![]() |
|
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16) +--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759) |
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 21.06.2017 Fertenbitenhiy Masz rację – w przeciwieństwie do ciebie 2L H2O nie utożsamia się cywilizacją w której naukę historii myli się z uprawianiem polityki historycznej. Lumberjack A ty dalej swoje – wymyśliłeś sobie chochoła Ahmeda Allahakbara, który z islamem i muzułmanami ma wspólnego mniej więcej tyle co Janusz Cebulak z Polską i Polakami i bijesz weń niczym don Kichot w wiatraki. Dobrej zabawy. Ps. W moim odczuciu brak piwa przemawia akurat na korzyść kultury islamskiej.
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Iselin - 21.06.2017 "Baśnie z tysiąca i jednej nocy" ![]() W Iranie mają podobno wspaniałą poezję. Mogę też zapytać znajomą, która tłumaczy literaturę arabską, czy może Ci coś polecić ![]() Zdaje się, że to TY nie słyszałeś o tych dobrych książkach
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 21.06.2017 (21.06.2017, 22:09)Dwa Litry Wody napisał(a): Lumberjack No dobrze, zobaczymy za kilkanaście lat kto miał rację. Gdzie będą kraje w pełni muzułmańskie, a gdzie kraje z normalnymi ludźmi. (21.06.2017, 22:09)Dwa Litry Wody napisał(a): Ps. A fuj, co za herezja. A dlaczegóż to piwo jest takie złe? Alkoholizm jest zły. Piwo jest ok, aby tylko z rozsądkiem do niego podchodzić. (21.06.2017, 22:32)Iselin napisał(a): Mogę też zapytać znajomą, która tłumaczy literaturę arabską, czy może Ci coś polecić Oczko Jak jest coś w stylu Wiedźmina lub Władcy Pierścieni, to z chęcią przeczytam ![]() (21.06.2017, 22:32)Iselin napisał(a): Zdaje się, że to TY nie słyszałeś o tych dobrych książkach Oczko Możliwe
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Socjopapa - 22.06.2017 (21.06.2017, 21:47)Ysa napisał(a): dzisiaj pewnie byłoby łatwiej dobrze centralnie zarządzać gospodarką niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu Jak konkretnie to miałoby wyglądać? Ysa napisał(a):kompletnie komunizm wypaczył Jesteś komunistką? Fertenbitenhyi: chyba żaden historyk nie ma wątpliwości, że krucjaty nie miały podłoża religijnego, więc nie rozumiem dlaczego uparcie religii przypisujesz gotowość Europejczyków do walenia w muzułmanów. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 22.06.2017 (21.06.2017, 19:33)Dwa Litry Wody napisał(a): Oczywiście zdajecie sobie sprawę z tego, że Arabowie najeżdżając, podbijając i narzucając swoją kulturę terenom zamieszkiwanym przez obcą im wyznaniowo i etnicznie ludność robili niemal dokładnie to samo, co wcześniej Rzymianie, by nie wspomnieć o Wandalach, Longobardach, Wizygotów, Ostrogotów, Franków i Anglowie?Oczywiście, że sobie zdajemy. Ale co z tego wynika? Ja się po prostu sprzeciwiam wizji, według której to cywilizacja zachodnia jest jedynym agresorem na świecie. Jedynie w dłuższej perspektywie okazała się ona najskuteczniejsza we "wjeżdżaniu innym", a nawet wypracowała nowe, twórcze metody owego "wjeżdżania" niekoniecznie polegające na zarzynaniu i niszczeniu kultur. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - fertenbitenhiy - 22.06.2017 (22.06.2017, 09:00)Socjopapa napisał(a): Fertenbitenhyi: chyba żaden historyk nie ma wątpliwości, że krucjaty nie miały podłoża religijnego, więc nie rozumiem dlaczego uparcie religii przypisujesz gotowość Europejczyków do walenia w muzułmanów. Gdzie ja coś takiego napisałem? Bo teraz mnie zaskakujesz. W kontekście krucjat pisałem o cywilizacji Chrześcijańskiej, która wtedy była od czasu do czasu w konflikcie z cywilizacją Islamską. Nie znaczy to zaraz, że ten konflikt musiał być motywowany religijnie, żeby powiedzieć, że był zorganizowany przez cywilizację Chrześcijańską, bo tego chyba w wątpliwość nie poddajesz? Ja widzę religię jako czynnik spajający społeczeństwo. A społeczeństwo bez spoiwa i oderwane od tradycji jest słabe. Zresztą religia to tylko jeden z czynników większej mieszanki, bo przecież dodać do tego należy jeszcze toksyczną współczesną lewicę. Jak dla mnie osłabienie religii było jednym z czynników, który otworzył bramę lewicy. Można bym nawet pokusić się o stwierdzenie, że lewicowa ideologia w pewnym stopniu zastąpiła religijną. Zresztą nie bez powodu można mówić o cywilizacji Chrześcijańskiej, pomimo, że składała się z różnych ludów i państw na przestrzenni wieków, to jednak religia (i wszystko wokół niej) była elementem spajającym w pewnym stopniu. Oczywiście to tylko uproszczenie, bo przecież są inne elementy i czynniki, które trzeba brać pod uwagę. Tak jak Francja za czasów odsieczy wiedeńskiej była blisko z imperium Osmańskim, bo interes polityczny jej to dyktował, a Polska pomogła w obronie Wiednia też ze względu na własny interes (lepiej bronić się z kimś i poza swoimi granicami niż samemu na swoim terenie). Jednak nie można powiedzieć, że jakiś element religijny szczególnie jeśli chodzi o morale i motywację wojaków nie miał znaczenia. