Forum Ateista.pl
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 09.11.2023

(09.11.2023, 12:26)Iselin napisał(a): Bez kontekstu genderowego to się chyba nazywa poliamoria.
Wydaje mi się, że różnica między pojęciami jest taka, że poligamia jest jakoś zinstytucjonalizowana społecznie, a poliamoria to po prostu zachowanie.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Iselin - 09.11.2023

(09.11.2023, 12:49)zefciu napisał(a): Wydaje mi się, że różnica między pojęciami jest taka, że poligamia jest jakoś zinstytucjonalizowana społecznie, a poliamoria to po prostu zachowanie.
A tak, prawda.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Ayla Mustafa - 09.11.2023

Efekt Polyamoranny tu zachodzi wśród akceptujących poliamorię. Trzy osoby to już tłum.

Aha. Mam jeszcze jeden argument, który ukazuje wyższość monogamii. Idzie o głębię relacji. Im więcej z naszych ograniczonych zasobów poświęcamy na kontakt z danym człowiekiem, tym kontakt jest głębszy i bardziej rozbudowany. I to jest oczywiste. Jak ktoś ma jednego przyjaciela, to relacja z tym jedynym przyjacielem jest głębsza niż każda relacja u kogoś, kto ma kilkudziesięciu przyjaciół.
Ktoś mógłby we mnie teraz ripostą rzucić, głosząc, że wielość kontaktów mocno wzbogaca, bo daje dostęp do wielości perspektyw. Tyle że wielość małych kontaktów sprawia, że "kopie się" szeroko, ale też płytko. Komasując swe zasoby (czas, energię itd.) w jedną relację, "kopie się" wężej, ale głębiej. A ja chcę głębii, nawet kosztem szerokości, bo:
- mam potencjał, który nie należy marnować na płytkie szerokości, do których byle kto może dotrzeć (z moim potencjałem muszę ambitnie dążyć do tajemniczych, dotąd nieodkrytych, trudnych, misternych, egzystencjalnie ważnych wyzwań; żeby siebie nie zmarnować dla świata),
- płytkie szerokości są już przeze mnie wystarczająco znane, więc nie powinnam się nimi dalej parać, tylko powinnam iść ku nowemu,
- zajmując się płyciznami, czuję się źle (czuję smutek, nudę, odpychanie itd.) i słabnę, więc muszę tego unikać, by dobrze działać. Głębia z kolei mnie krzepi.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 09.11.2023

(09.11.2023, 13:18)Ayla Mustafa napisał(a): Efekt Polyamoranny tu zachodzi wśród akceptujących poliamorię. Trzy osoby to już tłum.
Nie trzy osoby, bo wiele osób praktykuje poliamorię i jest im z tym dobrze. Z tym, że akurat ja się do nich nie zaliczam — ja żyję w bardzo tradycyjnym monogamicznym związku.

Cytat:Aha. Mam jeszcze jeden argument, który ukazuje wyższość monogamii.
Ale ja też uważam, że monogamia jest lepsza. Przynajmniej dla mnie. Tylko że od „uważam, że będę szczęśliwszy w monogamii” to „wszystkim należy narzucić monogamię” jest jeszcze daleka droga.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Ayla Mustafa - 09.11.2023

Ale ja twierdzę, że monogamia jest obiektywnie lepsza. Ludzie żyjący w poliamorii błądzą w "orgii-porgii".


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Iselin - 09.11.2023

W sumie ludzie lubią różne rzeczy. Ale mam wrażenie, że na dłuższą metę w naszej kulturze się to nie sprawdza. Komuny hipisowskie jakoś chyba umarły same z siebie. Większość na dłuższą metę niespecjalnie jest psychicznie w stanie dzielić się partnerami/partnerkami. Inna sprawa to formalizacja takich związków. Do naszego systemu ubezpieczeń społecznych średnio to przystaje. Do tego kwestia dzieci. Dziecko potrzebuje stabilizacji, a ludzie czasami nie mogą wytrzymać ze sobą przez całe życie we dwoje, a co dopiero w gronie kilkuosobowym. Ciągłe zmiany, odchodzące mamy, tatowie, partnerzy, przyrodnie rodzeństwo, przeprowadzki, to nie wpłynie dobrze na rozwój. A poza tym w gronie wieloosobowym w przypadku zdrady jest ryzyko zarażenia złapaną chorobą większej liczby osób.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - dammy - 09.11.2023

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): W przeciwieństwie do szanownych dyskutantów, którzy oceniają temat z pozycji "islam to gówno więc wszystko związane z islamem to gówno" zupełnie nie rozumiejąc, że temat jest złożony. A jak wiadomo, że skoro fakty nie odpowiadają tezie, to tym gorzej dla faktów:

A kto tak twierdzi może poza Lumberem? Bo na pewno nie ja.

