![]() |
|
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16) +--- Wątek: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? (/showthread.php?tid=12759) |
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Baptiste - 04.06.2017 Widzę, że próbujesz to wszystko sprowadzić do strachu, a zapominasz o tym, że działanie intencjonalne wiąże się z reakcją silnego gniewu. Nie żalu, nie strachu, ale także gniewu. Wiąże się z chęcią odebrania satysfakcji sprawcom i ich kibicom, wiąże się z szerszą gamą negatywnych uczuć. Ja zawsze mocniej się wkurzam na tego kto wyrządził mi krzywdę intencjonalnie niż z powodu głupoty lub niechcący. Dlatego większe poruszenie (także medialne) ze względu na intencjonalnie wydarzenia jest jak najbardziej normalne, ponieważ bardziej zakłóca homeostazę psychiczną. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - fertenbitenhiy - 05.06.2017 Tutaj wcale nie chodzi o strach czy gniew, choć te emocje się pojawiają, to ich powód jest jak najbardziej racjonalny co właśnie próbuję usilnie wytłumaczyć. W przypadku wydarzeń B z mojego przykładu nie chodzi o to, że straciłeś jeden punkt. Ten punkt nie jest na tyle istotny co to, że ktoś nie gra z tobą uczciwie. To się liczy, bo już wiesz, że z taką osobą nie warto grać. Nasze interakcję w społeczeństwie też można traktować jako grę. Bardziej skomplikowaną, ale jednak. Tak więc pieniądze mają wartość, bo wszyscy gramy w tą samą grę, gdzie nadajemy im wartość według reguł tej gry. Podobnie jak zatrzymujesz się kiedy radiowóz daje ci sygnał do zatrzymania. Tak więc do pewnego stopnia można rozpatrywać nasze wszystkie interakcję jako grę. Każdy z nas ma ustalone i wpojony na etapie wychowania zestaw zachowań, które wykonujemy i których oczekujemy od innych. Teraz jednak wprowadzamy do naszej populacji grupę osób, która nie gra w tą samą grę. Wysadzają się, tworzą no-go zones, zajmują się przestępczością, gwałcą itp. itd. Nawet jeśli nie jest to na wielką skalę, to widzimy, że takie osoby stanowią zagrożenie dla naszej gry, bo "oszukują". Ludzie bardzo, ale to bardzo nie lubią oszustów. I nie jest to nieracjonalne. Jest to jak najbardziej racjonalne, bo jeśli będzie ich wystarczająco wiele, to gra (czyli normy, prawa i ogólnie ład społeczny) do których jesteśmy przyzwyczajeni przestanie istnieć. Pojawi się chaos i po krótkim czasie nowa gra. Gra podobna do tej na bliskim wschodzie pod pewnym względami. Tak więc sprzeciw przeciwko importowaniu masowo imigrantów, którzy nie potrafią grać w naszą grę, co okazują między innymi poprzez terroryzm, jest aktem mającym na celu ochronę prawa i porządku, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Jeśli uważasz obronę tych wartości za irracjonalny strach, to w sumie nie mamy już o czym rozmawiać. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.06.2017 https://wiadomosci.wp.pl/przerazajace-relacje-swiadkow-ataku-w-londynie-krzyczal-zabij-mnie-zabij-6135171934849153a Cytat:- Ludzie wychodzili z meczetu, a ciężarówka wjechała prosto w nich. Widziałem jak ranni leżeli na chodniku. Wszędzie było dużo krwi - powiedział jeden ze świadków zamachu terrorystycznego, który miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek przy ulicy Seven Sisters Road w północnym Londynie. Tym razem jakiś Anglik wjechał w muzułmanów wychodzących z meczetu. Na stronie jest filmik jego pochwycenia. Szkoda, że zniżył się do poziomu islamistów i rozjechał bezbronnych ludzi. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/w-londynie-furgonetka-wjechala-w-grupe-ludzi,749935.html Cytat:Jedna osoba nie żyje, a 10 zostało rannych (http://www.tvn24.pl) Ciekawe czy teraz będą się nawzajem nakręcać przeciw sobie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.06.2017 Ciekawe, czy też będą ruski rok deliberować czy to był incydent. Chyba nie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - fertenbitenhiy - 19.06.2017 Multikulti w praktyce. Ciekawe czy będzie to prowadzić do jeszcze większej eskalacji kłopotów z mniejszością islamską? W sumie smutna sprawa, że do tego doszło. W ludziach budzą się najgorsze instynkty. