Forum Ateista.pl
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 17.03.2018

(17.03.2018, 18:55)DziadBorowy napisał(a): Jeżeli spojrzysz globalnie to tak. To jest oczywiste, że mamy mniejszy rasizm niż w czasach gdy Murzyni byli niewolnikami na plantacjach bawełny. Tylko czy na prawdę to jest właściwy układ odniesienia? Mam sobie pomyśleć, nie no spoko - teraz co najwyżej kogoś za kolor skóry zwyzywają w autobusie, w twarz naplują,  lub mu wpierdol spuszczą - a dawniej mogli powiesić na dowolnym drzewie?

Analogicznie jak ze złodziejstwem. Złodzieja tez można było powiesić na drzewie, piętno wypalić, łapę obciąć albo chociaż wybatożyć. I czy brak tych zabiegów jest dowodem na to, że ich usunięcie zmniejsza złodziejstwo? Zmniejszenie natężenia i jednego i drugiego jest skutkiem zmniejszenia tolerancji dla obu zjawisk. Złodziejstwo bedzie istnieć dopóty będą istnieć zapobiegliwi janusze chętni kradzione kupować. Natomiast rasizm będzie istniał dopóty do póki istnieć będą patafile żyjący iluzją własnej lepszości wynikającej ze z dupy wziętych przekonań. I trzeba po prostu tępić i jedno i drugie mimo zmniejszającej się skali.

Cytat:No i jeszcze oprócz skali globalnej mamy tą lokalną. I tutaj odnoszę wrażenie, że takie zjawiska przybierają na sile. Ten rasizm pewnie zawsze gdzieś był ukryty, tylko, że chyba dawniej przybierał mniej szkodliwą formę przysłowiowej babci pokazującej ze zdziwieniem paluchem na Murzyna. Teraz coraz częściej przybiera formę kolesi w dresach, którzy napatrzyli się na filmiki w internetach i  "bronią  ojczyzny przed ciapajczykami" . Ba, gdyby tylko na dresach się kończyło - zawsze jakiś margines społeczny będzie istniał. Coraz częściej jednak spotykam się z takimi postawami (choć głównie w warstwie werbalnej) u wydawało by się normalnych ludzi.  I zaznaczam, mi nie chodzi aby każdy kochał przykładowo muzułmanów - rozumiem, że ktoś może darzyć ich niechęcią, sam nie przepadam za tą kulturą. Chodzi mi o formę  w jakiej ta niechęć jest coraz częściej wyrażana. Co by nie mówić, używanie zwrotów "ciapajczyk" czy "bambucz" pośrednio przyczynia się do tych wszystkich aktów przemocy wobec osób wyglądających "niewystarczająco polsko"

No istnieje przyzwolenie, brak sprzeciwu tylko to przyzwolenie sankcjonuje. Logiczną konsekwencją tego stanu jest więc istnienie i rozpowszechnienie się coraz bardziej agresywnej postawy i retoryki. Jest wróg, jest urojony powód do ataku, są emocje, jest brak rzeczowych argumentów i możliwości poznania kogokolwiek ze strony przeciwnej i wuala oto są zastępy ludzi święcie przekonanych. Tacy ludzie nie chcą dyskusji, bo za dużo sił wsadzili w okopaniu się na swojej pozycji. A każdą próbę dyskusji odbiorą jako atak na siebie, bo skoro racji nie mają... To pewnie są głupi i naiwni. A że ludzie święcie przekonani z reguły nie kwestionują swojego stanowiska to się ich już nie przekona. I koło się zamyka. Skoro takie poglądy się rozpowszechniają to są widocznie atrakcyjne dla Ziutków, Mietków i Januszy. Poglądy upadają nie dlatego, że są głupie i fałszywe, ale dlatego, że ich zwalczanie było skuteczne.
Odpowiedzi na pytanie dlaczego brednie się plenią nie znam. Mogę tylko przypuszczać, że bezrefleksyjni kretyni łykają propagandę jak bocian żaby, bo jakąś korzyść mają. Może im to poprawia samopoczucie? Tylko to by było strasznie żałosne...


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 17.03.2018

(17.03.2018, 17:30)DziadBorowy napisał(a):
(17.03.2018, 13:25)Żarłak napisał(a): Nic nie poradzę, że taki humor lubię, ale te różne przypadki, które od wiadomej zmiany nasiliły się, sprawiają że gryzę się w język na samą myśl o rzuceniu dowcipu.


