Forum Ateista.pl
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 20.10.2020

Kmat
Byłbym skłonny ci przyznać rację, gdyby robili to masowo.

Gawain
Cytat:A to jest jak porównanie Al-kaidy do Breivika i WTC do wtargnięcia wariata z benzyną do kliniki aborcyjnej. Ani ta skala, ani motywy.
Motywy w obydwu przypadkach są identyczne – religijny fundamentalizm. Natomiast co do skali, to powiedz proszę, ile konkretnie ludzi muszą zabić wyznawcy tej, czy innej religii by dać podstawy do doszukiwania się w niej treści promujących przemoc?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 20.10.2020

(20.10.2020, 22:15)Dwa Litry Wody napisał(a): Motywy w obydwu przypadkach są identyczne – religijny fundamentalizm.

No właśnie nie bardzo, bo fundamentalistyczne chrześcijaństwo rygorystycznie trzyma się nauk Jezusa czyli jest do oporu pacyfistyczne i nadstawia drugi policzek. Skoro ktoś zabija w imię Jezusa to nie bardzo ma z chrześcijaństwem po drodze. A jak to jest w Islamie?

Cytat:Natomiast co do skali, to powiedz proszę, ile konkretnie ludzi muszą zabić wyznawcy tej, czy innej religii by dać podstawy do doszukiwania się w niej treści promujących przemoc?

No nie wiem... Może, wyznacznikiem jest ilość aktów przemocy wyższa niż wynika to z naturalnego dla ludzkości poziomu osób z zaburzeniami psychicznymi do tej przemocy predysponowanymi? Albo no nie wiem, może określić jaka jest literalna wykładnia zasad wiary wierzących i ile osób z danej grupy się do niej stosuje? Albo trzeba określić związek pomiędzy instytucjami kulturowymi takimi jak Jihad czy Kolęda a tym ilu wyznawców ją zna i popiera?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 21.10.2020

Problemem nie jest to, jaki odsetek muzułmanów jest agresywny i czy przekracza już jakiś magiczny prób „masowości”. Islam jest taki, jacy są muzułmanie. Czyli różny. I każdy kto nie wchodzi w buty teologa islamskiego wierzącego w nadprzyrodzone pochodzenie objawienia danego Mahometowi musi to przyznać.

Zatem jeśli muzułmanie wierzą, że islam polega na życiu w pokoju z ludźmi innych religii, a jihad to przede wszystkim walka wewnętrzna z grzechem to taki właśnie jest ich Islam i nie jest on ani prawdziwszy ani mniej prawdziwy niż Islam tych, którzy ucinają głowy i gwałcą Jazydki.

Ludzie, którzy powtarzają, że „Islam jest religią pokoju” są oskarżani o obłudę, a nawet naiwność, ale ich strategia ma sens. Tożsamość religijna jest mocno zinternalizowana i zwykle łatwiej jest przekonać muzułmanina, że Allah chce od niego, by żył w pokoju, niż żeby porzucił Islam, bo to krwawa religia. A jak powtarzamy „Islam to krwawa religia”, to efektem może być właśnie to, że muzułmanie nam uwierzą.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 21.10.2020

(20.10.2020, 23:00)Gawain napisał(a): No właśnie nie bardzo, bo fundamentalistyczne chrześcijaństwo rygorystycznie trzyma się nauk Jezusa czyli jest do oporu pacyfistyczne i nadstawia drugi policzek. Skoro ktoś zabija w imię Jezusa to nie bardzo ma z chrześcijaństwem po drodze. A jak to jest w Islamie?
Według muzułmanów, jeśli ktoś zabija w imię Allaha, to ma z islamem nie po drodze. Oczywiście, nie trzeba im wierzyć, w końcu co oni mogą wiedzieć o swojej religii. Ale czemu wtedy z kolei miałbym wierzyć jakiemuś chrześcijaninowi, który mętnie się wypiera własnych terrorystów?

Cytat:No nie wiem... Może, wyznacznikiem jest ilość aktów przemocy wyższa niż wynika to z naturalnego dla ludzkości poziomu osób z zaburzeniami psychicznymi do tej przemocy predysponowanymi?
A przemocy używają tylko ludzie z zaburzeniami psychicznymi? W latach 40 ubiegłego wieku nastąpiła jakaś epidemia zaburzeń psychicznych?