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.06.2017 (19.06.2017, 08:33)lumberjack napisał(a): Ciekawe czy teraz będą się nawzajem nakręcać przeciw sobie. No pewnie że tak. Pisałem o tym przy okazji Charlie Hebdo. Co radykalniejsi już stwierdzają że skoro oni nas (wpisz dowolną grupę) atakują, to my ich też możemy. Spirala będzie się nakręcać... Czekam na wysyp kolejnych Breivików. Najciekawiej się zrobi jak dwa fronty zaczną się otwarcie nienawidzić, bo poprawność polityczna przestanie być forsowana. Dzisiaj już widać że politpoprawność rządzi jedynie w pewnym paśmie mainstreamu, a coraz bardziej przebijają się media, które tą poprawność podłamują. A jak już wszystko zacznie trzeszczeć od napięć, to wtedy nawet normalni ludzie zaczną się po którejś ze stron opowiadać, chwilowo to większości to nic nie obchodzi, ale przecież z pewnością zacznie się narracja, "kto nie jest z nami, ten przeciw nam". A potem to już z górki, otwarta wojna domowa i powrót apartheidu, próba likwidacji gett i kolejne ataki, napaści, rozboje. Z obu stron. Czekam na akcje typu "Nie kupuj u Araba", "Zatrudnię tylko białych, heteroseksualnych mężczyzn" itd. Musi nastąpić wyraźny podział na dwie grupy. A nawet zbiory. W sumie to chciałbym myśleć że ludzie nie sa tak głupi jak ich przodkowie, ale raczej marne widoki są na to. Kiedyś za całe zło tego świata odpowiadali Żydzi, zaradni, inteligentni, ambitni, a do tego izolujący się, wymarzona grupa żeby skoncentrować na niej zawiść mas, uosobienie wszystkiego czego chciał przeciętny europejczyk. Wtedy znalazł się kozioł ofiarny, to demagodzy sobie znaleźli rozwiązanie dwóch palących ich kwestii. Dzisiaj, uosobieniem wszystkiego czego chce przeciętny europejczyk jest muzułmanin. Robią co chcą i żyją z socjalu. Ziszczenie pragnień całych pokoleń. Znalazł się kolejny kozioł ofiarny, i pewnie będzie powtórka z rozrywki. Ludzie są jak chorągiewki na wietrze. Tam się obracają gdzie wiatr ich skieruje, sami z siebie się nie zastanowią czy to co słyszą ma ręce i nogi, o sensie już nie wspomnę. Ale takie życie. Na szczęście u nas problemu nie ma. Chociaż w sumie obojętność też nie jest dobra, fajny głos w sprawie: http://info.wiara.pl/doc/3988860.To-nas-nie-dotyczy RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - znaLezczyni - 19.06.2017 Cytat:Na szczęście u nas problemu nie ma. Naprawdę? Wręcz przeciwnie. W Polsce problem jest - i to odwrotnie proporcjonalny do liczby muzułmanów. Powiedziałabym nawet - dużo bardziej w Polsce, niż w krajach, gdzie muzułmanie mieszkają. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.06.2017 (19.06.2017, 10:15)Sofeicz napisał(a): Ciekawe, czy też będą ruski rok deliberować czy to był incydent. No wlasnie, co ciekawe, w mediach od razu bylo wiadomo, ze to nie incydent, lecz atak terrorystyczny. W dodatku uslyszalem, ze zamachu dokonal bialy Brytyjczyk. No heloł, myslalem, ze media nie patrza na kolor skory... (19.06.2017, 12:11)Sir Galahad napisał(a): A potem to już z górki, otwarta wojna domowa i powrót apartheidu, próba likwidacji gett i kolejne ataki, napaści, rozboje. Z obu stron. Czekam na akcje typu "Nie kupuj u Araba", "Zatrudnię tylko białych, heteroseksualnych mężczyzn" itd. Musi nastąpić wyraźny podział na dwie grupy. A nawet zbiory. W sumie to chciałbym myśleć że ludzie nie sa tak głupi jak ich przodkowie, ale raczej marne widoki są na to. Oby nie bylo tak jak piszesz. Te wszystkie ataki nie maja wg mnie sensu, a Anglicy zniza sie tylko do poziomu terrorystow. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.06.2017 III zasada mechaniki Newtona - aż dziwne, że tak późno. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - znaLezczyni - 19.06.2017 W Polsce jest (histeryczna) reakcja bez akcji. Histeria najlepszą obroną, nawet jeśli zagrożenia nie ma. Pohisteryzować i popluć jadem zawsze warto - a w każdym razie niektórzy się w tym realizują. