnego stanu faktycznego oznacza to, że należy przyjąć za swój punkt widzenia psa, po to aby tak jak zasugerowałeś ogon nie machał psem. Jak to się ma do imigracji? Ano tak, że gdy zachodni politycy w kółko powtarzali o potrzebie wypracowania wspólnej strategii, stanowiska, to już w tym momencie mieli na myśli konkretny rodzaj działania (przyjmować, integrować), który w procesie debatowania mógł być dopracowywany jedynie o detale polegające na zmianie liczb czy kwestiach stricte wykonawczych dla tego procesu. Apele płynące np. ze Słowacji czy Węgier, mówiące o potrzebie zainicjowania polityki uszczelniania granic UE nie zyskały miana propozycji projektu, nad którym poważnie pochylały się największe szychy z Brukseli. Jeżeli UE będzie zachowywać się jak państwo to pewnym jest iż głupie decyzje jej politycznych elit w podobnych stopniu uderzą we wszystkie rejony dawnych państw, w przypadku sytuacji obecnej głupia decyzja Merkel przede wszystkim zemści się na jej kraju. Myślę, że użyteczne dla mojej myśli będzie porównanie z zakresu elektryki. Można zrobić instalację elektryczną na jednym obwodzie, gdy coś się zwali to wywalony bezpiecznik odetnie nam zarówno oświetlenie, gniazdka jak i możliwość działania urządzeń centralnego ogrzewania. Poprawną alternatywą jest zaś zrobienie kilku obwodów z oddzielnymi zabezpieczeniami, które pozwolą selektywnie izolować pojedyncze obwody od skutków jakiś zdarzeń mających miejsce w innych obiegach. Cytat:Nie chodzi mi o dywersyjnych lewaków udających prawaków, tylko o prawdziwych umiarkowanych prawaków, którzy nie wprowadzą żadnego dżendera; którzy nie wpuszczą do Europy byle kogoWedług aktualnych standardów panujących w Europie bardzo możliwe, że to już nie umiarkowani prawacy lecz skrajni. Na pewno wtedy gdyby otwarcie i zdecydowanie głosili swoje stanowisko w takich sprawach, a nie tylko w ciszy olewali pouczania ze strony różnych tuz z PE czy Rady Europy. A olewali po to aby nie zostać wezwanym na dywanik za niepoprawne myśli lecz za opieszałość, gapiostwo, maruderstwo. W końcu przewiny polityczne są gorsze od technicznych. ![]() To co jeszcze jakiś czas temu nie uchodziło za skrajną prawicę dzisiaj już może uchodzić. Klasyczne przeciąganie liny. Lepiej samemu myśleć a nie zaś słuchać krzyków ludzi z jednej strony liny. Przykładowo przegrany w Holandii Wilders, z różnych stron nazywany skrajnym prawicowcem to koleś, który nie łapie się nawet na twoją definicję umiarkowanego prawicowca (ichniejszy stosunek do ruchu LGBT jest na wskroś liberalny). |