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): Widzę, że rzetelność jeśli chodzi o podawanie danych schodzi na psy. Wystarczy podać artykuł z gazety i że kilku pracownikom się wydaje, że 10, 20 a może nawet 30 procent mieszkańców z krajów arabskich to bigamiści. To są eksperci więc trzeba im wierzyć na słowo. 

To podaj opinię jakiegokolwiek pracownika odpowiednich służb, który by twierdził inaczej. Bo jak na razie nie masz nic. Poza tym w DW nie było mowy o 10%. Oto jak wygląda dyskusja z Osirisem.

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): Mam wątpliwości, gdyby rzeczywiście tak było, to byś napisał to w kontekście wszystkich innych religii na samym początku. 

Moje słowa są ważniejsze od Twoich wątpliwości wobec moich przekonań. Pisałem negatywnie o poligamii w świecie islamu i chrześcijaństwa kilka razy.

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): [
Czyli ja mam udowadniać nieprawdziwość danych które podajesz. To żart? 

Nie. Podaj dane po prostu "te prawdziwe".

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): [
Na jakiej podstawie uważasz te opinie jako niezależne? To jest tylko Twoja ocena.

Jeśli dane różnią się między sobą liczbowo, a trzecia osoba pracuje w zupełnie innej instytucji jest to najprostsze założenie.

(08.11.2023, 21:42)Sofeicz napisał(a): Ale właściwie, to co jest złego w poligamii?

Ta, która występuje w islamie czy w jakichś skrajnych denominacjach chrześcijaństwa przybiera postać poligynii. Co to ma wspólnego z równouprawnieniem kobiet? A o takiej poligamii tu rozmawiamy.

(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): Przecież tutaj nikogo nigdy nie obchodziła poligamia, oczywiście do momentu gdy się okazało, że muslimy się w to bawiąUśmiech

Nie pisz bzdur. W tym topicu wypowiadałem się na ten temat dwa razy, a Ayla Mustafa raz. I w obu przypadkach nie chodziło tylko o muzułmanów.

(08.11.2023, 23:08)Sofeicz napisał(a): No właśnie!
W kręgu kultury europejskiej jest to jakieś niedyskutowalne tabu (tak jak kazirodztwo), a właściwie nie wiadomo dlaczego.

Wiadomo dlaczego. Po prostu antyk gdzie istniała monogamia (poza władcami Macedonii) zdominował Germanów, Piktów i inne wynalazki. Monogamia późnojudaistyczna i antyczna trafiła do chrześcijaństwa, które wyparło, albo zmarginalizowało inne religie.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Osiris - 10.11.2023

(09.11.2023, 15:34)dammy napisał(a):
(08.11.2023, 22:05)Osiris napisał(a): W przeciwieństwie do szanownych dyskutantów, którzy oceniają temat z pozycji "islam to gówno więc wszystko związane z islamem to gówno" zupełnie nie rozumiejąc, że temat jest złożony. A jak wiadomo, że skoro fakty nie odpowiadają tezie, to tym gorzej dla faktów:

A kto tak twierdzi może poza Lumberem? Bo na pewno nie ja.
Dlatego nie pisałem tego bezpośrednio do Ciebie a do kmata ale rzeczywiście nie było to jasno zaznaczone.

Cytat:To podaj opinię jakiegokolwiek pracownika odpowiednich służb, który by twierdził inaczej. Bo jak na razie nie masz nic. Poza tym w DW nie było mowy o 10%. Oto jak wygląda dyskusja z Osirisem.

Chyba czegoś nie rozumiesz. Opinia pracownika jakichkolwiek służb nie jest wystarczającym argumentem aby uznać jakieś zjawisko społeczne za występujace w kreślonej skali. Poligamia wśród imigrantów berlińskich występuje, to wiemy. Ale czy jest to 5, 10, 20 czy 30 procent, to jest Twoim zadaniem aby to lepiej uzasadnić skoro wiadomo, że wśród ogółu muzułmanów nie przekracza ona 1 procent. 