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.06.2017 (19.06.2017, 15:09)znaLezczyni napisał(a):Cytat:Na szczęście u nas problemu nie ma. To że pod wpływem medialnej propagandy, Polakom wydaje się że jest u nas muzułmanów 70 razy tyle ile w rzeczywistości, nie sprawi że oni nagle się pojawią. Nawet jak powstanie Ruch Oporu Przeciw Arabom (w skrócie ROPA) to nie będzie miał kogo atakować. Nigdy nie wyjdzie to poza jakieś bandyckie incydenty, bo 0,1 procenta społeczeństwa jaki stanowią u nas muzułmanie raczej się nie powiększy. A i tak większość to Tatarzy, którzy mają dobry PR, więc problemu ataków raczej nie będzie. (19.06.2017, 15:29)lumberjack napisał(a): Oby nie bylo tak jak piszesz. Te wszystkie ataki nie maja wg mnie sensu, a Anglicy zniza sie tylko do poziomu terrorystow. I co z tego? Teraz to tylko patrzeć jak powstanie artykuł o komentarzach w internecie po tym zamachu, w którym autor będzie przytaczał cytaty typu: "I dobrze im tak", "Oko za oko" itd. A kolejne animozje będą rosły w całkiem żwawym tempie, podlewane medialnym sosem żyjącym z rewelacji i niedopowiedzeń. Najlepsza dla terrorystów byłaby akcja odwetowa typu za jednego naszego, zginie dwóch waszych. Wtedy to juz tylko czekać aż to wybuchnie. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.06.2017 (19.06.2017, 17:02)Sir Galahad napisał(a): I co z tego? A to, że uważam, że jesteśmy lepsi od nich i powinniśmy się od nich lepiej zachowywać. Wjeżdżanie w bezbronnych allahów koliduje z rozumianą po europejsku wartością honoru. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.06.2017 Ale wiesz że "my" jako Europejczycy to szeroki zbiór i raczej mało jednorodny do tego? Przecież nie masz zmobilizowanych mas, tylko setki osób, które z różnych powodow sieją nienawiść. Ale wszystko wskazuje na to że co zasiane to będzie zebrane. I obie strony będą stosować te same praktyki. I na razie to jest walka grupek z grupkami. Dzięki takim akcjom te grupki stopniowo się powiększają i nie wiem jak miałoby to zostać zatrzymane. Wiadomo że ideałem byłoby gdyby walka odbywała się na ubitej ziemi, w myśl rycerskich zasad. A już cudownie by było gdyby konflikty były rozwiązywane poprzez debatę i stały dwustronny dialog. Ale rycerze nie wjeżdżają w tłumy autami, nie atakują cywilów a już zwlaszcza nie mordują niewinnych ludzi. Także obie strony są siebie warte, niestety. To chyba Nietzsche napisał że fanatyzm to jedyna siła do której dostęp mają słabi i niepewni. I na razie to oni tą pożogę rozniecają. Więc ja obstawiam że to tylko początek eskalowania. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.06.2017 Problemem jest też to, że 'MY' wjeżdżamy 'IM' każdego dnia setkami dronów, rakiet i bomb. Tego nie można zbyć zdawkowym, kolonialnym wykrętem. Musimy zdobyć się na wysiłek zrozumienia, jak ONI myślą. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Iselin - 19.06.2017 Sir Galahadzie, ale lumber ma rację. Poza tym większość "allahów" naprawdę jest niewinna, a część nawet integruje się i żyje po europejsku, ale jeśli będą dostawać sygnały, że cokolwiek zrobią, dla Europejczyków zawsze będą wrogami, to dużo ich zradykalizuje się rzeczywiście, zwłaszcza jeśli ich radykalni wyznawcy otworzą przed nimi ramiona. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 19.06.2017 No i ja się z Lumberem zgadzam że powinniśmy być lepsi. Co wiecej jesteśmy lepsi. Sęk w tym że to nie My prowadzimy walkę i nie My odpowiadamy na ataki. Ci którzy odpowiadają będą radykalizować coraz większe rzesze, a jak to się kończy to mamy setki przykładów. Sof Przecież wojska EURO-USA są tam z reguły dlatego że Oni sami siebie szlachtowali i szlachtują, a że utrudniało i utrudnia to działanie gospodarek państw EURO-USA to i konieczne było wytłumienie agresji przez najazd z zewnątrz. Interesy są wieczne. A w tamtych