Cytat: Albo no nie wiem, może określić jaka jest literalna wykładnia zasad wiary wierzących i ile osób z danej grupy się do niej stosuje?
To może być niezły pomysł, tylko co to znaczy "literalna wykładnia wiary"? Po czym ją rozpoznać? Świadkom Jehowy z literalnej wykładni wiary wychodzi, że katolicy są poganami, a katolikom z równie literalnej wykładni wychodzi na odwrót.
Cytat: Albo trzeba określić związek pomiędzy instytucjami kulturowymi takimi jak Jihad czy Kolęda a tym ilu wyznawców ją zna i popiera?
Związek między kolędą a dżihadem jest zaiste fascynujący. Chociaż może tak nieśmiało wspomnę, że instytucje kulturowe ewoluują, a próby znalezienia ich "obiektywnej istoty" są równie żałosne, jak jakieś kreacjonistyczne barany czy baraniny. Ja na przykład osobiście poznałem uczestnika krucjaty. I jakoś wcale mnie nie zdziwiło, że nie miał charakterystycznego garnczkowego hełmu.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 21.10.2020

(19.10.2020, 13:32)ZaKotem napisał(a): Ja bym też wszystkim mężczyznom uciął jaja za karę za to, że zbrodni dokonał mężczyzna.

Upublicznianie podobizny Mahometa nie jest karą za zbrodnię jakiej dokonali czeczeńscy muzułmanie na francuskim nauczycielu tylko manifestem informującym rzeczonych czeczeńskich muzułmanów i im podobnych, że Francuzi się ich nie boją i nie będą dostosowywać swojego świeckiego kraju do ich zasad.

(21.10.2020, 08:05)zefciu napisał(a): Problemem nie jest to, jaki odsetek muzułmanów jest agresywny i czy przekracza już jakiś magiczny prób „masowości”. Islam jest taki, jacy są muzułmanie. Czyli różny. I każdy kto nie wchodzi w buty teologa islamskiego wierzącego w nadprzyrodzone pochodzenie objawienia danego Mahometowi musi to przyznać.

Racja.

(21.10.2020, 08:05)zefciu napisał(a): Zatem jeśli muzułmanie wierzą, że islam polega na życiu w pokoju z ludźmi innych religii, a jihad to przede wszystkim walka wewnętrzna z grzechem to taki właśnie jest ich Islam i nie jest on ani prawdziwszy ani mniej prawdziwy niż Islam tych, którzy ucinają głowy i gwałcą Jazydki.

Ok, ale zarówno w pokojowym jak i walecznym islamie zasadą jest, że nie wolno publikować wizerunku Mahometa, a już nie daj Boże jego karykatur.

Francja zaś nie jest krajem zdominowanym przez pokojowy lub waleczny islam i nie widzę powodu dlaczego miałaby się dostosowywać do próśb lub gróźb szmatogłowców.

Czemu można sobie w lepszy lub gorszy sposób (Żywot Briana, cipkomaryjki etc.) robić jaja z chrześcijaństwa, a jak przychodzi co do czego to nad islamem ma być tylko grobowa cisza i powaga? Walić to i walić ten islam i islamskich kotletowych schabosceptyków.

(21.10.2020, 08:05)zefciu napisał(a): Ludzie, którzy powtarzają, że „Islam jest religią pokoju” są oskarżani o obłudę, a nawet naiwność, ale ich strategia ma sens. Tożsamość religijna jest mocno zinternalizowana i zwykle łatwiej jest przekonać muzułmanina, że Allah chce od niego, by żył w pokoju, niż żeby porzucił Islam, bo to krwawa religia. A jak powtarzamy „Islam to krwawa religia”, to efektem może być właśnie to, że muzułmanie nam uwierzą.

Kto chce niech ich głaszcze po główce. Ja żem za równym traktowaniem chrześcijan i muzułmanów.

(21.10.2020, 08:18)ZaKotem napisał(a): A przemocy używają tylko ludzie z zaburzeniami psychicznymi? W latach 40 ubiegłego wieku nastąpiła jakaś epidemia zaburzeń psychicznych?