Czy ja wiem czy nasiliły? Chyba po prostu jest poczucie większego przyzwolenia na takie teksty. Jakiś czas temu gdy słyszałem określenie "ciapaty" to mogłem być pewien, że wypowiada je absolutny prostak i burak. Teraz może być to nawet osoba na tzw. poziomie. To chyba, gdzieś było dawno już zakorzenione, wcześniej jednak ludzie mieli jakieś poczucie wstydu.

Aż trudno sobie wyobrazić, że przed wojną ludzie w II RP za normalne uważali życie w wieloetnicznym społeczeństwie, gdzie Polak bytował obok Żyda, Niemca, Ukraińca czy Ormianina.
Muszę poszperać w moich przedwojennych gazetach, gdzie znalazłem kapitalny tekst o ówczesnej kulturze artystów podwórkowych. Wieża Babel w pigułce.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 17.03.2018

To to samo społeczeństwo od akcji "nie kupuj u Żyda" i polonizacji mniejszości?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 17.03.2018

W rzeczy samej.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 24.03.2018

Wczoraj jakiś allah szalał po francuskim markecie:

Cytat:Wczoraj wczesnym popołudniem 26-letni Redouane Lakdim, z pochodzenia Marokańczyk, wtargnął do supermarketu w Trebes na południu Francji. Zamordował tam dwie osoby i wziął zakładników. Domagał się uwolnienia sprawcy zamachu w Paryżu w 2015 roku Saleha Abdeslama.

Uczestniczący w akcji podpułkownik policji Arnauld Beltrame zaproponował wymianę siebie na jedną z przetrzymywanych. Ukrył przed napastnikiem włączony telefon komórkowy, co umożliwiło policji śledzenie sytuacji w supermarkecie. Potem terrorysta zaczął strzelać do policjanta i zadał mi kilka ciosów nożem. Na odgłos strzałów do akcji przystąpił oddział interwencyjny, wkraczając do sklepu i zabijając napastnika. Podczas szturmu zostało rannych dwóch żołnierzy.

[...]Polska policja składa hołd francuskiemu funkcjonariuszowi, który poniósł śmierć w wyniku starcia z terrorystą podczas wydarzeń w Trebes. Arnaud Beltrame, ciężko ranny, zmarł dzisiaj w szpitalu.

"Policjant Arnaud Beltrame zginął śmiercią bohatera. Policjanci Polskiej Policji składają szczere kondolencje, zapewniając o pełnej solidarności w tych trudnych chwilach. Jak mawiał polski poeta Jan Kochanowski »A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą Ojczyźnie« "- wpis tej treści zamieszczono na koncie twitterowym polskiej policji.

O zgonie policjanta poinformował rano również na Twitterze szef francuskiego MSW Gerard Collomb. "Odszedł pułkownik Arnaud Beltrame. Oddał życie za ojczyznę. Francja nigdy nie zapomni jego bohaterstwa"- napisał minister.

Arnaud Beltrame wczoraj podczas wydarzeń w Trebes, oddał się w ręce terrorysty w zamian za zakładniczkę.
Hołd policjantowi złożył już prezydent Francji Emmanuel Macron. W komunikacie upublicznionym przez Pałac Elizejski napisał, że "pułkownik Arnaud Beltram zginął śmiercią bohatera i Francuzi nigdy o nim nie zapomną".

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-policja-arnaud-beltrame-zginal-smiercia-bohatera/wfqcj30


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 17.02.2019

(19.01.2018, 12:19)Sofeicz napisał(a): Mam wrażenie, że nienieckie, i ogólnie europejskie, młyny powoli ale mielą.


Cytat:Puzzle "niemieckiego porządku" rozsypały się wraz z masowym napływem migrantów. Jak poukładać je na nowo, gdy "w pudełku" jest tak wiele kultur, religii i obyczajów? Rebecca Sommer, szefowa "Inicjatywy u podstaw" uważa, że prawdziwa dyskusja dopiero przed Niemcami.

[...]Od dziesięcioleci Niemcy są "państwem migracyjnym”. Dla dużej części migrantów i osób ubiegających się o azyl to kraj docelowy, w którym chcą pozostać na stałe. Ze względu na różnorodność kultur, obyczajów i religii przenikających wraz z nimi na terytorium Niemiec, pojawiły się nowe wyzwania, z którymi zmierzyć muszą się nie tylko politycy i urzędnicy, ale również przeciętni obywatele.