Cytat:Moje słowa są ważniejsze od Twoich wątpliwości wobec moich przekonań. Pisałem negatywnie o poligamii w świecie islamu i chrześcijaństwa kilka razy.

Skoro tak było, to możesz olać moje wątpliwości. Tymczasem jeśli rzeczywiście chcesz przedstawiać problem poligamii rzetelnie, to warto byłoby oprzeć się na źródle które nie skupia się na jednej grupie etnicznej/religijnej w jednym mieście w oparciu o opinię trzech osób. 

Cytat:Nie. Podaj dane po prostu "te prawdziwe".
Sam chciałbym je poznać. To jest przecież Twoje zadanie, nie sądzisz? Czy jeżeli ktoś np. stwierdzi, jak ostatnio Exeter, że mężczyzna wynalazł ogień, to czy jest moim zadaniem udowodnić, że to nie był mężczyzna? 

Cytat:Jeśli dane różnią się między sobą liczbowo, a trzecia osoba pracuje w zupełnie innej instytucji jest to najprostsze założenie.
Czyl jeśli weźmiemy na przykład trzy różne instytucje polskie i opinie trzech pracowników tychże instytucji, to można uznać słowa które przedstawiają za fakt niezaprzeczalny. 

Cytat:Nie pisz bzdur. W tym topicu wypowiadałem się na ten temat dwa razy, a Ayla Mustafa raz. I w obu przypadkach nie chodziło tylko o muzułmanów.
A możesz podać gdzie pisałeś negatywnie na temat poligamii w innych kulturach przed podaniem tego artykułu?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Ayla Mustafa - 18.11.2023

Różnicę między islamem a chrześcijaństwem dobrze widać na przykładach Nigerii i Libanu. Oba te kraje są podzielone na części muzułmańskie i chrześcijańskie. W chrześcijańskiej części Libanu jest spokój. W muzułmańskiej jest Hezbollah, który nawala rakietami w Izrael. W muzułmańskiej części Nigerii problemy robi Boko Haram.
Poza tym wszyscy wiemy, w jakich krajach jest kara śmierci za stosunki homoseksualne.
I oczywistością jest, że do woli można atakować za religię, bo religia to wybór kulturowy, a nie nic co do zasady przymusowego jak kolor skóry zewnętrznej.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Soul33 - 18.11.2023

(18.11.2023, 11:46)Ayla Mustafa napisał(a): I oczywistością jest, że do woli można atakować za religię, bo religia to wybór kulturowy, a nie nic co do zasady przymusowego jak kolor skóry zewnętrznej.
Nie można wybrać, czy się wierzy, czy się nie wierzy. To nie jest wybór w sensie dosłownym jak czekoladki z pudełka, tylko jakoś się do wiary dochodzi, wynosi "z domu", społeczności albo z innych źródeł. Nie ma istotnej różnicy między atakowaniem kogoś za religię, narodowość, czy kolor skóry. Zważywszy też na dużą ilość osób wierzących w danym miejscu, jak katolicy w Polsce, najlepiej byłoby starać się rozmawiać merytorycznie niż być w konflikcie z połową społeczeństwa. Zasadniczo, lepiej rozmawiać (krytykować) niż atakować.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 18.11.2023

(18.11.2023, 11:46)Ayla Mustafa napisał(a): Różnicę między islamem a chrześcijaństwem dobrze widać na przykładach Nigerii i Libanu.
Historycznie, to różnie bywało.
Były okresy, kiedy religie zamieniały się rolami - Islam był w miarę tolerancyjny i otwarty na naukę i wiedzę, a Chrześcijaństwo zapyziałe i wsteczne.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Osiris - 18.11.2023

(18.11.2023, 11:46)Ayla Mustafa napisał(a): Różnicę między islamem a chrześcijaństwem dobrze widać na przykładach Nigerii i Libanu. Oba te kraje są podzielone na części muzułmańskie i chrześcijańskie. W chrześcijańskiej części Libanu jest spokój. W muzułmańskiej jest Hezbollah, który nawala rakietami w Izrael. 
No ale przecież Hezbollah nawala w Izrael z powodu traktowania Palestyńczyków a nie dlatego, że Prorok im nakazał dżihad. 

Cytat:W muzułmańskiej części Nigerii problemy robi Boko Haram.