W sumie żeby wierzyć w nazizm lub komunizm to rzeczywiście trza mieć jakieś zaburzenia.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Adam M. - 22.10.2020

U nas bez zadnych powodow religijnych od czasu do czasu zdarza sie idiota zabijajacy ludzi bez powodu i niestety ciezko nad tym zapanowac. Po samym naszym przyjezdzie zdarzylo sie to na Uniwerytecie w Montrealu, nie tak dawno jakis prawicowy swir wystrzelal ludzi w meczecie,a zupelnie ostatnio walniety incel zabil kilka kobiet jadac vanem po chodniku. Wydaje mi sie ze takich ludzi zawsze kilku jest a religia w tym wypadku jest tylko wykorzystana dla samo usprawiedliwienia czynu.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - InspektorGadżet - 22.10.2020

ZaKotem napisał(a):Oczywiście, nie trzeba im wierzyć, w końcu co oni mogą wiedzieć o swojej religii
Oczywiście że nie trzeba. Gdyby mieli jakiegoś odpowiednika papieża czy jakiegoś tam najwyższego kapłana który mówiłby jak ma islam wyglądać. I on wyklinałbym terrorystów od heretyków i potępiałby ich to wtedy bym przyznał rację że "islam jest religią pokoju". To przynałbym rację. Narazie nie ma na to szans
ZaKotem napisał(a):Ale czemu wtedy z kolei miałbym wierzyć jakiemuś chrześcijaninowi, który mętnie się wypiera własnych terrorystów?

1) w islamie nie ma żadnego odpowiednika katechizmu, który jasno by nauczał tego jak ma się muzułumanin zachować. W katolicyzmie nie dość że jest katechizm to jest setki innych dokumentów z wytycznymi jak katolik ma się zachować. Ergo, posiadam wszelkie środki aby dowieść że terroryzm jest sprzeczny z katolicyzmem
2) Nie mam zamiaru tłumaczyć protestanckich terrorystów bo protestantyzm to religia szkodliwa i prymitywna. I u swojego fundamentu posiada walkę


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 22.10.2020

(21.10.2020, 20:04)lumberjack napisał(a): Czemu można sobie w lepszy lub gorszy sposób (Żywot Briana, cipkomaryjki etc.) robić jaja z chrześcijaństwa, a jak przychodzi co do czego to nad islamem ma być tylko grobowa cisza i powaga? Walić to i walić ten islam i islamskich kotletowych schabosceptyków.
Ale że co, w Polsce tak jest? Często spotyka się zawiadomienia prokuratury o obrażenie uczuć religijnych muzułmanów? Pewnie miałeś na myśli kraje bardziej cywilizowane.

Otóż. W krajach bardziej cywilizowanych mniejszości są objęte silniejszą ochroną, niż większość. Dokładnie odwrotnie, niż w krajach dzikich. Robi się to w celu równowagi. Gdyby bowiem wobec mniejszości stosować identyczną dawkę agresji, co wobec większości, mniejszość doznawałaby wielokrotnie silniejszej agresji. Ten "przywilej większości" wynika z samej matematyki, już to kiedyś tłumaczyłem, jak chcesz, to powtórzę.

(22.10.2020, 07:01)InspektorGadżet napisał(a): Oczywiście że nie trzeba. Gdyby mieli jakiegoś odpowiednika papieża czy jakiegoś tam najwyższego kapłana który mówiłby jak ma islam wyglądać. I on wyklinałbym terrorystów od heretyków i potępiałby ich to wtedy bym przyznał rację że "islam jest religią pokoju". To przynałbym rację. Narazie nie ma na to szans
Ale skoro z powodu braku władzy centralnej nie można obiektywnie powiedzieć o islamie, że jest "religią pokoju", to z tego powodu o islamie jako całości nie można powiedzieć w ogóle nic, ani dobrego, ani złego. Namawiam do konsekwencji. Jeśli uznajemy, że "obiektywna istota" religii to to, co jest ujęte w oficjalnych dokumentach wydawanych przez jej centralne kierownictwo - to tylko dwie z religii o światowym zasięgu mają jakąkolwiek treść, katolicyzm i świadkojehowizm, a o pozostałych nic powiedzieć sensownie się nie da. A jeśli uznajemy, że "obiektywna istota" religii to uśrednione poglądy jej wyznawców - które mogą się mocno zmieniać w czasie, a i bywają różne w różnych miejscach - to tę zasadę stosujmy do wszystkich religii, także tych, które mają formalną władzę centralną. Stosowanie podwójnych standardów to manipulacja.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 22.10.2020