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 22.06.2017 Zefciu Cytat:Ja się po prostu sprzeciwiam wizji, według której to cywilizacja zachodnia jest jedynym agresorem na świecie.Rozumiem twoją i podzielam twoją irytację. Niemniej jednak mdli mnie gdy w kontekście krucjat non stop wysłuchuję o zagrożeniu ze strony „cywilizacji islamskiej”, zupełnie tak, jakby na przełomie XI i XII wieku od doliny Indusu do wybrzeży Andaluzji rozciągał się jakichś Islamski Związek Radziecki, a nie sieć niezależnych i wzajemnie skonfliktowanych ze sobą krajów, których interesy i zasięg oddziaływania miały ściśle lokalny wymiar. A jak jeszcze słyszę jak się z ludzi pokroju Boemunda de Hauteville’a robi heroicznych obrońców chrześcijaństwa, to już naprawdę nie wiem, czy śmiać się, czy płakać... RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - zefciu - 22.06.2017 (22.06.2017, 10:01)Dwa Litry Wody napisał(a): Rozumiem twoją i podzielam twoją irytację. Niemniej jednak mdli mnie gdy w kontekście krucjat non stop wysłuchuję o zagrożeniu ze strony „cywilizacji islamskiej”, zupełnie tak, jakby na przełomie XI i XII wieku od doliny Indusu do wybrzeży Andaluzji rozciągał się jakichś Islamski Związek Radziecki, a nie sieć niezależnych i wzajemnie skonfliktowanych ze sobą krajów, których interesy i zasięg oddziaływania miały ściśle lokalny wymiar.Jednak sytuacja taka nie jest do końca stabilna. Zawsze może dojść do sojuszu lub do wybicia się jednego państwa na kalifat. Państwa europejskie też były niezależne i wzajemnie skonfliktowane. Więc jakim cudem doszło do krucjat? RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Ysa - 22.06.2017 (22.06.2017, 09:00)Socjopapa napisał(a): Jak konkretnie to miałoby wyglądać?Mówię, że byłoby łatwiej centralnie zarządzać gospodarką, ze względu na rozwój nauki i techniki, nie, że to dobre rozwiązanie na teraz. (22.06.2017, 09:00)Socjopapa napisał(a): Jesteś komunistką?Nie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Gargamel - 22.06.2017 (22.06.2017, 11:17)Rodica napisał(a): A tego, że szlachta i arystokracja budowała narodową tożsamość, tworzyła narodową kulturę materialną i duchową przez wieki, nie dowiesz się od syna chłopa. Rola kościoła jest w tym wypadku podrzędna. A biskupi to przepraszam skąd byli? Z chłopstwa? Czy może jednak ze szlachty? Pisząc, że "rola Kościoła była podrzędna w budowaniu narodowej tożsamości" wykazujesz się ogromną ignorancją. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Dwa Litry Wody - 22.06.2017 Zefciu Cytat:Jednak sytuacja taka nie jest do końca stabilna. Zawsze może dojść do sojuszu lub do wybicia się jednego państwa na kalifat.Na przełomie wieków XI i XII nic na to nie wskazywało. Kalifat Kordobański właśnie wyzionął ducha, Kalifat Abbasydów znajdował się pod kontrolą żrących się między sobą Seldżuków, zaś przytłoczeni wewnętrznymi niepokojami Fatymidzi ledwo stali na nogach. Cytat:Państwa europejskie też były niezależne i wzajemnie skonfliktowane. Więc jakim cudem doszło do krucjat?Normalnie – jeśli weźmiesz państwo (Cesarstwo Bizantyjskie) zainteresowane pozyskaniem niskopłatnej (przynajmniej w porównaniu do wojsk zaciężnych) siły zbrojnej za pomocą której mogłoby realizować swoje ambicje polityczne (rekonkwista Anatolii), dołożysz do tego: a) łebskich awanturników pokroju de Hautevillów, czy de Boulogne’a, b) fanatyków takich jak Emich, Volkmar, czy Gotszalk c) ideowców pokroju Godfryda de Bouillon’a czy Ademara Le Puy a wszystko to polejesz ideologicznym sosem upichconym przez ludzi o charyzmie Urbana II i podasz do stołu w atmosferze zbliżającego się końca pierwszego milenium to krucjata po prostu nie mogła się nie odbyć. Rzecz w tym, że gdyby nawet muzułmanie zdołali zdobyć się na podobny wysiłek i zorganizowali serię dżihadów w wyniku których np. na półwyspie Apenińskim ustanowiono by emirat Al-Rumu, to ich ostateczny rezultat byłby zapewne równie mizerny co w przypadku krucjat skierowanych do Ziemi Świętej. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ErgoProxy - 22.06.2017 O – Rodica pierniczy od rzeczy. Bez Kościoła nie byłoby Polski w ogóle, tylko granica Cesarstwa na Bugu i czesko-pruska gdzieś w okolicy Kruszwicy (ale mi się rymnęło!), bo Piastowie nie pozbieraliby się z rozbicia dzielnicowego. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ErgoProxy - 24.06.2017 Wiesz co, ja nie wiem, co aktualnie spaja Polaków z różnych ścian narodowych, ale myślę że głównie umiejętność posługiwania się językiem, rodzajem języka zbudowanego głównie ze spójek i partykuł. Kurwa kurwa, kurwa? Kurwa! Religii jako takiej w Polsce nie ma. Są pewne świeckie, stricte materialistyczne wzorce zachowania, typu że chodzi się w tych idiotycznych białych wdziankach, żeby dostać rower z przerzutką albo konsolę; ale duchowego przeżycia tego pierwszego w swoim życiu aktu teofagii – za grosz nie uświadczysz. Sam się zastanawiam, skąd oni tych ministrantów biorą. A, i w XVI wieku to była Litwa i Korona. Polski, tak jak ją dzisiaj rozumiemy, nie było i jeszcze długo jej miało nie być. Najpierw miała jeszcze stać się Rzplita, Sarmatia Serenissima, Dom Wspólny Nacji i Narodów. Jaka ona była, ta Sarmatia, taka była, ale była. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 24.06.2017 (24.06.2017, 20:49)ErgoProxy napisał(a): Religii jako takiej w Polsce nie ma. Są pewne świeckie, stricte materialistyczne wzorce zachowania, typu że chodzi się w tych idiotycznych białych wdziankach, żeby dostać rower z przerzutką albo konsolę; ale duchowego przeżycia tego pierwszego w swoim życiu aktu teofagii – za grosz nie uświadczysz. Sam się zastanawiam, skąd oni tych ministrantów biorą. E tam. Nie patrzysz to i nie widzisz ![]() To znasz? http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/faustyna.html RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ErgoProxy - 24.06.2017 What the hell am I reading. No dobra: przesadziłem w drugą stronę i składam niniejszym samokrytykę: są w Polsce ludzie autentycznie religijni, bynajmniej nie na zasadzie rodzynek w zakalcu. Tylko, kurtka, nie mówcie mi, że resentyment we mnie siedzi, bo jeszcze naprawdę uwierzę w to powołanie do kapłaństwa, w czym ani większego sensu duchowego, ani szczególnego wyzwania znaleźć nie potrafię. Tymi ręcyma się przed tym bronię, o. Wolę już niepokój duszy. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 25.06.2017 http://o-historii.pl/niedzielny-schabowy-i-inne-niepolskie-potrawy/ RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Gargamel - 25.06.2017 (25.06.2017, 00:06)Rodica napisał(a): No i schabowy. A skąd on się wziął to nie mam pojęcia. Sarmaci nie jedli świń tylko dziczyznę i pieczone ptactwo. Z Niemiec on się wziął, jak większość potraw uważanych przez Polaków za narodowe. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - fertenbitenhiy - 25.06.2017 (25.06.2017, 11:39)Gargamel napisał(a):(25.06.2017, 00:06)Rodica napisał(a): No i schabowy. A skąd on się wziął to nie mam pojęcia. Sarmaci nie jedli świń tylko dziczyznę i pieczone ptactwo. I tak też bywa Niemcy za to teraz uznają chyba kebaba, za swoją potrawę narodową Pierogi są gdzieś ze wschodu chyba i tak dalej. W sumie jakby się tak przyczepić, to chyba każda kultura dania dzisiaj typowe dla niej zapożyczyła od innej. No może poza tymi bardziej odizolowanymi.
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Żarłak - 25.06.2017 Skoro o jedzeniu mowa to zastanawia mnie, dlaczego żaden Polak nie wymyślił rodzimego fast-fooda? Jest w ogóle jakaś polska potrawa, która nadawałaby się do zaadaptowania do "budkowej formy dystrybucji"? A najśmieszniejszą akcją związaną z kebabem było otwarcie "narodowej budki z kebabem, na której pojawił się Marian Kowalski". Beka. (25.06.2017, 10:35)Sofeicz napisał(a): http://o-historii.pl/niedzielny-schabowy-i-inne-niepolskie-potrawy/ Czytając ten artykuł można dojść do wniosku, że na tej nieszczęsnej ziemi nie powstała oryginalna potrawa. Wszystkie tradycje z importu! RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - ErgoProxy - 25.06.2017 Żarłak napisał(a):Skoro o jedzeniu mowa to zastanawia mnie, dlaczego żaden Polak nie wymyślił rodzimego fast-fooda?A to zapiekanka niepolska jest? W Rosji mówią na to "canoe". |