W Nigerii główny problem to nierówności społeczne oraz podziałt etniczne. Duża część obywateli (głównie muzułmańska) jest traktowana jako obywatele drugiej kategorii (jedni są bardziej "rdzenni" niż inni). Oczywiście fakt, że kraj jest religijnie i plemiennie podzielony nie pomaga - Brytyjczycy jak zwykle, odwalili świetną robotę. 

Cytat:Poza tym wszyscy wiemy, w jakich krajach jest kara śmierci za stosunki homoseksualne.
Oczywiście, w tym kontekście chrześcijańskie hasła o tęczowej zarazie wyglądają na mały problem. Co nie znaczy, że problemem nie są. 

Cytat:I oczywistością jest, że do woli można atakować za religię, bo religia to wybór kulturowy, a nie nic co do zasady przymusowego jak kolor skóry zewnętrznej.

Według mnie często religijny aspekt niektórych konfliktów jest wyolbrzymiony w tym sensie, że uznaje sie go za jedyną czy główną przyczynę. Tymczasem jeśli sprawdzi się co fundamentalistyczni islamiści czy terroryści wygadują, to najczęściej okazuje się, że polityczne problemy (okupacja Palestyny, inwazja na Irak) są ich główną motywacją a religia tylko ją napędza. Wystarczy przeczytać "List do Ameryki" Osamy Bin Ladena, który ostatnio stał się przyczyną gównoburzy w internecie z powodu okupacji izraelskiej, a w którym przedstawia on powody swoich działań.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 18.11.2023

(18.11.2023, 21:34)Sofeicz napisał(a):
(18.11.2023, 11:46)Ayla Mustafa napisał(a): Różnicę między islamem a chrześcijaństwem dobrze widać na przykładach Nigerii i Libanu.
Historycznie, to różnie bywało.
Były okresy, kiedy religie zamieniały się rolami - Islam był w miarę tolerancyjny i otwarty na naukę i wiedzę, a Chrześcijaństwo zapyziałe i wsteczne.

Biorąc pod uwagę ilość i długość tych okresów to raczej optymistą nie jestem co do Islamu. W teorii druga odwilż idzie. W praktyce, to ludzie się cieszą bo od kamienowania odchodzą i pozwalają kobietom kierować...


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.11.2023

(18.11.2023, 23:14)Gawain napisał(a): Biorąc pod uwagę ilość i długość tych okresów to raczej optymistą nie jestem co do Islamu. W teorii druga odwilż idzie. W praktyce, to ludzie się cieszą bo od kamienowania odchodzą i pozwalają kobietom kierować...
Wszystko to należy wziąć w duży nawias - w końcu ortodoksyjny judaizm wiele nie różni się od Islamu.
A przecież wśród noblistów, wynalazców i innych naukowców aż roi się od potomków starozakonnych.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.11.2023

Ortodoksyjny Islam i Judaizm to dwie różne bajki. Po pierwsze Żydzi mają u podstaw szkoły talmudyczne gdzie do sztuki doprawidzili erystykę a i nauką nie gardzą. Islam jako taki nauki nie uznaje za konieczną do życia a rozmowy o Koranie nie mają nawet ułamka procenta erystycznych bitew jakie muszą przejść młodzi Żydzi. Identycznie było w Starożytnej Grecji. Tam filozoficzne dysputy i erystyka zboostowały poziom nauki do poziomu blisko XVIII wiecznego. Kudy islamistom do tego.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.11.2023

No co ty - duża część piśmiennictwa islamskiego, to hadisy czyli takie coś, jak w judaizmie miszna, czyli rozmaite interpretacje rabiniczne.
Te dwie religie zaskakująco dużo łączy.
W obu brodate łby rozkładają wszystko na atomy.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.11.2023

(19.11.2023, 22:36)Sofeicz napisał(a): No co ty - duża część piśmiennictwa islamskiego, to hadisy czyli takie coś, jak w judaizmie miszna, czyli rozmaite interpretacje rabiniczne.
Te dwie religie zaskakująco dużo łączy.
W obu brodate łby rozkładają wszystko na atomy.

Nawet powierzchownie nijak ma to do siebie. Hadisy to w skrócie wszystko to co Mahomet powiedział, zaaprobował i zrobił i to ma naśladować dobry Muzułmanin i nie wnikać przy tym za bardzo, bo się zrobi zaraz sunnityzm, szyityzm czy inny odłam gorszy od niewiernych. Tu jest przykład życia jednego człowieka spisany i w zasadzie niezmienny od początku w podobnej formie i interpretacji.