(21.10.2020, 20:04)lumberjack napisał(a): Ok, ale zarówno w pokojowym jak i walecznym islamie zasadą jest, że nie wolno publikować wizerunku Mahometa, a już nie daj Boże jego karykatur.
Chrześcijanom też wielu rzeczy nie wolno, ale niekoniecznie muszą odcinać głowy niechrześcijanom, którzy to czynią.
Cytat:Francja zaś nie jest krajem zdominowanym przez pokojowy lub waleczny islam i nie widzę powodu dlaczego miałaby się dostosowywać do próśb lub gróźb szmatogłowców.
A kto twierdzi, że powinna? W tym przypadku akurat sprawa jest jasna. Nauczyciel nawet dał muzułmańskim uczniom trigger warning i pozwolił nie uczestniczyć w lekcji. Zatem nikt (poza szmatogłowymi) tego nauczyciela nie obwinia.
Cytat:Kto chce niech ich głaszcze po główce. Ja żem za równym traktowaniem chrześcijan i muzułmanów.
Ja też. Jednocześniej jednak jestem za cynicznym powtarzaniem muzułmanom, że wyznają religię pokoju. I za potępianiem terrorystów, a nie islamu.
Cytat:W sumie żeby wierzyć w nazizm lub komunizm to rzeczywiście trza mieć jakieś zaburzenia.
No właśnie, jak pokazuje historia (a nawet badania laboratoryjne), nie trzeba. A niektórzy nie chcą tego brać pod uwagę i bredzą jakieś głodne kawałki o moralnej wyższości jednego etnosu nad drugim.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 22.10.2020

Gawain
Cytat:No właśnie nie bardzo, bo fundamentalistyczne chrześcijaństwo rygorystycznie trzyma się nauk Jezusa czyli jest do oporu pacyfistyczne i nadstawia drugi policzek. Skoro ktoś zabija w imię Jezusa to nie bardzo ma z chrześcijaństwem po drodze. A jak to jest w Islamie?
Tak samo. Każda religia jest lepiej lub gorzej uporządkowanym zbiorem bon motów z których każdy może sobie wyciągnąć to co mu akurat pasuje. I dlatego, bez żadnej sprzeczności, wyznawcy religii pokoju mogą obcinać niewiernym głowy, zaś fani nadstawiania drugiego policzka stoczyć między sobą dwie wojny światowe.

Ps.
Resztę powiedzieli już Zefciu i ZaKotem


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 22.10.2020

Cytat:
Cytat:A jak to jest w Islamie?
Tak samo.
No nie do końca.

Mistrz, poza wyp... przekupniów ze Świątyni raczej nie dokonywał żadnych innych aktów agresji.
Natomiast Mahomet jak najbardziej wojował i zabijał.
Przykład idzie z góry.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 23.10.2020

Sofeicz
Cytat:No nie do końca. Mistrz, poza wyp... przekupniów ze Świątyni raczej nie dokonywał żadnych innych aktów agresji. Natomiast Mahomet jak najbardziej wojował i zabijał. Przykład idzie z góry.
To dlaczego inspirowani owym odgórnym przykładem wyznawcy proroka-wojownika posuwają się do aktów przemocy o charakterze lokalnym i indywidualnym, podczas gdy wyznawcy proroka-pacyfisty nie wzdrygają się by eskalować przemoc do skali globalnej i masowej?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - kmat - 23.10.2020

(23.10.2020, 02:06)Dwa Litry Wody napisał(a): To dlaczego inspirowani owym odgórnym przykładem wyznawcy proroka-wojownika posuwają się do aktów przemocy o charakterze lokalnym i indywidualnym, podczas gdy wyznawcy proroka-pacyfisty nie wzdrygają się by eskalować przemoc do skali globalnej i masowej?
Bo ci drudzy są na tyle rozwinięci technologicznie, że mogą, a ci pierwsi nie.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 23.10.2020

(22.10.2020, 23:04)Sofeicz napisał(a): Mistrz, poza wyp... przekupniów ze Świątyni raczej nie dokonywał żadnych innych aktów agresji.
Natomiast Mahomet jak najbardziej wojował i zabijał.
Przykład idzie z góry.

Czemu krzyżowcom nie szedł, chociaż przykład był cały czas taki sam? Mojżesz też wojował i zabijał, a jednak żydowskich terrorystów religijnych było raczej stosunkowo mało.