społeczeństwach istnieje i klanowość i vendetta i radykalizm i mesjanizm i silne zamknięcie we własnej grupie wyznaniowej... To zawsze będzie mieszanka wybuchowa RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 19.06.2017 (19.06.2017, 22:47)Sir Galahad napisał(a): Sof A niech się szlachtują we własnym gronie - nic nam do tego. Wpieprzanie się w nieswoje sprawy i uszczęśliwianie innych na siłę i naszą modłę jest lekko chore. To całe gadanie o misji wk... mnie niepomiernie. Musimy jasno sobie powiedzieć - jesteśmy takimi samymi skurwielami, tylko zabawki i organizację mamy lepsze. Oni stosują terror amatorski, a my profesjonalny. RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - lumberjack - 19.06.2017 (19.06.2017, 20:57)Sir Galahad napisał(a): Ale wiesz że "my" jako Europejczycy to szeroki zbiór i raczej mało jednorodny do tego? Ok, ale istnieje szereg podobieństw. (19.06.2017, 20:57)Sir Galahad napisał(a): Przecież nie masz zmobilizowanych mas, tylko setki osób, które z różnych powodow sieją nienawiść. Ale wszystko wskazuje na to że co zasiane to będzie zebrane. I obie strony będą stosować te same praktyki. I na razie to jest walka grupek z grupkami. Dzięki takim akcjom te grupki stopniowo się powiększają i nie wiem jak miałoby to zostać zatrzymane. Też nie wiem, ale wiem, że można temu zapobiec w miejscach gdzie jeszcze takich grupek nie ma. (19.06.2017, 20:57)Sir Galahad napisał(a): Wiadomo że ideałem byłoby gdyby walka odbywała się na ubitej ziemi, w myśl rycerskich zasad. Mi nie chodzi o jakieś tam rycerskie nadęte zasady. Chodzi tylko o niezabijanie bezbronnych ludzi. (19.06.2017, 22:05)Sofeicz napisał(a): Problemem jest też to, że 'MY' wjeżdżamy 'IM' każdego dnia setkami dronów, rakiet i bomb. Ale komu wjeżdżamy konkretnie? Jeśli jakiś Arab urodził się już we Francji, a Francja bombarduje jakieś isisowskie lokacje, to ona wjeżdża mu czy on wjeżdża im? (19.06.2017, 22:05)Sofeicz napisał(a): Tego nie można zbyć zdawkowym, kolonialnym wykrętem. Czy mógłbyś podać jakąś definicję ONYCH, żebym wiedział o kogo dokładnie ci chodzi?
RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Fanuel - 20.06.2017 (19.06.2017, 23:46)Sofeicz napisał(a):(19.06.2017, 22:47)Sir Galahad napisał(a): Sof Ale przecież napisałem że te ich wojny plemienne przeszkadzają w interesach, w zdobyciu tanich surowców np. A kulturę mają taką że koniec końców zawsze będą się szlachtować i mnie niepomiernie dziwi to zaskoczenie ich próbami utrzymania własnych tradycji na terenach gdzie się przenoszą. A co do misyjności to przecież nikt poza jednostkami nie wierzy że to misje humanitarne. (19.06.2017, 23:52)lumberjack napisał(a): Ok, ale istnieje szereg podobieństw. Między europejczykami i islamistami też. Więc? Cytat:Też nie wiem, ale wiem, że można temu zapobiec w miejscach gdzie jeszcze takich grupek nie ma. No wtedy wystarczy albo nie wpuszczać, albo wpuszczać na warunkach wymuszajacych integrację. Wielkiej filozofii w tym nie ma. A w rejonach gdzie baza do budowania animozji jest, trzeba poluzować cugle i wymusić interakcje społeczne. Jak się ludzie poznają to potem trudniej ich nastawiać przeciw sobie. Chociaż to i tak niewiele pomoże w sytuacji gdy jedna grupa będzie drugiej zazdrościła... Cytat:Mi nie chodzi o jakieś tam rycerskie nadęte zasady. Chodzi tylko o niezabijanie bezbronnych ludzi. A o tym to pisałem ze dwa posty wcześniej. Tu nie walczą rycerze tylko fanatycy. Czego oczekujesz? Sprawiedliwości? Dialogu? Poczucia honoru? Bez jaj. Toż to hołota zwykła. Pospolici tchórze. Myślisz że w regionie gdzie ludzie mieliby możliwość łatwego ich unieszkodliwienia jakieś ataki by były? RE: Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem? - Sofeicz - 20.06.2017 (19.06.2017, 23:52)lumberjack napisał(a): Czy mógłbyś podać jakąś definicję ONYCH, żebym wiedział o kogo dokładnie ci chodzi? Bez urazy Lumber ale ty najlepiej powinieneś wiedzieć, bo cały czas stosujesz silne etykietowanie. |