Dobry Żyd zaś ma misznę studiować, rozumieć, interpretować, znać odniesienia i szukać sposobów jak koszernie to ominąć, ale tak, żeby Jahwe się nie pogniewał i go do Szeolu nie wpędził. A przy tym szukanie mądrości i uczenie się to skarb ducha a nie wynalazek Szejtana i zgniłego Zachodu. Tu mamy całe stulecia zastanawiania się czy przekaz ustny mówi to co mówi, czego chce Jahwe i czego uczy wierzących przez to.

Obie religie to religie ludów pasterskich i koczowniczych opierajace się na tradycji ustnej. I tu podobieństwa zaczynają się rozchodzić. Bo nie jest istotna forma opowieści, ale jej treść i to co z nią robią zainteresowani. A tu podłoże kulturowe pokazuje, że kilka tysięcy lat judaistycznych kompromisów zrodziło coś co wydało chrześcijaństwo i masę szkół teologiczno-filozoficznych zaś blisko dwa millenia Islamu nie wydało znaczącego nurtu filozoficznego, który by przetrwał. Dlaczego? Bo wszystko poza głównymi wykładniami to herezje. A z heretykami się nie rozmawia.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Osiris - 20.11.2023

(19.11.2023, 23:20)Gawain napisał(a): Obie religie to religie ludów pasterskich i koczowniczych opierajace się na tradycji ustnej. I tu podobieństwa zaczynają się rozchodzić. Bo nie jest istotna forma opowieści, ale jej treść i to co z nią robią zainteresowani. A tu podłoże kulturowe pokazuje, że kilka tysięcy lat judaistycznych kompromisów zrodziło coś co wydało chrześcijaństwo i masę szkół teologiczno-filozoficznych zaś blisko dwa millenia Islamu nie wydało znaczącego nurtu filozoficznego, który by przetrwał. Dlaczego? Bo wszystko poza głównymi wykładniami to herezje. A z heretykami się nie rozmawia.
Jakby chrześcijaństwo przez większą część swojej historii rozmawiało z heretykami...jeszcze może napisz, że religia Jezusowa oparta jest na miłości bliźniego i dlatego my Europejczycy jesteśmy tak moralnie do przodu w stosunku do tych prymitywnych Arabów. A KK to przecież jest nastawiony pozytywnie do zmian społecznych i wcale nie trzyma się kurczowo swoich zacofanych zasad w stosunku do kobiet, mniejszości itd. Zupełnie jak islam ale przecież tyle tych nurtów filozoficzno-teologicznych było (jakby w islamie nie było), że trudno się połapać. W Rosji występuje szczególnie wartościowy nurt prawosławny (wspomagany przez niezawodnego papę Franciszka), w Polsce i innych katolickich krajach głębia intelektualna Kościoła ogarnęła szczegółną troską małoletnich a protestanci zachodni zatrzymali się w swej refleksji przy interpretacji biblijnych tekstów, przez co podzielili się na więcej denominacji niż krajów na świecie. Co do wyznawców judaizmu, to rezultaty ich osiągnięć etycznych ostatnich dwóch tysięcy lat można oglądać teraz w Gazie, oczywiście z pomocą miłosiernych chrześcijan. To już nawet nie jest oko za oko. Za każdego zabitego w ataku terrorystycznym w ostatnich latach, zabijamy ze stu wyznawców Mahometa więc w stosunku do pasterzy z czasów początków Jahwe postęp moralny jest rzeczywiście godny pozadroszczenia.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 21.11.2023

(20.11.2023, 02:47)Osiris napisał(a):
(19.11.2023, 23:20)Gawain napisał(a): Obie religie to religie ludów pasterskich i koczowniczych opierajace się na tradycji ustnej. I tu podobieństwa zaczynają się rozchodzić. Bo nie jest istotna forma opowieści, ale jej treść i to co z nią robią zainteresowani. A tu podłoże kulturowe pokazuje, że kilka tysięcy lat judaistycznych kompromisów zrodziło coś co wydało chrześcijaństwo i masę szkół teologiczno-filozoficznych zaś blisko dwa millenia Islamu nie wydało znaczącego nurtu filozoficznego, który by przetrwał. Dlaczego? Bo wszystko poza głównymi wykładniami to herezje. A z heretykami się nie rozmawia.
Jakby chrześcijaństwo przez większą część swojej historii rozmawiało z heretykami...