Apogeum napływu uchodźców przypadło na rok 2015. To wtedy rząd kanclerz Angeli Merkel zdecydował o otwarciu granic. W efekcie u naszych zachodnich sąsiadów pojawiło się w krótkim czasie ponad milion imigrantów, przeważnie z Bliskiego Wchodu i Afryki.

Przytłaczająca większość z nich nie znała niemieckiego. Dlatego niezbędne było utworzenie programu kursów językowych dla dorosłych oraz umieszczenie dzieci znajdujących się w ośrodkach dla uchodźców w odpowiednich szkołach.

Nie ułatwiło to oczywiście pracy już przeciążonym nauczycielom, a problemy wynikające z różnic kulturowych zaczęły się pojawiać w coraz to nowych obszarach życia społecznego. Politycy oraz media głównego nurtu niechętnie przyznają, że problem rzeczywiście istnieje.

Większość przypadków przedstawiana jest jako jednostkowe incydenty, które nie wynikają z żadnej wspólnej przyczyny i nie dają się ze sobą powiązać.

[...]"Mamy obowiązek rozmawiać o imigrantach"

Jedynym warunkiem przystąpienia do inicjatywy jest ich faktyczne doświadczenie w pracy z uchodźcami lub migrantami. Niektórzy występują otwarcie pod swoimi nazwiskami, inni chcą pozostać anonimowi. Dlaczego? Obawiają się utraty pracy i ewentualnych problemów z przyjaciółmi lub sąsiadami.

- Ta presja społeczna "na poprawność" jest przerażająca. To mi przypomina czasy systemów totalitarnych – ocenia Sommer. - Nigdy bym nie pomyślała, że Niemcy w ciągu zaledwie trzech-czterech lat, równolegle z kryzysem migracyjnym, zaczną się rozwijać w tym kierunku.

Członkowie grupy uważają, że jako obywatele swoich krajów mają wręcz obowiązek zbierania materiałów i dowodów, które posłużą w merytorycznej dyskusji o imigrantach oraz do opracowania możliwych środków zaradczych.

- Fakt, że pochodzimy z różnych krajów oraz różnych krajów związkowych w Niemczech, daje nam możliwość poznania ogromnych różnic istniejących między nimi pod względem orientacji politycznej, systemu edukacji i interpretacji prawa. Dzięki temu wiemy też, jak poszczególne kraje federalne radzą sobie z interpretacją prawa i stosowaniem przepisów w odniesieniu do uchodźców i migrantów – wskazuje Rebecca Sommer.

[...]Członkowie grupy podkreślają także, że coraz częściej mają do czynienia z imigrantami pochodzącymi ze ściśle religijnych i patriarchalnych struktur, które sprzeciwiają się zachodniemu systemowi wartości. Jednocześnie dostrzegają postępującą islamizację muzułmanów już mieszkających w Niemczech. Następuje to we wszystkich pokoleniach, ale w sposób szczególny dotyczy dzieci, młodzieży i młodszych dorosłych. Ponadto osoby związane z inicjatywą widzą radykalizację, szczególnie wśród młodych muzułmanów, którzy często stawiają prawo szariatu ponad niemieckie prawo.

Dużą rolę odgrywają tu konserwatywne stowarzyszenia islamskie, kontrolowane i finansowane z zagranicy meczety i szkoły koraniczne, a także - coraz intensywniej - grupy salafistyczne. Ponadto wzrasta zauważalnie wzajemny nacisk i kontrola, której podlegają muzułmańskie dzieci już w przedszkolach oraz młodzież i młodzi dorośli w szkołach.
W ostatnich latach przybywa także systematycznie muzułmańskich przedszkoli, w których najmłodsi narażeni są na indoktrynację islamską i przyswajanie zawartych w niej wzorców, a tym samym wyrastają w anty świeckiej kulturze dzielącej świat na haram i halal (nieczyste i czyste).

Ludzie z "Inicjatywy u podstaw" są także osobiście świadkami i ofiarami: antysemityzmu, homofobii i mizoginii oraz rasizmu wynikającego z ortodoksyjno-islamskich przekonać między innymi pogardy dla "niewiernych".

W tym kontekście członkowie grupy zauważają również wzrastający religijno-kulturowy rasizm skierowany przeciwko ludziom zorientowanym na wartości zachodnie - bez znaczenia Niemcom, czy innym Europejczykom.

Niepokojący obraz malują również policjanci, prokuratorzy lub sędziowie wchodzący w skład inicjatywy. Zauważają szczególny wzrost ataków na kobiety, w tym o charakterze seksualnym.