Przykład idzie z góry, ale góra to nie są jakieś postaci mityczno-historyczne, ale Grupa Trzymająca Władzę w centrum kulturowym. W przypadku islamu tym centrum jest Arabia Saudyjska, państwo zamordystyczne i kultywujące ustrój polityczny rodem ze średniowiecza. Co z kolei jest skutkiem tego, że i ekonomia jest tam średniowieczna, czyli bogactwo pochodzi, dosłownie, z ziemi. Wystarczy zmienić tę bazę, a zmienia się i religia, przy formalnym zachowaniu wszystkich dogmatów.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 23.10.2020

Kmat
Cytat:Bo ci drudzy są na tyle rozwinięci technologicznie, że mogą, a ci pierwsi nie.
Czyli u jednych i drugich skala agresji jest warunkowana wypadkową bieżących interesów i możliwości technologicznych, a nie wyznaniem.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 23.10.2020

(23.10.2020, 02:06)Dwa Litry Wody napisał(a): Sofeicz
Cytat:No nie do końca. Mistrz, poza wyp... przekupniów ze Świątyni raczej nie dokonywał żadnych innych aktów agresji. Natomiast Mahomet jak najbardziej wojował i zabijał. Przykład idzie z góry.
To dlaczego inspirowani owym odgórnym przykładem wyznawcy proroka-wojownika posuwają się do aktów przemocy o charakterze lokalnym i indywidualnym, podczas gdy wyznawcy proroka-pacyfisty nie wzdrygają się by eskalować przemoc do skali globalnej i masowej?
Odpowiem ci cytatem z samego siebie.
Zawsze powtarzam, że "największy armagenon jest wtedy, kiedy zderzą się Dwa Dobra".


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - kmat - 23.10.2020

(23.10.2020, 08:48)Dwa Litry Wody napisał(a): Czyli u jednych i drugich skala agresji jest warunkowana wypadkową bieżących interesów i możliwości technologicznych, a nie wyznaniem.
W dużym stopniu tak. Choć wyznanie wpływ ma. Jedne mempleksy bardziej sprzyjają agresji, a drugie mniej. Przy podobnym poziomie technologicznym świat islamski byłby bardziej agresywny od zachodu.

(23.10.2020, 07:43)ZaKotem napisał(a): Przykład idzie z góry, ale góra to nie są jakieś postaci mityczno-historyczne, ale Grupa Trzymająca Władzę w centrum kulturowym. W przypadku islamu tym centrum jest Arabia Saudyjska, państwo zamordystyczne i kultywujące ustrój polityczny rodem ze średniowiecza. Co z kolei jest skutkiem tego, że i ekonomia jest tam średniowieczna, czyli bogactwo pochodzi, dosłownie, z ziemi. Wystarczy zmienić tę bazę, a zmienia się i religia, przy formalnym zachowaniu wszystkich dogmatów.
W sumie ciekawe ujęcie. Na tle ogólnej bidy regionu najbardziej wybiły się petroemiraty z bazą bardzo dochodową ale niezwykle prymitywną. A że nadbudowa jest pochodną bazy, to ten prymitywizm stał się punktem odniesienia dla kręgu kulturowego.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 23.10.2020

(22.10.2020, 02:02)Adam M. napisał(a): U nas bez zadnych powodow religijnych od czasu do czasu zdarza sie idiota zabijajacy ludzi bez powodu i niestety ciezko nad tym zapanowac. Po samym naszym przyjezdzie zdarzylo sie to na Uniwerytecie w Montrealu, nie tak dawno jakis prawicowy swir wystrzelal ludzi w meczecie,a zupelnie ostatnio walniety incel zabil kilka kobiet jadac vanem po chodniku. Wydaje mi sie ze takich ludzi zawsze kilku jest a religia w tym wypadku jest tylko wykorzystana dla samo usprawiedliwienia czynu.

Nie zgadzam się.

Po pierwsze - niektóre odmiany islamu są realnym źródłem zła, patologii i prawdziwej ciemnoty. Polecam sprawdzić jak są urządzone niektóre kraje islamskie - jak się żyje ludziom, jak są traktowane różne grupy ludzi, jaki jest poziom edukacji, alfabetyzacji etc.

Po drugie - twierdzisz, że ten Czeczen i jego rodzina planowali zabicie francuskiego nauczyciela tak czy siak, a religia posłużyła tylko jako pretekst?

(23.10.2020, 08:48)Dwa Litry Wody napisał(a): Czyli u jednych i drugich skala agresji jest warunkowana wypadkową bieżących interesów i możliwości technologicznych, a nie wyznaniem.