Chrześcijaństwo przestało mieć moc sprawczą porównywalną z Islamem już gdzieś w Średniowieczu, gdy cesarze osiągnęli supremację. Pragnę przypomnieć, że w takiej Rzeczpospolitej, która zajmowała spory kawał Europy jakoś wojen religijnych nie było. A wyznań mnóstwo. Jak to się stało? Ano prądy polityczne decydowały a nie religijne. Islam do dziś nie odpuszcza wyłączności na rozwiązania polityczne.

Cytat: A KK to przecież jest nastawiony pozytywnie do zmian społecznych i wcale nie trzyma się kurczowo swoich zacofanych zasad w stosunku do kobiet, mniejszości itd.

Z litości część wynurzeń pominę. KK nie jest siłą sprawczą i podstawą kodyfikacji polskiego prawa, więc co sobie sądzi jako instytucja to nie ma najmniejszego znaczenia. Jeżeli zaś wierni pozwalają na sojusz tronu i ołtarza i nadają moc sprawczą decyzjom kapłanów no to tylko wynik polityki partii wobec wyborców. Osiem lat bezwzględna większość pokazywała czego chce i na co się zgadza.

Cytat: Zupełnie jak islam ale przecież tyle tych nurtów filozoficzno-teologicznych było

No identycznie wręcz. Przecież kobiety mają nakaz chodzenia w chustach, kostką brukową kamienuje się losowych homoseksualistów, za gwałt karana jest kobieta i w ogóle księża nawołują do dżihadu... A no i przecież po cichu kolportuje się myśli scholastyków, bo za znalezienie jakichkolwiek dzieł obok Biblii grozi śmierć albo ciężkie więzienie... Weź.


Cytat:(jakby w islamie nie było), że trudno się połapać

No tak, zapewne potrafisz jakieś znaczące wymienić.


Cytat: W Rosji występuje szczególnie wartościowy nurt prawosławny (wspomagany przez niezawodnego papę Franciszka), w Polsce i innych katolickich krajach głębia intelektualna Kościoła ogarnęła szczegółną troską małoletnich a protestanci zachodni zatrzymali się w swej refleksji przy interpretacji biblijnych tekstów, przez co podzielili się na więcej denominacji niż krajów na świecie.

No i jakbyś nie zauważył, od kilkuset lat mamy postępującą laicyzację a od jakichś stu lat siła sprawcza kościołów to już tylko kwestia poparcia wyznawców dla partii politycznych.

Cytat:Co do wyznawców judaizmu, to rezultaty ich osiągnięć etycznych ostatnich dwóch tysięcy lat można oglądać teraz w Gazie, oczywiście z pomocą miłosiernych chrześcijan. To już nawet nie jest oko za oko.


Tak jak Hiroshima i Nagasaki.

Cytat:Za każdego zabitego w ataku terrorystycznym w ostatnich latach, zabijamy ze stu wyznawców Mahometa

To przestańcie!

Cytat: więc w stosunku do pasterzy z czasów początków Jahwe postęp moralny jest rzeczywiście godny pozadroszczenia.

No ja wiem, że trzeba by Hamasowców rozbrajać i umieszczać w miejscach odosobnienia zapewniających status zgodny z konwencjami i Prawami Człowieka, niestety istnieje ryzyko, że albo będzie jak po Pearl Harbor, albo ci niegodziwi i nieetyczni Żydzi będą mieli drugi Holocaust i kompletną anihilację na własnych ziemiach.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Osiris - 21.11.2023

(21.11.2023, 21:40)Gawain napisał(a): Chrześcijaństwo przestało mieć moc sprawczą porównywalną z Islamem już gdzieś w Średniowieczu, gdy cesarze osiągnęli supremację. Pragnę przypomnieć, że w takiej Rzeczpospolitej, która zajmowała spory kawał Europy jakoś wojen religijnych nie było. A wyznań mnóstwo. Jak to się stało? Ano prądy polityczne decydowały a nie religijne. Islam do dziś nie odpuszcza wyłączności na rozwiązania polityczne.
Przepraszam bardzo ale kontrreformacji w Rzeczpospolitej to nie było (szczególnie po Potopie)? Przecież jakoś staliśmy się tym narodem katolików. I naprawdę pomijamy krwawe religijne konflikty toczące się aż do końca XX wieku? Hugenoci, husyci, prześladowanie katolików w Anglii, Szwecji, Cromwella działania w Irlandii, Niderlandy czy antagonizmy protestancko-katolickie w Irlandii Północnej. Islam natomiast, wbrew temu co piszesz, w zasadzie w każdym kraju ma inny status. Od religii państwowej po dominującą społecznie ale nie politycznie. I nie jest tak, że islam dąży do stworzenia światowego kalifatu, jak to się powszechnie i bezmyślnie przyjmuje. 