[...]Uważamy, że nowe zjawisko gwałtów zbiorowych należy rozumieć jako atak na nasz wolny, demokratyczny porządek społeczny. Zazwyczaj klasyfikowane są one jako "przestępstwo seksualne", ale stoi za tym zamiar psychologicznego zniszczenia ofiary, która jest tutaj przedstawicielem naszych wartości i norm moralnych oraz naszego liberalnego sposobu życia, odrzucanych przez sprawców– mówi Rebecca Sommer. - Domagamy się w związku z tym zjawiskiem wypracowania nazwy dla nowego rodzaju przestępstwa, na podstawie statystyk uwzględniających religię, pochodzenie i kulturę. Wszyscy jesteśmy oburzeni, że nawet poważne przestępstwa, takie jak gwałt, zabójstwo i morderstwo, nie kończą się wydaleniem z Niemiec. Zauważamy także z niepokojem, że sędziowie w coraz większym stopniu nie wykorzystają wszystkich rozwiązań prawnych, a nawet wręcz je ignorują. Coraz częściej łagodne wyroki są ferowane w oparciu o argument różnic kulturowych między sprawcą a ofiarą. Tacy sędziowie zupełnie ignorują zasadę: „niewiedza nie chroni przed karą” – wskazuje Sommer.

[...]Wszyscy członkowie inicjatywy regularnie stykają się również z oczywistym lekceważeniem przepisów obowiązujących w Niemczech. Przykładem są choćby mężczyźni, którzy otwarcie uprawiają wielożeństwo, na co władze lokalne patrzą przez palce. Częstym problemem jest także "pożyczanie" lub odsprzedawanie karty uchodźcy w celu sprowadzenia krewnych lub innych osób na teren Niemiec.

Uciążliwi dla systemu są także uchodźcy, którzy po odrzuceniu ich podania o azyl i dobrowolnym opuszczeniu kraju w krótkim czasie pojawiają się znowu z tym samym wnioskiem. Czasami do następnej decyzji upływa kilka lat, a całe postępowanie kosztuje niemało niemieckiego podatnika.

[...]Nauczyciele należący do inicjatywy podkreślają, że istotne problemy można również zaobserwować w systemie edukacji. Stale rosnący odsetek obcokrajowców niebędących obywatelami Niemiec sprawił, że możliwości integracji w wielu klasach szkolnych jest fikcją. Młodzież i młodzi dorośli z Afryki i Bliskiego Wschodu często są bardzo słabo wykształceni, dlatego nie potrafią się odnaleźć w wielu przypadkach w szkołach i programach edukacyjnych. W rezultacie poziom nauczania spada, za to w szkłach rośnie poziom agresji, widoczny w rozwiązywaniu konfliktów oraz egzekwowaniu swoich interesów.

Dodatkowo coraz młodsze dzieci poszczą rytualnie, a islamskie modlitwy zakłócają lekcje. W ramadanie zdarzają się tygodnie nieobecności na podstawie zwolnień lekarskich. Co więcej, coraz młodsze dziewczęta zaczynają nosić chusty, a w niektórych szkołach rodzice zabraniają im udziału w zajęciach na pływalni lub w ogóle w zajęciach wychowania fizycznego, wycieczkach, edukacji seksualnej lub lekcjach popołudniowych.

[...]Jak mówi Rebecca Sommer: - Zintegrowani migranci i uchodźcy są dla nas przewodnikiem pokazującym, jak działa integracja. A działa tylko wtedy, gdy dana osoba decyduje się na nią dobrowolnie. Jeśli tej woli brakuje, ma to swoje wyraźne konsekwencje. Uważamy, że naszym obowiązkiem jest dzielenie się doświadczeniami z pracy z uchodźcami i migrantami z naszą społecznością, politykami i mediami. Politycy wciąż nie chcą dopuścić do siebie prawdy, tymczasem pilnie potrzebujemy uczciwej i otwartej dyskusji na ten temat. Rozwiązania można opracować tylko wtedy, gdy problemy zostaną zidentyfikowane i nazwane po imieniu. Uważam, że jeśli nie tego zrobimy, istnieje niebezpieczeństwo, że nasze świeckie, liberalne wartości zostaną utracone.