Też uważasz, że działanie Czeczeńca z Francji nie było motywowane religią?

(22.10.2020, 08:43)ZaKotem napisał(a): Otóż. W krajach bardziej cywilizowanych mniejszości są objęte silniejszą ochroną, niż większość. Dokładnie odwrotnie, niż w krajach dzikich. Robi się to w celu równowagi. Gdyby bowiem wobec mniejszości stosować identyczną dawkę agresji, co wobec większości, mniejszość doznawałaby wielokrotnie silniejszej agresji. Ten "przywilej większości" wynika z samej matematyki, już to kiedyś tłumaczyłem, jak chcesz, to powtórzę.

Czyli wg Zakoteła należy czekać aż we Francji muzułmanie staną się większością i dopiero wtedy uprawnione będzie korzystanie z wolności słowa w celu humorystycznej krytyki ich religii?

A będzie wtedy jeszcze we Francji wolność słowa? W którym kraju, w większości islamskim, jest wolność słowa i wolność do krytyki islamu i jego świętości?

(22.10.2020, 09:06)zefciu napisał(a): Chrześcijanom też wielu rzeczy nie wolno, ale niekoniecznie muszą odcinać głowy niechrześcijanom, którzy to czynią.

Dlatego wąty mam do muzułmanów, a nie do chrześcijan.

(22.10.2020, 09:06)zefciu napisał(a): A kto twierdzi, że powinna?

Ci co głowy ucinają. Chcą zasiać strach; chcą żeby ludzie kładli po sobie uszy jak jakieś zastraszone, sterroryzowane psy.

(22.10.2020, 09:06)zefciu napisał(a): Ja też. Jednocześniej jednak jestem za cynicznym powtarzaniem muzułmanom, że wyznają religię pokoju. I za potępianiem terrorystów, a nie islamu.

Nie wiem czy przypochlebianiem się można coś zyskać.

I ciekawe kto tu kogo urobi:

1) Niemuzłmanie, którzy swoją grzecznością i cynizmem próbują muzułmanów przekonać do pokojowości
2) Muzułmanie, którzy swoją takiją i cynizmem próbują niemuzułmanów przekonać o swojej pokojowości

Takija


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - kmat - 23.10.2020

Z islamem to niestety jest problem wewnętrzny. Mianowicie szariat. Chrześcijaństwo niczego takiego nie ma. Buddyzm toże. Ma hinduizm, ale nie tak głębokie. To jest niestety ta kula u nogi i baba na wozie, która uniemożliwia porządną absorpcję postępu technologicznego, przez co ciągle w śród sił wytwórczych rządzi ziemia. Rzadki przypadek, w którym chujatość nadbudowy warunkuje chujatość bazy, co w już oczywisty sposób konserwuje chujatość nadbudowy. Problem zresztą zauważony w tamtym kręgu dawno temu. Jak spojrzymy na konflikty religijne w chrześcijaństwie to nie widać konkretnego wzorca. Trójca, natura Chrystusa, filoque, sola scriptura itp to były zasadniczo pierdoły, z których nic nie wynikało, i które generalnie były tylko pretekstami dla politycznych rozgrywek. Tymczasem w islamie wzorzec widać. Ichnie herezje notorycznie były skrajnie heterodoksyjne. Od falsafiji do bahaizmu widać trend do rozcieńczania islamu - to wszystko nie jest tak na serio, nie bierzmy tego zbyt dosłownie, są bardziej ogólne prawdy i takie tam.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 24.10.2020

Kmat
Cytat:Jedne mempleksy bardziej sprzyjają agresji, a drugie mniej. Przy podobnym poziomie technologicznym świat islamski byłby bardziej agresywny od zachodu.
Pewnie masz rację. Nie sądzę jednak by była to jakaś istotna różnica. Czy np. w XIII świat islamski był bardziej agresywny od świata chrześcijańskiego?

Lumberjack
Cytat:Też uważasz, że działanie Czeczeńca z Francji nie było motywowane religią?
Po pierwsze - fragment, który komentujesz dotyczy zachowań całych społeczności, a nie indywidualnych osób.
Po drugie - uważam, że obwinianie tej, czy innej religii za przemoc jakiej dopuszczają się jej najbardziej zradykalizowani wyznawcy jest równie zasadne co pretensje do klubów piłkarskich, za to, że ich ultrasi leją się po mordach.