Cytat:Z litości część wynurzeń pominę.
Jak to po chrześcijańsku z Twojej strony, szkoda, że jako argument jest to poziom przedszkola. 

Cytat: KK nie jest siłą sprawczą i podstawą kodyfikacji polskiego prawa, więc co sobie sądzi jako instytucja to nie ma najmniejszego znaczenia. Jeżeli zaś wierni pozwalają na sojusz tronu i ołtarza i nadają moc sprawczą decyzjom kapłanów no to tylko wynik polityki partii wobec wyborców. Osiem lat bezwzględna większość pokazywała czego chce i na co się zgadza.

 Co ma prawo do wpływu jaki ma KK na etykę i postępowanie całego społeczeństwa skoro od urodzin większość Polaków jest/była narażona na propagandę złożoną z chrześcijańskiej ideologii? Z tego powodu nawet wielu ateistów broni tzw. chrześcijańskich wartości nie zdając sobie sprawy z tego, co one znaczą. 

Cytat:No identycznie wręcz. Przecież kobiety mają nakaz chodzenia w chustach, kostką brukową kamienuje się losowych homoseksualistów, za gwałt karana jest kobieta i w ogóle księża nawołują do dżihadu... A  no i przecież po cichu kolportuje się myśli scholastyków, bo za znalezienie jakichkolwiek dzieł obok Biblii grozi śmierć albo ciężkie więzienie... Weź.
Nie weź tylko popatrz na religię Jezusową w poprzednich wiekach, kiedy to była fundamentalistyczna, mizoginistyczna i homofobiczna (ciągle jest) w większym stopniu niż islam. I to, że teraz jest inaczej nie zawdzięczamy bynajmniej scholastykom a oporowi społecznemu przeciw KK. Naprawdę postulujesz, że Kościół złagodniał z powodu własnej samokrytycznej oceny? 

Cytat:No tak, zapewne potrafisz jakieś znaczące wymienić.
Gdyż Ty wymieniłeś ich masę (zero). 

Cytat:No i jakbyś nie zauważył, od kilkuset lat mamy postępującą laicyzację a od jakichś stu lat siła sprawcza kościołów to już tylko kwestia poparcia wyznawców dla partii politycznych.
I to nie jest żadna zasługa Kościoła/Kościołów a oporówi społecznemu przed bełkotem, który klech sprzedaje. Prawa kobiet, mniejszości, prawa pracownicze, zmniejszenie nierówności społecznych - żadne z tych osiągnięć cywilizacyjnych nie jest zasługą Kościoła. Wręcz przeciwnie - aktywnie wspierał i wspiera działania mające się tym zmianom przeciwstawić. Gdyż od zawsze starał się ze wszelką włądzą trzymać dobre układy (może poza komunistami) i pilnować aby panujący porządek społeczny i hierarchia zostały podtrzymane. 

Cytat:Tak jak Hiroshima i Nagasaki.
Również działanie miłosiernych chrześcijan. 

Cytat:To przestańcie!
Tak wyglądają statystyki a przecież my Polacy w tych wojnach też uczestniczyliśmy i je popieraliśmy. 

Cytat:No ja wiem, że trzeba by Hamasowców rozbrajać i umieszczać w miejscach odosobnienia zapewniających status zgodny z konwencjami i Prawami Człowieka, niestety istnieje ryzyko, że albo będzie jak po Pearl Harbor, albo ci niegodziwi i nieetyczni Żydzi będą mieli drugi Holocaust i kompletną anihilację na własnych ziemiach.
Czyli jeśli Palestyńczyków zacznie się traktować po ludzku, to doprowadzą oni do następnego Holokaustu. Takiego bełkotu dawno nie słyszałem. Zastanawiam się, czy w ogóle traktujesz ich jak ludzi.