Szefowa "Inicjatywy u podstaw" jest przekonana, że Niemcy potrzebują polityki integracyjnej, która postrzega migrantów nie jako kolektyw, ale jako jednostki i nie przyznaje im specjalnych praw. Nie może być także pod żadnym pozorem sprzeczna z interesami większości społeczeństwa.

https://wiadomosci.wp.pl/jak-przeprowadzic-integracje-uchodzcow-niemcy-nadal-szukaja-recepty-6348967587485313a?fbclid=IwAR0iugeHIrwFMnxA3Oo7SO7O-zOgw0OOBu2lHyJm1O9rBCYWvQ1G4qFjrh0


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Lampart - 17.02.2019

Coraz gorzej. Do czego to zmierza? Myślałem, że Europa się powoli budzi ale czy to nie jest za późno by udało się odwrócić ten proces w jakiś konstruktywny sposób?


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 20.02.2019

(17.02.2019, 16:31)Lampart napisał(a): Coraz gorzej. Do czego to zmierza? Myślałem, że Europa się powoli budzi ale czy to nie jest za późno by udało się odwrócić ten proces w jakiś konstruktywny sposób?

Oczywiście, że nie za późno, i aby to zauważyć wystarczy korzystać czasem z innych źródeł niż euroislamofob.pl. Kolejny artykuł zawierający same anegdoty bez żadnych najmniejszych nawet statystyk. "Niemcy są w ruinie, a winni są wyznawcy obcej semickiej religii i ci co im sprzyjają" - wiadomo, że to świetne hasło dla neonazAfD, ale czemu Polacy z jakiejkolwiek politycznej opcji mieliby propagandę tej partii wspierać, jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Lampart - 20.02.2019

ZaKotem to jakie to źródła, które przedstawiają statystyki, że wyznawców islamu jest coraz mniej, popełniają coraz mniej przestępstw, są coraz mniej radykalni i coraz lepiej się integrują?


Btw. Islamofobia to nie jest medyczny termin tylko słowo wytrych.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - znaLezczyni - 20.02.2019

Które jak ulał pasuje do takich poglądów.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ErgoProxy - 20.02.2019

Wykazujesz się eurofobią - przestań.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 20.02.2019

(20.02.2019, 13:22)Lampart napisał(a): ZaKotem to jakie to źródła, które przedstawiają statystyki, że wyznawców islamu jest coraz mniej, popełniają coraz mniej przestępstw, są coraz mniej radykalni i coraz lepiej się integrują?

A jakie statystyki przedstawiają, że gobliny nie śmiecą w lesie? Jak takich nie przedstawisz, teza, że gobliny są odpowiedzialne za śmieci, jest uzasadniona.

https://www.thelocal.de/20151113/police-refugees-commit-less-crimes-than-germans


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - bert04 - 20.02.2019

(20.02.2019, 16:12)ZaKotem napisał(a): https://www.thelocal.de/20151113/police-refugees-commit-less-crimes-than-germans

Ta statystyka jest z 13 listopada 2015. A noc sylwestrowa w Kolonii była 31 grudnia 2015.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Lampart - 20.02.2019

ZaKotem, aaaa, już rozumiem, czyli ty wychodzisz z założenia, że wogóle nie ma problemu więc nawet nie ma o czym gadać Duży uśmiech
Nic nie, widzę nic nie słyszę.

ZnaLezczyni, do jakich poglądów? Możesz rozwinąć? O jakie poglądy chodzi? Poproszę też o uzasadnienie co z nimi nie tak.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 20.02.2019

(20.02.2019, 16:17)bert04 napisał(a): Ta statystyka jest z 13 listopada 2015. A noc sylwestrowa w Kolonii była 31 grudnia 2015.

A od tej pory jak się statystyka zmieniła? Takie wydarzenia, jak owa noc sylwestrowa, jak również akty terroryzmu, pokazują jednak pewną różnicę. Najwyraźniej przestępcy muzułmańscy mają większą skłonność do pokazywania się i ujawniania swej działalności - "patrzcie, psy niewierne, jak dokonuję aktu przemocy". Jak na mój gust, to takie postępowanie raczej ogranicza efektywność przestępczości, niż jej sprzyja.

(20.02.2019, 18:20)Lampart napisał(a): ZaKotem, aaaa, już rozumiem, czyli ty wychodzisz z założenia, że wogóle nie ma problemu więc nawet nie ma o czym gadać Duży uśmiech
Nic nie, widzę nic nie słyszę.
Coś tam, widzę coś tam słyszę. Natomiast bez problemu oddzielam to, co widzę i co słyszę, od tego co pokazują mi media z tezą. "Wilki gryzą ludzi" - to też fakty.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - bert04 - 20.02.2019

(20.02.2019, 19:33)ZaKotem napisał(a): A od tej pory jak się statystyka zmieniła?
Wszystko się zmieniło. Poczynając od oceny danych wejściowych do samych wyników. Nawet uwzględniają - domniemaną - częstszą zgłaszalność przestępstw popełniamych przez imigramtów, jest ich więcej. Imigramci w 2016 roku stanowili ok. 2% ludności a odpowiadali za 8,6 % przestępstw. W kategoriach przestępst przeciw życiu, przemocy fizycznej czy seksualnej stanowili nawet od 12 do 14,9 %.

https://www.stimmtdas.org/2018/02/06/kriminalitaet-unter-fluechtlingen-statistik-faktencheck/

https://www.bka.de/SharedDocs/Downloads/DE/Publikationen/JahresberichteUndLagebilder/KriminalitaetImKontextVonZuwanderung/KriminalitaetImKontextVonZuwanderung_2016.html?nn=62336

Podaję namiary na rok 2016, bo był przełomowy i stanowił wyraźny kontrast do konferencji prasowych z końca roku 2015. Parę uwag: statystyki są "oczyszczone" z tzw. przestępstw "migranckich", bo te mogą popełniać tylko obcokrajowcy, więc stanowi dobrą bazę porównawczą. Domniemane częstsze zgłaszanie przestępstw przez migrantów jest szacowane w przedziale 2x do góra 2.5x. Nie więcej. Nawet ocena statystyk z roku 2015 wypada w dokumentach z 2016 nieco inaczej. Nawet ci sami politycy i ministrowie rok, ba, parę miesięcy później zupełnie inaczej mówili.

Cytat:Takie wydarzenia, jak owa noc sylwestrowa, jak również akty terroryzmu, pokazują jednak pewną różnicę. Najwyraźniej przestępcy muzułmańscy mają większą skłonność do pokazywania się i ujawniania swej działalności - "patrzcie, psy niewierne, jak dokonuję aktu przemocy". Jak na mój gust, to takie postępowanie raczej ogranicza efektywność przestępczości, niż jej sprzyja.

Jak na mój gust to wydarzenie bylo pewną lokalną kumulacją problemów i błędów. Ale nie odważyłbym się mówić, że przez to efektywność przestępstw zmalała. Owszem, były różne działania, zmienił się wiatr polityczny, zmieniło się (z opoźnieniem) relacjonowanie w mediach, zmieniło się nastawienie ludności, tolerancja dla drobnych i mniej drobnych wybryków. Ludzie zaczęli kupować gaz pieprzowy, urzędy zaczęły oddalać wnioski. No i fala imigracji się zmniejszyła. Z tego co wiem najgorsze przeszło, ale nie powiem Ci teraz bez sprawdzania, jak te omawiane proporcje wyglądają dzis.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - znaLezczyni - 20.02.2019

Lampart

Cytat:ZnaLezczyni, do jakich poglądów? Możesz rozwinąć? O jakie poglądy chodzi? Poproszę też o uzasadnienie co z nimi nie tak.

Czego nie rozumiesz?
Napisałeś : słowo wytrych, to ja na to, że pasuje jak ulał.
Do jakich poglądów? Islamofobicznych.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Lampart - 20.02.2019

ZnaLezczyni
Cytat:Czego nie rozumiesz?

Aaaa, no to teraz już wszystko rozumiem.

- Islamofobia! Islamofobia!
- to słowo wytrych
- ale pasuje do poglądów islamofobicznych

XD

Czyli wytrychem tłumaczysz używanie wytrychu.

A może tak podyskutować bez takich cenzurujących słów?

Uśmiech


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 21.02.2019

Islamofobia to jest słowo-pałka, którą się bije każdego kto nie wykazuje odpowiedniego entuzjazmu wobec islamu i poczynań wyznawców tej jakże zacnej religii.


RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ZaKotem - 21.02.2019

(21.02.2019, 04:16)lumberjack napisał(a): Islamofobia to jest słowo-pałka, którą się bije każdego kto nie wykazuje odpowiedniego entuzjazmu wobec islamu i poczynań wyznawców tej jakże zacnej religii.

Ja nie wykazuję żadnego entuzjazmu wobec islamu, a mam wrażenie, że islamofobem nie jestem. Judaizm też zupełnie mi się nie podoba, co nie czyni mnie antysemitą. Fobia religijna występuje nie wtedy, gdy jakaś religia się komuś nie podoba, tylko wtedy, gdy negatywne cechy wyznawcy jakiejś religii przypisujemy wpływowi tejże religii.